02 grudzień 2021, 13:39:14

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Dubbing w filmach

Zaczęty przez Maxie Zeus, 12 kwiecień 2008, 13:50:13

Crane

Dla mnie dubbing jest przeznaczony dla kilkulatków, którzy inaczej nie rozumieliby o co chodzi w filmach animowanych, w niektórych kręgach zwanych bajkami (sic!). To by było na tyle.


Whatever doesn't kill you simply makes you... stranger.

vincent

CytujDobry dubbing może być nawet lepszy od oryginału

Tutaj to śmiałem się przez 15 minut.

CytujPowiem tak. Pierwsze SW z lat 70-tych widziałem w telewizji z lektorem i nie przypadły mi do gustu. Nawet mogę powiedzieć, że nie znoszę tych filmów. Na pierwszych 3 częściach byłem tylko ze względu na dubbing który był kiepski, więc Twoja teza jest błędna. Ile można w kółko oglądać 7 filmów? Jak jesteś zainteresowany fantastyką to ok.

Moja teza? raczej moja OPINIA. Zresztą nawet, gdyby w tamtym miejscu była teza, to Twoje argumenty jej nie zbijają (0_o).
Cenię głos aktora. Mniej, znacznie mniej lektora. Dubbing to totalna porażka, ale widzę, że go kochasz więc nie będę z Tobą dyskutował (skoro dyskusję zaczynasz od ataku).
Mój ideał? Film (jeśli angielski), bez lektora, bez dubbingu, bez napisów. Ewentualnie lektor (jeśli język inny niż angielski).

PS. Właśnie zobaczyłem Twój podpis. Hah, i jak tu obiektywnie z Tobą dyskutowac? :lol: To nie ma sensu.
Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA

Huntersky

Wolisz lektora od napisów? Strange. :P
<br />http://huntersky.deviantart.com<br />WHATTUP, BIOTCH! - Harrison Ford

vincent

Mówię o filmach, które oglądam w TV. Jeśli oglądam na komputerze to bez napisów (chyba, że nie oglądam sam)
Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA

Funky

Naprawdę fajny dubbing był w kreskówce "Mroczne Przygody Billego i Mandy". Nie pamiętam kto podkładał głos pod "uroczą" Mandy ale Leszek Zduń jako debilek Billy był kapitalny :)

Dezerter

Cytat: vincent w 08 październik  2008, 20:13:40
Tutaj to śmiałem się przez 15 minut.
Nie chce mi się wywodzić więc napiszę krótko. Polski dubbing jednego z najsłynniejszych seriali(no właściwie to teatrów) BBC mianowicie "Ja Klaudiusz" został okrzyknięty przez władze BBC za lepszy od oryginału. Odtwórca roli Klaudiusza brał nawet lekcje dykcji od polskiego odpowiednika. To raz. Kolejne 2 filmy dubbingowane jakie przychodzą mi na myśl to "Anatomia morderstwa" oraz "12 gniewnych ludzi". Podobnie jak większość osób które widziały oryginał i dubbing, nie mam pojęcia która wersja jest lepsza(a to chyba o czymś świadczy). Kolejne przykłady to animacja MTV "Celebrity deathmatch" oraz "Niegrzeczni panowie"(amerykańska wersja popularnego serialu BBC). Tych seriali nie mogę oglądac w oryginale(co stanowi u mnie wyjątek) a co dopiero z lektorem. Dubbing z Wizji Jeden był po prostu cholernie dobry(wiem, że nie masz pojęcia o czym mówię).

Paru znanych amerykańskich reżyserów(w tym chyba Woody Allen) stwierdziło, że niemiecki dubbing do ich filmu/ów jest lepszy od tego co oni stworzyli(dopracowali niedociągnięcia).

Cytat: vincent w 08 październik  2008, 20:13:40
Moja teza? raczej moja OPINIA. Zresztą nawet, gdyby w tamtym miejscu była teza, to Twoje argumenty jej nie zbijają (0_o).
Świetnie to teraz mam wroga wsród fanów SW. Powtórzę jeszcze raz. Dubbing do SW jest kiepski, ale mówienie, że przez niego człowiek nie zainteresuje się ta tematyką jest śmieszne. Nie każdy lubi filmy sc-f. Część widzów pewnie poszła tylko dla efektów specjalnych. To tak samo jakby wymagać od każdego polskiego widza, aby po obejrzeniu BB bądź TDK zaczął się interesować Batmanem. To jest po prostu nierealne. Podam ci mój przykład. Bardzo podobał mi sie nowy Iron Man(według mnie to jedna z najlepszych odaptacji komiksu), zamierzam pójść na druga część co nie znaczy, że zacznę się interesować Iron Manem(nigdy na oczy nie widziałem komiksu z tym bohaterem). Bądźmy realistami. Przychodzi mi na myśl jeszcze jedno porównanie. To tak jakby mówić, że "Świat według Bundych" jest kiepski, bo czyta go Borowiec a nie Knapik.

