02 grudzień 2021, 13:39:56

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Wiadomości - Juby

1
Bat-Filmy / Batgirl (2023, HBO Max)
01 grudzień 2021, 11:18:25


Planowali je na styczeń, ale jak widać po fotografii opublikowanej wczoraj przez reżyserów, ruszyli ze zdjęciami już 30 listopada. Na zdjęciu widać pierwsze logo filmowej Batgirl.

J.K. Simmons potwierdził powrót do roli Gordona. Oby tym razem dostał więcej scen i coś konkretniejszego do zagrania.
2
W takim razie czekam na twoje Top15. ;) Może znajdzie się w nim coś, co opiszesz tak ładnie, że zachęcisz mnie do sięgnięcia po komiks. ;) Z twojej starej listy wciąż poluję na Jad (ale dałem sobie spokój z Semiciem, kupię jak już wyda go Egmont) i Człowieka, który się śmiał (ceny wyprzedanych obu polskich wydań są kosmiczne, wciąż szukam).
3
Po 2-3 latach w miarę intensywnego nadrabiania komiksów z Batmanem, uznałem że w końcu mam wystarczające kwalifikacje, aby wypowiedzieć się w tym wątku (czego o ile mnie pamięć nie myli jeszcze nie robiłem). Poniżej przedstawiam mój Top10 ulubionych komiksów z Człowiekiem-Nietoperzem. Lista będzie maksymalnie subiektywna, więc nie spodziewajcie się wielu najsłynniejszych tytułów, a pojawią się na niej wszystkie te, od których zaczęła się moja przygoda bycia fanem tej postaci (mam do nich ogromny sentyment).

Zanim zacznę mam jeszcze dwie uwagi:
1. Układając listę nie brałem pod uwagę żadnej historii o Justice League, ani innych team-upów, w których Batman był tylko jednym z superbohaterów (nawet jeśli grał w nich pierwsze skrzypce, a jego rola była większa niż w historiach, które opisuję poniżej).
2. Miałem zacząć od "Honorable Mentions", bo nie zmieściłem tu kilku wspaniałych dzieł, ale wyszłoby tego kilkanaście pozycji, więc sobie darowałem. Dziesiątka musi wystarczyć...

#10 - Śnieg i lód

Snow and Ice, czyli dwuczęściowa historia z Pingwinem wydana w Polsce przez TM-Semic (2/1991), a oryginalnie w Detective Comics #610-611 (listopad-grudzień 1989). Jeden z czterech pierwszych komiksów z Batmanem, jakiego miałem w swoich rękach, w którym idealnie wyważono przyziemną akcję z wątkiem detektywistycznym, czyli coś, co w Batmanie lubię najbardziej. Wisienką na torcie są tutaj prace Norma Breyfogle'a, od wspaniałej okładki, przez kadr na całą pierwszą stronę (powyżej), aż po wściekłego Batmana atakującego Pingwina - nie można oderwać wzroku. Zachwycam się nimi od blisko ćwierć wieku i dlatego nie mogło go zabraknąć na mojej liście.

#9 - Video-przemoc

Batman 3/1991 od TM-Semic, oryginalnie Detective Comics #596-597 (styczeń-luty 1989). W dzieciństwie podobał mi się mniej od Śnieg i lód z absurdalnych powodów (nie lubiłem Batmana z krótkimi uszami i chciałem, aby zawsze walczył z cudacznymi łotrami, których tutaj nie nie ma). Im byłem starszy, tym bardziej uwielbiałem Video-ochydę. To przyziemny Batman, który zajmuje się również takimi przestępcami, czego w dzisiejszych komiksach tak bardzo, bardzo brakuje. Finał w szpitalu trochę zalatuje infantylnością (dlatego tak, jak Batman nie uwierzyłem w skruchę wpływowych oglądaczy przemocy), ale to mała rysa na tym wspaniałym komiksie. Polecam.

