Nie wiem jak taka ciekawa pozycja mogła mi umknąć. Mam duże zaległości w animacjach DC, ale przeważnie chociaż orientuje się kiedy co wychodzi. Tym razem istnienie jakiegoś filmu kompletnie mi umknęło. Oglądałem odcinek TAS - z Maxie Zeusem, i nabrałem ochoty by dalej patrzeć na animowanego Batmana. Odcinek z Zeusem, jak to z tym villainem zdrowo świrnięty, dużo ironicznych komentarzy cisnęło się na usta gdy Batman musiał np. uciekać dzikiej świni. Ale przy tym co tu się działo... Nie znam twórczości H.P. Lovecrafta poza osmozą kulturową i różnymi jej wpływami w rozmaitych filmach, grach, komiksach. Chyba każdy kojarzy już ten koncept kosmiczny ośmornic większych niż życie i straszniejszych niż śmierć. Tutaj bawią się tym niesamowicie łącząc z mitologią Batmana i ważnymi postaciami z jego uniwersum. Również z jego genezą, dziedzictwem... to w pełni demoniczno-fantastyczny Batman, nie tylko z jakimś tego gatunku odcieniem. Na szczęście osadzony w klimatycznym Gotham lat 20stych, a nie świecie Władcy Pierścieni. Gadżety Batmana w konwencji tych czasów wypadają świetnie, jak ze steampunkowych gier.
Walka z demonami i kosmicznymi bytami jest naprawdę syzyfową misją dla faceta przebranego za nietoperza, zwłaszcza że nie dostał nawet jednego zwykłego Jokera na przetarcie - stąd powtórzę się odnośnie silnego związku tego motywu z Batmanem, w zasadzie sensu jego istnienia. Tak, ten Batman również stracił rodziców w ciemnej alejce, ale powód tego i konsekwencje przyniosły coś kompletnie innego. Komiks o tym samym tytule został wydany przez egmont na początku 2000, w tych pięknych czasach gdy dostawaliśmy "jednego Batmana na rok".
"Gotham w świetle lamp gazowych", chyba jest bardziej w moim stylu, bo ostatecznie przedstawia batmanową w historie w innej stylistyce, a tu mamy kawałek batmanowej historii w horrorze Lovecrafta, ale na poziomie poznawczym, ten film jest dużo ciekawszy, i zdecydowanie mocniej wryje mi się w pamięć. Wizualnie też jest dużo lepiej, animacja w stosunku do tego co serwuje nam w ostatnich latach Warner Animation to niebo a ziemia, pierwszy film i serial od dawna, w którym można nacieszyć oko bat-strojem.
PS: Jeśli myślicie że Barbara Gordon jako prawniczka w "Caped Crusader" to oryginalny pomysł na postać, to zobaczycie dopiero tutaj.
Walka z demonami i kosmicznymi bytami jest naprawdę syzyfową misją dla faceta przebranego za nietoperza, zwłaszcza że nie dostał nawet jednego zwykłego Jokera na przetarcie - stąd powtórzę się odnośnie silnego związku tego motywu z Batmanem, w zasadzie sensu jego istnienia. Tak, ten Batman również stracił rodziców w ciemnej alejce, ale powód tego i konsekwencje przyniosły coś kompletnie innego. Komiks o tym samym tytule został wydany przez egmont na początku 2000, w tych pięknych czasach gdy dostawaliśmy "jednego Batmana na rok".
"Gotham w świetle lamp gazowych", chyba jest bardziej w moim stylu, bo ostatecznie przedstawia batmanową w historie w innej stylistyce, a tu mamy kawałek batmanowej historii w horrorze Lovecrafta, ale na poziomie poznawczym, ten film jest dużo ciekawszy, i zdecydowanie mocniej wryje mi się w pamięć. Wizualnie też jest dużo lepiej, animacja w stosunku do tego co serwuje nam w ostatnich latach Warner Animation to niebo a ziemia, pierwszy film i serial od dawna, w którym można nacieszyć oko bat-strojem.
PS: Jeśli myślicie że Barbara Gordon jako prawniczka w "Caped Crusader" to oryginalny pomysł na postać, to zobaczycie dopiero tutaj.


nie tylko z DC,i poza Batmanem (bo od bat-kreskówek mamy juz quiz).Moje pytanie to:
) z początku mial pojawic sie tez gościnnie Kirk Langstrom (Man-Bat) Na początku nawet mial byc mordercą Robina i Batgirl !! Jeszcze inne ?ródlo mówilo ze To Alfred umrze i Barbara zostanie sparalizowana.Ponoc Joel byl tak pozytywnie zaskoczony generowaniem komputerowym obrazów ze chcial za pomocą tego wprowadzic Batmite!!