25 czerwiec 2021, 03:21:39

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


TAS/TNBA

Zaczęty przez Hunter, 02 luty 2008, 11:53:54

Cowboy

"Batman The Animated Series" czy jak kto woli "Batman TAS" jest dla mnie dziełem sztuki. To NAJLEPSZY serial jaki w życiu oglądałem. Wspaniałe mroczne i gotyckie Gotham City, ten mroczny, brutalny, ale zarazem komiksowy klimat. Wszystkie postacie został świetnie odzwierciedlone, Batman jest prawdziwym Mrocznym Rycerzem. Szybki, silny, czasami brutalny. Dysponuje niezłym sprzętem, a jednak wszystko zachodzi w klasycznym klimacie. Kreacja Jokera jest również wspaniała. Ten serial to najlepsza rzecz na jaką animowany Warner Bros sobie pozwolił. Mam wszystkie sezony na DVD.
"The Bat-Man swiftly picks up the paper that the...
murderer stole from Steven Crane's safe..."

Anarky

Cytat: Cowboy w 06 lipiec  2010, 14:18:59
Wszystkie postacie został świetnie odzwierciedlone

Czy ja wiem hmm taki Maxie Zeus niezbyt
Ja wam pokażę!

Maxie Zeus

W TASie przynajmniej twórcy próbowali nadać mu jakiś origin story (może niezbyt ambitny ale zawsze to coś w przeciwieństwie do komiksów). Według mnie, wyszło to im na plus.

Anarky

Wolałem komiksowy odpowiednik tej postaci
Ja wam pokażę!

Deuce

Zdecydowanie najlepszy film ever o Batmanie. ?aden inny film czy kreskówka, niezale?nie czy serial czy pe?nometra?owy, tak doskonale nie odzwierciedli? charakteru komiksowego. Wszystkie postacie by?y takie jakie s? w rzeczywisto?ci.
Drobne zastrze?enie znajd? tylko do maski Bane'a. Troch? razi, kiedy maska ma otwór na usta. To nieco komizuje t? posta?.
"To już nowa gra -- Nie ma czasu na miękkie rękawiczki !"
~ Jean Paul Valley - Batman

Riko

Osobiscie wielbie TASa od dziecka w koncu od tego sie zaczela moja przygoda z Batmanem. W Polsce najlepsze byly wersje Polsatu czyli z Lektorem gdzie mozna bylo na spokojnie posluchac chociaz by glosu Hamilla(majstersztyk). Co nam jeszcze wniosl TAS? Klimat jakiego brakowalo w owym czasie w kreskowkach. I to intro... nic tylko ogladac ;)

BD96

21 sierpień 2010, 14:28:44 #231 Ostatnia edycja: 31 sierpień 2010, 20:20:38 by BD96
Uważam że serial jest bardzo dobry. Muzyka jest klimatyczna, niektóre postaci zostały ukazane lepiej niż w komiksie (Mr. Freeze, Maxie Zeus) i nie zapominajmy że właśnie w tym serialu po raz pierwszy pojawiła się Harley Quinn. Jak na razie ów serial ma pierwsze miejsce wśród animacji o Batmanie, i szczerze mówiąc wątpię aby Warner Bros pokusił się na serial podobny do TAS. The New Batman Adventures czyli po prostu TNBA jest trochę gorszy, niektóre odcinki mają dziury fabularne, a i nowy design też mi specjalnie do gustu nie przypadł. Acz uważam że mimo paru drobnych wad serial nie jest zły.
Życie czasami daje nam mocnego kopa w tyłek. Najważniejsze żeby wstać i iść dalej.
Ja nie potrafię... Ale zawsze mam kogoś kto mnie podnosi!

Batman - The Blackest Knight!

Anarky

Cytat: BD96 w 21 sierpień  2010, 14:28:44
niektóre postaci zosta?y ukazane lepiej ni? w komiksie (Mr. Freeze, Maxie Zeus)

Mr. Freeze ok ca?kowicie si? zgadzam, patrz?c na Golden Age i jego wygl?d oraz to ?e zwa? si? wtedy Mr. Zero. Ale Maxie Zeus ? komiksowy podoba? mi si? bardziej, cho? nie zaliczy? wielu wyst?pów. Niemniej w Batman  #470 który nawi?zywa? do ''War of the Gods'', jego wyst?p mi si? podoba?. W Batman TAS o ile pami?? mnie nie myli, pojawia si? tylko w jednym odcinku.

Ja wam pokażę!

BD96

Anarky nie wiem czy się nie mylę, ale czy Mr. Zero nie zaczął się nazywać Mr. Freeze zanim pojawił się Batman TAS. A przede wszystkim Pan Mróz z Batman: The Animated Series dostał lepszą motywację, dramatyzm. A co do pierwszej wersji to chyba komentarza ona nie wymaga, ale cóż Złota Era nie ma co marudzić. Ten rozdział należy zamknąć i zostawić jako ciekawostkę jednego z oblicz Bat-Uniwersum. Na szczęście Kryzys ułatwił wszystkim odbiór wielu rzeczy :D.
Życie czasami daje nam mocnego kopa w tyłek. Najważniejsze żeby wstać i iść dalej.
Ja nie potrafię... Ale zawsze mam kogoś kto mnie podnosi!

