Aktualności:

"Batman: Długie Halloween" w sprzedaży od 29 maja.

Menu główne
Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - Mr.G

#16
Eh, nawet wczoraj na PSStore widziałem Knighta za jakieś śmieszne pieniądze i miałem dylemat. Niby pierwsze podejście do niego jakoś mi nie poszło no i nie cierpię polityki pokroju: zrobiliśmy wam batmobila, to teraz MUSICIE z niego korzystać w co drugiej misji. A z tego, co piszecie, to rzeczywiście tak jest.
Z drugiej strony, uważać się za fana Batmana i nie ograć tego tytułu, który jest finałem naprawdę świetnej serii, to jakoś tak się nie godzi.

Aktualnie "wykańczam" Spider-Man 2 i tam fajnie to zrobili. Wprowadzili nową mechanikę związaną z przemieszczaniem się Pajączków, z której korzystać można, ale na żadnym etapie nie było to obowiązkowe do przejścia misji. Z wyjątkiem jednej misji pobocznej.
#17
Inne gry / Gry na które czekamy...
27 Październik 2023, 11:40:52
Morales faktycznie bardziej stawia na wątki osobiste, ale w pewnym momencie jak dla mnie aż z tym przesadzili, jak zwykle w uniwersum pajączka decydując się na niesamowite zbiegi okoliczności.
Innymi słowy, mnie fabuła ciut rozczarowała, ale wszystko wynagradza mechanika, która jest co najmniej tak samo dobra jak w podstawowym SM.
No i tak, Marvel's Spider-Man jest świetny. Jak dotąd jedyna gra, którą chciało mi się robić na 100%. Jednocześnie była to jedna z pierwszych gier, jakie ogrywałem na konsoli i gdy później na ps4 odpaliłem Arkham Knighta, gdzie poprzednie części miałem ograne na PC, to sterowanie wydało mi się tak toporne i nieintuicyjne, że szybko odpuściłem.

A nawiązując do tytułu tego wątku, to poza nadchodzącą 2 częścią SM, czekam na znacznie mniejszą grę, tj. polskiego Robocopa. Po miłych wspomnieniach z Terminatora tegoż studia, jestem pełen nadziei na świetnie zachowany klimat, choć po gameplayach nieco obawiam się monotonnej strzelaniny.
#18
Popieram, że należałoby dać szansę innym złolom - zwłaszcza że akurat Scarecrow wydaje się szczególnie nieatrakcyjny na solowy film - ale nadal każda informacja o budowaniu świata The Batman jest dla mnie dobrą informacją.
#19
Inne filmy i seriale / Wasze ulubione/oglądane seriale.
13 Październik 2023, 13:31:55
Raz na jakiś czas bierze mnie na poszukiwanie anime. Różnie z tym bywa, niekiedy jakaś seria trafi wprost do serduszka (Wolf's Rain, Cowboy Bebop), a innym razem po kilku odcinkach okazuje się, że to nie to (ostatnio Black Lagoon).
Od dawna gdzieś przewijał mi się Evangelion, ale raz że sądziłem, że wielkie roboty vs wielkie potwory to już za bardzo jak dla mnie japońskie, a poza tym nie wiedziałem od czego zacząć. Ale w końcu postanowiłem dać mu szansę, poczytałem gdzie ta seria się zaczyna i zostałem urzeczony. Roboty robotami, potwory potworami, ale zaskoczyło mnie, jak bardzo to jest o relacjach międzyludzkich, o traumach, o problemach rodzinnych. I jak pięknie przede wszystkim te wątki są ukazane. Oryginalna seria to lata 90-te, więc kreskówka obfituje w niekiedy wręcz obrzydliwą brutalność, a wszystkie kobiety otaczające głównego, młodocianego bohatera są oczywiście nieziemsko seksowne - każda na swój sposób - a jednocześnie całość potraf być bardzo delikatna i poruszająca. I takie anime właśnie lubię, syto karmiące mojego zarówno dobrego, jak i złego wilka.
Tyle że końcówka serialu jest... dziwna. Ostatnie dwa odcinki odchodzą od fabuły na rzecz czegoś bardzo alegorycznego, filozoficznego, nieoczywistego i mocno mieszającego w głowie. Później był pełnometrażowy film, który z jednej strony fajnie uzupełnił historię, a z drugiej - w którymś momencie zrobił się mniej więcej tym, co końcówka serialu. No i drugi pełny metraż, ale to raczej tylko podsumowanie serialu.

