17 październik 2021, 21:58:09

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Wiadomości - Funky

1
The Batman / "The Batman" (2022) - ogólna dyskusja
16 październik 2021, 22:53:37
Jestem pod ogromnym wrażeniem i po raz ostatni przeżywałem coś takiego przy Nolanach, trailer wygląda GENIALNIE i to jest tak cudownie piękne że brakuje mi słów. Estetyka tego filmu jest pod mój gust i to wygląda tak jakby Reeves robił ten film tylko dla mnie :P Jestem zaskoczony tym jak wygląda maska i jest to poprawa względem tego co widziałem na zdjęciach i ponad rok temu. CUDO!
2
The Batman / "The Batman" (2022) - ogólna dyskusja
15 październik 2021, 20:38:13
Ten z Riddlerem jest świetny, z Batmanem w stylu noir i wszystko wygląda rewelacyjnie.
3
The Batman / "The Batman" (2022) - ogólna dyskusja
15 październik 2021, 00:29:34
Ja obejrzę zważywszy że dostaniemy coś ekstra po tak długim czasie
4
The Batman / "The Batman" (2022) - ogólna dyskusja
14 październik 2021, 20:43:50
Gotham jak u Nolana i ładnie to wygląda :)
5
Inne filmy i seriale / Ostatnio ogladalem...
05 październik 2021, 22:56:44


The Lighthouse (2019)

Jestem absolutnie zachwycony ale i psychicznie zmęczony (i przy tym zafascynowany) obserwując narastające szaleństwo (skala ciężkości po stronie Winslowa-Pattinsona) które zachodzi na małej skalistej wysepce. Pod względem gry aktorskiej to absolutne arcydzieło i Pattinson i Defoe pokazują że są aktorami najwyższej klasy i każdy inaczej okazuje swoje dziwne zachowanie, wady charakteru ale i momenty przyjaźni oraz otwartości. Ale to estetyka jest czymś co absolutnie UWIELBIAM w tym filmie, surrealistyczna, poetycka w kolorze czarno-białym. Muzyka to absolutne mistrzostwo świata i czuję niepokój ale i hipnotyzującą rozkosz słuchając tych wszystkich dźwięków. Trudno cokolwiek więcej napisać o tym fascynującym i niepokojącym dziele sztuki bo trzeba to poczuć i być częścią tego obłędu. ARCYDZIEŁO

10/10
6
Bat-Filmy / Batman: The Long Halloween (2021)
05 październik 2021, 15:46:36
Joker wygląda lepiej niż w komiksie ale Two-Face to już nie to samo (cudownie poparzony i bez włosów). Z twojej recenzji widzę że to nie jest 100% adaptacja komiksu i cóż może kiedyś to zobaczę
7
Inne filmy i seriale / Bondy
05 październik 2021, 15:40:25
@Newtime - Connery to nie mój ulubiony 007 (Moore, Brosnan, Dalton) ponieważ był produktem swoich czasów (potrafił uderzyć kobietę). Brosnan miał świetne GoldenEye (Jelcynowska Rosja, Janus jako mafiozo który ma taką władzę że wykorzystuje post-sowieckie Złote Oko) i dobre The World is Not Enough (siłą tego filmu jest Pierce i Sophie Marceau bo fabuła jest przyzwoita). Dobrych szpiegowskich Bondów było z cztery-pięć (FRWL, FYEO, Octopussy, TLD i powiedzmy GoldenEye) reszta to filmy do obiadu i kolacji z męską fantazją o byciu tajnym agentem ;)
8
Inne filmy i seriale / Bondy
04 październik 2021, 17:57:59
Żeby ci odpisać po raz ostatni (męczy mnie to i szkoda naszego czasu) nie lubię filmów po 2002 roku ponieważ mają:

a) faceta którego nie polubiłbym w prawdziwym życiu (brak wysokiej kultury osobistej, charakter który jest wg mojej opinii trudny i niezbyt przyjemny)

