Aktualności:

Batman: Miasto szaleństwa" od 15 lipca.

Menu główne
Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - JaRo II

#241
Bat-Filmy / Odp: Batman: Gotham Knight
22 Kwiecień 2010, 16:45:46
 Szczerze mówiąc to nigdy nie lubiłem mangi ani anime, zawsze unikam tego jak ognia. Od samego początku pomysł na połączenie Batmana z tym stylem animacji mi się nie podobał. I się niestety nie rozczarowałem - ten film uważam za najgorszy pełnometrażowy animowany obraz z Batmanem w roli głównej. Animacja jest niespecjalna, taka typowa dla mangi, momentami bardzo denerwująca, innym razem całkiem znośna. Opowiedziane tu historie są mało oryginalne, nudne, zupełnie nie wciągające, szybko się o nich zapomina. O klimacie nie ma nawet mowy, chyba, że komuś wystarczy trochę czerni, aby nazwać film klimatycznym. Gdybym miał wskazać ten epizod, który mimo wszystko najbardziej mi się spodobał to byłby to ten z Killer Crockiem, ale nawet i on niezbyt mnie zachwycił.
Podsumowując- nic specjalnego, nuda i brak potencjału, obraz dla niewybrednych widzów.

Moja ocena: 4 / 12.
#242
Bat-Gry / Odp: Batman Zemsta
22 Kwiecień 2010, 15:39:14
 Mimo podzielonej opinii innych osób ja stan? w obronie tej gry. Owszem ma ona swoje minusy, ale jest (moim zdaniem zdecydowanie nies?usznie) nielubiana i szmacona przez innych. Gra dostarcza emocji, intryga jest wci?gaj?ca, a wszystko to zostaje oblane klimatem ?ywcem wyj?tym z serialu. Gra jest podzielona na cztery etapy, w pierwszym próbujemy uratowa? Toby'ego dziecko tajemniczej kobiety, które zosta?o uprowadzone przez Jokera. Fina? ko?czy si? zaskakuj?co- ?mierci? samego Jokera. W drugim etapie zajmujemy si? spraw? Mr. Freeze'a, w trzecim etapie l?dujemy w knowania Truj?cego Bluszczu. W czwartym ostatnim etapie zostajemy wrobieni, przez co ?ciga nas policja. Ponadto rozwi?zujemy zagadk? domniemanej ?mierci Jokera.
Gra nie jest trudna, gra si? przyjemnie, w czwartym etapie poruszamy si? tak?e jako Bruce Wayne. W akcjach pomaga nam Batgirl, ale i tak wszystko stoi na naszej g?owie.
  Dodatkowo poruszamy si? tak?e batmobilem i batwingiem, nie brakuje tak?e detektywizmu i nawalanki z pomagierami naszych przeciwników. Gra nie jest liniowa, ca?y czas co? si? dzieje- to skaczemy po wie?owcach, to walczymy z przeciwnikami, to skaczemy z budynku, aby kogo? uratowa?, to ?cigamy wrogów batmobilem czy batwingiem.
Niestety gra ma swoje minusy. Ju? wspominana jazda batmobilem jest po prostu beznadziejna, nie mo?na z niej czerpa? ?adnej przyjemno?ci, nawet w najmniejszym stopniu. Dra?ni?ca te? jest praca kamery, kamera nie zawsze ustawia si? tak, jakby?my tego chcieli, przez co utrudnia nam to poruszanie si? Batmanem. W grze ewidentnie te? czego? brakuje, gdy mi czego? brakuje to z regu?y mówi?, ?e brak mi w tym powera i to jest w tym przypadku chyba dobre okre?lenie- tej grze brakuje powera.
Mimo swych minusów jest to naprawd? dobra gra i uwa?am, ?e plusy dyskwalifikuj? minusy. Rozgrywka nie nudzi, akcja jest wci?gaj?ca. Nie jest to rewelacyjna gra, ale na pewno nie zas?uguje na takie mia?d?enie ze strony graczy.

Moja ocena: 10 / 12.
#243
Ogólnie o Batmanie / Książki o Batmanie
22 Kwiecień 2010, 15:08:43
 "Batman: Rycerz z Gotham City".

Autor: Louise Simonson.

Moja ocena: 4 / 12.

Rok wydania: 2008.

Przeciwnicy:

- Ronald Marshall, - Floyd Lawton/ Deadshot, - Jonathan Crane/ Strach na Wróble, - Waylon Jones/ Killer Crock, - Jacob Feely/ M??czyzna w Czerni.

