Aktualności:

"The Batman" na  4K Ulta HD, BD i DVD od 27 maja.

Menu główne
Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - LelekPL

#31
Pomyślałem sobie, że jeśli Reeves rzeczywiście chce robić Freeze'a to jest taka możliwość. Trzeba by totalnie olać jego zamrożenie, nie będzie niebieski, ani miał kombinezonu bo w sumie to tylko design postaci, z jego motywacją nie ma nic wspólnego. Co trzeba zachować to poszukiwanie leku dla jego żony - i tu sobie pomyślałem, że Nora jest zahibernowana, ale Freeze nie ma technologii, żeby ja odmrozić żywą. Dlatego potrzebuje testowych pacjentów, których porywa i zamraża bezskutecznie próbując odmrozić.

Poza tym jest też możliwość połączenia tego z Trybunałem Sów.

Aaa i trzeba by było też zmienić nazwisko. Przypadkowość byłaby zbyt kampowa.
#32
Trybunał Sów wydaje się najlepszym wyjściem na chwilę obecną z czterech powodów:
1. Nadal można z tego zrobić kryminał i film detektywistyczny
2. Ale byłby zupełnie inny od tego Riddlera. Jeśli The Batman to Zodiak i Siedem, to Trybunał Sów byłby jak Trzy Dni Kondora, Przeżyliśmy wojnę, Inwazja pożeraczy ciał czy Syndykat zbrodni.
3. Zdecydowanie bardziej naturalnie mogłyby wyjść większe sceny akcji dzięki użyciu Talonów.
4. Może da radę niejako cofnąć tą cringową rozmowę Alfreda z Bruce'm i lepiej przyjrzeć się Thomasowi, no i problemom Marthy.

Hush nie... brzmi zbyt podobnie do Riddlera. Tak samo Zsasz.

Dent fajnie, ale bez Jokera wtedy proszę, i może nie zamieniajmy go w Two-Face'a od razu. Niech cały film będzie Harveyem.

Strach na wróble w sumie może pasować.

Po zakończeniu The Batman jak najbardziej pasowałaby też urealniona wersja Poison Ivy. Nie jako główny wróg, może nawet antybohater, ale coś można z nią pomyśleć.

Hugo Strange też byłby ok, jeśli więcej filmu miałoby miejsce w Arkham.

Riddler mógłby pełnić rolę Calendar Mana z The Long Halloween, czyli bycie Hannibalem Lecterem tej serii, pomagając Batmanowi znaleźć innych złoczyńców.
#33

Cytat: LelekPL w 01 Marzec  2022, 09:15:28Moja ostateczna box officowa prognoza to 120-140 millionów na otwarcie w USA. Potem bardzo dobre przychody w USA, gorzej w reszcie świata. Chiny pomogą, ale miliarda nadal się nie spodziewam. Ostatecznie uważam, że film raczej osiągnie mój przewidywany sufit, czyli pułap 750-800 milionów z pomocą Chin, ale niemal 50% będzie pochodziło z USA.
;) No zobaczymy, może trafiłem w "10"
#34
Co do wyników Box Office to są w weekend otwarcia dokładnie tak dobre jak się spodziewałem na początku tygodnia. W kolejny weekend w USA spodziewam się jednak sporego spadku, w okolicach 60%, pomimo braku konkurencji z trzech powodów:
- ocena "A-" od widowni. Dla większości filmów to dobra ocena... Jednak wśród komiksowych najlepsze nogi w ostatniej dekadzie mają te, które otrzymały "A+" lub "A".
- pierwszy weekend to tak naprawdę rezultaty z całego tygodnia (od wtorku), więc to też przełoży się na większy spadek w drugi weekend kiedy podliczone będą tylko liczby z trzech dni.
- rodzice, którzy zabrali w weekend dzieci na Batmana już raczej tego nie zrobią :P

Przy braku jakiejkolwiek konkurencji, film musiałby mieć spadek w okolicach 50%, żeby traktować to jako dobry znak, że marketing szeptany działa i ludzie rekomendują sobie ten film bardziej niż sądzę. Póki co w swoim kręgu (rzeczywistym i wirtualnym) nie widzę zwiększonego zainteresowania filmem lub zwiększonej dyskusji o filmie po premierze wśród osób, które wcześniej nie były zainteresowane.