#8 - Sekta


Batman: The Cult to czteroczęściowa powieść graficzna pierwotnie wydana w 1988 roku, a w Polsce po raz pierwszy w styczniu 2021. To także prawdopodobnie największa inspiracja braci Nolan przy tworzeniu ostatniej części ich trylogii o Mrocznym Rycerzu, i być może najbrutalniejszy komiks z Batmanem jakiego czytałem. Bardzo mroczny, bardzo krwawy, z horrorową oprawą graficzną, która doskonale do mnie trafia. Jedyna rzecz jaką mogę mu zarzucić, to przesadne inspirowanie się (wręcz zrzynanie pewnych elementów) Powrotem Mrocznego Rycerza Franka Millera. Niemniej, wolę Sektę, która zdecydowanie bardziej przekonuje mnie i od strony scenariusza, i tym jak wygląda.

#7 - Gotham Central


Okay, to trochę oszukaństwo z mojej strony. Miały być pojedyncze historie, a nie całe serie. Ale w tym wypadku robię wyjątek, bo inaczej byłoby to jak wybieranie, który sezon Przyjaciół lubię najbardziej. Nie da się! Cały serial kocham tak samo. Gotham Central to seria wydawana w latach 2002-2006 (w Polsce w 2016-2017), składająca się z 40 odcinków / 15 historii z życia gliniarzy z wydziału zabójstw w Gotham. W dedykowanym temacie na forum napisałem niekrótką recenzję całości, więc chyba nie muszę tłumaczyć skąd obecność tego tytułu na mojej liście.

#6 - Szczurołap


Semicowy Batman 10/1991, a oryginalnie Detective Comics #586-587 (kwiecień-maj 1988). To kolejny z komiksów, od których zaczęło się moje fanbojstwo Batmanem. Przez lata podobał mi się najmniej (z naprawdę absurdalnych powodów), a dziś to do niego wracam najchętniej. Uwielbiam go za wszystko! Za klimat, za zwartą historię toczącą się jednej nocy, za Szczurołapa, jego przekonującą motywację, sposób w jaki wyjaśniono całą intrygę, za wspaniałe prace Breyfogle'a oraz humorystyczne zakończenie.

#5 - Zabójczy żart

Komiks, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Musiałem dorosnąć i przeczytać go kilka razy aby dostrzec jego wielkość, która umknęła mi przy pierwszym podejściu. Nadal mógłbym pokręcić nosem na jedną, czy dwie rzeczy, które nie do końca mnie przekonują, ale nie mam ochoty, bo scenariusz i ilustracje są doskonałe, i do dziś nie wiem, w którą interpretację zakończenie wierzę. Więcej niż zwykła zeszytówka!

#4 - Batman (oficjalna komiksowa adaptacja filmu z 1989 roku)


Zapewne najbardziej kontrowersyjna pozycja w moim Top10. Z oczywistych powodów komiksowe adaptacje filmów nie wytrzymują porównania z prawdziwymi powieściami graficznymi (nie wszystko co sprawdza się na dużym ekranie sprawdza się na kartach komiksu + skrótowość). Adaptacja filmu Tima Burtona jest jednak wyjątkowa, szczególnie dla mnie. Po pierwsze, to nie tylko pierwszy komiks z Batmanem wydany w Polsce, ale też pierwszy, jaki trzymałem w swoich rękach. Po drugie, mimo ograniczenia do 64 stron, scenariuszowo udało się zawrzeć w nim esencję filmu bez wrażenia przesadnego streszczania poszczególnych scen, a doskonałe ilustracje Jerry'ego Ordwaya i kolory Steve'a Oliffa idealnie obrazują to, jak film wygląda. Po trzecie, co w sumie wiąże się z punktem drugim, komiks ten powstał w latach dziewięćdziesiątych, kiedy nie było Internetu, setek kanałów, platform streamingowych i płyt, na których można oglądać co tylko się chce. Jeśli ktoś nie miał Batmana na kasecie VHS (czy oryginalnej, czy nagrania filmu z telewizji) zwyczajnie nie miał jak do tego filmu wracać... chyba że posiadał jego komiksową wersję, który tak dobrze oddaje klimat i historię pierwszego Batmana (jak żadna inna komiksowa adaptacja filmu). To dzięki niemu mogłem wracać do tego filmu i przeżywać go, nawet gdy nie miałem takiej możliwości. Chyba nie ma drugiego komiksu, którego czytałem tyle razy i dlatego ❤ na wieki.