Cytat: vincent w 08 październik  2008, 20:13:40
PS. Właśnie zobaczyłem Twój podpis. Hah, i jak tu obiektywnie z Tobą dyskutowac? :lol: To nie ma sensu.
Nikt tak naprawde nie jest obiektywny. To samo mogę powiedzieć o Tobie. Gdybyś np. znał chiński i miał wpływ na to co emitują w telewizji to założe się, że chińskie filmy puszczałbys w oryginale z napisami, ale z telegazety(dużo Polaków nie ma telegazety) nie zważając na to, że 99% polskiego społeczeństwa nie ma pojęcia o czym bohaterowie mówią. Rozchodzi się tutaj nie o to która wersja jest lepsza(lubię i DOBRY dubbing i wersję oryginalną, czasami bez napisów), ale o wybór który jest możliwy w telewizji Cyfrowej. Chcesz oglądać oryginał? Prosze bardzo. Za pomocą magicznego przycisku na pilocie możesz wybrać oryginał nawet bez napisów. Jesli jesteś zmęczony i nie chce ci się czytać napisów to wybierasz polską fonię(dubbing lektor). I o to mi chodzi. Telewizje tego nie rozumieją. Niestety ja obecnie wyboru nie mam(chodzi mi o dubbing). No proszę, miało być krótko, a tak się rozpisałem.

Pozdrawiam.

vincent

CytujNie chce mi się wywodzić więc napiszę krótko. Polski dubbing jednego z najsłynniejszych seriali(no właściwie to teatrów) BBC mianowicie "Ja Klaudiusz" został okrzyknięty przez władze BBC za lepszy od oryginału. Odtwórca roli Klaudiusza brał nawet lekcje dykcji od polskiego odpowiednika. ....
Jeżeli dla kogoś dubbing jest lepszy od oryginału, to cóż. Bywa i tak.
Głos oryginalny jest zawsze tym autentycznym i tym, co aktor chciał przekazac. Gdy oglądam film, chcę widziec aktora i słyszec JEGO głos. Nie rozumiem, po cholerę ingerowac w głosy bohaterów (mówię o filmach fabularnych). Rozumiem, w filmach animowanych, ale z żywymi aktorami? Daj spokój. Żenada.

Swoje argumenty popierasz nagrodami BBC? Dla mnie to żaden argument. To, że amerykanie myślą masowo, to wie każdy. Wystarczy rzucic hasło.

CytujŚwietnie to teraz mam wroga wsród fanów SW.
Przypominam, że to Ty mnie zaatakowałeś. Nie ja Ciebie.

CytujDubbing do SW jest kiepski, ale mówienie, że przez niego człowiek nie zainteresuje się ta tematyką jest śmieszne
Nie, to nie jest śmieszne, tylko prawdziwe i potwierdzone na moim bracie i znajomych. Padme - głos 14 letniej dziewczynki, Anakin - n/c, najlepiej to się chyba tylko Mirek Zbrojewicz zaprezentował (chociaż i tak ten dubbing zrobił z RotS bajeczkę dla dzieci, a nie film s-f. Przykład? Moment, gdy Padme mówi "Anakin, you're breaking my heart" - wersja anglojęzyczna, wszyscy siedzą cicho. Wersja z dubbingiem - cała sala ryje ze śmiechu.)

CytujPodam ci mój przykład. Bardzo podobał mi sie nowy Iron Man(według mnie to jedna z najlepszych odaptacji komiksu), zamierzam pójść na druga część co nie znaczy, że zacznę się interesować Iron Manem(nigdy na oczy nie widziałem komiksu z tym bohaterem).
Ty przynajmniej pójdziesz na Iron Man 2, moi znajomi SW nie chcą już widziec na oczy i traktują po prostu, jak bajkę.  8)

CytujTo tak jakby mówić, że "Świat według Bundych" jest kiepski, bo czyta go Borowiec a nie Knapik.
Dla mnie nieważne jest jaki lektor. Ważne, że w tle słychac oryginalne głosy.








Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA

Ocelot

Dubbing suxxxx, podkładanie głosów zepsuło mase dobrych filmów, nie toleruje czegoś takiego. Popierać/udowadniać swojego zdania chyba nie musze, najklasyczniejszym przykładem jest SW,dziękuje.
Here...we...go!

Dezerter

Cytat: vincent w 09 październik  2008, 14:24:10
Jeżeli dla kogoś dubbing jest lepszy od oryginału, to cóż. Bywa i tak.
Głos oryginalny jest zawsze tym autentycznym i tym, co aktor chciał przekazac. Gdy oglądam film, chcę widziec aktora i słyszec JEGO głos. Nie rozumiem, po cholerę ingerowac w głosy bohaterów (mówię o filmach fabularnych). Rozumiem, w filmach animowanych, ale z żywymi aktorami? Daj spokój. Żenada.
Jeśli się nie myle to podobna sytuacja była w przypadku serialu aktorskiego z lat 80-tych: "Tylko Manchatan". Było tego znacznie więcej, ale nie wiem o wszystkim. Kiedyś w Polsce potrafili robić dubbing, teraz niestety robią to na odwal sie. Zszokuję Ciebie. Nie byłem w kinie na Simpsonach ze względu na marny dubbing. Tego co leci na TV Puls też nie zamierzam oglądać. Puls strasznie jedzie po kosztach. Nagrywają odcinki w pośpiechu we Włoszech, do tego rezyserem i dźwiękowcem nie jest polak tylko włoch. Aktorzy ponoć mówią niewyraźnie. Za takie coś to ja naprawdę dziękuję.

Cytat: vincent w 09 październik  2008, 14:24:10
Swoje argumenty popierasz nagrodami BBC? Dla mnie to żaden argument. To, że amerykanie myślą masowo, to wie każdy. Wystarczy rzucic hasło.
Czy to BBC czy WB to tak naprawdę nie ma znaczenia. Liczy się, że reżyser bądź aktor który brał udział w danym filmie stwierdza, że dana wersja językowe owego filmu jest lepsza od tego co on stworzył. Takie przypadki już były np. włosi zdubbingowali komedię która w oryginale była marna(teksty nie były śmieszne). Pozmieniali to i owo i efekty końcowe przewyższyły oryginał.

Czy naprawde chcesz się delektować takim aktorstwem?:
http://pl.youtube.com/watch?v=HyophYBP_w4
http://pl.youtube.com/watch?v=Jqp9eXgXYHU
W przypadku dubbingu do tego filmu ktoś by się musiał mocno postarać, aby aktorzy zagrali gorzej niż oryginał(mam na mysli, że zgodność głosu z oryginałem byłaby idealna)

Cytat: vincent w 09 październik  2008, 14:24:10
Dla mnie nieważne jest jaki lektor. Ważne, że w tle słychac oryginalne głosy.
Dobra, słychać, ale czy umiałbyś je rozpoznać w oryginale? Ja niestety nie. Lostów zacząłem oglądać w TVP z lektorem. NIE ZNAŁEM ICH ORYGINALNYCH GŁOSÓW DOPUKI NIE SIĘGNĄŁEM PO ORYGINAŁ. Gwarantuję Ci, że jeśli nie słyszałeś danego aktora w oryginale to nie rozpoznasz jego głosu. Dla mnie film to nie tylko obraz, ale i efekty dźwiękowe które przy lektorze są kastrowane.

Miłośnikom lektorów polecam pornosy na DVD z lektorami(kobieta i mężczyzna) których nie da się wyłączyć. W chwilach, że tak powiem największych "emocji" lektor(czyta za mężczyznę) i lektorka(czyta za kobietę) rzucają wulgarnymi tekstami(typowymi dla tego gatunku filmów). Jak takie coś odpowiada Polakom to znak, że trzeba się wyprowadzić.

vincent

CytujCzy naprawde chcesz się delektować takim aktorstwem?:
http://pl.youtube.com/watch?v=HyophYBP_w4
http://pl.youtube.com/watch?v=Jqp9eXgXYHU
Filmu z takim aktorstwem nie obejrzałbym ani w oryginale, ani z dubbingiem.
Mówimy o dubbingu do poważnych produkcji, poważnych reżyserów o ile się nie mylę.

