Aktualności:

"The Batman" na  4K Ulta HD, BD i DVD od 27 maja.

Menu główne
Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - Juby

#1
Cytat: Obywatel Wayne w Dzisiaj o 01:42:26Oby Keaton nie miał tej śmiesznej maski z wycieku, tylko coś ładnie uwydatniającego mu szczękę.
Na tym wycieku jest bardzo niekorzystne oświetlenie, które dziwnie zniekształca mu otwór w masce. Myślę, że w filmie będzie się to prezentować równie dobrze, co reszta. Jedyne co mnie nie przekonuje to brak tej takiej pionowej zmarszczki na czole między oczami, ale na ten moment trudno mi nawet ocenić czy ona jest, czy jej nie ma.

Flash wygląda dziwnie, jakby całkiem porzucili technologię, na której opierał się jego pierwszy strój. Otwór przy ustach jest dziwaczny, całość z jednej strony luźna, z drugiej strasznie przepakowany (jak Shazam), choć Ezra jest cherlakiem. Jakby chcieli go sztucznie powiększyć niczym Flasha z serialu z lat 90-tych. Może na ekranie i w ruchu będzie się to lepiej prezentowało.

Supergirl natomiast komentowałem już po fotkach z planu i po oficjalnej prezentacji nic się w tej kwestii nie zmieniło.
#2
Odkopię swój wątek. Wiele osób zarzucało filmowi Matta Reevesa "niedobór akcji", co patrząc z perspektywy obranego przez twórców dominującego gatunku (kryminał detektywistyczny) i pokaźnego czasu trwania, miało w sobie sporo prawdy. Jeśli jednak przyjrzeć się temu bliżej - ani pod względem ilości scen akcji (z Batmanem, czy bez niego), ani pod względem ich łącznego czasu trwania, The Batman nie jest najskromniejszym pod tym względem Bat-filmem (wiem, bo sprawdziłem). ;)


Czas trwania: 3:27'
Opinia: Uwielbiam! Matt Reeves wprowadził Batmana na swój sposób, nieustępujący temu co zrobili wcześniej Burton i Nolan. Jego wersja Człowieka-Nietoperza nie straszy przestępców udając zjawę, nie pojawia się i znika, tylko głośno i powoli kroczy, trochę jak postać z horroru, trochę jak szeryf z Dzikiego Zachodu, a potem atakuje niczym niepowstrzymana siła natury. Podczas kinowego seansu myślałem, że dostanę zawału, tak mocno waliło mi serce gdy Batman wychodził z cienia. Sama walka jest dość krótka, ale dobrze sfilmowana i udanie pokazano strach chuliganów, których niby jest aż ośmiu, ale tylko niektórzy mają odwagę zebrać się do ataku. Minusy? Szkoda, że nie zostawiono tej przebitki na reakcje kolegów łysego z maczetą tuż przed "I'm Vengeance", co wg mnie świetnie wypadało w teaserze z DC FanDome, a muzyki w trakcie późniejszej walki mogłoby nie być.
Ocena:


Czas trwania: 2:15'
Opinia: Z jednej strony uwielbiam wejście Batmana ("Know who I am?") i to świetnie sfilmowane starcie z ludźmi Pingwina. Z drugiej - trochę mało tu akcji (scena trwa zaledwie 2 minuty) i już widziałem podobną (nawet lepszą) w TDK Nolana. Super zdjęcia i wprowadzenie Oza, plus pół pkt. za humor, w końcu pokazano tu prawdziwego Bat-mana (dosłownie "bat", bo leje oprycha pałką baseballową ;D).
Ocena:


20-sekundowe starcie Batmana z Seliną jest fajne, ale trudno mi traktować ich pierwszą wspólną scenę jako "sekwencję akcji", dlatego ją pomijam. To samo z intensywną sceną na pogrzebie i wybuch, który ją wieńczy. Nie pomijam natomiast sceny, która następuje później - są ciosy (walnięcie Gordona - LOL), jest pieszy pościg, jest lot, czemu więc nie traktować ucieczki Batmana z budynku GCPD jako sceny akcji?

