17 czerwiec 2021, 01:26:26

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Wiadomości - Mr.G

31
Inne filmy i seriale / Ostatnio ogladalem...
10 grudzień 2020, 17:24:41
Cytat: Juby w 10 grudzień  2020, 10:25:19to chyba trójkę widziałem najwięcej razy i uważam za najfajniejszą.
U mnie poszło to w drugą stronę - wyłącznie trójkę miałem za dzieciaka na VHS i wałkowałem ją tyle razy, że dziś mam przesyt i nie potrafiłbym znów się za nią zabrać. Za to dwie pierwsze części niedawno odświeżyłem i także podpinam się pod ich ponadczasowość. Nie wiem którą wolę bardziej, obie są rewelacyjne, ale w dwójce mam szczególny sentyment do alternatywnego 1985 oraz deskolotki... niby nic, a pamiętam jakiego miałem bzika na punkcie tego gadgetu i kiedy jakimś kodem udało się uzyskać podobny efekt w którymś Tony Hawku, to byłem przeszczęśliwy.
Ponadto do dziś niesamowicie ogląda się, jakimi optymistami w temacie technologii byli twórcy filmu ukazując rok 2015 ;]
Fakt, można doszukiwać się pewnych luk fabularnych, ale po co? Lepiej rozpędzić się z tą serią do 88 mil na godzinę i patrzeć, jak lecą iskry.
32
Seriale animowane i TV / Pennyworth [serial TV]
20 listopad 2020, 16:37:07
Myślę, że jeśli nawiązania do uniwersum będą pojawiać się z rozmysłem i jakimś fabularnym uzasadnieniem, a nie tylko na zasadzie "wwalmy tyle smaczków ile się da do pierwszego odcinka, to geeki się posikają z zachwytu", to może się udać. Z jednej strony będzie dobry, niezależny serial, a z drugiej powolutku, powolutku będziemy łechtani jako fani i frajda będzie jeszcze większa.
33
Seriale animowane i TV / Pennyworth [serial TV]
19 listopad 2020, 20:51:29
Nieśmiało zacząłem Pennywortha. W ogóle nie czekałem, nie byłem ciekaw, na nic nie liczyłem, ale jest fajnie. Póki co zaledwie dwa odcinki, ale muszę przyznać, że okazały się bardzo zachęcające. Przede wszystkim - co uważam za spory plus - w ogóle nie czuć, że to jakiś tam pre-prequel przygód Batmana i że Alfred jest/ma być TYM Alfredem, nie narzucają żartów o lokajach, jaskiniach czy szalonych clownach. Nawet w intro nie dopatrzyłem się żadnego nietoperza! Pomijając póki co dwa nazwiska, szybko zapomina się, że to ma mieć cokolwiek wspólnego z Batmanem. Dostajemy za to bardzo, bardzo sympatycznych bohaterów (Alfred, jego ukochana, Thomas Wayne... dawno mi się nie zdarzyło tak szybko polubić tak wiele postaci na raz), dobrze napisaną akcję, wyważone poczucie humoru, a wszystko to osadzone w ciekawym alternatywnym, spowitym mgłą noir-Londynie, ponad którym unoszą się sterowce i gdzie publiczne egzekucje są ulubionym programem telewizyjnym. Serial jest w przyjemny sposób lekki, a jednocześnie intryguje. Idę w to dalej.
34
Ot i się wrażliwsza strona waszej natury ukazała, Panowie :) Niewiele śledzę programów telewizyjnych, jeszcze do zeszłej edycji żonka namawiała mnie skutecznie na MasterChefa i nawet miło się oglądało, ale najnowszy sezon odpuściłem po pierwszych odcinkach - nie zapałałem sympatią do żadnego z uczestników, a konkurencje wydały mi się wtórne.