CytujDobra, słychać, ale czy umiałbyś je rozpoznać w oryginale? Ja niestety nie. Lostów zacząłem oglądać w TVP z lektorem. NIE ZNAŁEM ICH ORYGINALNYCH GŁOSÓW DOPUKI NIE SIĘGNĄŁEM PO ORYGINAŁ. Gwarantuję Ci, że jeśli nie słyszałeś danego aktora w oryginale to nie rozpoznasz jego głosu. Dla mnie film to nie tylko obraz, ale i efekty dźwiękowe które przy lektorze są kastrowane.
Ja oglądałem też Lostów z lektorem na TVP i nie miałem problemu z zapamiętaniem głosu aktorów (zwykle jest tak, że po lektorze, lub przed słychac głos aktora). Obejrzałem też parę odcinków z internetu i nie miałem jakiegoś szoku typu "omg! to głos Jacka?!".
Zły przykład. I wolę lektora niż całkowite "kastrowanie" aktorów z ich kunsztu.

*dopÓki

CytujMiłośnikom lektorów polecam pornosy na DVD z lektorami(kobieta i mężczyzna) których nie da się wyłączyć. W chwilach, że tak powiem największych "emocji" lektor(czyta za mężczyznę) i lektorka(czyta za kobietę) rzucają wulgarnymi tekstami(typowymi dla tego gatunku filmów). Jak takie coś odpowiada Polakom to znak, że trzeba się wyprowadzić.
wtf?! 0_o
Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA

Dezerter

quote author=vincent link=topic=114.msg15506#msg15506 date=1223569317]
Obejrzałem też parę odcinków z internetu i nie miałem jakiegoś szoku typu "omg! to głos Jacka?!".
Zły przykład. I wolę lektora niż całkowite "kastrowanie" aktorów z ich kunsztu.
[/quote]
To prawda szoku nie było, ale gdybym po takim seansie z lektorem miał obejrzeć jakiś film w oryginale w którym pojawiają się powiedzmy 4 główne postacie z Lostów, nie patrząc na obraz tylko słuchając(w tym czasie powiedzmy robiłbym coś innego) to prawdopodobnie bym ich nie rozpoznał.

Lektor jest po prostu zbyt głośny. Po takim seansie wiem jedynie co było powiedziane, nie znam emocji i ekspresji bohaterów w danej sytuacji. W chwili gdy jednocześnie mówi lektor i aktor nie można nic zrozumieć z oryginału, a co dopiero podziwiać gry aktorskiej(jeśli w ogóle mozna przy filmie z lektorem). W sytuacji gdy jednocześnie 2 osoby kłócą sie w salonie a 3 osoba dogaduje z kuchni sprawdza się tylko dubbing. Ostatnio kupiłem na DVD film "Misja zabić Hitlera"(złodzieje napisali w informacji o filmie, że film jest z polskim dubbingiem, a tak naprawdę był z lektorem). Obejrzałem pierwsze 5 minut, a później film powędrował do kosza. W skrócie powiem, że hitlerowcy złapali niedoszłego strzelca który chciał zabić Hitlera. Zaczęli go przesłuchiwać. Bohaterowie w oryginale bardzo szybko mówili, kłócąc się i przekrzykując na wzajem. Lektor w tym czasie ciurkiwem czytał wszystkie dialogii, bez sekundy przerwy. Robił to tak szybko, że pogubiłem się za kogo on w tej chwili czyta.

W dobrym dubbingu gdzie głosy są zgodne z oryginałem(nie to co nasze kinowe dubbingi) nie powinno być szoku po usłyszeniu aktora w dubbingi i oryginale. Tutaj masz przykład(Sylvester Stallone po niemiecku, patrz na głosy nie na język):
http://pl.youtube.com/watch?v=vqZ3it6X9u8

Po takim seansie wiem miej więcej co chciał przekazać reżyser(emocje bohaterów itp.). Taka wersja jest lepsza od lektora(cały czas mam na mysli, że zgodność głosów z oryginałem jest bardzo dobra) w niektórych przypadkach może być nawet lepsza od oryginału.

