No, Simpsonowie na Pulsie okropni byli - co nie zmienia faktu, ze glos Jokera ?le dobrano. Brak mu tej demoniczności pomieszanej z radosnym szale?stwem. Dla mnie najlepszym Jokerem pozostanie Hamill.
Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.
Pokaż wiadomości Menu

) filmu Nolana bedzie doskonalą okazją, do napisania czegoś na forum. A wiec tak: "Mroczny rycerz" zaraz po obejrzeniu trafil na liste moich ulubionych filmów. Dlaczego? Po pierwsze, jest znakomicie zagrany. Świetny Bale (ach, ten jego glos), równie dobrzy Gary Oldman i Aaron Eckhart, nieco gorsza Maggie, ale daje rade. Wszyscy jednak bledną gdy zestawi sie ich z Ledgerem. Dalczego? Otoz Joker w wykonaniu Ledgera to uosobienie chaosu i anarchii - dokladnie taki Joker, jaki powinien w tym filmie byc. Duzo mówiono o pośmiertnej nominacji do Oscara dla Ledgera - ja myśle, ze nominacja to minimum, by uhonorowac jego znakomitą gre. Film jest równiez świetnie wyrezyserowany (brawa dla Nolana) i ma wspaniale zako?czenie. Ma niestety male mankamenty. Po pierwsze: miejscami odnosilem wrazenie, ze za malo jest Wayne'a, a za duzo Denta, Dawes, Gordona - nie przeszkadza to specjalnie w oglądaniu, ale mozna by bylo poświecic wiecej miejsca samemu Wayne'owi i jego zyciu prywatnemu. Przyczepie sie równiez do muzyki - w sumie to powtórka z BB (nie zmienia sie co prawda czegoś, co jest dobre, ale...).. Generalnie "Mroczny rycerz" jest filmem rewelacyjnym, który warto zobaczyc, nawet jeśli nie jest sie fanem Batmana. Moja ocena to 9/10.