Ksi??ka powsta?a w oparciu o film animowany "Batman: Rycerz Gotham". Jej akcja toczy si? pomi?dzy filmem "Batman: Pocz?tek", a "Mrocznym Rycerzem". Odrazu powiem, ?e film animowany "Batman: Rycerz Gotham" w ogóle mi si? nie spodoba?, ale musz? przyzna?, ?e twórca ksi??ki w gruncie rzeczy w ciekawy sposób rozwin?? i powi?za? ze sob? w?tki, które w filmie zosta?y tylko nakre?lone. Niestety, o ile z pocz?tku zapowiada si? ciekawa, mroczna historia, tak pó?niej tempo zdecydowanie zwalnia i w ostateczno?ci otrzymujemy typow?, niczym nie zaskakuj?c? histori? z Batmanem w roli g?ównej. Ksi??ka stylem jest bardzo podobna do filmu "Batman: Pocz?tek", wi?c je?li komu? si? film spodoba? to te osoby ksi??k? b?d? zachwycone. Ja nie ukrywam tego, ?e pierwszy film Nolana rozczarowa? mnie i to dosy? mocno, tote? i ta ksi??ka nie zrobi?a na mnie wra?enia. A na czym polega jej podobie?stwo do filmu Nolana? Otó? Luciusz Fox odgrywa tutaj dosy? wa?n? rol?, dostarczaj?c Bruce'owi ró?ne gad?ety, których pochodzenie jest w maksymalny sposób urealnione, ponadto podobnie jak i w filmie "Batman: Poczatek" tak i tu mamy mnóstwo bezbarwnych przeciwników, którzy pojawiaj? si? raptem na chwil?, w ostateczno?ci fina? wygl?da bardzo blado, zero emocji.
Szczerze przyznam, ?e bardzo spodoba? mi si? w?tek z Killerem Crockiem, zdecydowanie najmroczniejszy moment w ksi??ce, warto te? pochwali? autora, za to, ?e zrobi? z Batmana tutaj dobrego detektywa. Niestety, mimo to w moim odczuciu ksi??ka ta jest dosy? bezbarwna, szybko zaczyna nudzi?. Autor nie wykorzysta? potencja?u, który tkwi? w opowie?ci. Nie mniej wszystkim batfanom polecam t? ksi??k?, to, ?e mi si? nie spodoba?a, to nie oznacza, ?e jest z?a, czy beznadziejna. Ró?ne s? gusta, mo?e akurat kto? po przeczytaniu uzna j? za ?wietn? lektur?.
PS. W zako?czeniu mamy ma?? zapowied? pojawienia si? bardzo istotnego przeciwnika. Taka drobna ciekawostka.


"Mroczny Rycerz".

Autor: Dennis O'Neil.

Moja ocena: 6 / 12.

Rok wydania: 2008.

Przeciwnicy:

- Harvey Dent/ Dwie Twarze, - Joker.

Od bardzo dawna nie wydano w Polsce jakiej? powa?niejszej lektury z Batmanem. Ostatnia ksi??ka z przygodami Bruce'a ukaza?a si? w 1997 roku ("Batgirl: Wyzwanie ciemno?ciom") i od tamtej pory musieli?my czeka? a? do 2008 roku, kiedy to w zwi?zku ze ?wiatow? premier? filmu "Mroczny Rycerz" wydano dwie ksi??ki. Pierwsz? wy?ej opisa?em, o drugiej zaraz si? wypowiem. Czyta?em wcze?niejsze wypowiedzi forumowiczów i jak wida? nowelizacja "Mrocznego Rycerza" nie zdoby?a uznania. Niestety, ale musz? przyzna? tu racj?- ksi??ka pod ka?dym wzgl?dem ust?puje filmowi i nawet w najmniejszym stopniu mu nie dorównuje. Poza pocz?tkiem (w którym mamy nawi?zania do filmu "Batman: Pocz?tek") w ksi??ce wyst?puj? wszystkie te sceny, które pojawi?y si? w filmie. Oprócz tego mamy opisany ?yciorys Jonathana Crane'a, Czeczena i jedn? króciutk? scen? z Jokerem, której nie ma w filmie i która te? nic istotnego nie wnosi do fabu?y.
G?ównym problemem autora jest to, ?e wszystko potraktowa? bardzo pobie?nie. Opisy s? krótkie, autor nie wnika w zachowania bohaterów, w ich psychik?. Najbardziej jednak rozczarowuje posta? Jokera. Joker zosta? usuni?ty na dalszy plan, pojawia si? baaardzo rzadko, a je?li si? ju? pojawi to co? powie i znika. Autor nawet si? nie wysila, aby napisa? jak? min? mia? Joker w danej chwili, nie skupia si? nawet nad jego dziwnym makija?em. G?ównymi bohaterami tej ksi??ki s? Batman i Harvey (temu drugiemu autor po?wi?ci? ciekaw? biografi?). W tle przemykaj? postacie znane z filmu: Strach na Wróble, Czeczen, Maroni, Lau i inni. Znajdziemy tak?e du?o odniesie? do wcze?niejszego filmu Nolana, poza tym Bruce cz?sto wspomina Rhas Al Ghula.
Ksi??k? czyta si? szybko, nie jest ona z?a, ale nie tego oczekiwa?em. Przegrywa z filmem pod ka?dym wzgl?dem.