Czas trwania: 4:08'
Opinia: Pomysł na postawienie głównego bohatera pod murem, czyli w sytuacji w jakiej jeszcze nigdy nie był (otoczony przez wrogo nastawionych policjantów na ich terenie, kiedy nie ma nad nimi przewagi) był strzałem w dziesiątkę. Uwielbiam lokację, wypełnienie sceny masą osób oraz budowane napięcie. Ucieczka Batmana przez korytarz może wydawać się trochę śmieszna, ale ja ją kupuję, a jego lot zapiera dech w piersiach. Wszystko psuje zakończenie, bo główny bohater po takiej kraksie powinien w najlepszym wypadku wylądować na kilkudniowym odpoczynku w Bat-jaskini (w najgorszym w kostnicy), a zamiast tego wstał, trochę postękał, a jakiś czas później spotyka się z Gordonem cały i zdrowy. Realizacja tip-top, ale Reeves zdecydowanie przesadził z takim uderzeniem w wiadukt z taką prędkością. :P
Ocena:


Czas trwania: 9:02'
Opinia: Zdecydowanie najlepsza scena akcji z tego filmu. Wprawdzie tu też Batman wykazuje się super-odpornością za czym nie przepadam (i do wczoraj miałem problem z wyłapaniem, w którym momencie znika by dostać się do Batmobile'u), a Pingwin z końcowej kraksy wychodzi z zaledwie zadrapaniem nad okiem, ale to nic. Strzelanina pod fabryką jest super, muzyka robi robotę, deszcz również (buduje świetny klimat), moment odpalania silników Batmobile'u powoduje gęsią skórkę, a późniejszy pościg to petarda! Fantastycznie zrealizowany, w duchu pościgów z lat 70-tych, super ujęcia z karoserii aut, doskonałe uchwycenie zatłoczonych ulic i autostrad, no i to widowiskowe "bum" na koniec. Batman wychodzący z samochodu i kroczący w kierunku Pingwina niczym strażnik teksasu - miodzio. To po prostu świetna scena, wg mnie drugi najlepszy pościg z udziałem Batmobile'u po tym z Batman Begins i najlepszy jaki widziałem w kinie od czasu ostatniego Mission: Impossible.
Ocena:


Czas trwania: 6:11'
Opinia: Lubię tę sekwencję. Trzecie wejście Bruce'a do Iceberg Lounge - LOL, świetne to było. Budowanie napięcia w scenach z Seliną i Falcone'm - super. Zdjęcia i muzyka - to samo. Tylko z tym głównym jej momentem mam problem, bo Reeves postawił w nim wyłącznie na robienie wrażenia pięknymi kadrami, a zapomniał o oryginalności i konsekwencji w ukazywaniu kuloodporności głównego bohatera. Jego starcie w korytarzu jest okej, ale - Batmana ukrywającego się w mroku pod sufitem już widziałem (BvS), Batmana wyskakującego z niby-pustej windy też (BF), pokonującego przeciwników w ciemnych korytarzu również (TDKR Nolana), a ta jedna jasna przebitka kiedy bez robienia jakichkolwiek uników kroczy wprost pod ostrzał z broni automatycznej - no nie, jestem na nie. Nie zasłania nawet twarzy, którą ma odsłoniętą!
Ocena:


Czas trwania: 11:18'
Opinia: Uwielbiam domknięcie story-arc'u Batmana w tej scenie i przekonałem się do pomysłu z powodzią oraz końcowym upadkiem Batmana jako metaforą przejścia chrztu. Samo starcie z naśladowcami Riddlera jest dobrze ułożone i sfilmowane, a zdjęcia (kolorystyka!) jak zwykle robią dobre wrażenie. Nic jednak nie poradzę, że według mnie to o jedna scena akcji za dużo, a cały finał rozegrałbym zupełnie inaczej. Snajperzy(!) nie potrafiący dobrze trafić przyszłej pani burmistrz, lub wiszącego, ledwo poruszającego się Batmana nie pomagają. Ponownie niekonsekwentnie pokazana jest tu również kuloodporność Nietoperza, który raz potrafi przyjąć każdy strzał na klatę, by innym razem nie móc wstać po dostaniu z dubeltówki, a potem jeszcze przeżyć upadek z dużej wysokości do płytkiej wody. No i to najkrótsza finałowa "akcja" ze wszystkich Bat-filmów do tej pory... Trochę słabo.
Ocena:

#3
Ogólnie o Batmanie / Wasze bat-kolekcje
26 Maj 2022, 11:27:48
"Główka" będzie stała pusta za szybką w kuchni, bo ciężko ją później umyć, a i polewanie z niej do najłatwiejszych nie należy. :P

Odebrane wczoraj:


Wiem, wiem. Marudziłem za dwóch jak to nie chcę steelbooka, ale! Kilkoro członków rodziny nie miało pomysłu/czasu/chęci na kupno prezentu i na urodziny podarowało mi kasę z prośbą, abym sam znalazł sobie coś o czym marzyłem. No jak "nie za swoje" to nie mam wyrzutów sumienia :D Zwłaszcza, że w sklepie Gandalf jest super promka i udało mi się wydać mniej niż się obawiałem.

Steel na żywo prezentuje się bardzo ładnie (więc przy nim zostanę, już nie będę kombinował ze składaniem sobie własnego z dwóch wydań dla innego pudełka), a zawartość - bez zarzutu. Potwierdzam, na obu płytach z filmem są napisy, dubbing oraz lektor (czyta Piotr Borowiec), jakość obrazu super, materiałów dodatkowych ponad 2 godziny i tylko komentarzowi Matta Reevesa do dwóch scen usuniętych brakuje napisów. Obejrzałem wczoraj wszystkie dodatki i jestem bardzo zadowolony, bo nie widziałem tak obszernych materiałów od wielu lat (tylko filmy Nolana dostają równie obszerną i ciekawą płytę dodatkową). Wprawdzie czasami miałem już dość słuchania tego lizania się po wiadomo-czym i jarania w jakim to wspaniałym projekcie twórcy/obsada nie biorą udziału (norma), ale znalazło się tu też dużo zdjęć i nagrań z pre-produkcji, z planu, screen-testy, a główny dokument tak, jak ten do Superman Returns przedstawia proces powstawania filmu (a dokładniej etap zdjęciowy) krok po kroku z podawaniem dat i lokalizacji gdzie nagrywano konkretne sceny. Co mnie pozytywnie zaskoczyło - liczyłem na chociaż 2 zdania na temat przerwy w produkcji z powodu pandemii covid-19, a temu tematowi oraz warunkom w jakich twórcy musieli wznowić prace poświęcono blisko połowę głównego, 54-minutowego materiału zza kulis. Super sprawa.

Scenę usuniętą z Jokerem widziałem już wcześniej (dobrze, że dodano tu też w jakim momencie filmu miała się pojawić), ale drugiej z Seliną i Ozem nie, i bardzo żałuję, że wyleciała w montażu. Każde wycięcie tego Pingwina to błąd, a w tej scenie Colin błyszczy, dzięki niej możemy dowiedzieć się, że Oz czuje mięte do Seliny, że zdaje sobie sprawę że ze względu na wygląd ona - jak i każda wcześniej - odrzuca go z marszu, a także widzimy, że ma aspiracje by zostać kimś więcej niż tylko prawą ręką Falcone'a.

Jestem bardzo zadowolony z zakupu, polecam.
#4
Pierwsze spojrzenie na Blue Beetle'a.


#5
O stronie i forum / BatCaveTube
25 Maj 2022, 16:16:22

Obejrzane. Dostajecie ode mnie dwa kciuki w górę. Wprawdzie twoje dwie ulubione okładki @Rado, do moich faworytów nie należą, ale szanuję za uzasadnienia. Top5 @kelena podoba mi się nawet bardziej od twojej listy. Jedynym zaskoczeniem było dla mnie pominięcie przez was obu tej świetnej grafiki z bardzo ekspresyjnym Batmanem i bardzo oryginalnie narysowanym logo serii (dla mnie to czołówka prac Norma):



Od siebie daję jedynie Top3, a właściwie Top1 na którym znajdują się trzy pozycje. To - obok adaptacji filmu Burtona - oczywiście trzy pierwsze komiksy z Batmanem jakie miałem w ręku:



Śnieg i lód - trudno od niej oderwać wzrok. Fantastycznie wypełnione zachodem słońca i deszczem gołębi otoczenie + nagrobki skrywające nazwiska twórców (fantastyczny pomysł)! Jedyną uwagę jaką mógłbym mieć, to zbędne białe oko Batmana (chyba zostawiłbym całą głowę czarną).

