Nie chcę nic mówić, ale właśnie mija...
40. rocznica ukazania się pierwszej części z serii The Dark Knight Returns. Tak, 5 lutego 1986 roku debiutowała pierwsza z czterech historii tworzących całość.

Świetny komiks, ale każdy to w sumie wie. Należy on do jednego z najwspanialszych okresów amerykańskiego komiksu (po latach doceniłem również bardzo klimatyczne komiksy z Batmanem z lat siedemdziesiątych, no i, rzecz jasna, z lat dziewięćdziesiątych). Ma wszystko co miały wówczas ambitniejsze komiksy, które wówczas powstały: mrok, poważniejszą i bardziej realną fabułę, świetne teksty i wspaniałą narrację.
Myślę, że liczba wątków pokazanych w TDKR obecnie by została rozwałkowana przez żądnych pieniędzy włodarzy przemysłu wydawniczego na o wiele więcej numerów niż te cztery. Frank Miller umieścił tu tyle ciekawych historii, że obecnie mało kto jest w stanie wpaść na 1/4 tych oryginalnych pomysłów. To się po prostu czyta! I jest dalej super!
40. rocznica ukazania się pierwszej części z serii The Dark Knight Returns. Tak, 5 lutego 1986 roku debiutowała pierwsza z czterech historii tworzących całość.

Świetny komiks, ale każdy to w sumie wie. Należy on do jednego z najwspanialszych okresów amerykańskiego komiksu (po latach doceniłem również bardzo klimatyczne komiksy z Batmanem z lat siedemdziesiątych, no i, rzecz jasna, z lat dziewięćdziesiątych). Ma wszystko co miały wówczas ambitniejsze komiksy, które wówczas powstały: mrok, poważniejszą i bardziej realną fabułę, świetne teksty i wspaniałą narrację.
Myślę, że liczba wątków pokazanych w TDKR obecnie by została rozwałkowana przez żądnych pieniędzy włodarzy przemysłu wydawniczego na o wiele więcej numerów niż te cztery. Frank Miller umieścił tu tyle ciekawych historii, że obecnie mało kto jest w stanie wpaść na 1/4 tych oryginalnych pomysłów. To się po prostu czyta! I jest dalej super!


:






To nic fajnego, ciężko się przemóc do jakiejkolwiek aktywności. Mam nadzieję, że u niego jest lepiej. Warto nawet na siłę zacząć robić coś co sprawiało kiedyś satysfakcję. Udzielanie się na Forum chyba mogłoby być czymś takim.