Przede mną kolejne odcinki Evangeliona, trzy sezony... no właśnie, czego? Kontynuacji? Remaku? Jakiejś historii alternatywnej? Nie chciałem sobie za dużo zdradzać w cyberprzestrzeni, muszę sam się przekonać. Czymkolwiek to jest, z chęcią wrócę - przede wszystkim do świetnie napisanych bohaterów i bardzo jak na animację złożonych relacji między nimi.

Jeśli ktoś oglądał, to z chęcią przeczytam opinię. A może ktoś poleci jakieś inne anime?
#20
Ogólnie o Batmanie / Wasze bat-kolekcje
13 Październik 2023, 13:05:27
Cytat: Juby w 12 Październik  2023, 12:28:11

Do Legend Mrocznego Rycerza (5/97) mam pewien sentyment. Bo widzisz, Ty próbujesz wyleczyć się ze zbieractwa (nie lecz się! ;P), a ja zawsze byłem za bardzo kutwą żeby pójść tą drogą. Nie szukałem, nie zamawiałem, ale zawsze lubiłem trafić gdzieś przypadkiem jakiś pojedynczy zeszyt - na bazarku, w sklepie ze starociami czy coś takiego - i czuć się niesamowitym Łowcą z Przypadku. Tak było z tym komiksem. Lata, lata temu w nieistniejącym już dworcu w moim mieście był taki sklepik z przeterminowaną prasą za bezcen i tam sobie ten tytuł leżał na jakiejś dolnej półce. Do dziś ma chyba naklejoną na okładce cenę 3 zł, której nie zerwałem, bo by się porwało. Swoją drogą, fajna fabuła, taka totalnie oderwana od wszystkiego innego. Bruce, który budzi się pewnego razu w szpitalu i okazuje się, że tylko sobie wymyślił bycie Batmanem. I Catwoman i smak jej łez, dzięki którym nie popadł w obłęd.
Wielokrotnie powracałem do tego punktu z prasą, ale nigdy więcej nie uświadczyłem w nich starych komiksów.

A figurkę z zestawu z Flasha też mam, jedyne co dobre po tym seansie. Nie odszedłem od punktu z popcornem dopóki nie znaleźli Batmana pośród mnóstwa Flashów.
#21
Cytat24 października na netflix zadebiutuje Liga sprawiedliwości  :)
CytatSerial [Young Justice] ma powrócić na Netflix. Teraz tylko trzymać kciuki żeby wszystkie sezony, bo dwa kiedyś tam były... Niewiadomo również niestety kiedy to się stanie.

No ładnie. Dopiero co udało mi się namówić żonkę na usunięcie Netflixa, a tymczasem sam zyskałem powody, by przy nim zostać. Animowanego JL chyba nigdy tak naprawdę nie miałem okazji obejrzeć, a i YJ jakoś się nie złożyło, a podobno przyzwoity. Jak jeszcze gruchnie wieść o Batman Beyond, to w ogóle będzie pięknie.

W ogóle straszna bieda z tym naszym HBO Max. Zupełnie przypadkiem natrafiłem ostatnio na informację, że nowa kreskówka o Supermanie już miała premierę i ma się dobrze, a ja ciągle myślałem, że to jest w produkcji -_- Swoją droga, ktoś oglądał i chciałby podzielić się wrażeniami?

(Tak, wiem, wątek może i nie ten, ale nie znalazłem innego bardziej ogólnego. Jak ktoś potrzebuje przenieść, to śmiało.)
#22
Ale fajny! Sam bym taki chciał :D
Niech Henio rośnie duży i silny.
#23
Seriale animowane i TV / Harley Quinn (HBO max)
08 Wrzesień 2023, 08:33:35
Czyli który wątek poboczny, Crowridd?