b) brak dobrej fabuły (dla ciebie dobra dla mnie bardzo przeciętna) i brak odniesień politycznych, ideologicznych które składają się na świat szpiega z naciskiem na religię (11 września i problem Islamskiego tertoryzmu) i politykę (Chiny, Rosja, interwencja w Afganistanie i i Iraku)  w związku z tym "rozdmuchiwanie" drobnostek które składają się na całą fabułę (pomysł ze Skyfall w Szkocji jest dla mnie tak bezsensowny że pozostawiono szefową Brytyjskich tajnych służb na pastwę losu z pułapkami i ochroną dwóch facetów w sytuacji kiedy bandzior ma swój helikopter bojowy, Bond który jest praktycznie wrakiem). MAN From UNCLE widziałem rok temu i to niezłe kino szpiegowskie które rozczarowuje w postaci Cavilla (nie dorasta do pięt Robertowi Vaughnowi) a Hammer jest za bardzo Craigo-podobny i temat neofaszystów był zbyt naiwny (wtedy albo dogorywali w Ameryce Południowej lub byli elitami w RFN :P )

Widziałem No Time To Die i mogę powiedzieć że to sprawnie zrealizowane kino akcji z najbardziej romantyczną relacją Bonda który ma najmniej z Bonda z poprzednich filmów (więcej żartuje i po raz pierwszy miałem uśmiech na twarzy po jego on-linerach) i umie kogoś pokochać. Reszta obsady jest i niczym się nie wyróżnia (są tylko tłem) Warstwa emocjonalna to największa zaleta tej produkcji. Sprawy komplikują się przy fabule która po prostu jest bo jest i bez większego zainteresowania z mojej strony (film jest też za długi w moim odczuciu). Miłe dla oka są widoki z Matery i Jamajki. Zakończenie mnie nie zaskoczyło i wiedziałem ze takie będzie ale jedno było dla mnie niespodzianką i to był fajny zabieg ze strony twórców (bez spoilerów). Muzyka Hansa Zimmera lepiej wypada w filmie (nie mogę mu wybaczyć że Jamajka nie ma swojego unikatowego tematu w filmie jak Haiti q QoS czy Kuba w Die Another Day) ale to wciąż przeciętność w porównaniu do najlepszych prac Johna Barry`ego czy Davida Arnolda z TND. Pod względem historii to po prostu przeciętny film akcji ale sprawdza się pod względem emocjonalnym. Jeszcze nie wiem jaką ocenę wystawię ale będzie to 5 lub 6 na 10.

Update: 5/10 mimo najbardziej wzruszającego Bonda-Craiga szybko zapomnę o całej historii (Widmo-Safin-Wyspa z roślinami) która wg mnie jest nudna.
9
Inne filmy i seriale / Bondy
04 październik 2021, 09:45:07
CytujFunky: Nie lubię Craiga, bo gra zwykłego brytola, a Bond powinien być niezwykłym facetem z klasą.
Ktoś: Ale to nie Craig obrał tę konwencję i nie pisał sobie tej roli.
Funky: Tak, ale nie lubię go, bo gra ponurego gbura bez humoru.
Ktoś: To nieprawda. Rzuca żartami, śmieje się, jest ironiczny, jest sporo scen humorystycznych z jego udziałem.
Funky: Tak, ale mnie ten humor nie śmieszy. A filmy są wtórne i nieoryginalne, bezpieczne.
Itd...