Jeśli chodzi o wszelkie śpiewno-tańczone programy, to też nie śledzę, ale jak już natrafię, to obejrzę "Twoja twarz brzmi znajomo". Z początku wydało mi się kpiną przebierać facetów w sukienki i odtwarzać muzyczne sławy, ale jednak dobrze się bawię to oglądając. Bywam pod wrażeniem tego, co uczestnicy potrafią osiągnąć, zarówno wokalnie, jak i aktorsko, a jak jeszcze trafi się na szczególnie lubianego wokalistę/kę, to w ogóle frajda. Przy okazji można też przypomnieć sobie kilka kultowych utworów.
W tego typu show ważnym elementem jest też jury i tu ekipa jest całkiem dobrze dobrana, nie są nachalni ze swoim śmieszkowaniem i mądrościami, jak to często bywa. Szczególnie dobrze wypada Kacper Kuszewski, którego warto kojarzyć nie tylko z Markiem Mostowiakiem. Nie wiem na ile dobry z niego aktor w teatrach, w których grywa, ale w programie wypowiada się naprawdę niegłupio i robi bardzo pozytywne wrażenie.
35
Uniwersum Batmana / Egmont - komiksy z Batmanem
07 listopad 2020, 17:30:37
Zapowiedź Rado wrzucona na stronę główną bardzo mnie zachęciła. Brudne, krwawe historie z kreską lat 90-tych to coś, co chcę mieć na półce - zwłaszcza z taką okładką.
36
A jednak dobrze pamiętałem, że istniał taki wątek...

Wydał mi się najbardziej odpowiedni, by to wrzucić - znalezione przypadkiem w sieci. Może i w polskiej edycji ktoś tak kiedyś zaskoczy?
37
Gratuluję wyniku :D
Nieistniejący w portalach społecznościowych, nigdy nie będący na bieżąco z memami czy modnymi kanałami na YT, całą swoją cyberprzestrzeń ograniczam do jakiejś tam stronki o filmach oraz właśnie do BatCave wraz z Forum. Tak było od dawna i tak mam nadzieję pozostanie. Nawet będąc raczej widzem niż uczestnikiem (choć niech będzie, popracuję nad odwróceniem tych proporcji), podobnie jak się wraził Leon, mam tu takie swoje miejsce. I dzięki Wam jest gdzie wracać, więc dzięki, zwłaszcza że lekko nie jest, bo wszyscy jesteśmy w mniej więcej podobnym, szczególnym wieku, gdy tzw. dorosłość kradnie co raz więcej nas i co raz trudniej znaleźć chwilę dla swojej małej, niewinnej pasji. Ale może właśnie teraz, nim pożrą nas kredyty, żłobki i obiady u teściowej, powinniśmy tym bardziej je pielęgnować?
38
Cytat: Shadow of the Bat w 31 październik  2020, 22:34:00Co do twojego pytania to jest druga część zatytułowana Batman: Curse of the White Knight.

Dzięki, Shadow. To teraz grzecznie wymodlę aż to wyjdzie w Polsce i zachowam miejsce na półce na ten dzień.

Cytat: Rado w 01 listopad  2020, 18:57:00...i nie dokończy swojej historii o Poison Ivy. Ponoć miał ją już nieźle rozpisaną i zaprojektowaną.

No to mnie zasmuciłeś, Rado. Skoro tak dobrze czytało się historię o jednej z mniej lubianych przeze mnie bohaterek, to jaką frajdę miałbym, dostając w końcu komiks o jednej z ulubionych? Przynajmniej w Harleen Ivy całkiem fajnie wykorzystała swoje pięć minut.

Cytat: Juby w 02 listopad  2020, 13:43:26Tom 18 WKKDC to absolutny must-have dla każdego fana Supermana.

Zdecydowanie się zgadzam! Czasem uda się znaleźć jakimś punkt z komiksami, gdzie sporo na raz tego WKKDC i człowiek nie wie z czym wyjść, ale po przekartkowaniu tego tomu od razu miałem zwycięzcę. Po kilku ilustracjach rozbudziło się jakieś zakurzone wspomnienie, że właśnie te zeszyty odnajdywałem w bibliotece szkoły podstawowej, choć wtedy za małym było się szczeniakiem, by pamiętać fabułę. Komiks jest świetnie narysowany, inteligentny, zabawny i na swój sposób ciepło się od niego robi na sercu. To po prostu ten właściwy, wspaniały Superman, z uśmiechem ratujący sytuację, nie zapominający grzecznie napomknąć dziewczynie, której torebkę właśnie odzyskał, że ta za głośno słucha radia.
39
Uniwersum Batmana / Nasze recenzje komiksów z Batmanem
31 październik 2020, 19:15:24
Z chęcią poszedłbym w kierunku przeciwników Batmana innych niż wałkowany na wszelkie sposoby Joker i jego towarzyszka, ale sklepowe półki nie dawały ostatnio za dużego wyboru w tej materii, więc gdy pojawiła się okazja na zdobycie kilku prezentów, zasugerowałem to, co było dostępne, więc Harleen oraz Białego Rycerza. Czy było warto?

Na Harleen zdecydowałem się głównie za sprawą jednego zdania z recenzji na BC. "Komiks dla tych, którzy nie przepadają za współczesnym wizerunkiem Harley Quinn" - szło to jakoś tak i na pewno tyczyło się mnie. No i rzeczywiście, zamiast komedyjki o irytującej dziewczynce z młotem mamy dobrze napisaną historię doktor Quinzeel, która przedstawiona została tak ludzko i realistycznie, że nie sposób najzwyczajniej w świecie jej nie polubić i tym samym nie współczuć w ostatnim kadrze. Niczym ostatni filmowy Joker, komiks ten pokazuje, że w poszczególnych przeciwnikach Batmana drzemie potencjał na samodzielną historię, a jednocześnie fajnie i nienachlanie wplecione są inne postacie. Oczywiście kluczowa dla opowieści jest relacja tytułowej bohaterki z Jokerem, który tym razem został pokazany jako amant o maślanych oczach - przynajmniej wobec Harleen. Może trochę momentami z tym przesadzono, może był za przystojny i za mało szalony jak na Pana J., ale tym razem musiał taki być - taka historia. Zresztą, w tym komiksie każdy był przystojny, nawet Luciusz Fox, może tak trzeba w historiach opowiadanych z kobiecego punktu widzenia?
Tak czy inaczej porządny komiks. Dobry scenariusz, fajne postacie. Kreska ładna, dla mnie jednak momentami aż nazbyt fotograficzna - jednak wolę, gdy komiks jest komiksem, a nie opowieścią graficzną.

Ale powyższy tytuł szybko wyleciał z głowy po przeczytaniu kolejnego. Joker wyleczony i zaczyna zbawiać Gotham? Oj bardzo sceptyczny byłem do tego pomysłu. Ale udało się. Udało jak diabli.
Zwykle, niezależnie jak niecna jest intryga, wiemy kto jest dobry a kto zły. Wiemy, że koniec końców to Batman zwycięży, bo choć wszyscy się odwrócili, to on ma rację. Tym razem tego poczucia nie miałem i to chyba jest największa moc Białego Rycerza. Opowieść jest niepokojąco wiarygodna, zwłaszcza jeśli popatrzymy na dzisiejsze podejście do traktowania praw człowieka, mniejszości i w ogóle tzw. poprawność polityczną. Z początku szalona koncepcja krok po kroku zmierza do realizacji, owocując po drodze w świetne zwroty akcji, wzruszenia, zaskakujące sojusze i iście epickie sceny, jak chociażby Batmobile wszelkich epok przemierzające wspólnie ulice Gotham. Oj jak bardzo chciałbym coś takiego ujrzeć na dużym ekranie! A czytelnik co raz bardziej daje się wciągnąć w to szaleństwo, przechylając szale dobra i zła, przyznając rację kolejnym argumentom odmienionego Jokera i do samego końca nie będąc pewien czy on naprawdę został wyleczony, czy może to po prostu kolejna mistyfikacja.
Twórca komiksu nie boi się wywracać do góry nogami dziedzictwa Batmana, dla potrzeby historii mieszając w kanonie, uśmiercając ważne postacie, czy rewelacyjnie bawiąc się smaczkami z filmów czy serialu TAS. A gdy jest po wszystkim, Batman nie włazi po prostu na gargulca i czeka na kolejny bat-sygnał... nie, to już zupełnie inne Gotham, inni bohaterowie, inne zasady gry.
Bardzo podobały mi się rysunki. Batman w każdym kadrze zionie mrokiem, brutalnością, siłą, ale i zmęczeniem i wypaleniem, co jest bardzo ważne dla historii. Mocno podeszły mi również nieco zmienione kostiumy bohaterów.
Kawał dobrej historii.