Kiedy? pisa?em tu o serii ki??eczek dla m?odszych czytelników z Batmanem. Te, które si? u nas ukaza?y to:

- "Batman: Odwil?",
- "Batman: Odgapiona zbrodnia",
- "Batman: Szalony Kapelusznik" oraz
- "Batman: Urodziny Jokera".

Seria by?a przeznaczona dla m?odszych czytelników, w ?rodku obok opisów by?y ilustracje. Mia?o si? ukaza? osiem cz??ci, wydano tylko cztery. Seria prezentowa?a ?redni poziom, niczym nie zachwyca?a, nie mniej stanowi?a dla fana zawsze jak?? tam "radoch?". Warto j? by?o zakupi?, bo w historyjkach tkwi?y ciekawe pomys?y. W rolach czarnych charakterów wyst?pili:
- Mr. Freeze, Cz?owiek Zagadka, Szalony Kapelusznik i Joker. W zapowiadanym pi?tym numerze mia?a si? pojawi? Kobieta Kot, a tytu? mia? brzmie? "Batman: Zbrodnia doskona?a".


Pojawi?a si? tak?e seria ksi??eczek dla m?odszych (z ilustracjami w ?rodku) z serii "Liga Sprawiedliwych". W serii ukaza?y si?:

- "Liga Sprawiedliwych: Jednoosobowa Liga Sprawiedliwych",
- "Batman, Superman i... Liga Sprawiedliwych: Batman kontra Eclipso",
- "Batman, Superman i... Liga Sprawiedliwych: Lustro".

Seria by?a przeznaczona dla m?odszych czytelników, historyjki by?y krótkie, ilustracje troch? zbyt dziecinne. Seria stanowi?a ?redni poziom, dla dziecka by?a zapewne ?wietna, dla starszego czytelnika nic nadzwyczajnego.

Pro po Ligii Sprawiedliwych, obok tych dziecinnych opowiastek w 2008 roku ukaza?y si? tak?e powa?ne pozycje:

- "Liga Sprawiedliwych: W najczarniejsz? noc" - autor Michael Jan Friedman,
- "Liga Sprawiedliwych: U ?róde? tajemnicy" - autor Michael Teitelbaum,
- "Liga Sprawiedliwych: Czerwona sprawiedliwo??" - autor Michael Teitelbaum.

Oprócz nich mia?a si? tak?e ukaza? ksi??ka- "Liga Sprawiedliwych: Z?ota okazja" Michaela Teitelbauma, jednak?e z tego co mi wiadomo to nie zosta?a u nas wydana. Ksi??ek tych jeszcze nie czyta?em, nied?ugo siadam do lektury, jak je przeczytam to si? o nich tu wypowiem.
#244
Inne filmy i seriale / Odp: Iron Man
07 Kwiecień 2010, 17:49:08
 To oznacza, że lubicie kino nudne i bezbarwne  ;) Kwestia gustu, ale mnie Iron rozczarował na całej linii (nadal mam w pamięci świetny serial animowany, do którego film się nawet w najmniejszym stopniu nie umywa), najbardziej dziwi mnie jednak to, że ten film zdobył aż tak dużą przychylność ze strony krytyki i widzów. Już przymknijmy oko na to, że jest on przesadnie schematyczny i nudny. Na to przymknijmy oko. Co ten film wnosi do gatunku filmowego, jakim jest "adaptacja komiksowa"?? Moim zdaniem nic, jest taki jak cała reszta, nie wybija się niczym nadzwyczajnym spośród Spidermanów, Daredevilów i innych. Skąd zatem tak się wszyscy tym filmem zachwycają- tego nie mogę zrozumieć, a wręcz mnie to złości  >:(.
Zdecydowanie dużo ciekawszym filmem jest "Niesamowity Hulk", czy tak znienawidzony "Punisher: Strefa wojny", a jednak o tych filmach się nie mówi, wszyscy o nich zapomnieli. Tego nie jestem w stanie pojąć, skąd tak przeciętny film jak "Iron Man" zdobył aż tak duże poparcie widzów?!
#245
Ogólnie o Batmanie / Odp: mein lieblings Villain...
05 Kwiecień 2010, 20:11:09
 Dwie Twarze- za tragizm i niezwykły potencjał, za dwoistość charakteru, oszpeconą (odrażającą) twarz i motyw z monetą. Słowem- za całokształt.

Mr. Freeze- za przywiązanie do śniegu, brak skrupułów (jest tak zimny, jak śnieg, w którym musi żyć) i bardzo fajny (potężny, imponujący) kostium/ kombinezon.

Człowiek Zagadka- w sumie za całokształt, bardzo podoba mi się styl bycia tej postaci, a także staroświecki, elegancki sposób ubierania (melonik, laseczka i garnitur), a wszystko to w kolorze zieleni (mój ulubiony kolor) plus- świetne intrygi, powodowane za sprawą serii zagadek.

