Aktualności:

"Batman. Failsafe. Tom 1" w sprzedaży od 19 czerwca.

Menu główne

Wonder Woman

Zaczęty przez Leon Kennedy, 23 Styczeń 2011, 13:34:36

Juby

Moje pierwsze skojarzenie po zobaczeniu Diany w tej złotej puszcze na trailerze ponad rok temu to Goldar z Power Rangers. :P


Trochę czepialstwa, ale też sporo słusznej krytyki.

Leon Kennedy

#211
Parę dni temu miałem tą przyjemność  ;)  i zobaczyłem WW89. Szczerze, sądziłem, że ogl jakiś inny film niż te recenzje, które czytałem czy ogl. Ponoć to poziom Catwoman czy innej Elektry, ale ja takowego nie zauważyłem 😋 Co oczywiście nie oznacza to, że film był jakiś bardzo dobry, nie był po prostu ok. Gorszy niż jedynka, ale dalej ok. Klimat mamy bardziej luźniejszy mimo wydarzeń na ekranie, jest trochę romantycznie, czasem troszeczkę nudy się wkrada, ale postacie z genialnym, niesamowitym, fenomenalnym Pascalem w roli Maxa  😃 Ta postać jest przegenialna, a jego motto, Boże drogi 😎❤️😎❤️ Cheetah daje rade, aktorka się pełni wywiązała, ale szkoda, że nie ma jej więcej. Diana i Steve, ok, nie mam za bardzo do czego się przyczepić. Akcja mimo momentami średnich efektów daję radę. Chodź słyszałem opinie że na końcu nic nie widac i niewiadomo kto i z kim, radzę zaliczyć okulistę. Napierniczanie się z tajemniczego artefaktu również uważam za kretynizmy, bo inne kamienie są juz git i wcale nie głupie 😃 Co jeszcze... Ktoś mi powie czy WW latała w tym filmie czy bardziej szybowała i te efekty pod czas tego, katastrofa. Było też narzekanie na efekty pod czas biegu za Maxem, akurat tam dla mnie było ok. A bieg Diany ala Flash z serialu z lat 80 bodajże uznaje jako smaczek. Rozbawiło mnie zakończenie gdy wszyscy ( ale jak to?), oddali swoje życzenia, ta już to widzę. Dziwne jest również, że o tak wielkich wydarzeniach w przyszłości nikt nic nie wie ( a na latenie/szybowanie Dianie przeszła ochota w przyszłości 😂) , ale ok rozumiem, że to po prostu olano. A i słynny gwałt, dla mnie taki szokujący nie był, czepianie się kolejne i tyle. Zdolność Diany do znikania przedmiotów? No ok, nie raziło jakoś mnie za bardzo. Szkoda, że nie pokazali gdzieś jak się tego nauczyła. Ta zbroja Diany... W sumie skąd ona ją miała i po co ją założyła na końcu gdy jej moce już wróciły? A i film dobrze pokazuje, że jej moce właśnie zanikają. Widać to na ekranie nie raz, i nie dwa. Ok, na ten moment będzie, to dla mnie takie 7/10 maks 7.5, ale to zweryfikuje już kolejny senas na Blu-ray'u za parę miesięcy.

Juby

Cytat: Leon Kennedy w 08 Styczeń  2021, 11:43:29Było też narzekanie na efekty pod czas biegu za Maxem, akurat tam dla mnie było ok.
Mocno parsknąłem śmiechem przy tej scenie / tym konkretnym ujęciu. ;D Zresztą, w filmach DC z Dianą sporo jest ujęć, gdzie Gal coś tam robi ewidentnie na green-screenie, ale w tym konkretnym ujęciu, w którym "niby biegnie" wypada to jak z produkcji telewizyjnej za 2 miliony dolarów, nie za dwieście.

Leon Kennedy

Ja zamykałem oczy podczas latania, jak to źle wyglądało 😣 Scena biegu nie trwa jakoś długo i po prostu to akurat mnie nie raziło zbytnio. Ciągle uważam, że było to w pełni zamierzony zabieg. Chodź czy to jest dobre wytłumaczenie? Nie do końca wiem...

Juby

Polska premiera WW84 odwołana (jakby ktoś jeszcze czekał ;D). Film trafi na HBO GO 1 kwietnia.