#3 - Rok pierwszy


Przez długi czas był to mój ulubiony komiks z Człowiekiem-Nietoperzem. Dziś nadal jest w ścisłej czołówce. Ta klasyczna powieść graficzna pierwotnie wydana w Batman #404-407 (luty-maj 1987) po prostu nie ma słabych punktów. Z perspektywy czasu wolałbym jednak, aby w finale sytuację ratował Batman, a nie Bruce, albo żeby chociaż dzielił ostatnią scenę / stronę z Gordonem, ale to drobiazg... Drobiazg, przez którego Year One musi się zadowolić brązowym medalem.

#2 - My dwoje


Jak długi musi być komiks, aby móc nazwać go arcydziełem? Odpowiedź: wystarczy 8 stron / 63 panele. Na drugim miejscu mogłem umieścić całą antologię Black & White (a przynajmniej jej pierwsze wydanie z 1996 roku), ale w przeciwieństwie do Gotham Central w tym przypadku nie mam problemu z wyborem ulubionej historii. Two of a Kind jest jak najlepszy możliwy odcinek Batman TAS - dojrzały, doskonale portretujący postać Dwóch-Twarzy i idealnie zakończony. Perfekcja!

#1 - Długie Halloween


Nie mogło być inaczej. The Long Halloween było dla mnie oczywistym wyborem, a o swoim uwielbieniu arcydzieła Jepha Loeba i Tima Sale'a pisałem na forum wielokrotnie, więc nie będę się powtarzać. Napiszę tylko, że w tym roku przeczytałem je po raz czwarty i podobało mi się tak samo, a może jeszcze bardziej niż poprzednio (o ile to możliwe) i spokojnie mógłbym przysiąść do ponownej lektury choćby dziś.

Nie przywiązywałbym szczególnej uwagi do numerków, bo pewnie już jutro ułożyłbym to trochę inaczej. Trochę się rozpisałem, ale może zainspiruję tym innych do podzielenia się swoimi topkami... Miłego weekendu :)
4
O stronie i forum / Uwagi na temat strony i forum
25 listopad 2021, 11:32:33
Bardzo luźny dzień w pracy przypomniał mi, że na początku roku obiecałem znaleźć i podać na tacy resztę spamerów, reklamodawców, itp. na forum. Niektórzy się wysilili i napisali więcej niż jeden nic nie wznoszący post (nawet do pięciu nic nie wnoszących postów :P). Proszę, Q.

mala_mi
jopek91
kasandra15
stalowy
dulceide
venividivici
Ruda_Sfora
spac
emitos7
warren_gda
nietoperek
dorotasegieda
jaian
jovika
Kyś
Matika
OS1986
kolorowanka
Jokeonme
JKozłowski
basienka
arew33

Oczywiście polecam sprawdzić samemu co napisali. Może uznasz, że niektórych lepiej zostawić, bo wywiązała się z ich spamu dyskusja i brak ich wypowiedzi zaszkodzi czytelności forum... choć nie spodziewałbym się (większość sprawdziłem i są ewidentnie do usunięcia).

Poniżej podaję również dwóch najnowszych gości, którzy zarejestrowali się i nie napisali żadnej wiadomości. Przy pierwszym minęło 60 dni (do usunięcia), przy drugim 60 minie lada dzień. Po ich zbanowaniu forum będzie czyste jak nie było od lat. :)

CentaWart
przemek86
5
Rozczaruję cię - wszystkie historie z tego numeru były już opublikowane w Polsce. Tutaj masz spis zawartości Rozbitego miasta z kolekcji z UK (192 strony): BATMAN #620–625; "SCARS" FROM BATMAN: GOTHAM KNIGHTS #8; "BATMAN" FROM WEDNESDAY COMICS #1–12; "ROOKIE" FROM DETECTIVE COMICS #1027

