03 grudzień 2021, 06:11:40

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Wiadomości - Juby

16
The Batman / "The Batman" (2022) - ogólna dyskusja
08 listopad 2021, 13:48:33
Nower grafiki promocyjne

17
Cytat: Obywatel Wayne w 07 listopad  2021, 19:50:27Teoria Juby'ego
Jubego. Polski użytkownik, polski nick, czytany tak, jak się pisze i odmieniany po polsku.

Zwróć uwagę, że pisałem o wyborze stroju pod głównych kandydatów do roli. Takim był wtedy Christian Bale, który - jak sam Cillian stwierdził - był już wtedy pewniakiem do zastania nowym Batmanem i pojawił się na screen-testach tylko dla formalności.


+ o wiele łatwiej resztę kandydatów ubrać w luźniejszy strój, niż próbować ich wcisnąć w za mały.

Twoja teoria oczywiście też może być słuszna. W końcu Warner korzystał ze stroju z BF przy okazji kilku swoich filmów.
18
Nowy odcinek (przesłuchałem ok. 80 minut, resztę odpuszczam bo nie chcę sobie spoilerować Injustice).


@kelen, spokojnie. :) Jak już się rozgadasz jest okej, ale w pierwszych minutach słychać jak jesteś spięty.

Mam teorię w kwestii stroju Kilmera używanego do screen-testów - biorą go, bo Val miał 6 stóp wzrostu (183 cm), czyli tyle samo (lub bardzo blisko tego), ile mają Christian Bale i Robert Pattinson, którzy byli głównymi kandydatami do roli. Trudniej byłoby im przymierzyć stroje znacznie niższego Keatona, lub wyższego Afflecka. Batsuit Kilmera jest bardziej uniwersalny. ;)
19
Za mną ponad tydzień intensywnego czytania. Recenzję Długiego Halloween już pisałem na forum i chyba nie mam nic do dodania. To samo przy Mrocznym zwycięstwie, ew. to, że kilka jego elementów podobało mi się bardziej niż za pierwszym razem (wprowadzenie i rola Robina, story-arc Batmana), a inne jeszcze bardziej podkreśliły czemu sequel nie dorównał poprzednikowi (przesyt wątków i postaci skutkujący finałem rozegranym za szybko, w którym ostatni antagonista zmienia się o jeden raz za dużo). Niemniej, zwłaszcza w okresie Halloweenowym świetnie było do obu wrócić. A po Dark Victory w końcu sięgnąłem po...



Catwoman: Rzymskie wakacje. To historia uzupełniająca, przybliżająca co Selina Kyle porabiała podczas swojej sześciomiesięcznej nieobecności w Gotham w trakcie wydarzeń z Mrocznego zwycięstwa. Krótko: komiks jest znakomity! Uwielbiam taką Kobietę-Kot - pewną siebie, seksowną jak diabli i nie dającą sobie w kaszę dmuchać nawet silniejszym od siebie. Choć zmieniono gatunek względem poprzednich części (to już nie kryminał noir) fabuła ponownie udanie łączy akcje z odkrywaną tajemnicą, a Loeb znowu konsekwentnie pisze historię jednej postaci i jednocześnie udanie wplątuje w nią całą galerię łotrów ze świata Batmana (nawet jeśli tym razem nie bezpośrednio w kilku przypadkach). Tim Sale stworzył fantastyczne ilustracje, ale tym razem MVP nie jest nikt z tego duetu, a odpowiedzialny za kolory Dave Stewart. Dzięki ręcznemu malowaniu tuszem(!) prace Sale'a wyglądają lepiej niż kiedykolwiek, bogatsze w szczegóły, mroczniejsze, doroślejsze. Ubóstwiam szczególnie wszystkie plansze na dwie strony (charakterystyczne dla Sale'a), jak ucieczka Catwoman przed psami Dona Verinni, czy finałowe starcie:



Nie żałuję sporej sumki, którą zapłaciłem za ten album. Jedyne co mnie w nim nie przekonało to kilka drobnych nieścisłości względem Dark Victory, jak brak wzmianki o szukaniu ortopedy Sofii Gigante, co Selina miała przecież robić właśnie podczas swojego pobytu we Włoszech.