Daniel Craig jest twarzą tych filmów i to on dostaje pochwały lub krytykę i dopiero na końcu jest Barbara Broccoli czy Michael G. Wislon czy scenarzyści Purvis i Wade. Craig jest jak polityk który przegrał (lub wygrał) wybory i to polityk najpierw obrywa (lub jest chwalony) a nie jego doradcy lub ludzie którzy piszą mu przemówienia. Barbara i Michael chcieli taki reboot serii i obiektywnie to oni odpowiadają za wszystko ale to Craig jest gwiazdą tych filmów i aktor jest zawsze na pierwszej linii frontu. Mam wrażenie że nie akceptujesz czegoś takiego jak opinia i interpretacja filmu i nie czujesz że każdy ma inny humor (co ciebie bawi w Casino Royale nie bawi innych, polskie kabarety bawią jednych a nie śmieszą innych). Jak mam ci
prosto wytłumacz że uważam to za drewniany humor bez polotu zagrany tak że w tym nie ma komediowego feelu

CytujWymyśliłeś sobie jaki powinien być ten Bond i skreślasz go ze względu na niespełnianie swoich, bardzo wąskich ram oczekiwań. Gdy ktoś ci powie, że źle pamiętasz te filmy, że się mylisz, że elementy które krytykujesz, bo wcale ich nie ma, albo tych których twoim zdaniem brakuje w tych filmach, a tak naprawdę są, to wymyślasz coś kolejnego. To nie krytyka, to hejt. To tak jakbym teraz wymyślił sobie, że Batman powinien być gotycki, bo taki był u Burtona, i że powinien nosić niebieską pelerynę i logo w żółtej elipsie, bo tak wyglądał w komiksach TM-Semic, i przez to nie podobałby mi się Batman z Pattinsonem. I walić aktorstwo, reżyserię, realizację, nie podoba mi się i już.

Bo mam swój GUST i lubię pewne określone rzeczy w danym bohaterze! I tak skoro pasuje ci gotycki Batman to dla jednych taki powinien być i nie lubią trylogii Nolana (znam taką osobę) i nie polubią Pattinsona bo odbiega to od ich estetyki artystycznej. Filmy to estetyka to kostiumy to drobnostki i to się składa na obraz danego bohatera. U Joela nie lubię sutków u Nolana czasami zbyt przesadzonego głosu Bale`a jak i mikrofalówki w Begins a w Bondach po erze Pierce`a Brosnana nie lubię aktorstwa (wyjątek M i Vesper) wyglądu głównego bohatera i całej osi fabularnej. To się nazywa gust i ludzie maja do niego prawo

CytujPorównujesz dwie zupełnie inne rzeczy. Wyjście Jokera ze szpitala i odjechanie autobusem jest nielogiczne, a nawet kolokwialnie rzecz ujmując durne. Czemu? Bo szpital miał być ewakuowany i być pod szczególnym nadzorem policji, a w celu zrobienia cool sceny, nagle cała policja spod szpitala zniknęła. Ergo: da się uargumentować CZEMU ta scena jest nielogiczna ze scenariuszowego punktu widzenia. A co jest głupiego w tym, że Silva na finałową strzelaninę przyleciał helikopterem? Widziałem film 4 razy i nie mam pojęcia, a od ciebie od ponad 8 lat wciąż się nie dowiedziałem. Jest "bo tak" i tyle.

No właśnie i tutaj to też miała być cool scena. Czy to logiczne że terrorysta który chce zabić szefową Brytyjskiego wywiadu wlatuje sobie z taką maszyną do UK? (umieszczenie jej w tej posiadłości i zabawa w Kevina już samo w sobie jest absurdalne) Dało to mu dużą przewagę leci sobie do Szkocji uzbrojony jak jakiś badd-ass i to scena która miała podkreślać efekciarstwo i samo efekciarstwo. Atak na posiadłość w Szkocji na terenie wrogów Silvy (wywiad i wojsko powinny nie dopuścić do takiego stanu rzeczy nawet w sytuacji celowego zwabienia go do Szkocji) uważam za czyste efekciarstwo.