To są moi ulubieni przeciwnicy Batmana. W ogóle Batman ma świetnych, bardzo oryginalnych przeciwników i oprócz Rhas Al Ghula nie ma Batman takiego wroga, którego bym nie lubił.
#246
Ogólnie o Batmanie / Odp: Najlepszy Robin
05 Kwiecień 2010, 19:48:21
 Zag?osowa?em na Tima Drake'a. Ze wszystkich Robinów do niego w?a?nie czuj? najwi?ksz? sympati?, zapewne dlatego, ?e na jego przygodach si? wychowa?em czytaj?c komiksy TM-Semic, poza tym jest on przedstawiony w bardzo klasyczny, "Robinowy" sposób, tzn:
- jest m?ody, doskonale zna obs?ug? batkomputerów, w walce wr?cz ?wietnie sobie radzi, posiada zmys? detektywa i jest rozs?dny.
Na drugim miejscu jest u mnie Jason Todd, dlatego, ?e by? to Robin jedyny w swoim rodzaju. Dzia?a? krótko, ale mocno odcisn?? si? na psychice Batmana, poza tym wcale nie by? dobrym dzieckiem, wr?cz przeciwnie.
Trzecie miejsce ma u mnie Dick Grayson, którego wol? jednak jako Nightwinga.
Reszta pseudo- Robinów dla mnie nie istnieje. Reszta to wymy?lona na si?? zgraja pajaców, zupe?nie zb?dna w historii Batmana.
#247
Inne komiksy / Odp: Ulubione postacie komiksowe...
05 Kwiecień 2010, 15:29:49
 1. Batman- za mroczny kostium, tajemniczość (z której go trochę obrał Nolan) i przede wszystkim za to, że w mroku wygląda niczym demon, postać żywcem wyjęta z horroru. Podoba mi się bardzo to w tej postaci, że nie jest uśmiechniętym harcerzykiem w kolorowym kostiumie (jakich wielu).

2. Spider-man- w sumie zdecydowany kontrast do postaci Batmana, ale mimo wszystko bardzo go lubię, za ciekawy kostium, przygody i całkiem niezłe poczucie humoru.

I przeciwnicy, czyli to co lubię najbardziej:

3. Dwie Twarze- mój ulubiony komiksowy czarny charakter, zawsze lubiłem zamaskowanych złoczyńców, lub takich, którzy mieli oszpeconą twarz. Do tego genialny motyw z monetą.

4. Mr. Freeze- bardzo lubię tego gościa, jego przywiązanie do mrozu, śniegu. I ten hełm, za którym skrywa swe posępne lico.

5. Jigsaw- bezlitosny skurwiel, idealny wróg dla kogoś tak zimnego jak Punisher. I świetna twarz pełna blizn.

6. Dr. Knoenen- tajemniczy, mroczny, nazistowski wróg Hellboya. Tkwi w tej postaci ogromny potencjał, którego wciąż w pełni nie wykorzystano.

7. Fantomen- ubrany na czarno, tajemniczy wróg Myszki Miki. Kiedyś zbierało się "Kaczora Donalda", Fantomen zawsze był moją ulubioną postacią.

8. Scorpion- mój ulubiony przeciwnik Spidera. Potężny, ze świetnym kostiumem (szczególnie ten ogon z trującym żądłem). Godny wróg Spidera.

