08 grudzień 2021, 20:48:52

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Elektra

Zaczęty przez Johnny Napalm, 17 sierpień 2018, 15:06:06

Johnny Napalm

Elektra
Saga o Elektrze

Bardzo rzadko kupuję komiksy z nowej kolekcji, która pojawiła się już jakiś czas temu na polskim rynku. Chodzi o Superbohaterów Marvela. Tym razem skusiłem się na komiks opowiadający o przygodach Elektry i Daredevila.

Na początku myślałem, że będzie to kropka w kropkę przedruk komiksu z bardzo dawno temu wydanego komiksu od As Editora, czyli tylko wycinek z #168 Daredevil – samo poznanie się na studiach Matta i Elektry – plus historia o tym jak ona została ninja.

W tym albumie Marvela jest dziewięć pełnych zeszytów Daredevila. Świetnie napisanych oraz genialnie, chociaż minimalistycznie narysowanych przez Franka Millera. Czapki z głów przed tym panem. Zdecydowanie, kiedy chciał to potrafił stanąć na uszach i stworzyć coś wciągającego z pełnym rozmachem, jednocześnie stopniując napięcie wśród czytelników. Chyba od zawsze miał on jakieś storyboardowe zacięcie, nie dziwne więc, że komiksy jego autorstwa tak często są ekranizowane. Te komiksy się po prostu ogląda a nie czyta. Chociaż teksty też są tu naprawdę dobre.

Serio, po Kontratakującym Mrocznym Rycerzu zwątpiłem trochę w jego rzemiosło. A tu proszę, facet naprawdę świetnie rysuje i czuje ducha komiksu.

W opisie jest napisane, że Elektra była na początku lat osiemdziesiątych bardziej popularna od samego Daredevila. Nie dziwię się temu. Kurczę, tak się właśnie tworzy interesującą postać jak właśnie zrobił to Frank Miller. Jej początek jest enigmatyczny. Ba! Jej pierwsze pojawienie się robi naprawdę piorunujące wrażenie. Jest to postać zagadkowa. Nie potrzebuję komiksowych chmurek o jej przemyśleniach, dlaczego jest taka, dlaczego czasem zachowuje się irracjonalnie. Frank M. stosuje tu taką płynną narrację, że wszystko od razu staje się jasne.

I na koniec, wracając do tego albumu – nie wiedziałem, że Bullseye jest aż takim skur%*@#nem. On jest chyba bardziej chory od Jokera.

Następną lekturą, którą mam zamiar zakupić i przeczytać jest Elektra Żyje! Już się nie mogę doczekać. Tak się tworzy silne superbohaterki.

THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...