CytujWyglądał tak przez jakieś 20 minut filmu, co było uzasadnione fabularnie! Po wyjściu z kasyna w Makao Craig wyglądał jak zadbany, dobrze ubrany, wysportowany facet i w drugiej połowie filmu w ogóle nie dotyka alkoholu. Wyolbrzymiasz jeden szczegół i ignorujesz jego scenariuszowe uzasadnienie. I ty się dziwisz, że twoją "krytykę" nazywam hejtem?

I tak filmy to szczegóły które składają się na obraz całego filmu (nie wierzę że muszę to tłumacz facetowi który interesuje się filmem) tak samo mnie irytował blady Bond wyglądający jak Brytyjczyk na Ibizie lub Polak w Sopocie którzy raczą się alkoholem. Nie ważne czy to 20 minut (to dość długo w moim odczuciu) czy dwie minuty i pewnych wkurzających rzeczy nie jestem w stanie wyrzucić z pamięci (to samo dotyczy Bale`a z jego rakiem gardła w TDK)

CytujAkurat 11 września jest bezpośrednio wspomniany w Casino Royale, który jest o finansowaniu terroryzmu i zbijaniu zysku na sprzedaży akcji tuż przed zamachami terrorystycznymi. Znowu czepiasz się czegoś, czego rzekomo nie ma w tych filmach, choć jest. :P W Quantum poruszona jest sprawa korupcji, przewrotów rządów dyktatorów i braku pitnej wody w Ameryce łacińskiej, czyli temat dziś aktualny bardziej niż kiedykolwiek. W Skyfall z kolei poruszono sprawę wycieku danych i cyberterroryzmu, czyli temat - zwłaszcza w naszym kraju w tym roku - bardzo aktualny.

Terroryzm w tym filmie jest tak rozmyty że jest gdzieś na dalszym planie, jakiś "terroryzm" nie sprawi że będą pić do terroryzmu islamskiego który był głównym problemem zachodu w 2006 roku. Jedyna organizacja terrorystyczna która realistycznie przedstawia ten problem bez owijania w bawełnę i politycznej poprawności to Armia Bożego Oporu w Casino Royale. To było odniesienie się do naszego świata a nie kolejny bezideowa i bezpieczna organizacja w stylu Quantum czy Spectre. Tematyka w QoS jest najbardziej realistyczna ale co z tego skoro sam film jest chaotyczny z fatalnym przeciwnikiem a za wszystkim stoi armia białych kołnierzyków. Gdyby w Casino Royale i Quantum wywalić cały wątek tajnej organizacji która działa tylko w swoim imieniu to byłoby o wiele lepiej. Zgodzę się że Quantum of Solace to pod względem fabularnym niezły film ale Bond powinien walczyć tam przeciwko dyktatorowi który działa we własnym imieniu to byłoby to bardzo widoczne odniesienie się do naszego świata. James Bond i MI6 powinni mieć przeciwników w dyktatorach, terrorystach którzy wyznają ideologię i religię jak i w wywiadach wrogich państw. (Rosja, Chiny) Oś fabularna w postaci Widma (Quantum) było bardzo bezpiecznym wybiegiem aby filmy te nie były kontrowersyjne i żeby zarobiły jak najwięcej. Co do poprzedników Craiga to Bondy w literaturze jak i filmie poruszały temat zimnej wojny i walki z Sowietami (głównie w książkach) lub bardzo rzadko w filmach (FRWL, FYEO, Octopussy, TLD). Gdyby Dalton ruszył na wojnę z IRA to byłby najlepszy Bond ever :P i szkoda że te filmy rzadko poruszały rzeczywiste problemy świata. Dzisiaj byłby o wiele bardziej wiarygodne i świeże

CytujJuż wiem, że nie. Przecież napisałeś jakie wymyśliłeś sobie oczekiwania i nawet jeśli film je spełni, wymyślisz nowe, których w nim zabraknie. Robiłeś tak przy poprzednich Bondach z Craigiem, czemu tym razem miałoby być inaczej?