Batman - The Blackest Knight!

(A)nonim

Po pierwsze to Mr. Freeze (jako Mr. Zero) pojawił się po raz pierwszy w Srebrnej Erze nie Złotej. I jeszcze przed kryzysem pojawiał się jako Mr. Freeze.
Jestem Jen. Najpierw chciałabym założyć panu te rękawiczki. Sondaże mówią, że wyborcy lubią palce.

Anarky

Cytat: (A)nonim w 24 sierpień  2010, 15:16:14
Po pierwsze to Mr. Freeze (jako Mr. Zero) pojawił się po raz pierwszy w Srebrnej Erze nie Złotej.

Dałbym głowę że to była złota, ale może rzeczywiście wczesna srebrna  :P
Ja wam pokażę!

JaRo II

 Tak sobie sprawdzam ten temat i ze zdziwieniem zauważyłem, że nie ma tu mojej wypowiedzi (nawet pod starym nickiem). Jak mogłem przegapić ten temat?! Wstyd... Trzeba nadrobić.

TAS to mój ulubiony serial animowany, serial dzieciństwa, zresztą dla wielu użytkowników ten serial był/ jest czymś ważnym. Genialny mroczny- gangsterski klimat jak z pierwszego filmu Burtona. Moje ulubione odcinki to:

- "Dwie Twarze I i II", "Król czasu" (zawsze uważałem, że Batman świetnie komponuje się na tle wieży zegarowej), "Szalony jak Kapelusznik" i "Serce z lodu".

Bardzo dobry serial, pełen dramaturgi i dojrzałości. Dziś już takich dzieł się nie tworzy.

TNBA też był dobry, ale już nieco słabszy od pierwowzoru. Klimat został złagodzony, animacja niektórych postaci mnie mocno drażniła (szczególnie Joker z czarnymi oczami i bez charakterystycznych czerwonych warg).

Od tych seriali rozpoczęła się moja fascynacja Batmanem, a mianowicie od odcinka, w którym Batman walczył z Mr. Freezem w helikopterze. Na końcu Freeze został zamrożony w bryle lodu gdzieś na morzu. Po obejrzeniu tego odcinka coś we mnie pękło- dosłownie oszalałem na punkcie Batmana i tak już pozostało.
Na początku duże Jot, a pomiędzy małym 'a' i 'o' znak Robina rozświetla to = JaRo

XIII

To był odcinek TNBA Cold Comfort.

LelekPL

Właśnie odświeżam sobie pierwsze odcinki TASu i szczerze mówiąc mocno się zawodzę póki co. Poza On Leather Wings, wszystkie odcinki póki co są pełne wad i niedociągnięć. O ile koncept nadal pozostaje w miarę świeży i niezmiernie ciekawy, o tyle fabularnie jest to straszna huśtawka. Najlepiej to oddaje Christmas with the Joker: jeden z lepszych odcinków, momentami ciepły, przyjemny, ale nie ckliwy i wciąż w miarę mroczny, w sam raz na świąteczny wieczór, jest fajną odskocznią od reszty odcinków, a z drugiej strony kompletnie pozbawiony logiki i napięcia. Niby to Joker i animacja, dlatego na wiele rzeczy i tak przymykam oko, ale zagrożenie jakie stwarza jest idealnym przykładem na zachowanie złoczyńców w (przynajmniej) pierwszych odcinkach. Jego plan jest idiotyczny, całkowicie odcięty od rzeczywistości i jednocześnie wydaje się być małym zagrożeniem. I to jest wada wszystkich złoczyńców w TASie, co jednocześnie umniejsza postaci Batmana. Każdy villain ma zaledwie dwóch, góra trzech henchmanów, z którymi Batman ledwo daje sobie radęl, po czym musi uciekać przed drewnianym robotem, lub strzelającym teleskopem. Gdyby tak wyglądała walka ze złem to i ja bym mógł zostać Batmanem. W komiksach, fantasy czy fikcji, rzeczywistość powinna być ubarwiona, zagrożenie większe, przez co wyczyny bohatera tym bardziej imponujące, a nie mniej imponujące a niżeli okolicznego policjanta (którzy podobnie jak u Burtona są całkowicie niekompetentni, co jednak razi)
Posted on: 12 Październik  2010, 12:53:34

 Aha no i serial mocno się postarzał pod względem technologicznym. Chodzi mi tu o gadżety Batmana - ale to oczywiście nie zarzut... po prostu zabawnie się do tego wraca ;)

Leon Kennedy

Święta z Jokerem zajmują pierwsze miejsce w moim rankingu na najgorszy odcinek ;)