Najnowszy sezon fajnie się zaczął i przywrócił mi chęć na serial.
Przede wszystkim bardzo dobrym posunięciem było niejako rozdzielenie Harley i Ivy, przez co zamiast oglądać kolejne epizody ich romansu, każda miała swoje własne wyzwania. I wątek Ivy próbującej przebić się w Legionie Zagłady chyba nawet bardziej mi podszedł niż Harley w Bat-Rodzince.
Odświeżająco zadziałało też odsunięcie pewnych postaci i wprowadzenie nowych. Jednocześnie jednak mam wrażenie, że rozpoczęto pewne wątki, które mogłyby być świetne, ale niestety szybko je porzucono. Podejrzewałem chociażby bardziej znaczący udział fajnie ukazanej Talii, czy - mój faworyt - Alfred trafiający do Arkham. Byłem przekonany, że będziemy śledzić jego losy i będzie to świetna zabawa, zwłaszcza że na początku sporo uwagi poświęcono Alfiemu, ale jakoś to wyparowało.
Ale za to twórcy zdecydowali się na kierunki, które mnie przynajmniej jakoś nie poruszyły.
Spoiler
Ani śmierć Nightwinga, ani druga Harley
[Zamknij]
, ani intrygi Lexa. Tak więc z dobrego, zachęcającego początku, serial zszedł na jakieś takie "ok". Ale i tak jest lepiej niż w sezonie poprzednim.

Ah, no i jeszcze plus za podróż i nauki Bane'a :]
#24
Inne gry / Konsole, na których gramy...
08 Wrzesień 2023, 08:19:52
U mnie podobnie. Jeszcze zostało mi trochę misji pobocznych w Cyberpunku na aktualnej konsoli, ale obiecuję sobie, że kolejną grę zainstaluję już na PS5. Oczywiście nadchodzący wielkimi krokami najnowszy Spider-Man jest największą motywacją, ale i inne ciekawostki pojawiają się na horyzoncie. Nawet taki Robocop polskich twórców będzie wymagał nowego sprzętu.
#25
Bat-Filmy / Animacje DC - Tomorrowverse
03 Sierpień 2023, 08:53:43
A ja już nie pamiętam kiedy odpaliłem sobie jakąś pełnometrażową animację z DC. Ostatnio był to chyba Killing Joke, który raczej utwierdził mnie w przekonaniu, że studio nie ma niestety nic świeżego do zaoferowania.
Ale może się mylę? Jeśli ktoś jest na bieżąco i chciałby jakąś animację polecić (niekoniecznie tylko z działki Batmana), to poproszę o sugestie.
#26
Inne gry / Ogólna dyskusja o grach
29 Czerwiec 2023, 09:04:08
Cytat: Gieferg w 26 Czerwiec  2023, 21:11:02Większość zleceń wiedźmińskich zlewałem bo ich klepanie robiło się monotonne, jechałem z głównym wątkiem i tymi spośród questów pobocznych, które mnie zainteresowały.
E tam.
To jak nie zagrać w Wieśka3 wcale. To właśnie misje poboczne, gdzie niemalże każda miała jakieś podwójne czy potrójne dno, były sercem tej gry. Od pierwszego zlecenia na północnicę wymagającego przygotowania się, poznania historii jej śmierci, zdobycia przedmiotów do rytuału itd. byłem zakochany w Dzikim Gonie. No ale co kto lubi.

Zastanawiają mnie te niepokojąco liczne projekty na marce Wiedźmina, które są gdzieś tam w przygotowaniu. Co obstawiacie? Na pewno nie chciałbym kontynuacji przygód Geralta, bo po prostu nie da się lepiej. Wszystkie postaci mają swoje zakończone wątki. No, chyba że jakiś prequel.
Osobiście z chęcią zagrałbym Ciri, ale myślę też, że mogą pójść w stworzenie własnego bohatera, zwłaszcza, że zapowiedzieli zupełnie nową, autorską wiedźmińską szkołę.


