(Doceniam Twoją pewność, że to czytałem)
Dla mnie najsłabszy z tych wszystkich Keitha. Sporo się dzieje z perspektywy pewnej dziewczyny, która poznaje Batmana - może to być nudne dla niektórych. Tutaj chodzi o coś innego niż walka, ale mimo wszystko główne zagrożenie jest raczej takie sobie.
No, ale to w końcu Sam Keith. Jeśli komiks jest do kupienia w dobrej cenie, to można brać, bo wg mnie rysunki dają radę. Komisarz Gordon nigdy nie miał dłuższej grzywki.
Dla mnie najsłabszy z tych wszystkich Keitha. Sporo się dzieje z perspektywy pewnej dziewczyny, która poznaje Batmana - może to być nudne dla niektórych. Tutaj chodzi o coś innego niż walka, ale mimo wszystko główne zagrożenie jest raczej takie sobie.
No, ale to w końcu Sam Keith. Jeśli komiks jest do kupienia w dobrej cenie, to można brać, bo wg mnie rysunki dają radę. Komisarz Gordon nigdy nie miał dłuższej grzywki.







