Aktualności:

"Batman: Caped Crusader" ("Batman: Mroczny Mściciel") w Prime Video od 1 sierpnia.

Menu główne

Wasze zdobycze komiksowe.

Zaczęty przez Silent Dark, 05 Lipiec 2008, 15:57:51

Johnny Napalm

Juby, kup koniecznie tą cegłę z Terminatorem o której wspominałem – ten najpiękniej wydany komiks od dawien dawna w PL. Sam bym go kupił, gdybym był fanem serii. Cena jednak mnie trochę zmroziła.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Leon Kennedy

Ja sobie zafundowałem parę dni temu inną cegłę... Taką z nietoperzem i żółwiami 😄 Czytał ktoś?

Juby

#407
Na dobry początek roku:



Bodajże jedyne Wydanie Specjalne z Supermanem solo od TM-Semic (kinowego filmu z udziałem mojego drugiego ulubionego superbohatera raczej szybko się nie doczekam, więc chociaż go sobie poczytam/ pooglądam na nieruchomych kadrach) + Batgirl z tych samych powodów (filmu raczej nigdy nie zobaczę, więc chociaż mam komiks) + oczywiście kolejny tom Knightfall (dotarł wczoraj, 1/3 już przeczytana).

Na początku roku zrobiłem sobie również małe podsumowanie swojego komiksowego "hobby", którym postanowiłem się gdzieś podzielić (padło oczywiście na ulubione forum :)). Udało mi się cofnąć o dekadę w poszukiwaniu ile komiksów postawiłem na moim regale. Oto wyniki:

» 2013 - prawdopodobnie tylko jeden (Batman, Tom 1: Trybunał sów)
» 2014 - dwa (Batman, tom 2: Miasto sów oraz Batman: Długie Halloween)
» 2015-2018 - chyba też tylko dwa (Batman: Powrót Mrocznego Rycerza oraz Batman: Świt Mrocznego Księżyca otrzymane w prezencie; sam nic w tym czasie nie kupiłem, ale przez rok pracowałem w empiku i sporo wtedy sobie przeczytałem "po godzinach")
» 2019 - 8 (same Batmany, w tym jeden znaleziony pod choinką) « to w tym roku postanowiłem wrócić do zbierania komiksów
» 2020 - 67 (pandemia = lockdown = homeoffice przez kilka miesięcy poskutkowały rekordowym dla mnie rokiem pod względem nabywania komisów, kupiłem ich przynajmniej 60 i 7 otrzymałem w prezencie)
» 2021 - 44 (z czego 8 otrzymałem, 36 kupiłem)
» 2022 - 37 (w tym dwa prezenty)
» 2023 - na zdjęciu powyżej...

Jak widać, od dwóch lat liczba moich nowych komiksów powoli spada - regały są już niemal pełne i mam praktycznie wszystko to, co chciałem mieć (z czego jestem mega zadowolony) + wzrost cen dał o sobie znać. Z tego co widzę od 2020 o wiele częściej kupuję komiksy od filmów na płytach, co wcześniej wydawało mi się nie do pomyślenia. I co bardzo mnie cieszy, w ciągu ostatnich pięciu lat nie postawiłem na półce komiksu, którego później bym nie przeczytał (od tego są, racja?). Na podstawie historii zakupów oraz moich recenzji na forum wyliczyłem, że w 2022 przeczytałem równo sto wydań komiksowych (licząc zarówno zeszyt jako jeden, jak i takiego +700-stronicowego Knightfalla jako jeden), choć pewnie o czymś zapomniałem i było tego +100 :)

Nie wiem na ile starczy mi zapału, ale w 2023 chciałbym zdobyć wszystkie tytuły, które nie są już w sprzedaży sklepowej (na ciebie patrzę Batmanie: Człowieku, który się śmieje) oraz przeczytać wszystko to, co mam w regale, a czego nie czytałem w przeciągu ostatnich 8 latach (aneksowałem stare komiksy z domu rodzinnego, bo bracia nie byli nimi zainteresowani, nie wiem czy wszystkie kiedyś przeczytałem, ale nawet jeśli, to było naście lat temu więc przyda się im powtórka), aby w 2024 kupować/ czytać już tylko nowości, którymi będę zainteresowany.