Czyli 50% i mniej spadku - film robi furorę!
51-55% radzi sobie bardzo dobrze
56-60% jest ok, biorąc pod uwagę liczenie całego pierwszego tygodnia jako weekend
61-65% meh
66%+ Houston, mamy problem
#35
Podpisuję się pod niemal wszystkim (poza muzyką). Od siebie dodałbym tylko:
- Batman 66 wymiata ;)
- tytuł przypomniał mi też tytuł Jokera
- bardzo podobało mi się, że sam Batman wszystkie swoje mniej poważne kwestie wypowiada z całkowitą powagą, niczym Adam West, przez co wypadają lepiej, a nie jak wstawione na siłe żarciki... nadal jednak chciałbym więcej takich scen i może chociaż z jedną postać, która nie jest ciągle ponura
- jak wspominałem wcześniej, Zoe była najbardziej komiksowa, ale brakowało jej tego "czegoś", brakowało efektu "cool", albo definijącej ją sceny, jak ta którą miała Michelle po powrocie do mieszkania po upadku, czy Anne jak wkroczyli policjanci i udawała ofiarę.
- kostium był bardzo dobry, ale to jak Pattinson gra oczami to było niesamowite. Kiedy widzi syna burmistrza, kiedy ma olśnienie przy przesłuchaniu Riddlera, kiedy zauważa buty Seliny - mam wrażenie, że u Nolana ktoś jeszcze by musiał powiedzieć widowni, że Batman to zauważył, a tutaj posłużyli się tylko świetną grą Pattinsona i doskonałym zbliżeniom w odpowiednich momentach.
- w Gotham trochę brakowało mi efektu Blade Runnera, które miało u Nolana - stworzenie atmosfery i panoramy Gotham i użycie odpowiedniej muzyki do tego. Ale sceny pokazujące drobnych przestępców w Gotham idealnie sprowadzały nas na ziemię.
#36
Macie jeszcze analizę od New Rockstars (Uwaga na SPOILERY!)
#37
Schowałem Twoje przypuszczenie w Spoiler, bo może ktoś jeszcze nie widział filmu. Swoje też wstawię, żeby wyjaśnić o co mi chodziło:
Spoiler
Według mnie to będzie zdjęcie Jokera.
[Zamknij]
#38
Bat-Filmy / Oceny filmów o Batmanie
06 Marzec 2022, 10:39:47
Szybka aktualizacja samych filmów aktorskich o Batmanie, bo Flasha czy Batgirl nie wiem nawet czy będę oglądał:
1. The Dark Knight - 10/10
2. The Dark Knight Rises - 9/10
3. Batman Begins - 9/10
4. Batman - 9/10
5. The Batman - 8/10
6. Batman Returns - 8/10
7. Batman: The Movie - 7/10
8. Batman & Robin - 6/10
9. Batman Forever - 5/10

Gdyby kogoś zastanawiało, to The Batman ma u mnie miejsce w top 20 filmów superbohaterskich póki co... zobaczymy jak będzie po drugim seansie:
https://letterboxd.com/lelekpl/list/superhero-movies/
#39
Jak coś, moja recenzja jest już na stronie:
https://www.batcave.com.pl/filmy/the-batman/recenzja-2/
Wrzucam całą w spoiler bo jest długa, ale nie zdradzam w niej niczego szczególnego:
Spoiler
Cytat"Batman" Matta Reevesa od pierwszych minut zachwyca wizualnym językiem i umiejętnością tworzenia atmosfery grozy, czy to przez Riddlera czy samego Batmana. Tym właśnie nadrabia braki emocjonalne i liczne drobne zgrzyty, które nie pozwalają stworzyć nowego arcydzieła, ale nadal jest to kawał dobrego kina.