9. Mysterio- lubię gości z hełmem na twarzy (Mr. Freeze), poza tym uwielbiam teatralne zagrywki Mysteria.

10. Elektro- za bardzo fajny (może trochę kiczowaty) kostium i elektryczne moce.

11. Czerwona Czaszka- wróg Kapitana Ameryki, bezwzględny, nazistowski typ, godny przeciwnik dla takiego bohatera.

12. Rockstedy i Beebop- czyli dzik i nosorożec, pomagierzy Shreddera, niezbyt rozgarnięci, ale silni i zabawni przeciwnicy Żółwi Ninja (do nich mam szczególny sentyment z zamglonych czasów dzieciństwa).
#248
Inne filmy i seriale / Odp: Iron Man
05 Kwiecień 2010, 14:53:00
 Chyba jestem pierwsz? osob? tu na forum, której si? ten film nie spodoba?. W ogóle to jestem zaskoczony, ?e ten film zdoby? Wasze uznanie jak i uznanie widzów (w recenzjach przyznawano mu wysokie oceny). Jedynym plusem tej projekcji jest Robert i jego zbroja Irona. I na tym zako?czy?bym wychwalanie.
Scenariusz jest tak oklepany i schematyczny, ?e a? nudny, ?adnej rewolucji czy nowo?ci ten film nie wprowadzi? do gatunku "adaptacja komiksowa". Ucieczka Starka z wi?zienia- krótko= naci?gana, naiwna i beznadziejna. Mo?e tak by?o w komiksie, ale w filmie wygl?da to po prostu ?miesznie.
Ca?y film jest zrobiony bez polotu, ewidentnie brakuje mu 'powera'. Jak ju? pisa?em fabu?a oklepana do granic mo?liwo?ci i to co mnie najbardziej wkurza w tego typu filmach - brak Iron Mana w filmie o Iron Manie. Nie rozumiem, po choler? robi? film o go?ciu, którego prawie w ogóle nie ma w filmie. Id?c na film o Ironie id? po to aby go w?a?nie zobaczy?, rozkoszowa? si? jego kostiumem, walk?, widowiskowo?ci?. Natomiast w tym dziele Irona mamy tyle co nic, zreszt? tak jak i samej akcji. Film bije nud? na wszystkie strony. Kolejna historyjka, opowiadaj?ca nam o tym, czemu go?? postanowi? by? herosem. Przez 2 godziny zastanawia si? czy by? bohaterem, czy nie, przeprowadza eksperymenty, aby na koniec przywdzia? zbroj? i przypomnie? nam, ?e ogl?damy film o Iron Manie. Narodziny Irona s? opowiedziane w sposób ostatnio modny, czyli beznadziejnie. Podobnie by?o w starym "Hulku", "Spidermanie" i wielu innych.
Czarny charakter... w sumie chyba wiem czemu film tak si? wszystkim podoba. Wr?cz idealnie wpasowuje si? w dzisiejsz? mod?. Otó?:
- mamy nudn? fabu??,
- film jest zrobiony na powa?nie (ma jak najmniej zwi?zku z komiksem/ serialem),
- g?ówny bohater w zbroji pojawia si? jak najrzadziej,
- zero akcji, ca?y czas gadanie,
- czarny charakter nudny, bezbarwny,
Czyli film spe?nia wszystkie standardy, którymi rz?dzi si? dzisiejsze kino, wi?c zas?u?enie mo?e si? podoba?.
Fina?owy pojedynek nieco przypomina? mi ten z "RoboCopa II" i mimo i? druga cz??? RoboCopa nie jest filmem dobrym i mimo i? jest to film du?o starszy od Irona to zdecydowanie wol? pojedynek w wykonaniu RoboCopa.
Na koniec kolejny minus czyli- Gwynet Paltrow. Brzydka, papierowo zagrana... no, ale teraz jest moda na brzydkie aktorki ( "Mroczny Rycerz" ), wi?c i w tym film zdobywa rzecz jasna uznanie widzów.

Podsumowuj?c: nie rozumiem jak ten film móg? si? widowni spodoba?. Du?o lepszy jest "Niesamowity Hulk", który jednak nie zdoby? a? takiej sympatii widzów. Znaczy to, ?e trzeba robi? filmy bezbarwne i nudne- wtedy b?d? hitami, czego doskona?ym przyk?adem jest "Iron Man".
  Spodoba?a mi si? za to ko?cówka (scenka po napisach ko?cowych). Nie zmienia to jednak faktu, ?e Iron totalnie mnie rozczarowa?. Jedna z najgorszych ostatnich adaptacji komiksu, film zrealizowany bez najmniejszej wyobra?ni.

Moja ocena: 4 / 12.
#249
Inne filmy i seriale / Odp: Max Payne
05 Kwiecień 2010, 14:09:43
 Nie jestem jakimś wielkim fanem Maxa (wolę Hitmana), ale przeszedłem obie gry, bardzo je lubię i powracam do nich co jakiś czas.
Film rozczarował mnie totalnie. Mark Walrberg to jeden z tych aktorów, który każdą swoją rolę odgrywa jedną miną, postawą... w przypadku Maxa nie zrobił wyjątku. W ogóle Max jest beznadziejnie rozpisany w scenariuszu- papierowy do granic możliwości, spotykają go same przykrości, kolejny wielki krzyżowiec... żenujące. W grze Max też był nieszczęśliwy, ale w grze czuło się ten ból to współczucie, w filmie wszystko jest zbyt sztucznie przedstawione.
Czarne charaktery zmiażdzone całkowicie. B. B.- mało znaczący typ z gry tu odgrywa głównego- bezbarwnego złego. A gdzie się podziały takie postacie jak Vladimir Lem, Vinnie Gognitti czy Alfred Woden? Gdzieś tam w tle przemyka Nicole Horn, a Mona Sax wydaje się być wsadzona po prostu na siłę. Jedyną w miarę zapadającą w pamięć postacią jest Jack Lupino, zdecydowanie "najciekawsza" postać z filmu.
Bullet time w filmie pojawia się jakieś trzy- kilkusekundowe razy i to jeszcze w mało przełomowych dla filmu akcjach. Samej akcji też jest zdecydowanie za mało. Film wlecze się niemiłosiernie bez celu. Najbardziej jednak dobił mnie wątek ze skrzydlatymi harpiami. W grze nie było czegoś takiego, te straszydła całkowicie psują atmosferę filmu.
W sumie to ciężko stwierdzić dla kogo był ten film robiony- jest ciut akcji, ciut horroru, ciut dramaturgi i w podsumowaniu wychodzi "bezpułciowe nic".
Jedynym plusem są lokacje żywcem wyjęte z gry- mroczny, zalany śniegiem Nowy Jork, pokój dziecka Maxa.
Bardzo słabo wypadła końcówka na szczycie wieżowca (przynajmniej jakieś nawiązanie do gry). Max przegrywa, ale nie czuć dla niego najmniejszego współczucia.
Słaby film, zrobiony przez iście niedouczonego reżysera. Szkoda.