Widzę że umiesz przewidywać przyszłość, nie zmarnuj tego i może będą z tego niezłe pieniądze? :P (tak wiem jestem złośliwy). Jeśli dostanę przyjemny film który będzie się dobrze oglądać z INNYM Craigiem to będę zadowolony (niczego już nie oczekuję po filmach które tkwią w swojej bezpiecznej bańce w zmieniającym się świecie).
10
Inne filmy i seriale / Najlepsza muzyka filmowa
03 październik 2021, 22:51:20
No Time To Die wysłuchane i jest lepiej niż w przypadku Davida Newmana ale jest to bardzo bezpieczny i przewidywalny soundtrack. Jest kilka utworów* które się wyróżniają ale to typowy score w stylu Lorne Balfe który można usłyszeć w dzisiejszych filmach akcji. Jest lekka poprawa ale to kontynuacja przeciętności która ma miejsce w muzycznym świecie Jamesa Bonda. Zimmer zawodzi i moim zdaniem od czasu Blade Runnera nie stworzył nic godnego uwagi.

* Cuba Chase
  Back to MI6
  Norway Chase
  Gearing Up
  Poison Garden
  The Factory
  Opening the Doors
11
Inne filmy i seriale / Bondy
03 październik 2021, 18:53:40
CytujOkej, ale krytykuj z sensem, a nie hejtem, w dużej mierze bezpodstawnym, ze względu na brak sympatii do głównego aktora. To, co wyczyniasz tutaj od 2012 roku, kiedy po obejrzeniu Skyfall krytykowałeś nawet fakt, że w finale Silva przyleciał do Bonda uzbrojonym helikopterem (w czym nie było nic nielogicznego, nic durnego, wręcz w duchu serii i gatunku kina akcji w ogóle, a ty wyśmiałeś to jakby nie wiadomo co brał scenarzysta) pokazuje, że co by nie zrobiono z Bondem, dopóki gra go Craig, tobie i tak nie będzie się podobać.

Jeśli ''hejtem'' nazywasz to że mam prawo krytykować Bonda (postać filmową) graną przez aktora który gra w taki a nie inny sposób to sorry ale wtedy po co wolność słowa i po co dyskusję? Od razu przyjmijmy że każdy film z ogromnym budżetem to coś wspaniałego :P Co do helikoptera to było to tak logiczne jak Joker odjeżdżający z pod szpitala w TDK a w połączeniu z kiepską fabułą (zemsta na M, Jokeropodobny Silva) jest po prostu irytujące

CytujTo jak Craig załatwił sprawę z parkowaniem auta pod hawajskim hotelem w Casino, to jak jeszcze podqrwał Dimitriosa po zabraniu jego kluczyków samochodowych, albo zgrywanie się w trakcie tortur Le Chiffre'a ("To the right, to the right!") to jedne z najzabawniejszych scen z Bondem w historii serii. Widziałem film pewnie z 8 razy i za każdym bawią mnie tak samo. To, jak wybrnął z przykrywki nauczycieli w Quantum udając się do najdroższego hotelu w mieście też zawsze mnie bawi.

Tekstu o alkoholizmie szkoda komentować. Po pierwsze, Bond BYŁ ALKOHOLIKIEM już u Fleminga, o czym otwarcie mówił w książkach. Po drugie, w Skyfall widać jego upijanie się gdy udaje zmarłego po nieudanej misji w Stambule, ale tego jest dosłownie dwie sceny. Gdy wraca do służby w filmie są zaledwie dwa momenty, w których pije alkohol, w tym jedno to słynna wódka z martini, które pił przez 50 lat w prawie każdym filmie. Jeśli Craig gra w tym filmie alkoholika, to każdy poprzedni Bond w każdym swoim filmie też nim był.