Film zaczyna się jak na prawdziwy thriller przystało, posiadając nawet wspaniałe nawiązanie do klasyki horroru, Halloween. Poznajemy przerażające modus operandi Riddlera, po czym szybko przeskakujemy do Batmana, który operuje w mieście już od 2 lat i stał się na tyle miejską legendą, że przestępcy rezygnują z dalszych działań na sam widok mroku i bat sygnału, w kapitalnej sekwencji, która... pewnie wypadałaby lepiej bez słabo rozpisanej narracji Bruce'a. Dodanie narracji nie jestem niczym złym, tym bardziej biorąc pod uwagę dziennik pisany przez Bruce'a, czy też traktowanie jej jako nawiązania do komiksów czy filmu noir. Ale te monologi są tak przepełnione "mrocznymi" kliszami, że wypada trochę jak autoparodia lub tekst pisany dla fan filmu.

Batman zaraz potem przechodzi do scen walki i w nich sprawdza się bardzo dobrze. Bohater wychodzi z cienia niczym terminator, ciężkimi krokami siejąc panikę i tworząc dla siebie przewagę. Sama choreografia jest bardziej realistyczna od tej przerysowanej którą serwował Snyder, ale też kostium pozwala na dużo większą swobodę kaskaderowi niż to co widzieliśmy w "Mrocznym Rycerzu" i jego ruchy są dużo płynniejsze. Na pewno nie jednej osobie będzie wadziła niezniszczalność kostiumu Batmana, który przyjmuje na siebie serię kul niczym Czarna Pantera, ale mi to aż tak nie przeszkadzało biorąc pod uwagę konwencję niepowstrzymanego terminatora, którą przybrał Reeves. Terminatora lub cichego mordercy ze slashera, który dopadnie swoją ofiarę bez względu na jakikolwiek opór. Ale a propos morderców, Bruce ma tu jednak zasadę o niezabijaniu... tylko nie wiem skąd lub czemu. I to jeden z większych problemów filmu.

Jak na trzy godzinny film, którego długość jest odczuwalna przy trzecim akcie, postacie są niedopracowane. Czemu Bruce nie zabija skoro jest tak oderwany od rzeczywistości i przepełniony zemstą? Jedyne co mogłoby to zasugerować to chęć uhonorowania przysięgi Hipokratesa złożonej przez jego ojca, ale to tylko domysł widza, a nie część charakterystyki postaci. Kim jest James Gordon kiedy nie zajmuje się sprawą Riddlera i czemu zaczął współpracę z Batmanem? Tego też nie wiadomo i pozostaje bardzo jednowymiarową postacią. Być może to on powinien dostać rolę nieco mniej poważną i dodającą mu charakteru, a filmowi nieco potrzebnych (a brakujących) elementów humoru. Ta rola też mogła przypaść ponownie Alfredowi ale tego też nie zaznaliśmy bo on jest tu może przez 5 minut w całym filmie. Wiem, że humor to temat tabu dla niektórych fanów Batmana, ale nie mówimy tu o komediowej konwencji Marvela, a raczej o dodaniu nieco człowieczeństwa poprzez tak ludzkie odruchy jak uśmiech czy odrobina humoru. Takie momenty były też w tak ponurych filmach jak "Siedem" czy "Zodiak "służące za główną inspirację dla filmu, więc nie wiem czemu nie mogły znaleźć się i tu. Natomiast komunikowanie kluczowych osobistych informacji o postaciach, ich celach i motywacjach służy też tworzeniu więzi emocjonalnej widza z bohaterami, a tego zabrakło przy wielu postaciach (nie przy Catwoman, Riddlerze i Pingwinie) przez cały czas trwania filmu, a było to coś co w filmie "Batman Początek" zostało wyraźnie nakreślone i zakomunikowane w pierwszych 30 minutach filmu. To powoduje u mnie przekonanie, że Matt Reeves jest mało efektywnym filmowcem bo przecież też nie można powiedzieć, że nie używa tu ekspozycji. Jego powolny styl pasuje do budowania napięcia w scenach kryminalnych, jednak nie przekłada się to na tworzenie emocjonalnych powiązań.