Moja ocena: 5 / 12.
#250
Inne filmy i seriale / Odp: The Incredible Hulk
04 Kwiecień 2010, 17:58:41
 Miałem co do tego filmu obawy. Pierwsza wersja Hulka z 2003 roku to moim zdaniem jedna z najgorszych adaptacji komiksu, kolejny poważny, przesadnie nudny, pseudo- filozoficzny film o superbohaterze, w którym... no właśnie, w którym prawie w ogóle nie ma superbohatera. Film ten trochę mnie zraził do samej postaci Hulka, nie mniej ucieszyłem się, że powstaje nowa wersja. Obawy miałem, jednakże z każdym dniem one malały, aż w końcu zasiadłem do oglądania.

Przyznam wprost- "Niesamowity Hulk" bardzo mi się spodobał, w każdym starciu wygrywa z pierwszą wersją. Przede wszystkim film nie nudzi, cały czas coś się dzieje. Owszem, nie jest on przepełniony akcją, czy nawalanką, ale cały czas pojawiają się ciekawe sytuacje, które nie pozwalają się nudzić. Historia narodzin Hulka zgrabnie opowiedziana w kilku sekundach. Da się? Jak widać da się, nie trzeba robić dwugodzinnego nudnego filmu o narodzinach bohatera (żygam już momentami tymi narodzinami).
Efekty specjalne też bardzo dobre, aktorstwo w porządku, aczkolwiek Edward Norton nie stworzył jakiejś przełomowej roli. Jego Bruce jest oczywiście lepszy od jednowymiarowego- przygnębionego Erica Bany, ale też nie jest to taki Bruce jakiego oczekiwałem.
No i najważniejsze zostawiam na koniec- czarny charakter, czyli to co w filmach lubię najbardziej. Tim Roth stworzył ciekawą rolę, odegrał takiego typowego skurczybyka, który za nic nie odpuści. Podoba mi się, ale to i tak nic w porównaniu z jego drugim wcieleniem. Abomination- doskonały wróg, świetnie zanimowany. Pojawia się co prawda tylko na finałową walkę, ale i tak zgarnia widowisko dla siebie. Finałowa walka bohaterów bardzo widowiskowa, jakby żywcem wyjęta z komisku. Mogła jednak potrwać trochę dłużej i szkoda, że nie pokazali co się stało z Abomination, tzn. i tak wiadomo, że trafił do jakiegoś super strzeżonego więzienia, ale mogli to pokazać. Ogółem jednak wroga jak i finał zaliczam na wielki plus (finałowy bój to mój ulubiony moment w filmie).
Jak pisałem na początku- nowa wersja Hulka spodobała mi się. Nie jest to film rewelacyjny, ani też przełomowy, ale jest to naprawdę świetna adaptacja komiksu, zdecydowanie najlepsze zekranizowane przygody Hulka. Nie ma co ukrywać, że zawsze sequil można zrobić jeszcze lepiej ;)