To tyle z wyznań komiksoholika, pozdrawiam ;)

Mr.G

Wiedziałem, że ten album krąży gdzieś po świecie, ale zawsze był poza moją dostępnością, toteż kiedy niedawno odkryłem go na allegro w cenie w-miarę-dla-śmiertelników, nie wahałem się zbyt długo.
(nie otwierać spoilera, jeśli kręci Wam się za plecami żona/dziewczyna/dziecko/rodzic ;p)
Spoiler
[Zamknij]

Może to nie do końca kategoria BAT-kolekcji, ale na pewno obok "Batmanów" stanie na jednej półce, bo jest z nimi w moim mniemaniu nierozerwalnie związany.
Kto wie, czy to właśnie Batman byłby tym moim najważniejszym bohaterem, gdybym zamiast ślicznej Poison Ivy w którymś Black and White kuzyna trafił np. na kadr z Lois Lane czy MJ Watson. Innymi słowy, rysunki - a szczególnie piękne rysunki pięknych kobiet - od zawsze były dla mnie największym magnesem...
...a najbardziej lubię, gdy rysuje je Pan Bruce Timm. Nieważne czy były to noirowe damulki w długich płaszczach czy roześmiane kuzynki Supermana w miniówkach, gość potrafi każdej kobiecej postaci nadać klasę i ponętność, która jednocześnie nie ma niczego wspólnego z nachalnym wciskaniem zbyt obfitych kształtów w zbyt skąpe stroje, jak to zdarzało się innym twórcom tamtych lat.
Jeszcze nie przeglądałem, wręczyłem paczkę żonce, by mi z jakiejś okazji podarowała. Zobaczymy czy się doczekam :D

MysiaParasolka

Szok, że udało się trafić ten album na Allegro. Z ciekawości, za ile poszedł? :)

Wayne

#410
Swoją drogą, Bruce Timm przy każdej bat animacji gdzie pojawiała się Barbara Gordon próbował nawiązywać do potencjalnego romansu jej i Bruce 'a. Aż w Killing Joke puściły mu hamulce i wiecie co... Dla mnie to zawsze była niesmaczma koncepcja, z racji ich wieku, z racji tego że jest córką jego przyjaciela. W komiksach Batman Beyond jeden scenarzysta wrócił do tego motywu. Na szczęście tamte komiksy nie są kanoniczne z DCAU i TASem...Tylko były ich wariacjami. Zniszczyłoby mi to postać Batmana z TAS gdybym miał z tyłu glowy, że spał z największą miłością swojego adoptowanego syna.

Mr.G

Cytat: MysiaParasolka w 24 Marzec  2023, 19:35:47Szok, że udało się trafić ten album na Allegro. Z ciekawości, za ile poszedł? :)
250. Sprzedawała jakaś istota o niezbyt bogatej historii na stronce, toteż nastawiłem się na coś pomiędzy oszustwem a "sorry, zajrzałam do magazynu i jednak tego nie mamy", ale jednak się udało.

Cytat: Wayne w 25 Marzec  2023, 15:24:06Swoją drogą, Bruce Timm przy każdej bat animacji gdzie pojawiała się Barbara Gordon próbował nawiązywać do potencjalnego romansu jej i Bruce 'a.
W TNBA (bo w TAS chyba w ogóle nie było to poruszane) ja to zawsze odczuwałem jako jej zauroczenie nim, bez wzajemności. Co więcej, zdaje się, że w pełnometrażówce o Batwoman jest taka scena, gdzie Barbara ewidentnie uderza do Bruce'a w rozmowie telefonicznej, a ten, by się wykręcić, symuluje zakłócenia za pomocą szeleszczącego papierka, czy coś w tym rodzaju.
I taka koncepcja jest dla mnie zrozumiała. Trudno dziwić się młodziutkiej Barbarze, że leci na samotnego, tajemniczego miliardera-playboy'a/niepokonanego, groźnego, potężnego strażnika Gotham. Dodajmy do tego wspólne niebezpieczne przygody/przeżycia, które zwykle łączą ludzi.
I póki Bruce, z pełną świadomością powyższego, gimnastykuje się na wszelkie sposoby, by odpierać zaloty Babr, może to być ciekawe, a przy odpowiednim rozpisaniu, nawet zabawne. Gorzej, gdy do romansu dochodzi. Wtedy rzeczywiście pojawia się niesmak.
Powyższe pojawiło się, jak zauważyłeś, w ekranizacji Killing Joke, ale to tylko jeden z wielu problemów tego filmu, o którym osobiście wolę nie pamiętać.