Nie można za to mu odmówić braku efektowności, bo film pod tym względem wypada kapitalnie. Realizatorsko stworzyli wraz z Greigem Fraserem bardzo czarujące kadry na których ponure i mroczne Gotham jest pełne tajemnicy i pasujące do tej postaci. Widać problemy klasowe i korupcję rozrywające te miasto i jest ono ponownie jedną z postaci w filmie. Dodatkowo sceny akcji są bardzo dobrze nakręcone i zmontowane i wypadają bardzo naturalnie, a nie jak wrzucane na siłę przez studio. Czego może zabrakło to mocniejszego tupnięcia muzycznego, bo ta jest poprawna, ale mało zapadająca w pamięć, ani nie tworząca warstwy emocjonalnej.

Jeśli chodzi o fabułę i komentarz społeczny, to w pierwszych dwóch aktach jest ona niezwykle fascynująca, by na koniec to wszystko zaprzepaścić. Nie chcę przedstawiać spoilerów, ale dość powiedzieć, że jedyna odważna decyzja w tym filmie jest cofnięta w bardzo koślawy sposób w jednej rozmowie Bruce'a z Alfredem, natomiast ostateczny plan złoczyńcy nie trzyma się kupy i logiki jego poprzednich działań. Tak samo końcowe status quo w Gotham tego filmu zdaję się być zupełnie inne niż według monologu Batmana, który wydaje się być mniej potrzebny niż wcześniej, w przeciwieństwie do miliardera Bruce'a Wayne'a.

Ale co zadziałało na przestrzeni filmu to droga bohatera, bo film jest tak skonstruowany, że nasz "bohater" uczy się czegoś nowego o sobie drobnymi krokami w trakcie trwania filmu, a zakończenie oferuje mu jeszcze dodatkowe oświecenie jasno wskazujące mu drogę, którą ma podążać. Stanie się Batmanem w pierwszej części trylogii Nolana zajęło Brucowi pół filmu, po czym był już praktycznie pełnoprawnym bohaterem. Tutaj tą transformację wpleciono w finał filmu i działa to bardzo dobrze, tworząc nadzieję na jeszcze inne podejście w kolejnym filmie i bohatera z którym łatwiej będzie nawiązać emocjonalną więź.


Jeśli chodzi o potencjalny kolejny film to mam mieszane uczucia. Z jednej strony ta część mi się ostatecznie bardzo podobała i chciałbym wrócić do tego Gotham. Z drugiej strony nie wiem czy nie lepiej po prostu powtórzyć sobie ten film bo Matt Reeves stworzył piękny świat, który przyblokował wiele dalszych możliwości. Nie widzę w nim miejsca dla postaci nierealistycznych, a jakikolwiek realistyczny złoczyńca, który pozostaje Reevesowi będzie ryzykiem powtarzania się. Jest jakiś powód dla którego nigdy nie zobaczyliśmy sequela "Siedem"... bo po co? Robić kopię fabuły z seryjnym mordercą? Bo co innego pozostaje? Kopiowanie fabuły filmów Nolana? To też już było. Matt Reeves ma moją kartę zaufania, ale też ciężki orzech do zgryzienia przed sobą.

Na szczęście posiada też niezwykle utalentowaną obsadę w której każdy się sprawdził na tyle na ile mógł. Pattinson jest być może moim ulubionym Batmanem, ale jego Bruce wymaga nadal pracy. Film kradną Paul Dano jako Riddler i Colin Farrell jako Pingwin w każdej scenie w której są. Bardzo chciałbym zobaczyć teraz ten serial o Pingwinie podczas gdy przed filmem nie miałem na niego specjalnej ochoty. Zoe Kravitz również jest bardzo dobra jako Catwoman choć nie ma tak pamiętnych scen jak jej dwie główne poprzedniczki. Nawet Jeffrey Wright spisuje się wystarczająco dobrze z materiałem który dostał. John Turturro jest w porządku jako Carmine Falcone choć nie wzbudza grozy gdy jest na ekranie. Andy Serkis nie miał się za to jak spisać, ale też go nie winię. Jest jeszcze jedna postać, i ta wypadła fatalnie, jak również cała scena z nią związana. Przypominało to bardziej scenę z tego nieszczęsnego serialu Gotham, a nie kinowego filmu.