Do kompletu przed weekendem zaliczyłem również 48-stronicowe Batman: The Long Halloween Special. Choć nie lubię czytać komiksów na monitorze, uznałem że najpierw sprawdzę wersję online, aby się przekonać czy komiks jest wart kupienia fizycznie. Werdykt: nie jest.



Spodziewałem się tak zwanego spin-offu Długiego Halloween, jakiegoś wątku uzupełniającego, być może opowiedzianego z perspektywy innej postaci niż Batman, a otrzymałem bezpośredni sequel Mrocznego zwycięstwa, który - mimo że minęły lata - wciąż kurczowo trzyma się swoich dwóch starszych braci i nie oferuje nic ciekawego od siebie. Znowu Harvey, znowu Gilda, Znowu Calendar Man. Ileż można? Ani razu nie poczułem, że to historia której mi brakowało, że to epilog warty opowiedzenia, że dzięki temu zeszytowi seria duetu Leob-Sale jest pełniejsza. To tylko niepotrzebna kontynuacja - krótka, bezbolesna, nie wtryniająca się z butami w fabułę tamtych klasyków, ale - no właśnie - po co? Liczyłem, że panowie wrócili do tego świata, bo mieli w tym jakiś inny cel, a nie jedynie dla odcinania kuponów. :-\

Tim Sale wciąż ma swój charakterystyczny styl, ale jego najnowsze rysunki wypadają prosto, trochę jak z książeczki dla dzieci, i nie mogę sobie przypomnieć żadnego kadru godnego zapamiętania. Ot, poprawna robota. Na plus całości na pewno zaliczyłbym humor i gościnny występ Barbary Gordon (tylko czemu jest tu siostrzenicą Jamesa, a nie jego córką?).



No i ostatni nabytek.



Jak na takiego klasyka, Gotham w świetle lamp gazowych było dla mnie tylko "okay". Nie wiem z czego to wynika, może dlatego, że wcześniej widziałem jego animowaną adaptację, która bardziej mi się podobała? Komiks ma niezły klimacik, ciekawe alternatywne przedstawienie początków Mrocznego Rycerza i mroczne ilustracje Mike'a Mignoli. Jednak sam finałowy twist wydał mi się oczywisty od samego początku, a końcówka, w której policja niby ma jakieś dowody, dzięki którym mogą uniewinnić Wayne'a wydała mi się grubymi nićmi szyta.

Co innego Pan Przyszłości, czyli druga połowa albumu. Kontynuacja podobała mi się o wiele bardziej. Historia o tym, czemu Bruce decyduje się pozostać Batmanem jest o wiele ciekawsza od kolejnych początków jego działalności jako Zamaskowany Krzyżowiec, prace Eduardo Barreto (od razu wyłapałem, z którego numeru TM-Semic go znam ;)) zrobiły na mnie o wiele lepsze wrażenie od tych twórcy Hellboya, a finałowego twistu, kto zatrudnił Leroia do zniszczenia Gotham, w ogóle nie przewidziałem. Do tego fajna rola Julie Medison oraz ostatnia scena z udziałem jej i Bruce'a. Bardzo pozytywne zaskoczenie.

Wydanie NOIR czytało się dobrze (zwłaszcza, że nie jest tak grube, jak dwa tomy Black & White), ale jestem fanem kolorów i nie jara mnie ten powiększony format, więc trochę żałuję, że nie wydano tych komiksów w cyklu DC Deluxe.

- w kolorze mogłoby być więcej!
20
Inne filmy i seriale / Dragon Ball
27 październik 2021, 23:40:58
Akurat serial aktorski i anime w tym przypadku mają więcej wspólnego, niż kreskówki które podałeś. Z tego co wiem, Simpsonowie i South Park to sitcomy bez konkretnej linii fabularnej, więc emitowane są od kilkunastu lat, ale ich bohaterowie praktycznie się nie starzeją, bo taka jest ich konwencja. Co innego DB gdzie zdarzają się konkretne przeskoki czasowe, ludzie dorastają, starzeją się, zapuszczają korzenie, ale nie bohaterowie, którzy mają walczyć - ci w najlepszym wypadku zmienią ubranie. ::)

Nie oceniam tego superinstynktu od strony fabularnej, tylko wizualnej. W DBZ była już zmiana koloru zwiększająca siłę (Kaioken) i zmiany poziomów SSJ. Teraz co by nie wymyślili, są to kolejne przefarbowania włosów + wzrost siły. Kogoś może nadal to jarać, u mnie - od pierwszego zobaczenia Goku z turkusowymi włosami- wzbudza uśmiech politowania.

