20 stycznia 2022, 18:54:14

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Wiadomości - Mr.G

61
Ogólnie o Batmanie / Odp: Batman nie zabija?
06 maja 2020, 20:44:35
Walka niesie ofiary, to normalne. Również od policji nie oczekujemy, że będzie zabijać, ale godzimy się na to, że czasem to nieuniknione - dla ich lub naszego bezpieczeństwa. A jednak inaczej postrzegalibyśmy gliniarza, który na wstępie przyjąłby eksterminację jako jedyną drogę.
Ważne są pewne założenia. Przyjęte z góry metody i to, aby robić co w naszej mocy, by uniknąć ostateczności. Ale w fachu takim jak walka z przestępczością nie zawsze się da, czasem jest albo my ich, albo oni nas. To pewien margines, ale nadal mieszczący się we wspomnianej granicy.
62
Harley i coś tam, coś tam nie oglądałem, ale trafił mi się ostatnio seans Shazama!. Nie można odmówić, że zaplanowana lekkość i familijność wypadła całkiem pomyślnie, co stawia ten film na zasłużonej pozycji gdzieś pomiędzy innymi dziełami w sam raz na niedzielne przedpołudnie z serii "Dzieciaki/psy/małpy/etc. ratują świat".
Po co? Po co wydawać taką kupę szmalu na kino, które nie ma żadnej wartości artystycznej, a rozrywką jest nadal baaardzo średnią, bo ani to było szczególnie porywające, ani szczególnie zabawne? Oczywiście ten problem ma całe komercyjne kino, nie tylko DCEU. Z drugiej strony nie powinno boleć aż tak bardzo, bo zdecydowaną większość herosów z DC uważam za mało atrakcyjną i mocno przestarzałą, no ale przecież i do takiego Shazama mógłbym się przekonać, gdyby go fajnie przedstawili. Tymczasem był to chyba najbardziej fatalny origin jaki widziałem... czarownik siedzi w piwnicy i porywa dzieci. Nie poczułem ani krzty tajemniczości czy majestatu tego królestwa... podziemnego? z innego wymiaru? Bo nawet nie wiem.
Fajnie zagrał Zachary i w końcu nawiązania do uniwersum nie były żenująco nachalne, a po prostu miłe. Ale nadal film totalnie niepotrzebny. Niech już na dobre państwo z DC odpuszczą to rozbryzgane na kawałki uniwersum i skupią się na filmach. Samodzielnych. Mocnych. Dobrych. I niech, na bogów, Batman się uda.
63
My, Bractwo Nietoperza, będziemy Cię teraz bacznie obserwować, Leonie. Oto bowiem stanąłeś przed obowiązkiem wychowania kolejnego miłośnika Batmana. Pamiętaj, że nasze oczy są wszędzie i nie ujdzie naszej uwadze, jeśli zamiast pokazywać do snu komiksy, będziesz czytał jakieś edukacyjne bajeczki; jeśli zamiast Batman TAS, włączysz mu Świnkę Peppę. Jak każdy rodzic, przymkniesz oczy na indywidualne preferencje Alana i narzucisz mu jedyną słuszną drogę. Aż pewnego dnia, gdy jego rówieśnicy chwalić się będą pierwszymi smartfonami, Twój dziedzic otrzyma własne konto na BatCave.

A tak na poważnie, gratuluję ;)
64
Ogólnie o Batmanie / Odp: Batman nie zabija?
04 maja 2020, 16:43:00
W sumie dobrze, że umieściłeś materiał właśnie w tym wątku, Juby. W analizie zostało poruszone, że społeczeństwo godzi się na Batmana, by ogarnął syf, którego nikt inny nie chce lub nie potrafi tknąć, ale myślę, że właśnie ta "jedyna nieprzekraczalna zasada" powinna być warunkiem, pod którym ta zgoda zostaje wyrażona. Gdyby Batman działał bez zahamowań, niezależnie od skuteczności, byłby degeneratem, niebezpiecznym samozwańcem - po prostu przestępcą. Tymczasem, łapiąc zbirów po to, by wsadzić ich za kraty zgodnie z przyjętym systemem, nadal stoi po stronie społeczeństwa. Jakkolwiek kontrowersyjne są jego metody, służą one osiągnięciu koniec końców przyjętego przez wszystkich celu.
Dlatego jest tak ważne, by Batman nie zabijał i wkurza mnie, gdy ktoś sądzi inaczej. Nie chodzi o osiągnięcie celu przede wszystkim. Chodzi o to, że Batman to Batman - obrońca działający w imieniu pokrzywdzonych - a nie psychol z karabinem.
65
Pamiętam, że zakładając ten wątek chodziłem do gimnazjum i to takiego o gorszej renomie. W tamtym miejscu i czasie wychylić się z zainteresowaniem Batmanem znaczyło wydać na siebie wyrok... chociaż wychylić się z czymkolwiek znaczyło właściwie to samo. Wkrótce później nadeszło jednak liceum i wielka ulga, gdy jeden z kumpli z klasy czytał na korytarzu Husha. Nadal była to mniejszość, ale już nie totalna samotność. W końcu było z kim pogadać na ulubiony wówczas temat, nie licząc Was oczywiście ;)