Video-przemoc to nie tylko genialny w swojej prostocie pomysł i idealnie dobrana perspektywa, ale też precyzyjne wykonanie, w którym Norm zadbał nawet o takie szczegóły, jak włosy na łydce Batmana i napięte mięśnie karku/barków pod maską. Jest coś w tym obrazie pokonanego bohatera, i gdyby nie puste czarne tło (dwie pozostałe mają je lepiej wykorzystane), pewnie to ją postawiłbym na pierwszym miejscu bez dodawania ex aequo.

Szczurołap to już poziom epickości nieosiągalny dla 99% artystów rysujących Batmana i dotąd nie pojmuje jakim cudem żaden z kinowych filmów o Mrocznym Rycerzu nie otrzymał plakatu wzorowanym na tym arcydziele.

Co ciekawe - i czego nie poruszyliście w swoim materiale na youtube - trzy powyższe covery (i nie tylko) mają przynajmniej dwie wersje. Wydawnictwo Semic na terenie Europy wybrało dla nich inny wariant kolorystyczny, dzięki któremu wg mnie prezentują się znacznie lepiej. Np. porównajcie ostatnią okładkę w wersji polskiej (taka sama kolorystyka była w Szwecji i Niemczech, ale całościowo najlepsza i tak jest nasza okładka, bo idealnie pasuje do niej pomarańczowy napis BATMAN) z oryginałem oraz wersją węgierską (z jeszcze odrobinę inszą kolorystyką):



Jak dla mnie to nokaut na korzyść wersji europejskich.
#6
Lepsze spojrzenie na kostiumy Flasha i Supergirl.


Więcej tutaj » https://twitter.com/FlashFilmNews

Oby Keaton na ekranie i w ruchu prezentował się tak dobrze, jak na dotychczasowych przeciekach, bo powyższe kostiumy kompletnie mnie nie przekonują.
#7
O stronie i forum / BatCaveTube
23 Maj 2022, 11:45:32
O! Czyli coś dla mnie. Czekam i już w głowie układam swój kontr-ranking ulubionych okładek Norma.

Niezły sukces odniósł wasz film Batman na Powązkach... - prawie 4 tys. wyświetleń, najwięcej na kanale od ponad 6 lat. Ciekawe co zadziałało, że aż tak dużo osób w niego kliknęło.
#8
Ogólnie o Batmanie / Wasze bat-kolekcje
23 Maj 2022, 08:37:58
Oczywiście butelka była pusta, brat dokupił 0,7l napoju, którego w nią wlał i którego w sobotę wypiliśmy do grilla. :)
#9
Ogólnie o Batmanie / Wasze bat-kolekcje
18 Maj 2022, 12:13:15
T-shirt może i spoko, ale nie na mnie (musiałbym schudnąć dobre 10 kg). :P

Fotka Semiców, o których zapomniałem w ubiegłym roku:


Gadżety z The Batman kupione w marcu:
(słabo, że CinemaCity oferowało jedynie figurkę, a nie pełny zestaw, w dodatku nie wyrobili się na premierę)


I komiksy w twardej oprawie kupione od początku roku:


A poniżej prezenty otrzymane z okazji urodzin. Zawsze powtarzam, że jestem banalnie prosty pod tym względem, bo wystarczy cokolwiek z Batmanem i będę zadowolony...
Młodszy brat i jego narzeczona potraktowali to bardzo dosłownie:


Kubko-batarang(?) jeszcze mnie nie zaskoczył (bo jakiś czas temu stłukł mi się kubek z logo nietoperza), ale whisky w butelce o kształcie głowy Batmana się nie spodziewałem. ;D

#10
Skończyłem:




1/95
Pisałem już o nim jakiś czas temu. Opinia bez zmian, świetna rzecz.


2/95
Drugie podejście po ponad 10 latach. Nadal nie potrafię się przekonać do tego originu. Prace Grahama Nolana są w porządku, ale Bane to wymuszony "super-kozak", który zamiast prezentować swoją siłę i intelekt czynami, po prostu opisywany jest z offu przez Zombiego, przez co nie potrafię tego kupić. No i te scenariuszowe pomysły pokroju "nauczenia się z książek jak wstrzymać funkcje życiowe, aby upozorować śmierć" nigdy mi się nie spodobają.


