Aktualności:

"Batman Knightfall: Prolog" w sprzedaży od 27 kwietnia.

Menu główne
Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - Zatrakus

#1
Uniwersum Batmana / Egmont - komiksy z Batmanem
08 Październik 2015, 16:34:41
Tak, właśnie ten... swoją drogą, dobrze pamiętam, że to były jakieś trzy zeszyty?
#2
Inne komiksy / Odp: Komiksy warte polecenia.
30 Marzec 2015, 16:57:06
Rado, czemu? Jakim cudem nie podobała ci się "Saga"?!
#3
Wasza twórczość / Odp: Fan Art
29 Sierpień 2014, 22:58:13
Nim przyjdzie do wypowiadania się w temacie o Żółwiach, pozwolę sobie doraźnie wesprzeć franka - poza niemal każdą sceną bez ninja mutantów, nowe Żółwie to niezły film.
#4
"Gl, hf!" niedawno trafiło do czerwcowego numeru "Herbasencji":
http://www.beezar.pl/ksiazki/herbasencja-czerwiec-2014
#5
Opowiadanie właśnie weszło na serwis literacki "Herbatka u Heleny" i spotkało się z bardzo pozytywną reakcją recenzentów serwisu:
http://herbatkauheleny.pl/readarticle.php?article_id=2037
#6
Cóż Johnny, przynajmniej dzielisz opinię z autorką naprawdę zacnych opowiadań ;)
Dziękuję za miłe słowa i rozumiem, że opowiadanie może być (z różnych przyczyn) trudne w odbiorze.
#7
Sporo czasu minęło odkąd dzieliłem się na forum Bat Cave swoją twórczością. Chociaż rzadko ostatnio się tu udzielam, w istocie zaglądam na stronę codziennie, nadal też bardzo cenię sobie opinie użytkowników forum, które również niezmiennie śledzę.

Dlatego też chciałbym wam przedstawić moje najnowsze opowiadanie, z którego, nie ukrywam, jestem naprawdę dumny. Otwarcie przyznam, iż do tej pory mocniej udzielałem się na stronie magazynu Nowa Fantastyka, w nadziei, że pozwoli mi to podnieść moje umiejętności, ale to oceńcie sami.

Link do opowiadania zamieszczam poniżej, wszelkie opinie są mile widziane zarówno w tym wątku, jak i, gdyby ktoś postanowił zainteresować się stroną Nowej Fantastyki, także pod samym opowiadaniem.
http://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/10961
#8
Nie wiem, czy nie zostanie to uznane za jakąś paskudną formę autopromocji, ale...
Oto mój artykuł "Dlaczego boimy się, że >>Batman vs Superman<< nie wypali?" na stronie moviepilot.com (w tym miejscu pragną podziękować edytorom Movie Pilot za drobne, acz znaczące elementy edycji wizualnej artykułu). Artykuł, z oczywistych względów, w języku angielskim. Życzę miłej lektury!
http://moviepilot.com/posts/2014/05/14/why-we-re-afraid-batman-vs-superman-won-t-work-1423689?lt_source=external,manual,manual#!NvQi2
#9
Dziękuję za odpowiedź. Skoro już wyjawiłeś publicznie, to będę musiał się spieszyć  ;)
#10
Lovecraft? Kupuję!
Powiedz tylko, drogi Rado, dwie rzeczy:
- czy nie ma żadnych spoilerów względem drugiego tomu "Ligii", "Czarnej Kartoteki" bądź trylogii "Stulecie"(przy okazji - czy warto czytać "Czarną kartotekę" bez znajomości drugiego tomu "Ligii"?),
- gdzie można dostać ten komiks w takiej cenie?!(najlepiej wiadomością prywatną, żeby się nie rozeszło ;))
#11
Offtopic / Odp: Real Superhero
01 Marzec 2014, 22:01:25
Oj lelku, trochę poczucia humoru  ;) W końcu nikt nie zabroni takiemu "real superhero" najzwyczajniej w świecie zamalowywać graffiti w nocy, nosząc przy tym jakąś kolorową maskę i trykot... chociaż to już się kwalifikuje pod leczenie psychiatryczne  :-\

A w kwestii herosa faktycznie zwalczającego przestępczość, cóż, przypominałoby to pewnie działania bojówkarza lub partyzanta. W tym jednak rzecz, że podobne akcje solo byłyby ekstremalnie trudne, jeśli nie niemożliwe. Dlatego przydadzą się Alfred z Jarvisem, kilka Oracle oraz gdzieś od sześciu do dwudziestu Robinów, tak na oko  8)
#12
Offtopic / Odp: Real Superhero
01 Marzec 2014, 18:30:16
To bardzo interesujący temat... zgadzam się właściwie ze wszystkimi wnioskami Mr. G, chociaż, sugerując skromną działalność potencjalnego herosa przeciwko drobnym przejawom lokalnego zła, proponuje już wyposażenie jak najbardziej pod bójki i potyczki. Rozumiem, że obie kwestie rozważał oddzielnie, jednakże dobrze byłoby wprowadzić pewnie podział i przemyśleć ekwipunek pod konkretne modele działania:
- walka z drobną przestępczością lokalną(kieszonkowcy, drobni złodzieje, dresy)

- lekko anarchistyczna forma pomoc ogólnej(przeganianie graficiarzy, wandali etc.)

- walka(partyzancka) z lokalnymi postaciami przestępczości zorganizowanej(silniejsze grupy dresów, neonazistów, drobne siatki dilerów narkotyków)

Przy okazji- dobrze wrócić na forum Bat Cave  :D
#13
Inne filmy i seriale / Ostatnio ogladalem...
14 Październik 2013, 21:26:03
Jak dla mnie- film zyskałby na większej ilości potworów, robotów i tych dwóch szalonych naukowców, po prostu najlepsi bohaterowie w filmie  :D.
#14
Có? Johny:
Spoiler
W kwestii mutacji Veidta mia?em na my?li tak? naturaln? mutacj?, ot, kiedy powstaje zarodek, ró?ne ciekawe rzeczy mog? si? porobi? z materia?em genetycznym rodziców, wi?c i z przeci?tniaków wyszed? geniusz. Zdarza si?.

A Manhatan zagl?da? w przysz?o?? ju? wtedy, kiedy spotyka? si? jeszcze ze swoj? pierwsz? dziewczyn?. Wiedzia?, ?e nie b?d? razem na zawsze, ?e k?amie. Tak?e po ?mierci Kennedy'ego, gdy by?a na niego z?a, zna? scenariusz kolejnych kilku minut.

W kwestii emocji- nawet je?li przyj??, ?e potrafi?by mie? negatywny stosunek do jednostki na tyle, by zabi? bez prawdziwego powodu(Komedianta nie zabi? tam, w Wietnamie, gdy zastrzeli? dziewczyn?, ani nigdy pó?niej) to nie mia? sam ?adnych przyczyn, aby nie przepada? za Rorschachem. By? on mu raczej oboj?tny, jak wi?kszo?? ludzi... by? mo?e ta neutralno?? w po??czeniu z logik? ?mierci jednostki dla przetrwania wielu(manifestacje w 77', kiedy wywo?a? zawa?y u dwóch ludzi by zapobiec ?mierci i ranom tysi?cy) zadecydowa?a o zgonie Rorschacha.

Co do dziewczyny, po pierwsze- przyzwyczajenie do dawnych potrzeb, dzia?ania ku zaspokojeniu ostatniego z ludzkich pop?dów, jaki mu jeszcze pozosta?, a poza tym... ON TYLKO ODGRYWA TO CO SI? JU? ZDARZY?O. Nie podejmuje decyzji, praktycznie nie reaguje, jedynie odgrywa z góry ustalon? rol?. Ma by? z jedn? dziewczyn?- b?dzie. Ma od niego odej??- nie spróbuje jej zatrzyma?. B?dzie z nim inna? W porz?dku. Ta te? odejdzie? Smutne, ale realizuje dalej to, co musi si? sta?. Troch? jak Doktor(Who) po napotkaniu sta?ego momentu w czasie, jednak dla Manhatana wszystkie momenty s? sta?e.

Jeszcze w kwestii reakcji na Zjaw? z Puchaczem- on si? tam u?miecha?. Bo doceni? wspania?o?? ludzkiej osoby zrodzonej z chaosu. I cieszy? si?, ?e z tego chaosu po raz kolejny wy?oni?o si? co? wspania?ego- pomimo dziwaczno?ci jej ?ycia, Zjawa znalaz?a szcz??cie. Pomimo chaosu, tych wszystkich pokr?conych wydarze?, b??dów pope?nionych przez matk?. U?miecha si?, bo to dla niego cud./spoiler]
[Zamknij]
#15
Wiesz Johny...
Spoiler
Tak naprawd? Manhatan nie móg? nie lubi? Rorschacha, gdy? to dla niego praktycznie niewykonalne. Po za tym, gdyby Rorschach wróci? i powiedzia? o wszystkim np. w?amuj?c si? do telewizji albo podrzucaj?c wiadomo?? ze swoim znakiem do "New Frontiera" czy jak nazywa?a si? ta gazeta- czy prawicowcy by mu nie uwierzyli? Cho?by dlatego, ?e jako ostatni bohater w masce jest i ich bohaterem, a przede wszystkim dostan? pretekst do dalszej nienawi?ci do ZSRR, niekr?powanej pokojem.

Ozymandias uzyska? te wszystkie zdolno?ci dzi?ki wieloletniej nauce, dziwacznej zmianie w konstrukcji mózgu(by? mo?e zwyk?a mutacja, jakie zdarzaj? si? przy rekombinacji genów) oraz morderczym i perfekcyjnie zaplanowanym treningom. A ?apanie kuli... hollywoodzki realizm?  ;D

Co do ustawy Keena- pr?dzej chodzi?o o to, ?e policjanci strajkowali, gospodarka si? sypa?a wi?c ludzie wyszli na ulice, a wobec niepokojów znale?li sobie cel- bohaterów w maskach. Ca?a ta ustawa mia?a uspokoi? obywateli, a nie chroni? ich przed n?dznym losem faceta w rajtuzach, zastrzelonego w ciemnej uliczce.

Có? Johny- Manhatan NIE podejmuje decyzji. To nigdy nie zosta?o powiedziane w komiksie, jednak film dobrze to przedstawi?- Manhatan zdaje si? postrzega? ca?okszta?t czasu tylko wobec zdarze?, których uczestnikiem by? lub b?dzie. Przecie? mówi?, ?e widzi siebie stoj?cego z Jedwabn? Zjaw? w?ród gruzów i martwych ludzi. Dla niego to ju? si? sta?o. Nic innego nie zrobi. A potem ju? nic nie widzia?, bo dalej w czasie zablokowane by?y jego zdolno?ci widzenia przysz?o?ci.
Po za tym, nawet gdyby wiedzia?, co nast?pi- pami?tasz Kennedy'ego? Wiedzia?, ?e zginie. I wiedzia?, ?e nic z tym nie zrobi. Bo nie podejmuje decyzji, jest "marionetk?, która widzi sznurki". Tylko tym.

Na koniec przepraszam za brak cytatów, do których si? odnosz?- spiesz? si? :-[
[Zamknij]