Aktualności:

,,Batman: Detective Comics, Tom 5: Gothamski nokturn: Akt III" od 25 lutego.

Menu główne

Loza Kontestatorów

Zaczęty przez Mel, 15 Maj 2008, 02:41:28

Crowridd

#525
Ciekawe, jak to zostałoby przetlumaczone, żeby miało taki sam wydźwięk

Post-Crisis Moench - problem narkotyków w szkole Todda (jeszcze cyrkowego).


Rado

"Czółko! Chcesz się dzisiaj spizgać?"

Crowridd

Bardzo dobrze; dostateczny.

MJ

Nie no bardziej chodzi o grę słów chyba  :P powiedzmy coś takiego : "Haju, czy chcesz być na hej tej nocy?" Tylko trzeba przyznać że nie brzmi to tak dobrze bo nie jest idealnym odpowiednikiem brzmieniowym.
Codziennie nie wypada mój dzień, niezmiennie chce wyjść z mroku lecz mrok nie chce wyjść ze mnie...

OokamiG

#529
Blanka, chcesz wieczorem przywitać blanta?

Jeszcze tak mi się skojarzyło:

Crowridd

Miała na imię Rena, i to ona pisała do Todda, więc by nie przeszło.
Ale pomysły fajne

Crowridd

Nie wiedziałem, gdzie to wrzucić


Woland

Cytat: Crowridd w 09 Listopad  2025, 15:16:17Nie wiedziałem, gdzie to wrzucić



Fajny smaczek! Czyżby Legion samobójców żył w świadomości polskich widzów? Albo uczestnik zaznajomiony po prostu z komiksami.

They don't know what you're doing. Babe, it must be art

Crowridd

Babka nie wiedziała i wzięła publiczność, która zagłosowała poprawnie (95%). Mówiła, że zna bardziej Iron Mana. Tak się kończy oglądanie Marvela

Johnny Napalm

Ciekawe. Zna bardziej Iron Mana. :D  W Polsce to jest chyba naprawdę jakaś wąska nisza ludzi, którzy znają przeciwników Iron Mana.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Crowridd

Ja nie znam żadnego

Mówiła, że pozostałych bohaterów słabo kojarzy, a Iron Mana pewnie gdzieś widziała :)

Crowridd


Johnny Napalm

To niesamowite, że w tym roku mija już 30 lat od momentu, kiedy w Polsce pojawił się numer 1/96 Batmana od TM-Semic z kultową okładką Kelley'a Jonesa.



W swoim czasie zrobiłem swoją przeróbkę okładki, ale obecnie się jej nieco wstydzę z powodu i infantylności pomysłu, jak i sposobu wykonania. Ale co tam  ;D :



W każdym razie, bez tego kultowego numeru Batmana ze stycznia nie byłoby aż tak wielkiego zainteresowania tą postacią i jego przeciwnikami w przyszłości.

Pamiętam to oczekiwanie na każdy kolejny numer. Co dalej będzie z Batmanem? Kim właściwie jest ten Bane? Takie pytania człek wówczas sobie zadawał. Mega nostalgiczne czasy. Komiksy były wtedy jednak dosyć drogie, w związku z tym czekałem dodatkowy miesiąc aż pojawią się zwroty i będzie je można kupić w rozsądnych cenach. Zresztą, nie pamiętam czy wtedy już dostawałem kieszonkowe. W każdym razie wspominam ten numer bardzo dobrze, chociaż moja recenzja już nie była taka dobra. Jednak jak człowiek go przeanalizuje bez sentymentów, to ma on swoje wady:
Recenzja numeru 1/96

Ważne, żeby wady nie przesłoniły nam zalet.  ;)
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...