3/95
Nie jestem fanem retconowania, jakiego dokonano na Kadaverze, kreska była bardzo dziwna, a Ludzka-pchła to kolejny niepotrzebny cudak w kostiumie. Niemniej jednak, czytało się to całkiem całkiem.


4/95
Pierwsza część - fenomenalnie zilustrowana przez Norma Breyfogle'a - bardzo mi się podobała. Druga to dość oklepana fabuła z kolejnym groteskowym przeciwnikiem pragnącym przejąć władzę nad Gotham, ale kupuję to i tę bardzo specyficzną szatę graficzną.


5/95
Dwuczęściowa kontynuacja wątku "generała". Czytało mi się ją dość szybko i bez zgrzytów, a pomysł z uznaniem dzieciaka za zakładnika, a nie lidera armii był bardzo spoko.


6/95
W pierwszej części bardziej podobał mi się wątek chorego Bruce'a próbującego umówić się do lekarza, niż akcja z Jean Paulem i Robinem, więc chyba nie było to zbyt ciekawe. O wiele lepiej wypada druga część z pojedynkiem Bane'a z Croc'em, ale całość ma ten sam problem - rysował Jim Aparo.


7/95
Ponownie moje oko nie cieszyło się a kontakt z pracami Aparo, ale zeszyt lepszy, bo tak, jak ja, scenarzyści (i Bane) widzieli tu Riddlera jako miernego przeciwnika Batmana, no i w końcu zaczyna się coś dziać.


8/95
Pierwszy numer "Knightfall" to starcia z drugoplanowymi uciekinierami z Arkham (Mad Hatter, Amigdala), ale ze względu na powrót Norma w roli rysownika czytało mi się go o wiele lepiej od trzech poprzednich Semiców.


9/95
Rewelacja! Pierwsza historia to klimatyczne starcie z nieobliczalnym Zsaszem, który wziął na cel damską uczelnię oraz pożegnanie Norma w doskonałej formie (szkoda, że na tym skończył swoją przygodę z ongoingami z Batmanem). Mimo wszystko, druga historia rysowana przez Jima Balenta wizualnie w niczym jej nie ustępuje, wręcz przeciwnie - Bane, Croc, ich starcie w kanałach, no i ten kadr, w którym Bullock oświetla latarką Batmana w ciemnym zaułku - jestem zachwycony. Fabularnie też coraz ciekawiej, bo coraz bliżej upadku.


10/95
Kolejne starcia z uciekinierami z Arkham (w tym przypadku Corneliusem Strickem i FireFly'em), ponownie rysowane najpierw przez Aparo, a w drugiej części przez Grahama Nolana. Ujdzie, choć najlepsza jest tutaj okładka Kelley'go Jonesa.


11/95
O, jest i Poison Ivy. Pomysł na to, że Bane rozpoznał Bruce'a / Batmana całkiem fajny, ale według mnie rozegrany trochę za szybko, za mało suspensu na tej jednej tronie. Najlepiej z tego numeru wypada patowa sytuacja z Riddlerem w telewizji i to, jak Robin go załatwia. Riddler ssie! ;)


12/95
Uwielbiam czytać historie, gdzie samotny Batman rusza aby rozwiązać kryzysową sytuację, w której policji brakuje środków / możliwości. W tej najpierw toczy walkę ze Strachem na wróble, potem brutalnie okłada Jokera (ależ miło było na to popatrzeć), a później rozprawia się z trzema przydupasami Bane'a. Od początku czuć, że to już koniec rozgrzewki i początek prawdziwego końca, a cliffhanger tylko to wrażenie potęguje. Dobry zeszyt, po którym od razu chce się brać za następny.