"Batman", lub "The Batman" jak kto woli, jako film kryminalny posiada wystarczająco wciągającą intrygę, w której wraz z Batmanem odkrywamy kolejne części planu Riddlera z wielkim zaangażowaniem. Matt Reeves daje nam nowe spojrzenie na tą postać, które mimo iż wymaga trochę pracy, jest w dalszym ciągu wystarczająco świeże aby mu pogratulować i podziękować za sprowadzenie Batmana na dobrą drogę po tych niemal 10 koszmarnych latach. Oby następna dekada była równie udana jak ten film.
[Zamknij]

Ogólnie jestem zadowolony, ale cieszę się też, że nie pozwoliłem sobie przed filmem na  zbyt duży hype. Bo zwiastuny rzeczywiście zapowiadały film, który może być najlepszym w historii tej postaci i gdybym bazował swoje oczekiwania tylko na nich, pewnie byłbym zawiedziony. A tak, moim oczekiwaniem po prostu był "dobry film" i The Batman akurat tym oczekiwaniom nie tylko sprostał, ale je przewyższył.

Battinson był świetny, choć nie czuję z nim jeszcze więzi emocjonalnej - pewnie dlatego, że cały film skupił się na "sprawie", a za mało na samej postaci, praktycznie nic o niej nie wyjaśniając.

Zoe jest bardziej dopracowana, choć z trzech głównych Kocic pewnie umieściłbym na ostatnim miejscu póki co. Nie mam jednak do niej zarzutu, Anne i Michelle miały po prostu lepsze momenty w swoich filmach i były bardziej niezależne. Zoe jest za to bardzo komiksowa, zwłaszcza jeśli chodzi o Long Halloween i Year One, ale też jej bardziej współczesne komiksy nawiązując do jej biseksualności.

Riddler był świetny... do finału. Potem jego logika i przesłanie przestaje mieć sens.
Spoiler
Najpierw walczy o biednych, a potem próbuje zatopić centrum Gotham... podczas gdy bogaci żyją w Penthousach lub poza miastem :P ). Być może takie było założenie, bo Riddler okazuje się mieć mocno nasrane w bani i brak logiki pasuje do takiego avatara QAnon... jednak wolę złoczyńców, których wewnętrzna logika pozostaje stała, nawet jeśli są obłąkani - tka jak u Jokera.
[Zamknij]

Pingwin był super i chyba najbardziej efektywnie stworzona postać przez Reevesa - był bardzo krótko na ekranie, ale w tym czasie wszyskiego się o nim dowiedziałem. Znam jego motywację, jego aspirację i mogę się domyślić co nim wewnętrznie kieruje.

Tego samego nie da się powiedzieć o Gordonie i Alfredzie niestety.

Zdjęcia świetne. Kolorystyka, design Gotham, strój wypadł bardzo dobrze na ekranie.

W montażu można by skrócić to i owo o jakieś dobre 15-20 minut i nadal zachowaliby powolny kryminał z budowaniem napięcia, bo w niektórych scenach pasowało to idealnie, ale niektóre były niepotrzebnie wydłużone, przez co też nie było czasu na rozwinięcie Alfreda, Gordona i Bruce'a.

Muzyka mnie osobiście zawiodła. Nie zapada w pamięć, a w scenach akcji nie dodaje tupnięcia. Nie jest zła, ale przy tak wysokiej poprzeczce, którą ustawiły filmy Burtona, Schumachera i Nolana, ta nie daje rady.