A to zawiera wydanie DC Deluxe od Egmontu z 2018 roku (240 stron): GOTHAM KNIGHTS #8 (październik 2000), BATMAN #620-625 (grudzień 2003 - maj 2004), FLASHPOINT: BATMAN - KNIGHT OF VENGEANCE (sierpień-październik 2011); WEDNESDAY COMICS #1–12 (lipiec-wrzesień 2009)

Czyli w kolekcji będzie mniej niż w wydaniu Egmont, a jedynym dodatkiem będzie krótka historia z Detective Comics #1027, który to album też był już wydany w Polsce (w ubiegłym roku). Jedyne co przemawia na korzyść kolekcji to zdecydowanie niższa cena.
6
Według zapowiedzi z tomu 10-tego (część prenumerujących już go otrzymała) w przyszłym roku polska wersja kolekcji nadal będzie wydawana zgodnie z tą z UK. Brytyjczycy zaktualizowali dzisiaj swoją listę do tomu 28. i wygląda na to, że w przyszłym roku dopiero tom dwudziesty ósmy będzie pierwszym, którym byłbym zainteresowany (ogólnie trzecim, bo zastanawiam się nad zakupem dwóch numerów z grudnia tego roku). Poniżej okładka i opis tomu 28.



CytujIssue 28
What constitutes a hero? That's the question posed in Legends, as Darkseid's nefarious machinations pit Earth's heroes against the very people they're sworn to protect! John Ostrander (Firestorm), Len Wein (Green Lantern), and John Byrne (The Man of Steel) present an action-packed 1986–87 event that helped define the DC Universe in the wake of Crisis on Infinite Earths, and introduced the world to a brand new Justice League and Suicide Squad! COLLECTS BATMAN #401; DETECTIVE COMICS #568; LEGENDS #1–6
Number of pages: 208
7
Coraz dłuższe wieczory sprawiają, że nadrabiam coraz więcej swoich czytanek ;)



Za mną pierwszy tom Dragon Ball: Full Color Saga. Siadając do lektury miałem duże wątpliwości czy będę zadowolony, a moja przygoda z tą serią nie zakończy się po kilku odcinkach. Pierwszy epizod tylko utwierdził mnie w tych obawach. Wydanie z obwolutą (w przedsprzedaży dostępny jest również hardcover), w większym formacie (145x205 mm), na porządnym kredowym papierze, z intensywnymi kolorami, to nie Dragon Ball jakiego znałem i kochałem. Gdzieś uleciał urok drobnych, jednobarwnych tomików, które razem z braćmi zebraliśmy przeszło dekadę temu. Niektórzy mogliby stwierdzić, że nowemu wydaniu brakuje klimatu, zarówno Dragon Balla na którym się wychowali, jak i mangi w ogóle. Te osoby mogą mieć rację, ale polecam się nie zrażać, nie odpuszczać za szybko, tylko czytać dalej. Sam tak zrobiłem i jestem zachwycony wznowieniem. Czytając je znowu poczułem się jak jedenastolatek zbierający karty z ulubionymi postaciami z Chio Chips.

Mniej więcej w momencie, w którym Son Goku i Bulma spotykają Ulonga przestałem zwracać uwagę na różnice, bo sama historia, bohaterowie i jakże absurdalny humor Toriyamy wciągnęły mnie bezgranicznie. To wciąż ten sam Dragon Ball! Tylko inny, nowszy, ładniejszy, pod wieloma względami lepszy, do którego trzeba się przyzwyczaić. Mi nie zajęło to dużo czasu, przeczytałem całość w jedno przedpołudnie, a gdy skończyłem ostatnią stronę, żałowałem że od razu nie kupiłem kolejnego tomu.

Choć samym wydaniem jestem zachwycony, mam dwie uwagi. Pierwszą jest liternictwo, które ustępuje poprzedniemu. Jest drobniejsze, a czcionka zwyklejsza, choć nie miałem jeszcze okazji porównać, więc może tylko tak mi się wydaje z pamięci. Drugą jest zmiana kolorystyczna, której zupełnie nie rozumiem. Do 49 strony wszystko wygląda jak kadry anime, aby od 50 strony przekręcić kilka istotnych elementów. Szata głównego bohatera zmienia się z niebieskiej w pomarańczową, a oczy i włosy Bulmy z niebieskich w fioletowe (jak w oryginalnym zamyśle twórcy) i są już takie do końca komiksu. Im dalej w las, tym więcej szczegółów bywa zmienionych względem kolorystyki anime (chociażby strój króliczka Playboya, który w pewnym momencie zakłada Bulma). Nie jest to rażąca wada, z którą szybko przeszedłem do porządku dziennego, ale dziwi mnie ten brak konsekwencji. Moja rada do autorów - albo decydujecie się na kolory jeden do jednego czerpiące z seriali animowanych, albo stawiacie na własny wariant i trzymacie się go od początku do końca, a nie zmieniacie zdanie po dwóch pierwszych rozdziałach.

Na samym końcu umieszczono kilka stron materiałów dodatkowych. Nie są to oryginalne okładki odcinków, jak w wydaniu z lat 2001-2003, tylko pytania do twórcy i odpowiedzi, w których Akira Toriyama zdradza kilka inspiracji oraz pomysłów, jakie towarzyszyły mu podczas tworzenia Dragon Ball.

Nie zamierzam się zastanawiać, ani nikogo przekonywać w kwestii, czy Smocze Kule w kolorze są lepsze, czy gorsze od oryginału. Nie ma to dla mnie znaczenia. To po prostu drugie, świetne (między innymi dlatego, że inne!) spojrzenie na tę kultową przygodówkę, z którą mam zamiar spędzić najbliższe lata (kolejne tomy będą wydawane w odstępach dwumiesięcznych, więc trochę czasu upłynie zanim dotrzemy do mety).

Cytat: Juby w 21 luty  2021, 12:05:48Na polskim rynku w ostatnich 20 latach pojawiły się jeszcze dwa komiksy z udziałem Terminatora - będę starał się je nadrobić w ciągu najbliższych miesięcy.
Trochę mi z tym zeszło, ale w końcu nadrobiłem :)



Okładka mega!! To dla niej od tak dawna chciałem kupić ten komiks (była reklamowana w jednym z numerów Tomb Raider w 2002 roku). Pomysł fantastyczny, rysunki z późnych lat 90-tych jakie lubię, ale już sama historia raczej cieniutka, głównie nastawiona na akcję i mało tu zarówno Terminatora (więcej terminatoroobych hybryd) i Obcych (głównie w końcówce), mimo że fabularnie jest to bezpośrednia kontynuacja czwartego filmu z Sigourney Weaver z 1997 roku. Wrażenia okej, ale bez szału, więc na pewno nie wydam kasy na wznowienie od Scream Comics (tym bardziej, że Dark Horse zgubiło materiały jednego z odcinków i 1/4 nowego wydania jest czarno-biała).



James Cameron miał znakomity pomysł jak poprzestawiać pewne elementy Terminatora w sequelu. W T2 w przeszłość przenoszą się dwie maszyny, nie jedna, a ta, która wygląda jak morderca w oryginale, ma za zadanie być głównym obrońcą Johna Connora. Nawałnica - czyli sequel T1 wydany rok przed drugim kinowym filmem - przedstawia inny, ale też ciekawy pomysł na kontynuację - zamiast jednego Terminatora, w przeszłość przenosi się aż czterech, a zamiast jednego żołnierza Ruchu Oporu, do przeszłości wysłanych zostaje pięcioosobowy oddział. Tym razem to Terminatory cofają się za ludźmi, a nie odwrotnie, i to ludzie starają się kogoś zlikwidować (aby zmienić bieg wydarzeń i nie dopuścić do wybuchu Dnia Sądu ofkors), a Terminatorzy bronić. Bardzo oryginalny pomysł, którego autorzy wybronili zarówno przebiegiem akcji, odpowiednią dawką brutalności (jest krwawo)m, jak i klimatycznymi rysunkami. Bardzo mi się podobało, a wydanie od Scream prezentuje się super, jest w powiększonym formacie, ma posrebrzane grzbiety stron i papier offsetowy, na którym Imho rysunki z tamtych czasów - z ograniczoną ilością kolorów nakładaną ręcznie - wyglądają zdecydowanie lepiej niż na kredzie, na której tracą sporo uroku (chciałbym, aby na takim papierze wydano Knightfall).