Ostatni numer zeszytowego Batmana od TM-Semic jaki posiadam. Wielka szkoda, że ilustracje do dania głównego przypadły akurat Jimowi Aparo, do którego chyba nigdy się nie przekonam. Niemniej, pojedynek... A właściwie katowanie Batmana śledzi się z zainteresowaniem, a kadr z łamaniem kręgosłupa na całą stronę - pomijając nadmierne owłosienie ramion Bane'a - wyszedł Jimowi bardzo dobrze, więc jestem usatysfakcjonowany tym historycznym komiksem.
Dalsza część wizualnie prezentuje się znacznie lepiej (ponownie Graham Nolan), ale jest spokojniejsza, pokazuje reakcje na przegraną Batmana i obecny status postaci drugoplanowych, które od teraz będą odgrywać pierwsze skrzypce w tej historii. It's fine, just fine.



I to by było na tyle. W ciągu ostatnich miesięcy powtórzyłem prawie wszystkie TM-Semici z Batmanem, jakie posiadam (na forum nie recenzowałem chyba już tylko komiksowej adaptacji Batmana i Robina - może gdy kiedyś ją powtórzę to napiszę ze dwa zdania). To była naprawdę fajna, nostalgiczna podróż, zwłaszcza przyglądanie się reklamom na okładkach i czytanie listów do redakcji oraz odpowiedzi Arka Wróblewskiego na nie. Niby minęło "tylko" 30 lat, a mimo to świat zmienił się diametralnie i fajnie było się cofnąć do tego co było. Moim ulubionym rocznikiem pozostaje 1991, niewiele za nim 1994, a dalej chyba 1995 (trudno mi go porównać do 1993, bo brakuje mi z tego drugiego 1/3 zeszytów), a najsłabiej 1992. Teraz biorę się za Knightfall "w pełni", a jeśli chodzi o dalsze TM-Semici - mając nowsze, lepsze wydania od Egmont (planuję kupić całość), nie widzę sensu w nadrabianiu dalszych numerów Knightfall, Knightquest i KnightsEnd, ale już całej reszty (brakujące mi numery z lat 1993-1994, Wydania Specjalne, numery 2 i 5 z 1997 oraz cały rocznik 1998) będę wypatrywał podczas wizyt w antykwariatach. :)

#11
Ciekawy artykuł wspominkowy o szwedzkim pierwowzorze TM-Semic.
http://pan-optykon.pl/komiks/batman-w-tm-semic-i-satellitforlaget/



A tu wspomniany w nim odcinek Podcastex - podcast o latach 90.
#12
Dokładnie. Jeśli steelbooki się wyprzedadzą (mam nadzieję że nie), to będę szukał materiałów dodatkowych w sieci. A jeśli wciąż będą w sprzedaży, gdy któraś z sieci zrobi promkę "drugi produkt za -50%", lub "kup 3 w cenie 2", to wtedy się zdecyduję, tym bardziej że młodszy brat jednak też chce wydanie fizyczne dla dodatków, więc brałbym więcej niż jedną sztukę.
#13
Wtedy sytuacja wyjaśni się sama. Jeśli nie będzie wyboru, wezmę to co będzie.

HBO Max wrzuciło kolejny clip z filmu.
#14
Zapowiedzi na lipiec.



Czyli wszystko zgodnie z katalogiem. Drugi tom Knightfall będzie o blisko sto stron "chudszy" od Prologu, ale cena taka sama. Obawiam się, że trzeci, który powinien mieć +700 stron dostanie okładkową 249,99 zł (czwarty też).

Cytat: Crowridd1 w 01 Maj  2022, 10:08:20Ten komiks i chociażby The Man Who Laughs to już tylko wydanie zagraniczne - ale to w swoim czasie.
Człowiek, który się śmieje co i rusz pojawia się okazyjnie w którymś wydaniu na Allegro, lub olx. Większość januszowych ofert to ceny rzędu 120-200 złotych, ale w ubiegłym miesiącu byłem blisko dostania wydania z WKKDC za 40 zł, więc wciąż mam nadzieję, że kiedyś uda się dostać po polsku za normalne pieniądze. Może w kolekcji Hachette zrobią wznowienie, kto wie...
#15
W sieci pojawiają się też pierwsze materiały dodatkowe z drugiej płyty Blu-ray. Na oficjalnym kanale Warnera udostępniono Becoming Catwoman:


Obejrzałem i jest dobrze (mam ochotę na resztę), więc postanowiłem, że jednak kupię wydanie Galapagos, bo alternatywy zza granicy brak. Z tym, że poczekam na dobrą promkę, bo z cenami na start przesadzili.