A teraz? Teraz sytuacja totalnie się odwróciła, lecz nie można mówić o tym, że inni stali się nami. Gdyby tak było, dotarliby w końcu na to forum, czyż nie? Jak wspomnieliście, nie jest problemem powiedzieć komuś, że lubi się Batmana, a najgorszą możliwą reakcją jest już tylko obojętne "aha" zamiast jawnej krytyki. Jednak spróbujcie z kimś zagłębić się w temat, a w końcu dotrzecie do momentu "no wiesz, ja to tylko tyle co z gier..." albo "No super był ten nowy Joker. Nie mogę się doczekać aż będzie walczył z Affleckiem". Coś wiedzą, ale to powierzchowne. Slogany i modne koszulki z Croopa.
Może patrzę na to wciąż przez pryzmat właśnie tamtych czasów, nadając wręcz martyrologicznego znaczenia mojemu nastoletniemu ja, zmuszonego do cierpienia za zainteresowania, ale jakoś niesprawiedliwe wydaje mi się, że teraz Batman jest cool i wszyscy gdzieś go tam noszą, choć tak naprawdę niewiele o nim wiedzą. No ale to normalne, nikogo nie winię, tak po prostu wyszło, że Batman stał się modą. Tyle tylko, że kiedyś łatwo rozpoznałem w kumplu z liceum bratnią duszę, dziś spotkałbym po prostu kolejnego gościa, który jest na czasie.
66
Zwykle zdjęcia z planów są tymi, które trzeba przeboleć w oczekiwaniu na wersje po nałożeniu efektów, ale w tym wypadku wyobraźnia już zaczęła mi pracować, co uznaję na duży plus. Człowiek pod taką zbroją to nie miliarder, który miał farta znaleźć idealny kostium w szufladzie własnej firmy, lecz napędzany misją wojownik, komponujący swoje wyposażenie element po elemencie, tworzący wszystko od zera w jakimś zapomnianym warsztacie. Będzie musiał przyjąć na siebie wiele ciosów, więc przyda mu się porządna zbroja. Będzie musiał pomieścić sporo sprzętu, więc niezbędny będzie mocny pas, kabura na udzie i rękawice naszpikowane... tym czymś. Jest przede wszystkim praktyczny i niebezpieczny, nie chciałbyś stanąć mu na drodze. Ale nie jest przecież tylko bojówkarzem. Jest Nietoperzem. Więc przetapia broń zabójcy swoich rodziców jako symbol i szyje dziwną maskę - niedoskonałą, fakt, ale przecież zrobił ją sam zamiast zamówić gdzieś gotowca, a to tylko dodaje jej charakteru. To bardzo wiarygodny Batman. Postawmy go we właściwym świetle, nadajmy mu odpowiedni głos i myślę, że może prezentować się wspaniale.
Jak to mówił Alfred: That is a man who fights with the power of belief.

Na plus również motocykl. Mocny, z charakterem, lekko tylko stylizowany bat-uszami. Jeżeli w filmie pojawi się Batmobil, jestem przekonany, że - zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami - będzie to również jakiś przerobiony muscle car. To by pasowało.

Fajnie zestawiają się również lokacje. Jak dotąd sceny kręcone są w gotyckich kościołach, zrujnowanych psychiatrykach, sierocińcach i na cmentarzu. Bardzo ponuro, bardzo mrocznie, bardzo batmańsko.
67
Zobaczyliśmy Batmana i nie zobaczyliśmy Batmana. W sumie fajnie to dawkowanie materiału pobudza wyobraźnię - przy całościowym oglądzie byłoby po prostu podoba się lub nie, a tymczasem skupiamy się na detalach. Podoba mi się kołnierzyk i baaardzo podoba mi się materiał maski - skórzany, z widocznymi szwami. Zalatuje kostiumem ręcznej roboty, o którym mówiły plotki. Pasowałby też do tego teoria przetopionego pistoletu, bo w innym przypadku jak tłumaczyć ten przedziwny symbol? Może trochę rozczarował ponowny brak szkiełek zamiast oczu, ale widocznie malowanie powiek przez Wayne'a jest tak samo obowiązkowe w kolejnym remaku jak scena śmierci jego rodziców.

