Aktualności:

"The Batman" na  4K Ulta HD, BD i DVD od 27 maja.

Menu główne

Najlepsze komiksy o Batmanie jakie przeczytaliście

Zaczęty przez Brzuchomówca, 22 Styczeń 2008, 10:42:25

Juby

Miałem podobne podejście, ale kolega z dawnej pracy bardzo polecał i dlatego postanowiłem dać tej serii szansę. Nie żałuję, jak widać.

Podziel się swoimi ulubionymi komiksami z Batmanem. Może i ja znajdę coś wartego przeczytania, czego jeszcze nie znałem. Ja też lubię porównywać swój gust z innymi, ale w temacie Batmana nie miałem zbyt wielu ku temu okazji.


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

MJ

1 . Azyl Arkham - Poważny dom na poważnej ziemi. - Moim skromnym zdaniem jest to komiks, który wykracza poza zwykłe ramy powieści graficznych. Z rysunków bije czyste szaleństwo , co udziela się czytelnikowi. Narracja Amadeusza Arkhama dodaje niezwykłej grozy i uczłowiecza w jakiś dziwny sposób te wszechogarniające szaleństwo.
2.The Dark Knight Returns- Starzejący się Batman, świetna narracja polityczna,jednym słowem : KLASYK.
3.Śmierć Rodziny - Joker bez twarzy który odtwarza swoje najlepsze numery i sieje zwątpienie zaglądając w zakamarki umysłów Batrodziny -genialne.
4.Long Halloween / Dark Victory - Batman u szczytu swoich detektywistycznych historii . Jeśli ktoś zna lepszy komiks który przedstawia nam Batmana w roli detektywa proszę o niezwłoczne poinformowanie mnie o tym.
5.Broken City - Bardziej przyziemna historia, których nieraz tak bardzo brakuje. Świetny klimat Noir.
6.Batman Ego - To chyba 1 komiks z Batmanem jaki przeczytałem, nie jest zbyt długi, ale dobitnie wsiąka w psychikę głównego bohatera. Przyjemna introspekcja i opowieść o potencjalnym zatraceniu.
7.Redslash - Mr Zsasz i grupa kobiet w jednym budynku ? Podwójne polowanie, łowca i zwierzyna co rusz zamieniają się miejscami.
8. Batman Dark Knight Dark City - Bardzo lubię tą opowieść ze względu na to jak połączony został najbardziej logiczny przeciwnik Batmana z motywem okultystycznym. Mroczna i krwawa historia z pięknymi okładkami Mike'a Mignoli.
9. Zabójczy Żart - Wszystko zostało już powiedziane na temat historii w tym komiksie. Rysunki Bollanda biją na głowę chyba całą konkurencję z tamtych czasów, a na pewno jeśli chodzi o przedstawienie Jokera. Nienaturalnie nałożone kolory ( w pierwszej edycji ) dodają dziwności i poczucia że weszliśmy w jakiś nieracjonalny świat który przedstawia nam Joker. No i oczywiście teza o jednym złym dniu, który wystarczy by zmienić nasze życie, trzęsie fundamentami osobowości, które tak skrzętnie sobie zbudowaliśmy.
10. Batman Ostatni Rycerz na Ziemi - Jeden z komiksów które przeczytałem ostatnimi czasy, ciekawa wariacja na temat dalekiej przyszłości. Traktuje o zgorzknieniu i idealizmie, który płonie w młodych umysłach. Daje do myślenia.

Wspomnę tylko że podobnie jak u innych kolejność jest prawie że przypadkowa.
Codziennie nie wypada mój dzień, niezmiennie chce wyjść z mroku lecz mrok nie chce wyjść ze mnie...

Juby

Dzięki. Ciekawie się czytało ten twój Top10. Mam za sobą 8 z 11 wymienionych przez ciebie tytułów.

Azyl Arkham to chyba moja najbardziej wstydliwa zaległość z Batmanem, ale przyznam, że jakoś nigdy mnie do niego nie ciągnęło. Może w przyszłym roku, gdy nadarzy się dobra okazja na zakup, dam mu szansę (wciąż szukam wydania wspólnego z Człowiekiem, który się śmieje z WKKDC).

Ego jest na szczycie mojej listy przyszłorocznych wydań Egmont, więc w najbliższych miesiącach też na pewno nadrobię.

Śmierć rodziny to trzeci tom The New 52, zgadza się? Swoją przygodę z tą serią skończyłem na Mieście sów w 2014 roku. Nie mogę się przekonać do nowszego Batmana, ani do rysunków Grega Capullo. Abym dał szansę tej historii, musiałbym wpierw zebrać/przeczytać bardziej interesujące mnie albumy i trafić na bardzo atrakcyjną ofertę cenową.

Miejsca siódmego z Zsaszem nie kojarzę. Było to wydane w naszym kraju?


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

MJ

Miejsce 7 z Mr Zsaszem było wydane w latach 90 przez TM-Semic. Już nie pamiętam który to nr ale mam go w swojej kolekcji. Jeżeli zaś chodzi o rysunki w albumie "Śmierć w rodzinie" to polecam gorąco bo Joker bez twarzy plus narracja Snydera serio robi robotę. Momentami wygląda bardzo przerażająco, polecam też przeczytać wersję angielską z dodatkowymi wątkami których zabrakło w polskim wydaniu, a wg mnie mają one duży wkład w historię (pokazują jak Joker samą rozmową potrafi świetnie manipulować różnymi postaciami). Ego było już wydane przez Egmont wcześniej , rozumiem że chodzi o reedycję. Azyl Arkham faktycznie jest ciężki do upolowania. Sam swego czasu kupiłem go za ponad 300zł, ale warto było oryginalne wydanie ma bardziej psychodeliczną okładkę.
Codziennie nie wypada mój dzień, niezmiennie chce wyjść z mroku lecz mrok nie chce wyjść ze mnie...