Ja natomiast sięgnąłem jakiś czas temu po kolejny tytuł tego studia.
Po premierze Cyberpunka 2077 i całym tym syfem, który narobił się dookoła, postanowiłem zaczekać aż zamieszanie ucichnie, a gra zostanie naprawiona jak należy. Jestem raczej powolnym graczem i chyba nadal kręcę się gdzieś na początku fabuły, ale już teraz mogę powiedzieć, że tytuł niesłusznie został tak zjechany. Owszem, są niedociągnięcia techniczne (gram na ps4 i to chyba była najgorsza opcja pod tę grę), ale nie takie, które uprzykrzają rozgrywkę. Problemem jest na pewno otwarty świat, który jest pusty i nudny - zwykle jest się jedynym pojazdem na ulicach, a dookoła nie dzieje się nic, co skłoniłoby gracza porzucić fabułę i zagłębiać się w uliczki. Na tym polu ewidentnie coś twórcom nie wyszło.
Ale jeśli po prostu robi się misje, to jest świetnie. Wątki są bardzo klimatyczne i zawiłe, pełne ciekawych i wywołujących emocje postaci, a wszystko skąpane w rewelacyjnie oddanym duchu brudnej, zepsutej i całkowicie beznadziejnej przyszłości. Myśl o cyberpsychozie czy podziemia braindance'owego rynku autentycznie niepokoją.
Jeszcze czuję się przytłoczony zabawą z ekwipunkiem i umiejętnościami, ale myślę, że ogarnę to z czasem, a na razie na plus, że jest tego tak dużo. Możesz się rozwijać w kierunku napakowanego chromem niszczyciela, bezszelestnego ninjy, czy mistrza hakowania i wygląda na to, że w pewnym zakresie posiadanie konkretnych umiejętności wpływa na sposób wykonania misji.
Czekając od dawna na Cyberpunka 2077 liczyłem na klimat i dobrą fabułę. To pierwsze otrzymałem na pewno, a drugie idzie w dobrym kierunku. Słabostki techniczne do przełknięcia, ale zmarnowano potencjał miasta. Co by jednak nie było, gra na pewno warta uwagi.
#27
Bat-Filmy / DC Universe - wątek ogólny
22 Czerwiec 2023, 13:55:42
Corenswet na pewno najbardziej pasuje wizualnie. Brittney'a nie kojarzę, a Houlta widzę jako Clarka, ale nie jako eSa. Zresztą, nie oszukujmy się, Cavill też nie był wybitnym aktorem, ale świetnie wyglądał w kostiumie i ładnie się uśmiechał - myślę, że w przypadku tej postaci tym zdobywa się serca fanów.
Mówiło się też o tym, że Hoult kandyduje na Luthora. Jakkolwiek męczy już koncepcja nowy Batman=nowy Joker, tak w przypadku Superman/Luthor, z chęcią zobaczę kolejną interpretację Lexa w nadziei, że w końcu będzie to potężny, charyzmatyczny, uwielbiany przez ludzi polityk, o którego grzeszkach wie tylko wiedzą nieliczni, ale nie za bardzo mogą coś z tym zrobić.
Co do kandydatek do Lois: znam, lubię i kibicuję Rachel Brosnahan, która jest rewelacyjną Panią Maisel - zabawną, ale i charakterną. Byłaby z niej świetna LL. Natomiast trochę znam, nie lubię i nie kibicuję Phoebe Dynevor, która w oglądanych sporadycznie z żonką Bridgertonach była strasznie nudna. Emmy Mackey sam na ekranie nie widziałem, ale podobno też ma pazur. I oby w końcu Lois Lane też go miała!
#28
No właśnie czy tak ewidentnie? Ja to odebrałem raczej na zasadzie "hej, kogoś mi przypominasz". No ale nawet jeśli czegoś nie wyłapałem w ich pogawędkach, to i tak nie wyłapałem też przekonującej chemii.
#29
Dobrze, że mi nie zależało, bo bym się chyba na seansie rozpłakał.

Kto bardzo chciał, to już obejrzał, więc będę spoilerował.

Nie no, film jest w kinach dopiero szósty dzień. Po niedzieli możecie pisać co chcecie, do końca tego tygodnia nadal obowiązują spoiler tagi.
 - Juby


Z plusów:
Spoiler
scena z WW i jej lassem
[Zamknij]
oraz to, że do zestawu popcornu w kinie dorzucili figurkę Batmana.