No widzisz to ciebie bawi a nie mnie :P Dla mnie to jest tak śmieszne jak tekst Daltona o korozji w TLD (świetny film i występ Tima). Co do picia to trzeba umieć pić i pokazać to w umiejętny sposób bo Daniel w Skyfall wyglądał jak typowy polski luj na wakacjach w Ustce. Alkohol to jedna ze składowych Bonda ale jego poprzednicy pili to w taki sposób że nie było tego po nich widać. Było to nie realistyczne ale na tym polegała magia tej postaci (tak samo jak nie dostał wenery przy seksie z tyloma kobietami :P )

CytujA co oryginalnego było w siedmiu Bondach z Rogerem Moorem? Bo z tego co pamiętam od Szpiega, który mnie kochał, który był praktycznie rimejkiem Goldfingera, każdy kolejny Bond był w dużym stopniu powtórką z poprzedniego, zmieniały się tylko lokacje, kobiety i łotrzy. Wtedy mimo "more of the same" nie było problemu, u Cragia już jest przez "brak oryginalności", co też oczywiście nie jest prawdą, bo w swojej opinii o Skyfall pisałem co film wyróżnia na tle reszty serii.

For Your Eyes Only w którym chciał odzyskać ATAK i nie dopuścić do przekazania go Sowietom a w Octopussy pokazano szalonego Sowieckiego generała który chciał zdetonować atomówkę w NRF i z pomocą organizacji pacyfistycznych rozbroić Amerykanów w Niemczech (było to na czasie w epoce Reagana i odwoływało się do tamtejszych realiów). To samo u Daltona ze zbiegłym Sowieckim generałem, KGB i Afganistanem. To są odważne filmy które podejmują na swój sposób realia międzynarodowe. Gdzie u Craiga odwoływanie się do Al-Kaidy? do ISIS? a więc do rzeczywistości po 11 września.

CytujW ostatnim filmie podjęto dwie najodważniejsze decyzje fabularne w tej serii od dekad. Ale wiem, że skoro Bonda zagrał Craig to i tak ci się nie spodobają, albo napiszesz że wcale takimi nie były.