Juby

#139
Cytat: MJ w 12 Grudzień  2021, 23:20:10Miejsce 7 z Mr Zsaszem było wydane w latach 90 przez TM-Semic. Już nie pamiętam który to nr ale mam go w swojej kolekcji.
Great! W takim razie pewnie też go mam i nadrobię w najbliższych miesiącach, bo robię powtórkę wszystkich Semiców z mojego regału i pod koniec grudnia biorę się za rocznik 1992. ;)

Na Śmierć rodziny raczej mnie nie namówisz, bo nawet najlepsze komiksy z Jokerem odkładam na inne czasy (mam zwyczajnie przesyt tej postaci, którą DC/WB wyciska jak cytrynę do ostatniej kropli).



"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Johnny Napalm

Śmierć rodziny to dla mnie z dużej chmury mały deszcz. Bardzo długa historia nie prowadząca do zapowiadanego spektakularnego finału. Zdecydowanie o wiele bardziej polecam kontynuacje tej historii w Ostatecznej rozgrywce. Tam naprawdę sporo się dzieje i album kończy się w naprawdę ciekawy sposób, pobudzający ciekawość na to co będzie dalej.

Red slash był naprawdę interesującym epizodem w czasie Knightfallu. Zdecydowanie ta historia wybijała się podczas trwania tej sagi. No i przypominam, że był to ostatni komiks, wydany przez TM-Semic, z rysunkami Norma Breyfogle'a. Kreska zdecydowanie mniej dbała niż w serii Batman: Shadow of the Bat, ale to jednak zawsze Norm.



THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Rado

#141
Cytat: Johnny Napalm w 10 Grudzień  2021, 13:15:49Z listy Jubego nie mam Sekty i Gotham Central. Do tego ostatniego za bardzo mnie nie ciągnie.

No to bierz czym prędzej "Sektę".

"Red Slash" to też mój ulubiony komiks z Zsaszem, ale pewnie dużą rolę gra tutaj sentyment z lat dziewięćdziesiątych. Musiałbym to sprawdzić dla pewności, ale zdaje się, że to był, nie tyle w TM Semic, co w ogóle ostatni Batman rysowany przez Breyfogle'a. A propos jeszcze Zsasza, to fajny jest o nim album z serii Batman Arkham - dobre historie, chociaż Red Slasha tam nie ma.

Cytat: MJ w 12 Grudzień  2021, 11:38:303.Śmierć Rodziny - Joker bez twarzy który odtwarza swoje najlepsze numery i sieje zwątpienie zaglądając w zakamarki umysłów Batrodziny -genialne.

Również bardzo lubię. Też mam przesyt Jokerem, ale tutaj jest on jakby taki trochę inny, nieco mroczniejszy bym powiedział. Jest kilka fajnych odniesień do poprzednich starć Batmana z klaunem. Rysunki Capullo mi nie przeszkadzają - wręcz przeciwnie. Zdecydowanie oprawa to dodatkowy atut.


Cytat: MJ w 12 Grudzień  2021, 11:38:304.Long Halloween / Dark Victory - Batman u szczytu swoich detektywistycznych historii . Jeśli ktoś zna lepszy komiks który przedstawia nam Batmana w roli detektywa proszę o niezwłoczne poinformowanie mnie o tym

Wydaje mi się, że run Paula Dini'ego by Ci się spodobał. Szczególnie pierwsza część jak jeszcze pisał jedno lub dwuzeszytowe historie. Pod względem detektywistycznym myślę, że Dini lekką ręką bije TLH. Omnibus Dini'ego wciąż dostępny.

LelekPL

Z listy Rada przeczytałem 7/10 (nie czytałem nigdy Black and White, Absolution i Night Cries).
Z listy Jubego 6/10 (nie czytałem My dwoje, Gotham Central, Batman, a Video-przemocy kompletnie nie pamiętam, choć na pewno czytałem jako dziecko)
Z listy MJa mam 8/10 (nie czytałem Broken City i Redslash).

Cięzko mi powiedzieć z którą się zgadzam, a z którą nie, bo nigdy silnych emocji co do komiksów nie miałem. Sporą część przeczytanych fabuły dawno komiksów pozapominałem - typu Sekta, Szczurołap, Śnieg i lód czy Venom. Może poza Long Halloween też nie przeczytałem żadnego komiksu, po którym bym powiedział "WOW!". Ego przeczytałem niedawno tylko ze względu na komentarze Reevesa. Dopiero jak on o nim wspomniał zacząłem zauważać ten komiks na Best of Batman listach innych czytelników. Nie wiem czy inni też dopiero teraz go odkryli, czy po prostu wcześniej nie zwracałem na niego uwagi (był ok według mnie).

Sam swojej listy nie stworzę z tych samych powodów. Po prostu nie mam do tego należytej pasji, żeby określić, który jest lepszy. Mam swoją kolekcję, ale, żeby być szczerym, widnieje tylko po to, żeby stać i zbierać kurz na półkach. Dlatego też nie kupuję raczej nic nowego, bo w moim wypadku to strata pieniędzy. Są natomiast dwa komiksy, które lubię sobie powtarzać ze względu na święta:
Long Halloween, oczywiście, i Noel. Z tego też powodu można powiedzieć, że to moje dwa ulubione komiksy.

Funky

U mnie Długie Halloween i Gotyk, kupiłem z 15 komiksów w ramach WKKDC i tak jak napisał Lelek zbierają kurz na półkach :P Nie mam do tego cierpliwości (irytuje mnie ilość tych historii których jest za dużo) i jak jestem w Bibliotece to czasami coś wypożyczę co będzie zamkniętą historią.