Cytat: vincent w 09 październik  2008, 18:21:57
wtf?! 0_o
Przez ten przykład chciałem powiedzieć, że lektor znajduje sie w filmach w których znajdować się nie powinien. Kolejny przykład. Widziałeś może South Park na MTV z lektorem? Jak nie, to się ciesz. Pierwszy sezon puścili z napisami, po protestach dali lektora. Mianowicie lektor wczuwa się w emocje bohaterów. Jak mówi za dziewczynkę to zmienia głos na bardziej piskliwy( i tak podobnie w przypadku reszty postaci). Stara sie wyrazić swoim głosem emocje bohaterów w oryginale. Ja nie wytrzymałem nawet 3 minut. Słyszałem, że w podobny sposób zamordowali Głowę rodziny na Comedy Central.

Nie podoba mi się w lektorze, że czyta tytuły filmów i seriali w telewizji. Powinny być one obrobione w studiu w którym przygotowują wersje lektorską. Czyli zamiast: Pan X w filmie:(i tutaj lektor czyta polski tytuł), to na ekranie pojawia nazwisko aktora X muzyka, muzyka i zamiast oryginalengo tytułu powiedzmy Back to the future pojawia sie polski tytuł Powrót do przyszłości(oczywiście polski tytuł graficznie musi wyglądać jak oryginalny tytuł, mysle, że wiesz o co mi chodzi). Irytuje mnie to przy lektorze, dubbingu a nawet w kinie przy napisach(brak takiej sytuacji zepsuł jedną scenę w filmie Tarantino).

Ten zabieg o którym mówię stosowała tylko Wizja Jeden w swoich dubbingach. Tutaj macię parę przykładów(polskie napisy na tabliczkach do miasta budynkach itp.):

Crane

10 październik 2008, 13:34:24 #41 Ostatnia edycja: 10 październik 2008, 14:45:02 by Crane
Nawet najlepiej dobrane głosy i najlepiej zagrany dubbing w FILMIE AKTORSKIM dla mnie wciąż będzie, za przeproszeniem, g*wnem (z całym szacunkiem dla ludzi którzy nad tym pracują). Znam aktorów, znam ich głosy i widząc/słysząc coś takiego automatycznie mnie odrzuca.

Dubbing sprawdza się tylko i wyłącznie w filmach animowanych gdzie mamy do czynienia ze stworzonymi od podstaw postaciami, a nie aktorami których widzieliśmy w dziesiątkach filmów. Zresztą i tak nigdy nie osiąga się poziomu oryginału, niech nikt mnie nawet nie próbuje przekonywać że polski dubbing Shreka jest lepszy niż oryginalny, bo nie jest.


Whatever doesn't kill you simply makes you... stranger.

vincent

Podpisuję się pod Crane'm (100% racji) i nic więcej już tu nie piszę, bo mnie szlag trafi.
Pzdr.
v.
Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA

Firm

Cytat: vincent w 09 październik  2008, 14:24:10
Jeżeli dla kogoś dubbing jest lepszy od oryginału, to cóż. Bywa i tak.
Głos oryginalny jest zawsze tym autentycznym i tym, co aktor chciał przekazac. Gdy oglądam film, chcę widziec aktora i słyszec JEGO głos. Nie rozumiem, po cholerę ingerowac w głosy bohaterów (mówię o filmach fabularnych). Rozumiem, w filmach animowanych, ale z żywymi aktorami? Daj spokój. Żenada.

Swoje argumenty popierasz nagrodami BBC? Dla mnie to żaden argument. To, że amerykanie myślą masowo, to wie każdy. Wystarczy rzucic hasło.
Przypominam, że to Ty mnie zaatakowałeś. Nie ja Ciebie.
Nie, to nie jest śmieszne, tylko prawdziwe i potwierdzone na moim bracie i znajomych. Padme - głos 14 letniej dziewczynki, Anakin - n/c, najlepiej to się chyba tylko Mirek Zbrojewicz zaprezentował (chociaż i tak ten dubbing zrobił z RotS bajeczkę dla dzieci, a nie film s-f. Przykład? Moment, gdy Padme mówi "Anakin, you're breaking my heart" - wersja anglojęzyczna, wszyscy siedzą cicho. Wersja z dubbingiem - cała sala ryje ze śmiechu.)
Ty przynajmniej pójdziesz na Iron Man 2, moi znajomi SW nie chcą już widziec na oczy i traktują po prostu, jak bajkę.  8)
Dla mnie nieważne jest jaki lektor. Ważne, że w tle słychac oryginalne głosy.










Nie obrażaj BBC. BBC jest Brytyjskie - nie Amerykańskie. Bigest British Channel....

vincent

Hahaha pomyliłem z CNN :P
bywa i tak ^^
Thnx Firm i sorry za oszybkę
Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA