18 wrzesień 2021, 00:35:59

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Ostatnio ogladalem...

Zaczęty przez Leon Kennedy, 26 marzec 2008, 15:09:07

Johnny Napalm

Jak zwykle kwieciście i interesującą napisane. Widzę już, po przeczytaniu kilku recenzji na twojej stronie, że nie walisz ogólnikami, tylko starasz się autentycznie zainteresować czytelnika swoją opinią, dodając argumenty, opisy, czy swoje sugestie, gdzie widz ma się zatrzymać i na czym powinien skupić swoją uwagę.
Takie rzeczy są ważne, bo to nie jest takie coś o czym wspominał jakiś czas temu Rado. Sę wstawię i sę czytajcie.

Na mnie ostatnio naprawdę wielkie wrażenie zrobił film pt. Sinister.
Pewnie wielu z Was go zdążyło zobaczyć, bo to, no stary już jest film.


Dla wielu osób film pewnie wali w licznych miejscach sztampą. Jest nieco schematyczny. Czerpie naprawdę wiele z innych sztandarowych filmów grozy. Jednak jego olbrzymią zaletą jest sama forma przekazu, bowiem to w jaki sposób sprzedaje nam Scott Derrickson swój film jest mistrzowskie!


Facet zwyczajnie wie, że to co jest najważniejsze dla horroru/thrillera to klimat. Z raz obranego przez twórcę anturażu filmu, nie można zrezygnować. To naprawdę nieliczny film grozy made in USA, gdzie nie ma komicznych wstawek czy żałosnych scen, które burzą cały obraz.


Film trzyma poziom do samego końca. Nie polecam nikomu naprawdę czytać jakichkolwiek spojlerów na jego temat. Nie psujcie sobie zabawy. Film trzyma w napięciu do samego końca. Dlatego jest to dobry horror.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Funky

Hmmm przeczytałem opis fabuły i wygląda to całkiem całkiem, a jak wypadła muzyka speca od horrorów Christophera Younga? Jest jakiś fajny motyw który straszy nie tylko w filmie ale i na odtwarzaczu czy też ścieżka jest tylko zwykłym wypełniaczem?

Johnny Napalm

Oj, takie pytanie to nie do mnie. Zwyczajnie żaden ze mnie specjalista od ścieżek dźwiękowych. Ja tylko zwracam uwagę na takie przypadki, kiedy muzyka w ogóle nie współgra z obrazem i niszczy cały odbiór. Tutaj tak nie było, wręcz przeciwnie, wiele osób zwraca uwagę na to, że tak dobrej muzy w horrorze dawno nie uświadczyło.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

LelekPL

30 sierpień 2015, 11:07:11 #873 Ostatnia edycja: 30 sierpień 2015, 14:53:04 by LelekPL
Muzyka jest dobra ale bez rewelacji i bez jakiegoś klasycznego motywu przewodniego.

Sam film mi się nawet podobał, chociaż w ogóle nie odczuwałem strachu, ani jakiegoś głębszego przesłania w nim. Film stworzył natomiast dobry, ponury klimat, którego czasami rzeczywiście brakuje w obecnych filmach, ale oglądanie tych taśm nie miało na mnie większego efektu.

Część druga jest niestety słabsza.

The Dream

Wczoraj by?em w kinie na "Hitman: Agent 47". Niestety jest to film zdecydowanie gorszy od poprzedniej ekranizacji gry o zabójcy w czerwonym krawacie, i to gorszy pod ka?dym wzgl?dem. Jednocze?nie musz? zaznaczy?, ?e w gr? nigdy nie gra?em i wszelkie odst?pstwa od pierwowzoru mi nie przeszkadzaj?. Oceniam te filmy jak ka?de inne filmy sensacyjne.

Po pierwsze, g?ówny bohater. Mi osobi?cie bardzo podoba? si? Timothy Olyphant w tej roli. Dzi?ki swojej ?agodnej twarzy uda?o mu si? wykreowa? posta? p?atnego zabójcy, który tak naprawd? ma go??bie serce i ?atwo go polubi?. Gdyby Agenta 47 gra? jaki? Jason Statham, to wyszed?by z tego typowy zakapior z twarz? nieska?on? my?leniem, a tak dostali?my kogo? ciekawszego. Bardzo podoba? mi si? te? g?os Timothy'ego. Rupert Friend niestety nie daje rady. Nie jest tak fajny, jak jego poprzednik, ot, zwyk?y zabijaka tylko lepiej wyszkolony; w gruncie rzeczy do?? nudny bohater. Ma mniej interesuj?c? twarz od poprzednika i za d?ugie w?osy. Hitman lepiej wygl?da jak jest ca?kiem ?ysy a nie ogolony na kilka milimetrów.

Po drugie, fabu?a. W obu filmach nie stoi ona na wysokim poziomie, jest ma?o pomys?owa i miejscami nielogiczna. Niemniej w pierwszym "Hitmanie" by?a na tyle ciekawa, ?e dobrze si? ten film ogl?da?o. Tutaj jednak jest troch? nudna i ma?o anga?uj?ca. Postacie s? s?abo zarysowane i w ogóle nas nie interesuj?, mamy w dupie co si? z nimi stanie. Warto zauwa?y?, ?e scenariusze do obu filmów pisa? facet odpowiedzialny za "X-Men Geneza: Wolverine", a to chyba mówi samo za siebie.

Po trzecie, sceny akcji i efekty specjalne. Chocia? w "Agencie 47" obecna jest widowiskowo??, to sceny akcji s? nudne i niezbyt porywaj?ce a efekty nie robi? wielkiego wra?enia. Du?o bardziej pod tym wzgl?dem podoba? mi si? poprzedni "Hitman", w którym sceny akcji, cho? zaplanowane na mniejsz? skal?, by?y bardzo dynamiczne i po prostu lepiej, sprawniej nakr?cone ni? te w nowym filmie. Prawdopodobnie re?yser nie podo?a? zadaniu i nie umia? tak nakr?ci? tych scen, ?eby wysz?y dobrze, co nie dziwi, bo to by? jego pierwszy film. Je?li ogl?dali?cie now? "Fantastyczn? Czwórk?" i pami?tacie fina?owe starcie z Doomem, to wiedzcie, ?e tutaj jest podobnie, tylko tych scen jest wi?cej ani?eli tylko jedna.

Po czwarte, Agent 47 znowu przygarn?? kobitk?. Tym razem nie jest tak krucha i bezbronna jak w poprzedniej ekranizacji. Paradoksalnie wysz?o to jednak gorzej ni? w "Hitmanie" A.D. 2007. Hannah Ware jest przeci?tn? aktork? a jej posta? irytuje. Do tego nie jest tak ?adna jak Olga Kurylenko a w niektórych scenach wygl?da po prostu brzydko. Nie ma nawet na czym oka zawiesi?. Na u?amek sekundy pokazuje sutka a pó?niej paraduje w prze?wituj?cej bluzce, ale ta golizna wydaje si? by? wepchni?ta do filmu na si??, w ogóle do niego nie pasuje. W poprzednim filmie Olga cz?sto si? rozbiera?a, ale jako? wydawa?o si? to bardziej na miejscu, bo to pasowa?o do granej przez ni? postaci.

Ogólnie rzecz bior?c, film jest taki ?redni z plusem. Nie jest obra?liwie z?y, ale daleko mu te? do dobrego. Momentami dobrze si? go ogl?da, ale generalnie nie jest zbyt ciekawy. Taki film telewizyjny, tylko ?e z wi?kszym bud?etem. Nie zostanie w pami?ci na d?u?ej. Brak w nim interesuj?cych postaci i ciekawej intrygi. Graj? fajni aktorzy ale s? tylko od tego, ?eby wygl?da?. Do wad filmu móg?bym jeszcze zaliczy? denerwuj?ce flashbacki.
Jak już powiedziałem, bardzo proszę o zwrot moich czerwonych kozaków.

Magik

Ja trochę z innej beczki. Oglądałem wczoraj film Jak dogonić szczęście z 2014 roku. Film po prostu zmiażdżył wszystko co sądziłem. Świetnie nakręcony i z ciągłym pozytywnym przesłaniem dla oglądającego. Film opowiada o psychiatrze, który zwątpił w swoje umiejętności pomagania swoim pacjentom.... Więcej nie będę pisał, ponieważ musiałbym zdradzić zbyt wiele :)

The Dream

Na moim raczkującym blogu zamieściłem opinię na temat Deadpoola: http://krainasnienia.blogspot.com/2016/02/kinematomania-1-walentynki-z-deadpoolem.html W skrócie powiem tyle, że jest to najlepszy film na podstawie komiksu Marvela od prawie dwóch lat. Polecam. :)
Jak już powiedziałem, bardzo proszę o zwrot moich czerwonych kozaków.

lady_ozzy

Jako, ?e nie chc? spoilerowa? (znacz?co)... ogranicz? si? do krótkieo:

'Kapitan Deadpool i jego dziewczyna, która jako dziecko mia?a zmywark?, to by? idealny film na walentynki... do tego bardzo dobrze si? go ogl?da?o'. POLECAM! =)
<br /><br />[glow=red,2,300]Dom to organizm... żywiący się szaleństwem...<br />To labirynt, który śni...<br /><br />...a ja się zgubiłam...[/glow]


LelekPL

Mój październik stał pod znakiem horrorów. Wielu BARDZO dobrych horrorów... i paru mniej dobrych.

http://www.moviefancentral.com/lelekpl/blogs/my-halloween-extravaganza-recap

Leon Kennedy

Mnie ostatnio zachwycił " Kiedy zgasną światła", już dawno tak dobrze nie bawiłem się na horrorze. A jeśli komus mało filmów o Zombie to polecam gorąco " Train to Busan"  :D

szymqw2

Widziałem że recenzje komiksów nie zostały zniszczone przez was za co dziękuje. Więc może spróbowałbym tu pokazać swoją opinie jak zwykle jeśli coś nie tak proszę pisać i dziękuje. https://youtu.be/clvSJZBQeQk

cienias99

Co sądzicie o 7 sezonie TWD ? Bo dla mnie juz 5 byl nudny

chris3z8

Skończyłem na 6 sezonie i nie chce mi się dalej oglądać. Zostałem przy komiksie, bo jeszcze trzyma poziom, wciąż jestem ciekawy, co będzie dalej. Choć najlepsze tomy są już za mną nadal wiem, że chcę dostać kolejny zeszyt do kolekcji. Tym bardziej, że obie wersje (telewizyjna i komiksowa) różnią się od siebie, i to często nie na korzyść telewizyjnego show. Kirkman potrafi robić telenowelę ze smakiem. :D

LelekPL

Ja skończyłem po pierwszym sezonie :P

Za to polecam Black Mirror. Genialna antologia.