I teraz pytanie do komiksiarzy. Czy Biały Rycerz jest jakoś kontynuowany, czy to zupełnie jednorazowy twór? Bo aż by się chciało zobaczyć co dalej, zwłaszcza że komiks kończy się sporym cliffhangerem.
40
Inne filmy i seriale / Bondy
31 październik 2020, 18:08:37
Roger Moore właśnie zyskał kompana do pokera w najelegantszym z kasyn, gdzie palić drogie papierosy i pić wódkę z martini można do woli - tam nikomu już nie zaszkodzą.

Na Bondach się wychowałem, ale sir Connery chyba jeszcze ważniejszą postacią był dla mnie w Nieśmiertelnym, który to film otwiera właśnie jego głos:
https://www.youtube.com/watch?v=CMMeHdr9Cxg

Za wszystkie kreacje dziękuję. Ale i tak na wszelki wypadek nie dowierzam, bo przecież już pokazał, że Żyje się tylko dwa razy.
41
Zabawa inwersją czasu to zdecydowanie coś, czego jeszcze w filmach nie było. Zupełnie świeże podejście do - nazwę to tak dla uproszczenia - podróży w czasie i motyw ten, jakże odważny i wydawałoby się wręcz niemożliwy do sensownego pokazania, Nolan jednak pokazał. Co więcej, wyszło to naprawdę dobrze, bo Tenet jest przede wszystkim dobrze zrobionym technicznie filmem. Tu Nolan nie zawodzi - wszystko dopieszczone, a rozmach jest naprawdę rozmachem, a nie tylko efekciarstwem. Gorzej jednak ze scenariuszem. Słowo, którym mogłem określić swoje emocje względem filmu, to przede wszystkim "przytłoczony". Jakkolwiek Incepcja też wymagała ciągłego skupienia, to było ono jednak wynagrodzone świetnym efektem końcowym i poczuciem, że wszystko to się ze sobą zazębiło. Tutaj tego typu finału nie doczekałem. Niby sprawy się wyjaśniły, ale już w całym tym pełnym wątków i fizycznych teorii bałaganie zabrakło miejsca na emocje. Chyba tym razem Nolan trochę przegiął.

Na duży plus wszelkie postacie drugoplanowe (przede wszystkim Pattinson, którego bardzo dobrze się ogląda), ale jak dla mnie na minus główny bohater. Nie uwierzyłem mu ani gdy zgrywał twardziela, ani bawidamka, ani troszczącego się o losy ludzkości. Wydawał się dosyć nijaki.

Wielki film niewątpliwie, ale raczej nie kultowy.
42
Bat-Gry / Odp: Gotham Knights
25 sierpień 2020, 12:31:25
Ależ Leonie, daleki jestem od wieszania psów na tej produkcji. Wręcz przeciwnie, myślę że może wyjść świetnie zrobiony produkt, bo, jak już wspomniałem, technicznie wygląda to bardzo dobrze. Tyle że ja osobiście nie wpisuję się w target. Fani grania z kumpel na kanapie na pewno będą się świetnie bawić, ale to nie moja bajka. No chyba że recenzje będą nie wiadomo jak dobre - to może zmienić wszystko.

