20 czerwiec 2021, 18:27:13

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Two Face

Zaczęty przez BD96, 15 październik 2010, 17:45:53

Mr.G

Byli definitywni, owszem - w świecie Nolana. Cała trylogia została idealnie wyważona, początek, rozwinięcie i zakończenie, wszystkie postacie i wątki opowiedziane jak należy, każda emocja wyciśnięta w pełni. Ale na pewno wszystkie te elementy nadal można ukazać inaczej, stworzyć inne wizje i wyciskać z nich od początku. Jak wspomniał Juby, pozwala na to ich uniwersalność. Po prostu póki co tylko Nolanowi się to udało, lecz kto wie co przyniesie przyszłość. Nowy Batman na pewno będzie czymś innym. Nowy Gordon, nowy Dent. I kto wie jak poprowadzone zostaną te postacie. Samemu ciężko mi w to uwierzyć, ale przecież na dzień dzisiejszy nie mamy powodu wątpić, że w obliczu wersji Reevesa nawet wizje Nolana okażą się ubogie.

Cytat: Juby w 19 maj  2020, 08:35:13I kto powiedział, że Rycerz w lśniącej zbroi jeszcze przed wypadkiem nie był świrem?
A ktoś temu zaprzecza? W eckhartowej interpretacji nie było to szczególnie wyraziste, zaledwie scena w ciemnej alei po zamachu na komisarza pozwalała na przypuszczenia, że może jednak Dent nosi w sobie mrok, a to jest bardzo ważne dla pełnego ukazania tej postaci. Two-Face to nie Joker, nie narodził się wskutek "jednego złego dnia", ale od bardzo dawna dojrzewał w Harvey'u. Dokładnie - Wielki Zły Harv. Gdyby to ode mnie zależało, jeszcze na długo przed oszpeceniem ukazałbym skrywanego demona. Dent po godzinach zapuszczający się do East End, by poczuć smak adrenaliny w bójce lub z tamtejszymi prostytutkami dać upust wyjątkowo mrocznym zachciankom? Czemu nie.