Cytat: Juby w 05 Marzec  2022, 21:56:44Dla mnie
Spoiler
Joker to postać przemielona do sucha. Jego wersji filmowych (nie aktorów) jest więcej od samego Batmana. Jak pokazać go w jeszcze inny sposób? Jak przebić, lub chociaż dorównać Nicholsonowi, Ledgerowi, Phoenixowi? Jego wstawienie do tej serii to założenie sobie pętli na szyję. Ponadto, w nowym Batmanie ginie prokurator okręgowy, więc w kolejnej może pojawić się Dent... Joker i Dent w drugim filmie... Brzmi znajomo? Poza tym, The Batman wycisnął 100% z tego gatunku. Jak to przebić i pokazać w świeży sposób w sequelu?
[Zamknij]
Jak odstawią wiadomokogo na część trzecią (jak Thanosa w Avengers), a w kolejnej postawią na świeże wyzwanie (Sowy!) i Reeves pokaże coś ciekawego w teaserze, zacznę czekać. Na ten moment, Imho nie ma na co.
Spoiler
Mi sam fakt użycia Jokera kompletnie nie przeszkadza... ale wykonanie w tej krótkiej scenie było fatalne. Make up wyglądał bardzo źle, śmiech też był taki dziwny i dialogi jak z serialu Gotham. No nic w tej scenie dobrze nie zagrało. Mogli ją usunąć, dać to co mówiłem przed seansem - ujęcie z drzwiami na celę z iminiem John Doe i tyle, a potem przemyśleć lepiej jego design i głos jak już będą tworzyli z nim film.
[Zamknij]

Ale cofając się do swojej recenzji naprawdę nie wiem co Matt Reeves może zrobić z jego podejściem w kolejnym filmie, żeby to nie było wtórne po Nolanie, albo po prostu kolejnym filmem z seryjnym zabójcą - bo Mad Hatter, Zsasz czy Ventriloquist takim filmem właśnie by byli.
Jedyne co mogłoby wypaść dobrze jako kryminał, i nie jako powtórka z pierwszej części to Trybunał Sów i byłaby to szansa na odkręcenie tej fatalnej rozmowy Alfreda z Bruce'm. Natomiast jeśli Matt Reeves rzeczywiście chce użyć Freeze'a to jestem ciekaw, ale będzie musiał się mocno nasilić, żeby wpasować go do tej wizji Gotham. Bo tak jak u Nolana nie widziałem miejsca na takie postacie, tak i tu nie widzę.
#40
Na www.rataalada.com jest bardzo ciekawy update, który coś zapowiada... mamy nowy szyfr:


którego tłumaczenie oznacza, że coś niedługo otrzymamy:
Spoiler
YOU THINK IM FINISHED BUT PERHAPS YOU DONT KNOW THE FULL TRUTH EVERY ENDING IS A NEW BEGINNING SOMETHING IS COMING
[Zamknij]

Tym bardziej, że na samej stronie jest teraz widoczny procent ładowania, w chwili pisanie tej wiadomości wynosi on 22%. Podejrzewam, że jak dojdzie do 100, otrzymamy nowy obrazek  chyba nawet domyślam się co to będzie. Prawdopodobnie lepsze spojrzenie na jedną z postaci z filmu.
#41
Na rataalada.com są nowe pytania, a nagroda jest najciekawsza jaka była bo plik ZIP do ściągnięcia, a w nim film z Thomasem Wayne'm.

Poza tym wiemy też, że jest scena po napisach:
http://aftercredits.com/2022/03/batman-the-2022/
#42
Ogólnie o Batmanie / Nawiązania
01 Marzec 2022, 15:36:40
Jeden z moich ulubionych programów filmowo-rozrywkowych na Youtube, Movie Trivia Schmoedown, zrobił odcinek specjalnie poświęcony Batmanowi:

Ogólnie program inspirowany jest wrestlingiem, ale zamiast udawanych zapasów, są prawdziwe pytania o filmy. Jest to trochę cringe ze względu na format WWE/WCW i często momenty promocyjne i udawane kłótnie przewijam, ale same pytania i zawody są bardzo ciekawe i bywają niezwykle trudne. W Batmanie uważam się za eksperta, a nawet ja nie odpowiedziałem na jedno pytanie (te związane z LEGO Batmanem). Polecam obejrzeć i się sprawdzić (same zawody zaczynają się mniej więcej od  5:17). Powodzenia.
#43
Cytat: Juby w 01 Marzec  2022, 10:36:04Jeśli weźmiemy pod uwagę również animacje, nowy Batman ustępuje też trochę Lego Batamanowi
Specjalnie wspominałem tylko o aktorskich filmach. Tak samo poniżej nie wspominałem o Into the Spider-verse.

Cytat: Juby w 01 Marzec  2022, 10:36:04Na ten moment wszystko mi mówi, że globalne przychody The Batman powinny przekroczyć $800m (co będzie drugim najlepszym rezultatem dla Hollywoodzkiego filmu od początku pandemii), a czy są szanse na miliard? Myślę, że są, choć jak duże będziemy w stanie oszacować dopiero po niedziel
Jeśli uważasz, że zarobi 500-600 milionów "za granicą" to w sumie 800 powinno pyknąć lekko, skoro uważasz, że w stanach może mieć 400. To daje raczej przedział 900-miliard.

Dobrze by było, ale ja wolę studzić optymizm. Mam nadzieję, że jeśli film jest reczywiście tak dobry to Twoje prognozy okażą sę dokładniejsze, jednak też trzeba meć na uwadze, że te 750-800 to już i tak byłby duży sukces.
#44
Warto dodać, że pojawiły się pierwsze recenzje krytyków, i na chwilę obecną, 171 recenzji, The Batman ma trzeci najlepszy rezultat ze wszystkich filmów o Batmanie, zaraz po Mrocznym Rycerzu i Mrocznym Rycerzu powstaje.

87% polubień i średnia ocena 7.9/10 (wyniki te będą jeszcze się zmieniać w raz z kolejnymi recenzjami i raczej trzeba nastawiać się na spadki niż wzrosty)

Dla kontekstu TDK miał 94% i średnią 8.6/10, a TDKR miał 87% i średnią 8/10.
Kolejne dwa to Batman Begins z wynikiem 84% i średnią 7.7/10 oraz Batman Returns mający 80% i 6.7/10.

Jeśli chodzi o porównania z Marvelem to o ile procent polubień jest często wyższy, o tyle póki co średnią ocenę też tylko trzy filmy miały niewiele większą - Avengers, Black Panther i Endgame (i Spider-Man 2 oraz Logan jeśli liczyć filmy Sony i FOXa). Więc The Batman ma wyższą średnią ocenę od takich filmów jak Winter Soldier, Civil War, Infinity War, Iron Man, Guardians of the Galaxy, Deadpool czy Marvelowy Spider-Man. Żaden film DCEU oczywiście też nie ma tak wysokiej średniej oceny, choć kilka miały więcej polubień (Wonder Woman, Shazam i The Suicide Squad).

Co to oznacza? To, że o ile film nie trafia do wszystkich z taką łatwością jak te najbardziej rozrywkowe filmy Marvela (choć 87% to też nie jest w żadnym wypadku źle), o tyle jeśli już trafia w gusta to podoba się bardzo. A więc fani powinni być zadowoleni, a szersza widownia w większości też, choć box officowych "nóg" jak przy No Way Home nie ma się co spodziewać.

Moja ostateczna box officowa prognoza to 120-140 millionów na otwarcie w USA. Potem bardzo dobre przychody w USA, gorzej w reszcie świata. Chiny pomogą, ale miliarda nadal się nie spodziewam. Ostatecznie uważam, że film raczej osiągnie mój przewidywany sufit, czyli pułap 750-800 milionów z pomocą Chin, ale niemal 50% będzie pochodziło z USA.
#45
Wpiszcie "Bruce Wayne", Gotham City" albo "Bat Signal" w wyszukiwarce Google i kliknijcie w ikonę sygnału Batmana.