Przede wszystkim ten film był niewiarygodnie brzydki. Nie jestem raczej typem, który mocno czepia się efektów specjalnych, ale tu nawet nie chodzi o to, jak źle wyglądały, co o pomysły na ich wykorzystanie. Scena z
Spoiler
dzieciakami (i psem, nie zapominajmy o psie!) wypadającymi z budynku była, no nie wiem, przychodzi mi na myśl słowo "odrażająca". Totalnie nie bawiło mnie obżeranie się przez Flasha, jego super pomysły jak tu ocalić noworodki przed kwasem/ogniem/skalpelami, zmykanie jednego z nich w kuchence mikrofalowej.
[Zamknij]
Było to brzydkie, nieśmieszne i dziwne.
Później ta
Spoiler
kula czasu, karuzela zdarzeń... czy coś... i znowu na pierwszym planie wielkie, brzydkie niemowlaki. (O, w napisach końcowych też. Czemu ktoś uznał, że to będzie super motyw przewodni filmu?). Dlaczego te wszystkie postacie wyglądały tak, jak wyglądały podczas podróży w czasie? Czy wspomnienia Barry'ego są plastelinowo-woskowo-wczesno3D? Już pomijając ten dziwny i przyprawiający o mdłości karuzelowy układ, to czemu po prostu nie były to zwykłe obrazy? No i to jego "zaglądanie" do przeszłości, wiecie, kiedy twarz Flasha wyłaniała się ze świetlistej waginy...  :o
[Zamknij]
Bardzo, bardzo przekombinowane zostały te podróże w czasie.
Fajnym pomysłem mógłby być ten
Spoiler
zły, zapętlony w czasie Flash, gdyby się na nim skupić dłużej niż... 5 minut?
[Zamknij]
Podobne motywy ogrywał Doctor Who na początku tego stulecia. Z dużo, dużo mniejszym budżetem, a znacznie skuteczniejszym efektem.
Nie polubiłem Flasha. Jeszcze jako gość pouczający alternatywnego siebie czy siedzący przed bat-komputerem - wiecie, taki w miarę normalny - był w miarę znośny, ale w sytuacjach z Iris musiał sobie przypominać, że jest zgarbiony, rozkojarzony i wszech-dziwny. Nie wiem, nie znam postaci, to jest część jego alter-ego? Jak nieporadność Clarka?
No i skoro już przy Iris - najbardziej na siłę wciśnięty wątek kobiecy wszechczasów. Dlaczego zaczęła się nim interesować? Zagadnęła go, bo spotkali się po latach, to rozumiem, ale nie zaistniało między nimi nic, co sprawiłoby, że Iris miałaby później odnaleźć Barry'ego. A tak, przepraszam, poczucie winy, bo źle się wyraziła o jego ojcu, ale i wówczas spotkanie potoczyło się tak, że jej dalsze zainteresowanie Barrym świadczy nie najlepiej o niej samej.

Dobra, mniejsza z Flashem. Nie dla niego poszedłem do kina.
Jeśli pierwotnie ten film miał wprowadzić Keatona jako Nicka Fury'ego DCU, to może i lepiej, że nie wypaliło. Wygląd Robinsona Crusoe i
Spoiler
checheszkowa bójka w kuchni dały mi tak złe pierwsze wrażenie, że ile ran by sobie Keaton nie zszywał patrząc mrocznie w lustro, to już nie dało się tego ocalić.
[Zamknij]
Nie przekonano mnie ani dlaczego żył jak żył ani dlaczego postanowił wrócić. Nie przekonało mnie też tłumaczenie multiwersum na spaghetti.
A właśnie, serio, co oni z tymi
Spoiler
pomidorami? Ja wiem, że nie wszystko musi być super-patetyczne, ale uzależnianie losów wszechświata od puszki pomidorów mogłoby być fajne w śmiesznej kreskówce, a nie w filmie, który udaje, że chce być czymś więcej.
[Zamknij]
Ale wracając do Keatona, nie poruszył mnie. Jego Batman żyje pośród mroków gotyckiego, burtonowskiego Gotham, toteż rzucenie go
Spoiler
na pustynię, gdzie Batwingiem ośmiela się atakować statki kryptończyków,
[Zamknij]
po prostu nie działa.
Cieszyłem się przed filmem, że zobaczę Batmobil. No ale nie spodziewałem się, że naprawdę tylko go zobaczę.
Ostatnim, co spodziewałbym się przyznać - a jednak muszę - jest to, że Aflleck wypadł lepiej jako Bruce niż Keaton. Zmarnowali go. Okrutnie zmarnowali.

Zderzenia światów i camea. Mam problem z wykorzystywaniem
Spoiler
zmarłych aktorów, zwłaszcza jeżeli ma to być tak brzydkie (ulubione słowo tego wywodu), jak to zrobiono we Flashu. Zamiast Reevesa wyglądającego jak z konsoli starszej generacji, stokroć bardziej wolałbym zobaczyć Toma Wellinga - choć raz w kostiumie! Muszę jednak przyznać, że byłem pozytywnie zaskoczony Cagem.
Ostatnia scena i ostatni Bruce również mnie pozytywnie rozbroił. Szkoda, że cheche-wypadający ząb i cheche-napisy końcowe musiały to popsuć.
[Zamknij]

Można by jeszcze coś napisać o drugim Barrym, o dobrze się zapowiadającej, ale również zmarnowanej Supergirl, czy o irracjonalnej koncepcji odtworzenia uderzenia pioruna, ale myślę, że już wystarczy. Ogólne odczucie poznaliście.
Najbardziej mnie jednak smuci, że to ten reżyser ma ogarniać BatB. Ten rodzaj akcji, takie "dramaty" i taki humor? Rodzący się we mnie entuzjazm na ten film mocno przygasł.