Ale w powyższym materiale chyba nawet bardziej niż kostium poruszyła mnie muzyka. Niby prosty motyw, a jednak nucę go od pierwszego usłyszenia. Patetyczny, mroczny, a wplecione pobrzmiewanie kościelnych dzwonów mile skojarzyło mi się z burtnowsko-świątecznym klimatem. Pam pam-pam-pam, Pam pam-pam-pam...
68
Inne komiksy / Odp: Co w Marvelu piszczy?
18 stycznia 2020, 11:07:10
W świecie "superhero" zawsze szczególnie ceniłem sobie historie, które nie są aż tak "super". Wiecie, walka nie tyle z kosmicznymi multiwymiarowymi najeźdźcami, ale raczej z bardziej przyziemnym brudem - gangi, narkotyki, przemoc seksualna, tego typu sprawy. Jakkolwiek w świecie Batmana raczej o takowe nietrudno (choć też nie obraziłbym się o więcej), tak już u mojego ex aequo ulubionego Spider-Mana są one szczególnie pożądane. Dlatego naprawdę dobrze czytało mi się Zło, które ludzie czynią. Może nie jest to komiks z najbardziej wartką akcją i zaskakującymi rozwiązaniami fabularnymi, ale porusza dosyć ważne kwestie i przypomina, że także w świecie supermocy i kostiumów też największym wrogiem może być zwykła ludzka podłość. Komiks godny polecenia zwłaszcza tym, którzy chcą lepiej poznać postać Felicii Hardy - jej wątek został wyeksponowany nie mniej niż jej dekolt na większości kadrów i zarówno jedno, jak i drugie jest mocną stroną komiksu ;) Właściwie to ona jest tu główną bohaterką, przyćmiewając nieco samego Pajączka, ale w niczym nie przeszkodziło to w nawiązaniu wiarygodnej chemii pomiędzy nimi i do tego głębszej niż po prostu flirt dwojga goniących się po dachach fanów trykotu. Nie, tutaj nasi bohaterowie są już dojrzalsi, dojrzała także ich relacja.
69
A żebyś wiedział, że byłbym targetem. O projekcie Aronofsky'ego czytałem już lata temu i nie kryję, że wizja ta stała się wręcz moją klątwą.

I tak, Juby, myślę że można by znaleźć jakąś alternatywę dla peleryny. No ale może na początek, żeby nie rozjuszyć publiki, kila wersji kostiumu do różnych rodzajów akcji w jednym filmie? I z pelerynkami i bez ;]
70

Tak bym widział "Batmobil".
Serio.
Dotychczasowe autka może i ładne, może efektowne, ale chyba trochę z nich wyrosłem. Skoro tak wielki ma być nacisk na Batmana-Detektywa, to raczej przydałoby się coś mniej rzucającego w oczy niż kolejny czołg lub futurystyczne sportowo-baśniowe coś. Taki nierzucający się w oczy van służyłby głównie do obserwacji, ale też mógłby być czymś jakby mobilną Bat-Jaskinią - z zewnątrz niepozorna skorupa, ale w środku nowoczesne sprzęty do podsłuchu, analiz próbek, apteczki i inne zabawki. Tam też woziłby część swojego podręcznego sprzętu, dzięki czemu mógłby na miejsce przyjechać jako Bruce i dopiero, w razie potrzeby, przywdziać kostium i odpowiednie do okoliczności gadgety.
A w razie potrzeby pościgu pod dachem vana podwieszony byłby motocykl.

Podobnie z kostiumem. Mieliśmy już różne wariacje zbroi, mieliśmy affleckowski kostium żywcem wyjęty z komiksów. Co teraz? Może i tu można by trochę zaszaleć i z peleryny zrobić bardziej płaszcz? Coś jak w wersji Damiana Wayne'a w roli Batmana? Znów podkreślony byłby klimat noir, a wysoki kołnierz pasowałby do dekadenckiego Pattinsona, nawet skrytego pod maską ;]
71
Jeszcze dużo pracy domowej do odrobienia mają twórcy, jeszcze dużo muszą polepszyć i pozmieniać, ale mimo to udało im się osiągnąć to magiczne coś, co sprawia, że serial interesuje, że chce się do niego wracać, że słucha się jego świetnej piosenki. Pomimo ohydnych driad i elfów, niepotrzebnej niczemu genezy Yen, modnej zabawy kolorami skóry i chyba nieco zbyt chrypiącym Geraltem, dobrze mi się oglądało. Ale to sezon drugi będzie decydujący. Błędy muszą zostać naprawione, bo teraz najważniejsza będzie jakość. Mają aktorów może nie najwybitniejszych, ale za to fajnie czujących swoje postacie i tworzących między sobą przyjemną chemię, mają dobrą historię i sympatię fanów. Jest szansa.