Około 1/3 komiksu stanowi dodatkowy zeszyt Jednym strzałem. Kreska jest dziwna, ale fajnie ją pomalowano. Historia przedstawia kolejną alternatywę, w której poza Arniem w T1 wysłany był jeszcze jeden android (o wyglądzie kobiety) by zabić czwartą Sarę Connor. To krótki, bezbolesny akcyjniak, przy którym też miło spędziłem pół godzinki. Na pewno zapadnie mi pozytywnie w pamięci dzięki całkiem zabawnej intrydze związanej z małżeństwem czwartej Sary, która przyjmując nazwisko Connor od męża (z nietypowych pobudek) sama wpakowała się w kłopoty.

Poza Terminatorami postanowiłem nadrobić komiks, którego bardzo chciałem mieć w 2002, ale w żadnym kiosku w moim mieście nie udało mi się go zdobyć. Komiksowa adaptacja Ataku klonów.



Mroczne widmo posiadam od 1999 roku i uważam za jedną z lepszych adaptacji komiksowych, jakie miałem w rękach. Sequel, za którego dałem 15 zł na OLX, niestety wypada fatalnie pod każdym względem. Nie jestem w stanie ocenić szaty graficznej, bo Egmont wydrukował go na offsecie (tutaj akurat przydałby się papier kredowy), w dodatku bardzo, bardzo niewyraźnie, a miecz Anakina nie raz wydaje się zielony, choć powinien być niebieski, więc coś jest nie tak również z kolorami.

Ale już pomijając to, jak fatalnie komiks wygląda, przede wszystkim fatalnie wypada scenariusz. Komiks jest formą sztuki, która przekazuje treść na dwa sposoby - dialogami/onomatopejami oraz ilustracjami. Autor Ataku klonów chyba tego nie rozumiał, bo poza dialogami w prawie każdym okienku dodał tłumaczenie co się właśnie dzieje w panelu, na który patrzę. Po co? To ilustracja ma mi mówić, co się właśnie dzieje, nie potrzebuję instrukcji obsługi rysunku. Przez te setki(!) opisów, lektura ciągnęła mi się strasznie, a na koniec byłem zmęczony i zniesmaczony. "Epizod II" to bez wątpienia jedna z najgorszych komiksowych adaptacji filmu, jaką czytałem (a trochę ich się przez moje ręce przewinęło).
8
Ogólnie o Batmanie / Ciekawe bat-aukcje
19 listopad 2021, 09:31:05
Minęły dwa dni, przy tak atrakcyjnych aukcjach trzeba działać szybko. Tutaj masz inną, też w stanie bdb+ (może nawet lepszym, po fotce wygląda na idealny), ale za 50 zł.

https://allegrolokalnie.pl/oferta/batman-11990-wydanie-specjalne
9
Ogólnie o Batmanie / Ciekawe bat-aukcje
16 listopad 2021, 10:37:06
Jeśli ktoś nie posiada, lub chciałby wymienić swój sfatygowany egzemplarz na lepszy, daję cynk - ktoś wystawił na OLX w dobrej cenie i super jakości (sądząc po tych fotkach) pierwszy numer Batmana od TM-Semic!

https://www.olx.pl/d/oferta/batman-perelka1990-CID751-IDMxQx1.html?reason=observed_ad
10
Inne komiksy / Wasze zdobycze komiksowe
16 listopad 2021, 08:28:45
Nie samym Batmanem człowiek żyje. ;)



