Tom nr 116 "Zabójczy Duet" już dostępny. I jak tak patrzę na większość opinii w necie, a przynajmniej te, które do mnie trafiają, to wychodzi, że się nie znam, bo większość uważa go w najlepszym przypadku za średniak. A mnie się właśnie zajebiście podobał. W końcu tego typu teamup bohatera ze złoczyńcą, w którym dba się o takie szczegóły jak uwiązanie złoczyńcy, żeby nie uciekł. Przekonałem się już ostatecznie, że sposób wydania komiksu wpływa na moją ocenę, bo czytałem to w amerykańskim deluxie, na dobrym papierze ze ślicznymi wklejkami na początku. Dla mnie bomba ogólnie.