Ja bardzo proszę, po raz kolejny, niech już skończą z tymi multiwersami, żerowaniem na nostalgii, odmrażaniem
Spoiler
czy nawet ożywaniem
[Zamknij]
aktorów, puszczaniem milionów oczek i debilnym poczuciem humoru. Niech robią filmy. Lepsze, gorsze, ale samodzielne i po prostu jakieś.
#30
Returns vs The Batman
Fajne zestawienie, bo nie tylko mamy powtarzających się przeciwników, ale przede wszystkim jest to zestawienie dwóch najbardziej klimatycznych Batmanów. No to pora zapiąć bat-pasy i w drogę!

1. Lepszy Batman - Pattinson. Na tego Batmana i tego Bruce'a zawsze czekałem. Mroczny i zbolały aż na granicy przerysowania, lecz jak dla mnie nadal tej granicy nieprzekraczający. Jednocześnie jest to Batman niedoskonały, potykający się, obrywający i dający ponieść się emocjom, co nie tylko jest świetne samo w sobie, ale też daje perspektywę na oglądanie ewolucji postaci. Do pełni szczęścia brakuje nieco lżejszego kostiumu, ale nadal uważam, że kostium Roberta dużo lepiej działa od kostiumu Michaela.
2. Lepszy łotr - Pingwin. Ten z kanałów, wynaturzony, ociekający ciemnymi maziami i odgryzający nosy. Baśniowy i przerażający zarazem. Wywołujący niechęć, ale i współczucie. Esencja burtonowskiego klimatu.
3. Lepsza postać kobieca - Kotka kontra kotka? No to jednak Michelle. Jakkolwiek Zoe świetnie dała radę i była najbardziej wiarygodną i ludzką Seliną, tak element femme fatale podniesiony do którejś-tam potęgi w Returns jednak zwycięża.
4. Lepsze postacie drugoplanowe - w sumie te w The Batman, jeśli wyeliminować Selinę, te nie były aż takie mocne. Nie podzielam ohów i ahów na farellowskiego Oswalda, a Gordon po prostu był. Raturns miał natomiast rewelacyjnego Maxa Sherka i to właśnie za niego, kolejny głos trafia do burtonowskiego Gotham.
5. Lepsza fabuła - fabuła żadnego z nich jakoś szczególnie nie wychodzi na prowadzenie. Returns jest dosyć prostą historią, natomiast The Batman bardziej próbuje niż jest czymś bardziej skomplikowanym. Niemniej jednak The Batman bardzo dobrze działa jako film detektywistyczny i nawet jeśli ma swoje słabostki w tym zakresie, to sposób opowiedzenia świetnie to ukrywa. Także minimalną przewagą głos w tym kierunku.
6. Lepsze sceny akcji - walka z chuliganami na stacji czy gangiem cyrkowców na ulicy? Pościg po autostradzie czy uwięzienie w zdalnie sterowanym Batmobilu? Lęk wysokości przy pierwszym skoku z budynku czy majestatyczny przelot ponad pogrążoną w chaosie ulicą? Odgórnie założyłem, że film Reevesa musi mieć lepsze sceny, bo jest współczesny, lepsze efekty itd., ale jak tak o tym myślę, to te w Returns bardziej utkwiły mi w bat-sercu.
7. Lepszy klimat - jak wspomniałem na początku, to dwa najbardziej klimatyczne filmy, choć w zupełnie innym stylu. Gotyk i śnieg kontra neo-noir i deszcz. Uwielbiam jeden i drugi. No nic, będzie remis.

5:3 dla Batman Returns, choć nieco ku mojemu zaskoczeniu. W ogólnym odczuciu trwa moje zachłyśnięcie The Batman, lecz rzeczywiście to do Batman Returns do tej pory najbardziej lubiłem powracać. Film Reevesa dał mi najlepszego Bruce'a/Batmana ever, jak i zaserwował rewelacyjny klimat, ale jak się okazuje, w pewnych elementach nadal przegrywa z legendą.