Jutro idę do kina to napiszę czy mi się podobały, nawet jak go uśmiercili (Bonda) to będzie to odważne ale to musi być w parze z dobrą fabułą a obiło mi się o uszy że to film w stylu TSWLM który nie pokazuje nic nowego. Zobaczymy jak będzie i jak pisałem wcześniej chciałbym zobaczyć Craiga w innej formie psychicznej.
12
Uniwersum Batmana / DC Rebirth
03 październik 2021, 17:33:34
Kiedyś wypożyczyłem ten komiks z biblioteki i nie byłem w stanie go przeczytać, komiksy z Batmanem to dla mnie coś co czyta się obecnie coraz gorzej i nie mam z tego żadnej frajdy.
13
Inne filmy i seriale / Bondy
03 październik 2021, 17:27:44
Jak mi się coś nie podoba to będę to krytykować (nie da się cofnąć przeszłości) i nie obejrzałem żadnego filmu Craiga drugi raz i klasyczne odcinki (FRWL, FYEO, TLD, LTK, GoldenEye, TWINE) są dla mnie tym co charakteryzuje postać Bonda (film bo literatura Fleminga to inna para kaloszy). Jeśli charyzmę utożsamiasz z faktem bycia zimnym gburem bez cienia humoru (szczególnie w CR i QoS) i potężnym bólem psychicznym który jest topiony w alkoholu (Skyfall) to mamy inną definicję charyzmy. Już nie będę się rozpisywać szczegółowo dlaczego Daniel mi nie leży (zrobiono z niego zwykłego Brytyjczyka który jest do bólu zwykły ale wtedy to zwykły John Smith a nie James Bond) ale największą wadą tych filmów jest to że po Casino Royale nie pokazano nic oryginalnego co mogłoby się równać z tamtą historią. Dostaliśmy bardzo bezpieczne i rozrywkowe filmy które nie wnoszą nic nowego do tej serii (w świecie w którym była inwazja na Afganistan i Irak, powstanie ISIS, wojna w Syrii dostajemy bezideowe Quantum i Widmo :P ). W ostatnim filmie chciałbym zobaczyć szczęśliwego Craiga-Bonda który z nową ukochaną znalazł ukojenie z własnym "ja" który cieszy się z życia a nie potencjalnego pacjenta terapii poznawczo-behawioralnej z mrokiem i smutkiem w swojej duszy (tego oczekuje od Bruce`a Wayne`a :P )
14
Inne filmy i seriale / Bondy
02 październik 2021, 18:36:59
Koniec ery Craiga i nie ukrywam że cieszę się że w końcu jest to koniec. Daniel Craig byłby świetnym agentem 007 gdyby producenci i scenarzyści mieli inny pomysł na Bonda (postać) i filmy (fabuła). Rozumiem że chciano pokazać bardziej poważnego faceta który czuję i cierpi ale zamiast tego widzę gbura bez charyzmy który w Skyfall jest alkoholikiem. Bond to nie tylko ból ale i obyty facet z klasą który ma to coś i niestety Daniel był tylko zwykłym facetem w smokingu który jest praktycznie taki sam od 2006 roku. Fabularnie są to bardzo bezpieczne, politycznie poprawne i nijakie historie i o ile Casino Royale jest tajemnicze to kontynuacje z Quantum i Spectre to bardzo bezpieczna bańka i zero oryginalności. Po weekendzie idę na NTTD i mam nadzieję że w ostatnim filmie Daniel Craig będzie szczęśliwszym i milszym człowiekiem niż w dotychczasowych filmach. Co dalej z serią? chciałbym aby James Bond przeniósł się w czasie do lat 50 i walczył z Sowieckim GRU, KGB etc i osadzenie tej postaci w historii byłoby czymś znacznie ciekawszym niż silenie się na reaktywację politycznie poprawnego Widma. Innym rozwiązaniem byłoby podjęcie tematu terroryzmu (ISIS), wojny w Syrii etc ale to dość śliskie i kontrowersyjne tematy które mogą być problematyczne dla producentów. Liczę na nowe otwarcie które da nam to co najlepsze z tej serii z oryginalną i dobrą historią szpiegowską.
15
CytujAle co zaczynają mieszać? Czego nie zaakceptujesz? Niby w jakim kierunku to idzie?

Reżyser opublikował fotkę z planu z okazji Dnia Batmana. Nie wiadomo co ona oznacza, czy w ogóle taki strój pojawi się w filmie, ani kto go w takim wypadku założy. Może poczekaj na pierwsze materiały promocyjne zanim wydasz osąd i zaczniesz negatywnie się nastawiać? Do premiery ponad rok, daj filmowi i sobie szansę.

W filmie w której główny bohater umie się przemieszczać do innych światów obawiam się że ta fotka to totalny sci-fi i jakiś "flasho-batman" czy inne pomieszanie z poplątaniem. Nigdy nie byłem zwolennikiem aby Uniwersum Burtona w jakikolwiek sposób wykorzystywać w nudnym i nijakim DCEU. Oczywiście ta błyskawica i nietoperz mogą świadczyć o niczym ale łatwo mnie zniechęcić kiedy sam pomysł na film jest w moim odczuciu nietrafiony.

CytujAkurat estetyki Burtona może tu w ogóle nie być. Przypominam, że będzie to Batman-Keaton, ale 30 lat później, kiedy architektura, moda, styl, całe Gotham i jego mieszkańcy, mogło zmienić się nie do poznania.

To wtedy daruję sobie ten film i wykorzystywanie Keatona tylko żeby był bez największej siły filmów Burtona (estetyka i Gotham) jest w wg mnie kompletnie bez sensu. Oczywiście nie wymagam aby wszystko było jak w filmie z 1989 roku ale chciałbym aby to było to charakterystyczne miasto lekko zmienione przez czas (czyli np jeszcze większy syf na ulicach lub jeszcze więcej mroku).