Moja ocena: 8 / 12.
#251
Inne filmy i seriale / Odp: Tim Burton
04 Kwiecień 2010, 14:30:15
 Mnie z kolei dziwi to, że Wy tak bronicie te filmy ;) Na tym właśnie polega różnorodność gustu i tak jak wyżej napisano- chyba inaczej pojmujemy twórczość Burtona.
#252
Inne filmy i seriale / Odp: Niegrzeczne zwierzaki
04 Kwiecień 2010, 14:22:41
 Juby, nale?? Ci si? brawa, naprawd?, nada?e? temu tematowi 'powera', ?adnie to wszystko wygl?da.
Ja te? bardzo lubi? tego typu filmy. Pierwsze "Szcz?ki" s? naprawd? ?wietne, po latach nadal ogl?da si? ten film z dreszczem emocji. "Szcz?ki" to jeden z tych filmów, po którym jako dziecko ba?em si? zasn?? ;) Fajne czasy to by?y.
Natomiast co do King Kongów...
- Pierwszy, czarno- bia?y z lat '30 uwa?am za film genialny, lubi? do niego powraca?, bardzo dobre kino. Niestety, nie wszyscy dzi? doceni? ten film (o czym ?wiadcz? powy?sze posty), ale nie zmienia to faktu, ?e jest to bardzo dobry, pomys?owy i ciekawy film.
- Wersja z lat '70 jest s?aba, przynudzaj?ca, brak jej tej magii, któr? mia? pierwowzór, a zachowanie ma?py wzgl?dem Ann Darrow jest ?enuj?ce, te g?upie miny, które kong do niej stroi... s?aba wersja, ca?kowicie wyzbyta z czaru i magii orygina?u,
- Wersja najnowsza autorstwa Petera Jacksona jest jak dla mnie jednym z najlepszych rimejków, i po obejrzeniu tego filmu jestem sk?onny uwierzy?, ?e Jackson jest prawdziwym fanem starej wersji (w dodatkach do pierwszego Konga Jackson cz?sto si? wypowiada, twierdz?c, ?e jest to jego ulubiony film). Film bardzo mi si? spodoba?, bardzo dobra re?yseria, klimat i wspó?graj?ca z nim scenografia, efekty specjalne- najlepsze do 2005 roku. Troch? kuleje pierwsza godzina filmu, musimy troch? poczeka? na Konga, ale w?a?nie przez to oczekiwanie jego pojawienie si? jest jeszcze bardziej widowiskowe. Gdy akcja si? ju? zaczyna to dos?ownie nie ma ko?ca. Bardzo dobra wersja, lepiej si? nie da?o tego zrobi?. Zako?czenie genialne, przejmuj?ce.
#253
Inne filmy i seriale / Odp: Bondy
04 Kwiecień 2010, 14:01:14
 Niedawno gra?em w gr? video opart? na drugim filmie z ca?ego bondowskiego cyklu.
"From Russia with Love"- gra z 2005 roku, bardzo mi si? spodoba?a, grafika wiernie oddaje klimat lat '60. Sean Connery u?ycza  g?osu Bondowi co jednych mo?e ?mieszy? (na ekranie widzimy m?odego agenta ze starczym g?osem) dla innych za? mo?e to by? prawdziwa gratka. Ja osobi?cie nale?? do tych drugich, aczkolwiek faktycznie g?os mimo wszystko nie zabardzo pasuje do przedstawionej postaci.
Gra rozpoczyna si? tradycyjnie jak wszystkie stare filmy z Bondem- akcja, po niej piosenka z napisami pocz?tkowymi i dopiero wtedy zaczyna si? prawdziwa gra.
Pierwsza misja tzw. "wst?pna" jest genialna, chyba moja ulubiona z ca?ej gry, zako?czona lotem wokó? Big Bena.
Nawi?za? do filmu nie brakuje - misja pierwsza (po "wst?pniaku") jest ?ywcem wyj?ta z filmu. Chodzi mi o akcj? w labiryncie z ?ywop?otu (w taki sposób zaczyna? si? film). Z innych nawi?za?, które najbardziej rzucaj? si? w oczy jest: - walka dwóch cyganek, pojedynek Bonda i Reda w poci?gu.
Co do przeciwników, pojawiaj? si? postacie z filmu- Red Grant i Rosa Kloebb oraz nowa posta?, agentka Eva, nie ma za to Bloufelda.
Do pokonania jest 14 misji, poziom trudno?ci jest ró?ny, nie jest przesdanie trudno, ale nie jest te? naj?atwiej. Denerwowa?y mnie misje, w których porusza si? samochodem lub motorówk?, wol? gra? sam? postaci?.
Ogólnie bardzo dobra gra, polecam fanom Bonda, minusy swoje ma, ale i tak dostarcza wielu wra?e?.

Moja ocena: 10 / 12.
#254
 Ja zagłosowałem za Michaelem Keatonem, aczkolwiek Bale też jest bardzo dobry w tej roli. Dla niektórych wybór tego lepszego okazał się trudny. Ciekawe jak będzie wyglądać sonda Kilmer versus Clooney :P
#255
Inne filmy i seriale / Odp: Tim Burton
25 Luty 2010, 13:51:05
 Bardzo lubi? Tima Burtona, jest moim ulubionym re?yserem. Co mnie w nim urzek?o? Przede wszystkim to co najbardziej lubi? w filmach- mroczny klimat i zami?owanie do karykaturalnych stworów. Niestety, ostatnimi czasy Burton kr?ci same tandety, ?le to zabrzmi, ale go?c si? chyba wypali?. Tak samo dra?ni mnie jego ci?g?a wspó?praca z Johnnym Deepem. Deep to dobry aktor, ale... kr?cenie ka?dego filmu z tym samym aktorem staje si? ju? nu??ce.
Co do filmów Burtona:


"Wielka przygoda Pee Wee"
- pewnie ju? nikt nie pami?ta tego filmu, pierwszy powa?ny projekt Burtona. Jest to nieskomplikowana komedyjka z niezwykle durn? fabu??. W?tpi?, aby ten film kogo? móg? zachwycic, jest bardzo naiwny i dziecinny, czasem mo?na wyczuc klimacik, poza tym w jednej ze scen wied?mie wyskakuj? oczy z orbit ( cho?d tej scenie Tim odda? w swoim innym filmie- "Je?dziec bez g?owy"). Warto wspomniec, ?e film uchodzi za dzie?o kultowe, powsta?o kilka sequili, a postac Pee Wee Hermana przesz?a do legendy kina. Nie mniej jest to barzo s?aby film.