Czy pisałbym tak samo gdybym był laikiem w świecie Sapkowskiego? Pewnie nie. Pewnie byłbym cholernie zdezorientowany chronologią... po co tak mącić? Czytałem jednak, że drugi sezon ma być bardziej liniowy i dobrze. Czekam na ciąg dalszy, bo może być naprawdę fajnie.
72
To i ja coś dopiszę na temat wystawy w Łodzi. Kto nie był, niech idzie, zwłaszcza że czasu już niewiele, a dla fana jest to wspaniałe przeżycie. I to nie tak, że przeżywa się tylko Batmana, a przez resztę się przelatuję, bo już pierwszy eksponat w postaci kostiumu Supermana noszonego przez Christophera Reeve'a wywołuje wielkie "wow", które nie opuszcza do... no może do sektora Wonder Woman.
Powyższe zdjęcie Lelka nie oddaje majestatu statuy Batmana, a i żadne zdjęcia nie oddadzą atmosfery budowanej chociażby grającą w tle muzyką. Trzeba tam być, trzeba to zobaczyć. Polecam w tygodniu, gdy mało kto się kręci i nikt nie zwróci ci uwagi kiedy wsuwasz dłoń za barierkę, by dotknąć Batpoda ;]

Fakt, mi też było brak kostiumów Ivy i Cat-Hatheway, ale za to ekspozycja Cat-Pfeiffer całkiem, całkiem, zwłaszcza jak się ją obejdzie z drugiej strony. Liczyłem też na trochę więcej rzadkich gadgetów w sklepiku no i kostium Pattinsona... ale ten to może następnym razem ;)
73
Ogólnie o Batmanie / Odp: Wasze bat-kolekcje
06 stycznia 2020, 16:23:23
Ostrzeżenie. Uważajcie na kuszące, metalowe pudełeczko z talią do kart Batmana dostępne w empiku. Otworzywszy je, zobaczymy zafoliowaną talię, pierwsza z góry sugeruje że wszystkie są ozdobione postaciami z komiksów i to jeszcze z najlepszych lat. Niestety, wszystkie pozostałe to bardzo klasyczne karty, walety nie są Alfredami, damy to nie Seliny, ani nawet joker to nie Joker.
Niemniej jednak metalowe pudełeczko fajne.

74
News na stronie głównej przywołał miłe uczucia. Niby nic, fotki jakiegoś auta, ale jednocześnie pojawia się myśl, że coś się zaczyna i od teraz kolejne doniesienia z planów, plotki i przecieki będą rozbudzać naszą wyobraźnię. Tak, jak kiedyś. Aż chce się zapomnieć o ostatnich nie najlepszych czasach zarówno dla Batmana, jak i innych legendarnych postaci na większych i mniejszych ekranach. Szkoda, że nie wyszło Snyderowi, szkoda bo zarówno on jak i Affleck mogli nam dać coś naprawdę fantastycznego, tyle że - taka jest moja opinia - odgórne naciski kazały zbyt wiele i zbyt szybko. Ale to już było. Trzeba wierzyć, że w biznesie, w którym obraca się setkami milionami zielonych, występuje zjawisko nauki na błędach. Trzeba wierzyć, że sukces Jokera będzie dobrym, nowym początkiem. I nieważne czy The Batman zapoczątkuje jakieś nowe uniwersum. Póki co niech będzie po prostu dobrym filmem. Niech rozbudza naszą wyobraźnię i niech przywróci nam chęć, by czekać.
Nowy rok i nowe nadzieje, Panie i Panowie, Siostry i Bracia Bractwa Nietoperza. Tego nam wszystkim życzę. Byśmy nadal w tym nieskończonym bat-świecie mieli na co czekać. I by było warto.
75
Offtopic / Odp: Avatary i Sygnaturki.
02 listopada 2019, 10:05:08
Piękny mural!
Kto wie czy już wkrótce, po polskiej premierze nowego Terminatora, nie pojawi się przy nim kilka zniczy...