Leon Kennedy

Super. Pierwszy film z DCEU, którego nie zobaczę na dużym ekranie. Fajnie...

Juby

#216
Ja już na JL w listopadzie 2017 po trzech bolesnych rozczarowaniach szedłem z bólem. Od tamtej pory byłem tylko na jednym filmie DC, Jokerze (ale to nie część DCEU) i w tym roku sytuacja się raczej nie zmieni.

LelekPL

#217
Nic ciekawego tu nie ma, kilka blooperów, poza tym, że z Chrisem Pinem musiało im się świetnie pracować. Wyobrażam sobie wiele aktorów, którzy pewnie by się wściekali na Gal, za to, że nie umie grać, za akcent, za braki w angielskim, itp. Już słyszę uszami wyobraźni Bale'a krzyczącego "do you want to fucking trash your scene?" :D A Chris Pine to tutaj taki poczciwy koleś znoszący z humorem wpadki mniej doświadczonej koleżanki.

Leon Kennedy

Jest przeurocza. Chętnie więcej takowego materiału obejrzę.

Funky

Ok jestem po filmie i nie zawiodłem się, czysto rozrywkowe kino które dobrze się ogląda i w sumie tyle. Diana jako bohaterka jest strasznie naiwna a czasami wręcz irytuje swoją szlachetnością, ciekawe czy Gal to tak słaba aktorka czy też miała zagrać w taki właśnie sposób? Historia jest dość prosta i to wydarzenia historyczne w postaci I Wojny Światowej to największy atut całej produkcji. Ludendorff, Brytyjski gabinet, broń chemiczna, piękne niemieckie odznaczenia (Pour le Merite i Krzyż Żelazny!) sprawiają że naiwność Diany schodzi na dalszy plany i ma się wrażenie (chociaż na pięć minut) że to film wojenny z cierpieniem i chaosem. Podoba mi się pacyfistyczne przesłanie że wojna to zło którą prowadzą fatalni dowódcy i politycy. Wonder Woman pod względem bohaterów jest słabym filmem ale pod względem klimatu, akcji i przesłania to dobre kino rozrywkowe które nie nudzi.

Wymuszone 8/10 ze względu na Niemieckie odznaczenia ;)

Miss_Quinn

Jako że nie miałam nic do oglądania postanowiłam sobie odświeżyć obie części Wonder Woman
Zacznę od pierwszej, która dalej jest według mnie tym filmem który jak będzie gdzieś leciał w telewizji to z chęcią obejrzę. I to nie jest nic złego, bo często mi się tak zdarza że oglądam coś jak nie mam nic do roboty albo potrzebuje czegoś żeby było tłem.
Historia pierwszej części była prosta: Diana, która całe swoje życie była wychowywana na przepięknej wyspie Themyscira pewnego dnia odpuszcza ją wraz z nowo poznanym amerykańskim pilotem Steve Trevor. Oczywiście każdy, kto oglądał wie co się działo dalej. Ta prosta historia sprawiło, że przyjemnie się ogląda nawet dzisiaj film. Co nie mogę powiedzieć o Wonder Woman 1984. Bo o tej części wolałabym przemilczeć jak nie tyle była zła, ale ile miała absurdalnych wątków.
I teraz przejdę do WW84. Tą część oglądało mi się ciężko, mimo że miała fajne przesłanie " Uważaj, czego sobie życzysz' i będzie tyle. Bo resztę przemilczę i będę udawać dalej że ta część nie istnieje.
Jak wyglądają u mnie oceny:
Dalej pierwszą część oceniam na 7/10
Wonder Woman 1984, u mnie dalej ma 4/10. Ten film mogłam ocenić niżej, ale ma u mnie tą ocenę za to że chociaż Pedro Pascal i Kristen Wiig ratowali ten film.
I tak, pewnie sporo osób zauważyło że nic nie wspomniałam o tym jak oceniam Gal Gadot. Według mnie dobrze sobie radziła jako Diana przez wszystkie filmy, gdzie pojawiła się jej postać( dobrze, tutaj mam na myśli nie było wielkiej tragedii). Ale czy dalej bym chciała oglądać ją? Moja odpowiedź brzmi nie, bo jednak jestem ciekawa jak inna aktorka by dała radę.
"Tak to jest, kiedy do czegoś dążysz.Łatwo stracić szerszą perspektywę'