Wiem że do DBZ Akira nawet nie myślał o Saiyanach, wiem że intencje twórców mogą być szczere, ale i tak mówię dość. Toriyama sam pod koniec swojego dzieła gubił się, zapominał o bohaterach, o tym że zmieniły wygląd (Dende), zmieniał świat przedstawiony, przez co Buu Saga jest uznawana za najsłabszą w DBZ (nie zgadzam się z tym, ale rozumiem jej krytykę). No i poziom siły bohaterów doszedł do kresu, a ich przygody sięgnęły najdalszych granic kosmosu, świata umarłych, świata bogów, innych wymiarów, itd. Co więcej można pokazać? Jak to zrobić żeby nie zjadać własnego ogona i popadać w groteskę? Czasami się nie da, czego twórcy obecnego DB i większość fanów, która chce więcej i więcej nie dostrzegają. To samo od jakiegoś czasu spotyka serię Szybcy i wściekli, której do siódmej części byłem fanem, a teraz nie mam ochoty oglądać nowych filmów.
21
Inne filmy i seriale / Dragon Ball
27 październik 2021, 19:57:51
Też nie bawię się w "seria skończyła się na X", ale serio, kiedyś trzeba powiedzieć dość, z różnych powodów (nie tylko odejścia w wysokiej formie). W DB moc postaci rosła z każdą sagą, w walce z Majin Buu siła bohaterów doszła do poziomu niszczenia całych układów słonecznych jednym strzałem i przemieszczania się między wymiarami wyłącznie siłą złości. To był ten moment, w którym należało pożegnać Goku i spółkę, i Toriyama to zrobił. Fani chcięli więcej, więc powstało GT, ale już na starcie twórcy wiedzieli że z siłą postaci doszli pod mur, dlatego zdecydowano się na zmniejszenie/osłabienie Goku i powrót do przygodówki rodem z pierwszego DB. Dlatego go lubię (i za design SSJ4, i za kapitalny soundtrack).

Ale po latach pieniążki pewnym osobom się skończyły (wiadomo), a że DB wciąż ma masę fanów, doją dalej. W dodatku ignorując GT, a nie lubię tego typu kontynuacji.* Bohaterowie się nie starzeją, mają siłę żeby zetrzeć całą ziemię puszczeniem bąka, znowu Freezer, znowu Vegeta (i jego wyjęci z kapelusza bracia?), znowu kosmici, znowu jacyś jeszcze inni bogowie, kolejne poziomy SSJ czy inne superinstynkty, i tak w kółko. Ileż można? Jakby nie można było dać starym bohaterom się zestarzeć i odpocząć, a w ich miejsce skupić się na przygodach Pan i nowych bohaterów. Dlatego nie interesuje mnie nawet jaką DB Super ma fabułę, dla mnie to za dużo. Ale jeśli ludziom się podoba - dobrze dla was, nikomu nie zabronię mieć swojego zdania.

Chwała producentom Friends, że zakończyli serial na 10 sezonie i trzymają się tego, że więcej nie powstanie po dziś dzień. Przykro byłoby patrzeć jak nie dają odejść z klasą Chandlerowi, Rossowi, Rachel i reszcie. Na DB przykro patrzeć.

*Jedyną kontynuacją ignorującą DBGT jaką lubię to DB Multiverse, czyli fan fiction wpuszczane w sieci. Ciągnie się już lata, ale spoko zobaczyć taki turniej z pojedynkami marzeń.
22
Inne filmy i seriale / Dragon Ball
27 październik 2021, 17:49:03
Ja mam całą mangę (42 tomy). Tzn. my mamy, bo kupowaliśmy ją wspólnie z braćmi (moich jest chyba z 7 tomów). Dlatego zostają w domu rodzinnym i dlatego postanowiłem kupować nowe wydanie już tylko dla siebie.

A co do kontynuacji - dla mnie DB to wyłącznie manga Toriyamy i trzy seriale z RTL7 (DB, DBZ i DBGT). Z filmów kinowych widziałem kilka i podobały mi się może 2, Kai odpuściłem w połowie (zmiana soundtracku wg mnie pozbawiła serial emocji), a DB Super i wszelakim filmom powstałym w ostatnich 10 latach, w których włosy Saiyan mienią się wszystkimi kolorami tęczy, nawet nie planuję dawać szansy. Czasami trzeba wiedzieć kiedy coś zakończyć... z Dragon Ballem - niestety - nie wiedzą kiedy.
23
Inne komiksy / Wasze zdobycze komiksowe.
27 październik 2021, 16:22:02
Super sprawa z tym rabatem. Tym bardziej gratuluję zakupów.

Ja (poza Batmanem, duh!) ostatnio znowu wkręciłem się z Dragon Ball. Z okazji 20-rocznicy debiutu mangi na naszym rynku J.P.F zaczęło wydawać całość od nowa, ale w większym formacie, na papierze kredowym, z obwolutą (bądź w sztywnej oprawie) i w pełnym kolorze. Pierwszy tom przeczytałem w jedno przedpołudnie, przy najbliższej okazji kupię drugi. Kolejne mają być wydawane co dwa miesiące.

24
Ogólnie o Batmanie / Wasze bat-kolekcje
27 październik 2021, 16:14:03
Batmanowe zdobycze z ostatnich miesięcy.



Gotham w świetle lamp gazowych odebrany przed chwilą, dlatego jeszcze w folii. Z TM-Semiców które chcę mieć brakuje mi już naprawdę niewiele - priorytetowo dwa numery z rysunkami Norma Breyfogle'a z 1993 oraz 1/96, w którym Bane łamie Batmana. Ale dla zachowania ciągłości i ze względu na ciekawe opisy rozważam jeszcze kilka późniejszych numerów (wiem już na pewno że większość z lat 1996-1997 odpuszczam skoro Egmont ma wydać Knightquest i KinghtsEnd w wydaniach zbiorczych).
25
Uniwersum Batmana / Nasze recenzje komiksów z Batmanem
27 październik 2021, 15:57:00
Cytat: Rado w 27 październik  2021, 10:34:48Z marszu ta historia stała się jedną z moich naprawdę ulubionych, polecałem ją już dość dawno na forum i to ze dwa razy
Pamiętam, pisałeś o tym dwukrotnie w temacie o ulubionych komiksach z Batmanem. Chyba nigdy się w nim nie wypowiedziałem, a trochę już przeczytałem, więc miałbym z czego wybierać. Jak skończę kilka albumów, które w tej chwili czekają w kolejce to w listopadzie ułożę swój osobisty Top10. ;)
26
Bat-Filmy / Batgirl (2023, HBO Max)
27 październik 2021, 08:42:24
Cytat: newtime w 26 październik  2021, 17:33:18Z tego co rozumiem to powrót j k simmons nie został oficjalnie potwierdzony? Mam nadzieje ze film będzie sie rozgrywać w uniwersum Batmana Pattinson, świetnym pomyslem było by zrobić mini uniwersum batmana, gdzie mogliśmy by dostawać filmy oraz seriale( zapowiadane nowe Gotham Central ) z bat rodziną oraz innymi postaciami z miasta Gotham , które mogły by się ze sobą raz po raz spotykać i to na razie bez reszty uniwersum Dc
Ja nie mam takiej nadziei, bo oficjalnie powiedziano, że The Batman toczy się w innym świecie niż reszta filmów DC (jeśli przyjmiemy, że DCEU to "Earth One", a Joker to "Earth Two", Battinson będzie w "Earth Three"). A szkoda, bo też wolałbym uniwersum DC bez Batmana, a dla niego zrobione osobne. W przeciwieństwie do Spider-Mana, którego osobne uniwersum od lat próbuje stworzyć Sony (Venomy, Morbiusy, itd.) Mroczny Rycerz ma ku temu potencjał dzięki galerii sojuszników. Z chęcią zobaczyłbym film o Batmanie i Robinie, drugi o Nightwingu, kolejny o Batgirl, a potem "Batvengers", w którym działają razem przeciwko większemu zagrożeniu dla Gotham. Może kiedyś się doczekam.
27
The Batman / "The Batman" (2022) - ogólna dyskusja
27 październik 2021, 08:26:44
Dopiero w sobotę 23 października Michael Giacchino potwierdził, że skoczono nagrywać ścieżkę dźwiękową do filmu. To znaczy, że nowy Batman nie ma jeszcze wmontowanej muzyki = wciąż jest w trakcie post-produkcji = jego czas trwania na pewno nie jest znany. ;) Podejrzewam, że Apple wpisało cokolwiek, albo robiło tę zakładkę na podstawie strony innego filmu i tak zostało. Prędzej niż czas trwania poznamy kategorię wiekową filmu, bo pewnie jeszcze przed ukończeniem creditsów prześlą go do MPAA do oceny.