Jeśli chodzi o fabułę, to podejrzewam że Batman podczas gry jest nie tyle martwy, co uwięziony w labiryncie Sów - jak to było w komiksie, wtedy też Bat-rodzinka miała okazję się wykazać.
43
Bat-Gry / Odp: Gotham Knights
25 sierpień 2020, 10:40:19
Eee... chyba nie sięgnę po GK. Technicznie wygląda dobrze, ale taki przeładowany efektami co-op o Batmanie bez Batmana to nie coś na co czekałem. Liczyłem, że może jakaś mroczniejsza, bardziej nastawiona na fabułę, może nawet bardziej liniowa gra z Batmanem. Szkoda, bo drugą zapowiedzianą grą też nie jestem zainteresowany. I znowu trzeba będzie robić Wayne'a w Simsach... -_-
44
Justice League / Odp: Zack Snyder's Justice League
25 sierpień 2020, 10:34:41
Co by nie sądzić o filmie, trzeba oddać Snyderowi, że ma wielką pasję. Miło się śledzi to wszystko, co dzieje się dookoła projektu. Zaangażowanie w realizację jego wizji jest na tyle poważne, że powoli zaczynam się nabierać, iż może faktycznie to będzie zupełnie inny film. Obejrzeć obejrzę, na pewno chętniej niż zabierałem się za JL 1.0. Wtedy miało się poczucie, że Batman poszedł w złym kierunku - teraz będzie to tylko pożegnanie z pewnym eksperymentem DC, wiedząc że równolegle powstaje coś znacznie lepszego.
45
Cytat: Juby w 24 sierpień  2020, 15:33:00Nie czytam już nic więcej i nie oglądam

Widzę, Juby, że z Twoimi postanowieniami jest jak z moimi. Niby obejrzeć raz wystarczy, ale kursor myszy wciąż krąży dookoła ikonki "play", czyta się po forach opinie, przegląda screeny po tysiąc razy... Sam się zastanawiam nad strategią oczekiwania. Pamiętam jak czekając na TDK pochłaniałem wszystkie materiały, ze spoilerami łącznie (no ale weź i nie pochłaniaj najlepszej kampanii w dziejach, choć i mimo to poziom filmu pozwolił na świetny, zaskakujący seans), a już przy TDKR odciąłem się całkowicie - niby lepszy efekt końcowy, ale czujesz, że omija cię mnóstwo frajdy gdzieś po drodze.
Cóż więc począć? Jak się powstrzymać i czy powstrzymać się w ogóle warto? Zwłaszcza, że zwiastun The Batman taki piękny...

Panowie (i Panie?), chyba idzie to, na co czekaliśmy. Batman powrócił z dziwnego kosmiczno-magicznego uniwersum z powrotem na ulice Gotham, brudniejsze i surowsze niż kiedykolwiek wcześniej. Nawet jeśli film rozgrywa się współcześnie, to stylistyka pięknie idzie ku latom 90-tym. W końcu szykuje się detektywistyczny thriller z prawdziwego zdarzenia, gdzie klimat i emocje grać będą pierwsze skrzypce. Pattinson zapowiada nowe spojrzenie na Wayne'a, który chyba nie będzie bawił się w playboya, ale jest w pełni zaangażowany w swoją krucjatę, zarówno w masce jak i bez niej. Jakiż on jest dekadencki, jakiż mroczny! Chyba bardziej ekscytuje mnie jego wizerunek Bruce'a niż Batmana - kostium może nałożyć każdy, ale nękanego traumami mściciela widać w nim i bez zbroi. Rewelacyjnie prezentuje się zwłaszcza ostatni kadr bez maski i świetne wyeksponowanie dotąd ukrywanego faktu malowania oczu. A jeszcze dla poparcia tezy iż nie będzie żadnego popularnego alter ego, zgodzicie się ze mną, że motorem nie wjeżdża on do jaskini czy jakiegoś magazynu lecz po prostu do holu swojej rezydencji, którą przerobił na kryjówkę? Tu nie ma Wayne'a, jest tylko Batman - w pełni poświęcony swej misji. Ale to dopiero początki, więc kto wie, może alter ego ma się dopiero narodzić.
I odwalcie się od maski. Wygląda świetnie. Wszystko wygląda świetnie.

Jeśli chodzi o Trybunał, to gość w goglach z pierwszego kadru również skojarzył mi się z Talonem. Póki co nie ma żadnych przesłanek, by liczyć na Sowy, ale mimo to ja liczę na nie bardzo. Bardziej pasują mi do tego klimatu niż taki np. Bane, o którym również plotkowano.