Terminator od zawsze jest moją drugą ulubioną fikcyjną postacią po Batmanie, więc w końcu uzupełniłem prawie wszystkie polskie wydania komiksowe z Elektronicznym mordercą (prawie, bo brakuje mi adaptacji T2 od TM-Semic, ale jest tak brzydko narysowana, że nie dam za nią więcej niż 15 zł, a w takiej cenie raczej nikt nie sprzeda :P). Tomb Raider z kolei to seria, którą zbierałem ze starszym bratem w latach 2002-2003 (czasy FunMedia). Nowe, piękne wydanie od Scream Comics na papierze offsetowym zawiera wszystko to, co wydano w Polsce w latach 2001-2003 + jeszcze jeden zeszyt (brakuje tylko cross-over'u z Witchblade).
11
Ogólnie o Batmanie / Wasze bat-kolekcje
16 listopad 2021, 08:16:04
Przy ostatniej fotce przegapiłem drugi tom Earth One, którego przecież recenzowałem na forum w październiku. Dorzucam go do weekendowych nabytków: Nowa granica wymieniona za Mrocznego księcia z bajki, a Joker - polecany mi przez Lelka - dorwany w pierwszym wydaniu z 2011 roku z moim ulubionym logo DC Comics na okładce, w stanie bliskim idealnego.

12
The Batman / "The Batman" (2022) - ogólna dyskusja
10 listopad 2021, 20:12:37
Cytat: Johnny Napalm w 09 listopad  2021, 22:51:07Nie wiem dlaczego na drugim plakacie na początku zobaczyłem twarz Batmana ze... słuchawką przy uchu. A to Gacek w pełnej postaci. Chyba już przysypiam.
To nie kwestia przysypiania, rzeczywiście trochę tak wyszło. ;D

Kolejna porcja grafik promocyjnych


13
Ogólnie o Batmanie / Wasze bat-kolekcje
09 listopad 2021, 23:51:50
Wiesz, słowa powinny wystarczyć. Ale ja ogólnie lubię oglądać zbiory / kolekcje pasjonatów, więc chętnie zerknąłbym również i w twój. Semici akurat znam, ale jak masz jakieś fajne unikaty, czy to z komiksów, czy to z książek, czy to z filmów, czy z figurek, to chętnie bym je zobaczył. Niedawno np. dowiedziałem się o istnieniu książeczek na naklejki z Batman i Robin Schumachera w stylistyce Batman TAS wydanych przez Egmont w 1997. Fajna rzecz, którą chyba niewiele osób może się pochwalić.

I wiem, że żartowałeś. ;)
14
Ogólnie o Batmanie / Wasze bat-kolekcje
09 listopad 2021, 23:28:33
Chyba pisałem kilka zdań o Batman - Świat w temacie Brotherhood of the Bat. Album mi się podobał, zarówno od strony technicznej wydania Egmont, jak i historii w nim zwartych (w szczególności ta z Rosji).

Cytat: Johnny Napalm w 09 listopad  2021, 23:11:47A dla poirytowania ciebie, Juby, przypomnę, że mam wszystkie zeszytowe Batmany z TM-Semica.  ;D
Pictures or didn't happen. :P Jesteś kolejny po Leonie (choć w jego przypadku to już nieaktualne), który się przechwala, ale jeszcze nigdy, przez tyle lat, nie wrzucił zdjęć, lub chociaż spisu swoich bat-zbiorów ma forum.

Tak czy siak, jeśli masz wszystkie Semici, w żaden sposób mnie to nie irytuje. Wkrótce/kiedyś też będę miał wszystkie, które chcę mieć, a nawet jeśli nie, to nie uważam tego za powód do zazdrości. Cieszę się szczęściem każdego fana, któremu udało się je skompletować. :)
15
The Batman / "The Batman" (2022) - ogólna dyskusja
09 listopad 2021, 12:37:10
Cytat: Kaz w 08 listopad  2021, 20:07:41Hmmm... takie se według mnie. Tylko ta z pytajnikiem kozak.
Dla mnie ta z pytajnikiem i pierwsza (spokojnie przyjąłbym taką okładkę wydania UHD, które kupię jeśli film okaże się tego wart), wzorowana na Dark Victory.