26 lipiec 2021, 15:14:53

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Batman & Robin

Zaczęty przez Super Robin, 25 marzec 2008, 09:18:54

Juby

Cytat: Johnny Napalm w 30 lipiec  2019, 20:58:38Absurd, absurd, absurd. Albo przynajmniej naciąganie faktów pod swoją tezę. :D Schumacher od razu przywalił widzom po oczach swoim kolorowym, plastikowym światem. Od początkowych minut BF było widać, że to nie będzie chociaż odrobinę mroczny świat, a raczej coś pełnego szaleńczej rozrywki. To, że w B&R pojechał już kompletnie po bandzie i przekroczył wszelkie granice kiczu, to nie oznacza, że w Forever był od tego tak bardzo daleki.

Odpal pierwszą scenę z Batman Forever, bo chyba coś źle pamiętasz. Szykowanie się na misje Batmana i wygląd BatCave idealnie pasuje do tego, co w poprzednich filmach pokazał Burton. Późniejsza akcja w banku - mimo bardzo kolorowego Gotham na zewnątrz - też, choć w tej części Batman o wiele lepiej walczy wręcz, u Burtona był bardzo sztywny.

https://www.youtube.com/watch?v=CY2ruk5Vkq8

Cytat: Johnny Napalm w 30 lipiec  2019, 20:58:38W 1995 roku było naprawdę dużo świetnych filmów, kina ambitnego, pomysłowego i intrygującego. Ale chyba nie o tym piszesz. Jeśli chodzi o połączenie sukcesu komercyjnego z czymś bardziej wartościowym, to wtedy chociażby pojawiło się Toy Story czy też Bravehart.

Dobra, ale co to ma do tego o czym pisałem? Nie pisałem o tym jakie filmy w 1995 pojawiły się w kinach i jakie uchodzą za największe klasyki, tylko o tym, że BF nie został odtrącony przez widzów, o czym pisałeś. Żadne przyzwyczajenie do mrocznej stylistyki Burtona i ówczesnych komiksów, BF pokochali fani, recenzje zbierał często lepsze od drugiego filmu Burtona, okazał się znacznie większym sukcesem od niego i zebrał sporo wyróżnień. Żadne naginanie faktów pod swoją tezę, to wszystko jest w sieci. Hejt na BF zaczął się z premierą B&R, gdzie oba filmy sprowadzano do tego samego poziomu, kiczowatej rozrywki dla małych dzieci.

Cytat: Johnny Napalm w 30 lipiec  2019, 20:58:38Poza tym od kiedy tylko po raz pierwszy zobaczyłem te zbroje bohaterów od Schumachera to wiedziałem, że to cholerny plastik.

Błąd! 100% pianki lateksowej, nie było tam nawet dodatków plastiku. :P


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Juby

Nie wiem czy było, ale w sieci od 2014 dostępne są wspaniałe szkice / wstępne plakaty do filmu, autorstwa Michaela Hobsona/
https://comics-x-aminer.com/2014/07/18/new-images-concept-posters-for-batman-and-robin-1997/

Dla mnie ekstra. :)


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Funky

24 czerwiec 2020, 16:00:37 #287 Ostatnia edycja: 24 czerwiec 2020, 16:08:05 by Funky
Po dwudziestu latach powróciłem do Batman & Robin i jak wiek może zmienić postrzeganie danego filmu. Jeszcze pięć lat temu nienawidziłem tej produkcji,tych zbliżeń na dupy, na sutki na żarciki Arnolda i całej otoczki. Dzisiaj uważam to za rewelacyjną komedię która naprawdę mnie śmieszy (ok sutki i zbliżenia na tyłki to wciąż żenada :P ). Arnold to one man show jest tak cudownie karykaturalnie-groteskowo zły że każde jego pojawienie wywołuje uśmiech, Poison Ivy została wyjęta żywcem z serialu z Adamem Westem i zamiast kotów uwielbia rośliny, jeden wielki One-line joke (tak samo jak w przypadku Freeze`a). Clooney jako Batman to po prostu Adam West w nowocześniejszym stroju ale jako Bruce Wayne pokazuje klasę (największy plus filmu). Irytowała Barbara (jej pojawienie się jest kompletnie zbędne) i choroba Alfreda (nie pasuje do groteskowo-komediowego wydźwięku całego filmu). Jeden wielki fantastyczny żart który w w swoim gatunku (komedia) naprawdę się sprawdza.



Dziękuję panie Schumacher za taką wspaniałą groteskę 6/10 (gdyby nie Arnie to dałbym 5 ;) )

P.S. Lelek musisz wrzucić na YouTube lub Fejsbuka swojego Arnolda, Po kilku latach od zjazdu wciąż się uśmiecham na myśl o tym jak genialnie go naśladowałeś  :D