17 maj 2021, 20:59:42

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Nasze recenzje komiksów z Batmanem

Zaczęty przez Juby, 19 lipiec 2009, 22:01:54

Mel

Po drugie wspomniałeś też, że to twoje zdanie. Zresztą, to nawet dobrze, bo przynajmniej nie tańczysz jak Ci zagra DC, a "Killing Joke" też nie musi być podmiotem kultu, bo po prostu nieco się mija z twoim gustem. Proste. I nie widzę konieczności przekreślania Moore'owskiego fandomu pod rozpatrzeniem ostrej zawiści, Kelen ;)

kelen


Mel

22 lipiec 2009, 16:26:07 #17 Ostatnia edycja: 22 lipiec 2009, 16:59:34 by Mel
No coś ty! Ja też.


Idziemy na oranżadę?;)

Ale wracając, Juby...Też "Killing Joke" nie stawiam na pierwszym miejscu, mimo że jest to najlepszy Jokerowy komiks jaki ujrzał światło dzienne. Może powiem tak, że nie zaliczam go do żadnej kategorii, bo jest ZA DOBRY ;D

El Cornetto

Juby, trafiłeś u mnie na czarną listę. Choć przyznam Ci, że masz jaja chłopcze bo podniosłeś rękę na dzieło boskie - innymi słowy narysowałeś Mahometa na ścianie meczetu - i dlatego Ci daruję :]

(A)nonim

No jak na możliwości Moore'a KJ jest komiksem średnim. A i tak jest jednym z najlepszych komiksów z Batmanem.
Jestem Jen. Najpierw chciałabym założyć panu te rękawiczki. Sondaże mówią, że wyborcy lubią palce.

Juby

Cytat: El Cornetto w 22 lipiec  2009, 20:05:11
Juby, trafiłeś u mnie na czarną listę.

Kaczyński powiedział do mnie coś podobnego, tyle że tam chyba trafiłem na krótką listę. ;D

Cytat: El Cornetto w 22 lipiec  2009, 20:05:11
Choć przyznam Ci, że masz jaja chłopcze bo podniosłeś rękę na dzieło boskie - innymi słowy narysowałeś Mahometa na ścianie meczetu - i dlatego Ci daruję :]

Thaks Cornetto. Zobaczymy jaka będzie reakcja, jak za parę recenzji znowu napiszę, że wolę pewien komiks od KJ, bo nie jest on tak wysławiony. ;)


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

El Cornetto

CytujNo jak na możliwości Moore'a KJ jest komiksem średnim.
Heh, Moore też twierdzi, że to jego najsłabszy komiks i ma pretensje do DC, że wprowadzili go w błąd, gdyż on pisał ten komiks jako normalną zeszytówkę a oni wydali to jako graphic novel. Jak sam twierdzi, gdyby od początku to wiedział KJ byłby dwa-trzy razy dłuższy.

Juby

28 lipiec 2009, 09:34:14 #22 Ostatnia edycja: 25 kwiecień 2011, 09:31:14 by Juby
Cytat: El Cornetto w 23 lipiec  2009, 12:36:58
Heh, Moore też twierdzi, że to jego najsłabszy komiks i ma pretensje do DC, że wprowadzili go w błąd, gdyż on pisał ten komiks jako normalną zeszytówkę a oni wydali to jako graphic novel. Jak sam twierdzi, gdyby od początku to wiedział KJ byłby dwa-trzy razy dłuższy.

I właśnie to wymieniłem jako jeden z jego minusów... ;D

Posted on: 23 Lipiec  2009, 13:32:59


BATMAN #4
"Anarch w Gotham: cz. 1 - Listy do redakcji"
"Anarch w Gotham: cz. 2 - Fakty o nietoperzach"




Równie dobry, jak nie lepszy komiks od "Śniegu i lodu". Rysunki te same więc chyba nie muszę ich komentować, bo jak dla mnie są po prostu świetne. Bardzo podoba mi się Batmobil, którego Batman, miał w kilku (w tym także) komiksach wydanych przez TM-Semic. Historia opowiadana na tych 52 stronach jest bardzo fajna, szczególnie podoba mi się moment, kiedy jednocześnie pokazują śniadanie Wayne'a i tego Blondyna. Jednak komiks byłby niczym gdyby nie świetny czarny charakter. Anarch przypomina mi "V", zresztą nie tylko z wyglądu, ale także jego zachowanie. Wprawdzie trochę się wściekłem jak okazało się, że jest nim nastolatek, ale to nie popsuło mi całego spojrzenia na komiks. Mówiąc szczerze to widziałbym Anarcha jako pobocznego wroga w trzecim film Nolana, oczywiście bardziej urealnionego (22 letni student zamiast nastolatka). Podsumowując, komiks uważam za dobry, i nadal lubię do niego wracać, szczególnie ze względu na fajne zakończenie, rozmowy Batmana i Gordona na dachu komisariatu. ;)
Recenzja: Juby   



"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Mel

Czemu? Bo:
1.Mają inne zajęcia.
2.Mają inne zajęcia głównie przez wakacje
3.Recenzje są na stronie głównej Batcave
4.Mają inne zajęcia.
5.Siedzę na Mad Love (bardzo damski komiks nawet), bo chyba miło będzie tak opublikować metrową recenzję "z punktu widzenia czytelniCZKI".

kelen

Ja chetnie bym cos napisal, tylko, ze aktualnie nie ma mnie w domu i nie mam dostepu do swojego zbioru. No chyba, ze mam skopiowac swoje recki z BC i je tu dac

Leon Kennedy

Z BC to raczej nie, bo każdy może sobie wejść i je tam przeczytać ;). Więc jest to zbędne... :P. Co do mnie... to może jak bedę miał więcej czasu, ale nie będzie to wcześniej jak pod koniec wakacji.