Moja ocena: 5 / 12.


"Sok z ?uka"
- za to w?a?nie szanuj? Burtona, jeden z moich ulubionych filmów, humor nie jest wysokich lotów (w ogóle uwa?am, ?e Tim ma s?abe poczucie humoru, patrz?c na jego niby komedie...), ale nie o humor chodzi w tym filmie. Rz?dzi tu klimat, scenografia, galeria dziwnych stworów i naprawd? wci?gaj?ca opowie?c.

Moja ocena: 12 / 12.

"Batman" / "Powrót Batmana"
- oba filmy uwa?am za najlepsze w dorobku re?ysera i to g?ównie przez nie tak lubi? Burtna.

Moja ocena: 12 / 12 (dla jednego i drugiego).

"Edward No?ycor?ki"
- historyjka mia?a potencja?, móg? z tego wyj?c naprawd? ciekawy dramat... niestety, to chyba najbardziej przereklamowany film Tima. Nudny, zrobiony bez polotu, dawka dramaturgi nie przedstawiona w odpowiedni sposób. Typowy przeci?tniak (strasznie dobi?a mnie scenografia- miasteczko g?ównych bohaterów, takie to wszystko by?o kolorowe i ?adne, ?e a? md?e, zupe?nie jak w nies?awnym filmie "Kot").

Moja ocena: 6 / 12.

"Miasteczko Halooween"
- co prawda nie by? re?yserem, ale to i tak jest bardziej jego film ni? kogokolwiek. I co? Kolejne rozczarowanie. Pomys? ?wietny, g??boki, wykonanie s?abe, pez 'powera'. S?aba bajka, raczej na jeden seans. Sam klimat to jednak nie wszystko.

Moja ocena: 6 / 12.

"Ed Wood"
- lepiej si? chyba nie da?o opowiedziec historii najgorszego re?ysera ?wiata. Ed Wood Junior to postac, która bardzo mnie fascynuje, Burton doskonale zrealizowa? ten fim, swego czasu by?em tym filmem bardzo mocno zachwycony.

Moja ocena: 9 / 12.

"Marsjanie atakuj?!"
- jak ju? pisa?em Tim zupe?nie nie sprawdza si? w komediach. Co niby ?mieszy w tym filmie? Durnota durnot? pogania, ?enuj?cy, skretynia?y obraz, wstyd miec co? takiego na koncie. Niestety, Timowi zdarzy?y si? jeszcze gorsze filmy.

Moja ocena: 4 / 12.

"Je?dziec bez g?owy"
- ostatni film Burtona, który mi si? spodoba?. Bardzo dobrze opowiedziana historia z dreszczem emocji, klimatyczny horror, nie przekombinowany. Jedno z lepszych dzie? Burtona, szkoda, ?e w takim kierunku ten artysta si? nie rozwija (kierunek- horror), gdy? uwa?am, ?e idealnie odnalaz?by si? w horroro podobnych opowie?ciach.

Moja ocena: 10 / 12.

"Planeta ma?p"
- bardzo s?aby, nudny, pozbawiony polotu film, nieprzemy?lany, zupe?nie obraz nie w stylu Burtona, czu?em si? jakbym ogl?da? film innego re?ysera. W ka?dym calu przegrywa z wersj? oryginaln?.

Moja ocena: 1 / 12.

"Du?a ryba"
- obok "Planety ma?p" uwa?am to za najgorszy film Burtona. Film zrobiony jakby bez pomys?u, brak w tym wszystkim sensu, kulminacji, szczerze mówi?c ju? za dobrze nie pami?tam o co w tym filmie chodzi?o, a ogl?da?em go stosunkowo niedawno, zupe?nie wylecia? mi z pami?ci, s?aby, nudny i pozbawiony sensu.

Moja ocena: 1 / 12.

"Gnij?ca panna m?oda Tima Burtona"
- wypowiada?em si? ju? o tym filmie, rozczarowanie na ca?ej lini.

Moja ocena: 6 / 12.

Innych filmów Tima jeszcze nie ogl?da?em (widzia?em fragment "Fabryki czekolady" i co? mi mówi, ?e to b?dzie powa?ny konkurent "Planety ma?p"). Doprawdy nie wiem co si? sta?o z tym re?yserem. Kiedy? tworzy? naprawd? ?wietne, zapadaj?ce w pami?c dzie?a, niestety po "Planecie ma?p" jest tylko gorzej. Mimo a? tylu wpadek nadal bardzo szanuj? tego twórc?. Szczególnie za jego wk?ad w filmografi? Batmana.