Lepsze spojrzenie na Batmana, Catwoman i Riddlera na figurkach McFarlane Toys:
https://darkknightnews.com/2021/10/25/mcfarlane-toys-unveil-the-batman-figures/
28
Uniwersum Batmana / Nasze recenzje komiksów z Batmanem
25 październik 2021, 22:40:01
Jadę dalej z czytaniem Batmana w chronologii, którą sam kiedyś zaproponowałem. Był Rok Pierwszy (i Wizerunki, bo wciąż nie udało mi się zdobyć żadnego polskiego wydania Człowieka, który się śmieje), a teraz znalazłem dwa wolne wieczory na jego bezpośrednią kontynuację.



Znakomita rzecz! Przeczytałem drugi raz i podobała mi się jeszcze bardziej. Matt Wagner rozumie i czuje postać Batmana jak mało kto. Jego Człowiek-nietoperz (i Bruce Wayne!) wygląda, myśli, zachowuje się i działa dokładnie tak, jak wyobrażam sobie definitywną wersję tej postaci. Obie historie zawarte w tym albumie są świetnie napisane, dojrzałe, klimatyczne, idealnie wyważone pod względem Batmana-detektywa i Batmana-akcyjniaka, plus pokazują jego starcia z mniej znanymi przeciwnikami (czemu Strange jeszcze nigdy nie pojawił się w żadnym filmie?). Wagner pamiętał i o Złotej Erze komiksów, i o genezie wg Franka Millera, i o innej nieoficjalnej kontynuacji tego klasyka, czyli o Długim Halloween. Postać jednej z pierwszych kobiet Bruce'a Wayne'a (Julie Medison) i stracie z Profesorem Hugonem to świetna reinterpretacja przygód Bat-Mana z końca lat 30-tych i lat 40-tych, a ilość odniesień do Year One i późniejszych przygód Mrocznego Rycerza jest tak doskonała, że nawet przez chwilę nie czułem, aby ten album nie wpasowuje się w wydarzenia bohaterów, których losy śledzę.

Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to nierównych prac Matta Wagnera (niektóre rysunki są świetne, inne aż przesadnie karykaturalne) i zakończenia kopiującego Year One (wymieniłbym zapowiedź kolejnego spotkania z Jokerem na kogoś innego, chociażby na Catwoman, która zalicza gościnny występ na początku historii o Mnichu). Niemniej, polecam.

29
Bat-Filmy / Batgirl (2023, HBO Max)
25 październik 2021, 22:07:53
Brendan Fraser zagra Fireflya w Batgirl

Ależ dziwny casting. Ale lubiłem tego aktora, więc cieszę się, że jego kariera pomału się odbudowuje (gra też w nowym filmie Scorsese). Oby zrzucił trochę ciałka do tej roli.
30
Ogólnie o Batmanie / Goddamn Batman: It's lol time!
25 październik 2021, 16:31:11


;D