Leon Kennedy

Komiksu dawno nie czytałem, ale wydaje mi się, że i w nim Bane jest ukazany równie tandetnie jak w filmie. Zerowa poprawa...

Juby

10 sierpień 2009, 08:54:30 #27 Ostatnia edycja: 25 kwiecień 2011, 09:34:13 by Juby
BATMAN #5
"Śmieci"

"Demoni ulicy"




Pierwsza część komiksu jest niezła. To takie krótkie połączenie dnia z życia śmieciarza (który ma kłopoty z konkurencją) z synem (który piszę do szkoły pracę o śmieciach), oraz dnia Bruce'a Wayne'a, który umawia się na randkę z Vicki Vale. Jej wystąpienie to dla mnie duży plus dla komiksu, ale ogólna fabuła, którą wyżej przedstawiłem jest raczej słaba. Oczywiście w komiksie nie ma za dużo Batmana i mało on robi (co jest kolejnym dużym, minusem), ale końcowa akcja na wysypisku jest imponująca i nadrabia braki (poruszająca śmierć 13 letniego chłopca, poszatkowanie jednego z bandziorów w śmieciarce), za co lubię ten komiks i nie uważam za totalnie zepsuty. :)

Druga część to już denna historyjka. Dzieciaki, które kradzieżami próbują zaciągnąć się do gangu "demonów", zostają przyłapani przez Batmana. Ten wyobraża sobie swoje życie jako 12 latka w retrospekcjach, i postanawia pomóc nieletnim wandalom. Pomaga im zarówno jako Batman, oraz jako filantrop Bruce Wayne, a na końcu stoi sobie uśmiechnięty na dachu budynku, gdzie powiewa patriotycznie amerykańska flaga (tragiczne zakończenie) Na domiar wszystkiego Batman, tak jak w "Śnieg i lód" chodzi po mieście jeszcze za dnia (spotkanie z dyrektorem szkoły w czasie wczesnego zachodu). Jedyny plus tej historii to uwielbiane przeze mnie rysunki (choć nawet na chwilę nie pojawił się Batmobil). :P
Recenzja: Juby   



"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

kelen

Podziele się swoją recenzją komiksu, którego juz poddawał opinii Juby.


Muszę przyznać, że komiksowa adaptacja filmu Burtona jest naprawdę porządnym komiksem.

Mimo że film oglądałem bardzo dużą ilość razy, to komiks był dla mnie bardzo przyjemny w odbiorze i pozwolił przeżyć historię filmu w inny sposób. Pod względem fabularnym wszystko jest w porządku. O'Neil przedstawił wszystkie najważniejsze sceny z filmu oraz dostaliśmy coś, co każdy fan filmu Burtona chciałby zobaczyć - nie wykorzystane sceny z produkcji. Co prawda w komiksie znajdujemy tylko jedną konkretną scenę, ale jest na tyle ciekawa i zabawna, że powinna zadowolić każdego.

Na największą pochwałę zasługują zdecydowanie rysunki Jerry'ego Ordwaya, który spisał się znakomicie, jeśli chodzi o przeniesienie wyglądu postaci z filmu i przede wszystkim - lokacji. Gotham, jak i inne miejsca, jak biuro Grissoma czy też Axis Chemicals wypadły świetnie i zostały dobrze odwzorowane. Żałuje, że nigdy nie wpadnięto na pomysł, by powstało kilka komiksów z Batmanem osadzonych w realiach filmów Burtona. Byłby to z pewnością ciekawy eksperyment.

Warto również wspomnieć o ciekawej pierwszej stronie komiksu, która dosłownie pokazuje "wciągnięcie" się w film.

Ocena: 5,5 nietoperka

vincent

12 wrzesień 2009, 00:48:22 #29 Ostatnia edycja: 12 wrzesień 2009, 01:04:10 by vincent
Ostatnio sobie po raz kolejny przeczytałem Batman vs Predator (ostatni raz to było jakieś 8 lat temu, zgubiłem te świetne wydanie, jak byłem na wakacjach.. płaczę do dziś), żeby zobaczyć, czy sentyment i silne wrażenie, jakie zrobił na mnie ten komiks, gdy byłem brzdącem pozostały, i czy odbiorę ten ładunek emocji w taki sam sposób.
Powiem tak: komiks gniecie swoim klimatem.
Mroczna, ciężka i duszna atmosfera otacza ze wszystkich stron i nie chce wypuścić. Dobry scenariusz, świetne rysunki (chociaż musiałem się do nich ponownie przyzwyczaić) i sam fakt, że Batek stanął twarzą w mordę z Predatorem (do którego również mam silny sentyment z dzieciństwa - się katowało stare vhsy z alienami i predatorami) sprawiają, że miałem świetną zabawę odświeżając sobie ten tytuł.
Świetna akcja, gdy Batman zostaje po raz pierwszy poharatany przez monstrum.
Mój ulubiony rysunek to ten, na którym Batman stoi naprzeciwko Predatora (jak ktoś czytał to na pewno kojarzy o co chodzi) - własnie ten rysunek TM-Semic wykorzystało do reklamy tego wydania specjalnego w regularnych tytułach.


5,5 z czystym serduchem.

Wielka szkoda, że Batman vs Predator II i III nie trzymają już tak wysokiego poziomu (chociaż II jeszcze daje radę, to III jest po prostu słaba).

PS. Świetny motyw z pułapką w jaskini. I ten bezcenny widok Bruce'a naparzającego bejsbolem Predatora :]
Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA