Autor Wątek: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)  (Przeczytany 115805 razy)

Offline LelekPL

  • Moderator
  • Miejska legenda
  • *****
  • Wiadomości: 2726
    • Zobacz profil
    • Mój facebook
    • Email
Odp: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)
« Odpowiedź #30 dnia: 09 Wrzesień 2013, 22:07:14 »
Cokolwiek narusza artystyczną wizję twórców według mnie jest złym wyborem, zwłaszcza jeśli jest to ingerencja ze strony wielkiej firmy nastawionej na sprzedaż. Z miejsca muszę przyznać, że nie byłem fanem serii Batwoman. Rysunki były owszem ładne i niekonwencjonalne, ale historia mnie nie wciągnęła i odpadłem bardzo wcześnie, po zaledwie kilku numerach. Strona techniczna, mimo iż była największą zaletą komiksu, też mnie niekiedy irytowała bo czasami ciężko się to czytało. Jednak bardzo dziękuję im za numer 0 tej serii, który bardzo dobrze przedstawił mi tę postać i pokazał, że jest ona bardzo ciekawym dodatkiem do Bat-tytułów, nawet jeśli niepotrzebnie zwiększała i tak już za dużą rodzinę. Jednak to jak ich potraktowano jest bardzo złym ruchem ze strony DC, tym bardziej kiedy twórcy chcieli przełamywać schematy, robić coś nowego, świeżego, dość historycznego. Wymówka DiDio jest dla mnie śmieszna i smutna zarazem i ten pan tylko i wyłącznie stracił w moich oczach.

Bardzo szkoda tego zespołu, bo nie wiem czy można tą postać robić ciekawiej, a tak przynajmniej miała w sobie coś unikatowego do tej pory, coś co mogło przyciągnąć dodatkową grupę czytelników. Teraz póki co, znowu jest niepotrzebnym dodatkiem do Bat-tytułów.

Natomiast zaciekawiła mnie inna część wypowiedzi DiDio o tym, że Dick Grayson powinien "spoczywać w pokoju". Uważacie, że to tylko nawiązanie do tego co wydarzyło się w Forever Evil #1
Spoiler for Hiden:
i że publiczna osobowość Graysona przestanie istnieć
czy jest to aluzja a propos przyszłości tej postaci. Bo ja nie miałbym z tym żadnych problemów. Dick przestał mnie interesować i być istotnym w życiu Bruce'a dawno temu, a z byłych Robinów uważam, że mamy obecnie dużo ciekawszą postać w osobie Jasona Todda czy nawet Tima Drake'a, gdyby ten nie został spieprzony przez New 52.

Offline kelen

  • Mod Team
  • Miejska legenda
  • *****
  • Wiadomości: 2750
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)
« Odpowiedź #31 dnia: 09 Wrzesień 2013, 22:08:31 »
Moim zdaniem to żart dotyczący jego obecnej sytuacji i faktu, że Didio jest znany z tego, iż chciał go uśmiercić już podczas Infinite Crisis.

Offline Rado

  • Moderator
  • Miejska legenda
  • *****
  • Wiadomości: 1612
  • Welcome to Summoner's Rift...
    • Zobacz profil
    • twarzoksiążka
Odp: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)
« Odpowiedź #32 dnia: 09 Wrzesień 2013, 22:42:31 »
Kto wie, czy nawet takie szychy jak Didio, nie mają swoich speców od public relations i nie ważą każdego słowa. Zarzucił przynętę tym tekstem o Nightwingu, żeby odwrócić uwagę od rezygnacji autorów Batwoman, fani skupili się na tym zdaniu i już powoli zapominają o kobiecie nietoperzu, bo myślą teraz kiedy i w jakich okolicznościach zginie Dick. Well played.

Tyle z dziedziny teorii spiskowych. Oczywiście to też mógł być niewinny żarcik, ale również z podwójnym dnem, po to by pokazać, że odejście kolejnych już twórców jest niczym szczególnym, wręcz banalnym, tak, że można sobie przy tym żartować.


Offline LelekPL

  • Moderator
  • Miejska legenda
  • *****
  • Wiadomości: 2726
    • Zobacz profil
    • Mój facebook
    • Email
Odp: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)
« Odpowiedź #33 dnia: 09 Wrzesień 2013, 22:58:46 »
Też miałem takie odczucie Rado, że to wcale nie wpadka, ani do końca żart był, tylko zamierzony komentarz - zasłona dymna przed falą krytyki.

Offline Rado

  • Moderator
  • Miejska legenda
  • *****
  • Wiadomości: 1612
  • Welcome to Summoner's Rift...
    • Zobacz profil
    • twarzoksiążka
Odp: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)
« Odpowiedź #34 dnia: 10 Wrzesień 2013, 08:18:41 »
Tak jeszcze a propos małżeństw zawieranych przez postaci komiksowe, to tutaj jest dość ciekawy artykuł. Trochę z Marvela i trochę z DC Comics.

http://www.comicbookresources.com/?page=article&id=47802

Offline Deuce

  • Stróż prawa
  • ***
  • Wiadomości: 452
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)
« Odpowiedź #35 dnia: 04 Październik 2013, 02:23:06 »
Batwoman #22

Normalnie nigdy nie sięgnąłbym po tytuł o tej bohaterce. Był tam jednak Bane, więc musiałem się przełamać. Niestety, Pan Williams III kiepsko sobie poradził.
Spoiler for Hiden:
Zguba został tam potraktowany, jak zwykły frajer. Niby jest kreowany na wielkiego inteligenta i człowieka, który pokonał Batmana, a tu dał się załatwić, jak zwykły bandzior. Jedno kopnięcie i samozaciskająca się lina. Tylko tyle ? Zupełnie nie w jego stylu.
To mój pierwszy kontakt z serią i nie wszystko mogę wiedzieć. Batwoman, wraz z partnerką, pracują dla Bonesa. Ich zadaniem jest pokonać Batmana. Nie wiem dlaczego. Bane już to zrobił i miał tylko dostarczyć paniom wiadomości, jak mu się to udało. Na koniec jakaś tajemnicza grupa ruszyła mu na pomoc, więc chyba jest jakiś pomysł. Zobaczymy. Reszta numeru to trening Bette, partnerki Batwoman.

Póki jest Bane, będę zbierał. Później na 100 % odstawię, bo to zupełnie nie moje klimaty.
"To już nowa gra -- Nie ma czasu na miękkie rękawiczki !"
~ Jean Paul Valley - Batman

Offline netoperek

  • Obywatel Gotham
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)
« Odpowiedź #36 dnia: 04 Październik 2013, 12:01:07 »
Odnośnie "BATWOMAN" to macie jakiś swój ulubiony kawałek ? fragment ? coś w tym stylu ja osobiście dopiero się w to zagłębiam trochę co prawda to dziwne ale jednak. mogą być też spoilery ;)
leczenie alkoholika - netoperek poleca

Offline Deuce

  • Stróż prawa
  • ***
  • Wiadomości: 452
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)
« Odpowiedź #37 dnia: 05 Październik 2013, 15:48:59 »
Batwoman #23

W tym numerze nie wiele się dzieje.
Spoiler for Hiden:
Kate się szprycuje toksyną Stracha Na Wróble i ma przez to ciężkie koszmary, a jej partnerka, wraz z jakimś oddziałem, wykonują swoją robotę. Najciekawsze, a zarazem najdziwniejsze, w tym numerze jest powstanie nowej, rządowej grupy na wzór Suicide Squad. W jej skład wchodzą oczywiście przestępcy. Skład bardzo oryginalny. Bane jest dowódcą polowym, a reszta to m. in.: Riddler, Poison Ivy i Mad Hatter. Można powiedzieć mieszanka wybuchowa. Za miesiąc zobaczymy prawdopodobnie ich pierwsze zadanie.

Ostatnio spostrzegłem dużą różnicę pomiędzy komiksami współczesnymi, a tymi sprzed 15 - 20 lat. Kiedyś komiks to była akcja, akcja, mordobicie, akcja. Dziś komiksy to głównie długie, i czasami nudne, przygotowania do walki, która odbywa się w jednym czy dwóch numerach.

Mam takie, nietypowe pytania o Batwoman, głównie do osób obeznanych z tą bohaterką:
1. Kate Kane ma niezbyt długie włosy. Po włożeniu maski ma już jednak burzę loków. Czyżby nosiła perukę albo dopinki ? Jeśli tak, to dlaczego ?
2. Po założeniu maski przez Kate, jej skóra na twarzy staje się biała jak śnieg. Dlaczego ?
"To już nowa gra -- Nie ma czasu na miękkie rękawiczki !"
~ Jean Paul Valley - Batman

Offline Deuce

  • Stróż prawa
  • ***
  • Wiadomości: 452
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Batgirl/Batwoman/Catwoman (DCnU 2011)
« Odpowiedź #38 dnia: 28 Październik 2013, 01:40:27 »
Batwoman #24

Jest to ostatni numer duetu Williams III - Blackman. Uważam, że twórcy powinni mieć, oczywiście w ramach rozsądku, wolną rękę w tworzeniu komiksów. Tylko w takiej sytuacji, mogą pokazać pełnię swoich możliwości. Najbardziej szkoda mi tej historii o Crocu, chyba nawet jego originu. Oczywiście nie ma mowy o tym, aby pisać to co się żywnie podoba, ale w tym przypadku na pewno taka sytuacja by nie zaistniała.

Spoiler for Hiden:
Sam numer miał doprowadzić do konfrontacji Batman vs Batwoman. Wyjaśniło się też to, kto i po co wysłał, wspomnianą przeze mnie, drużynę przestępców do Gotham. Było to D.E.O., a celem zrekrutowanych złoczyńców było wywabienie Batmana, który to zawsze chce osobiście walczyć z Bane'em. Dochodzi nawet do krótkiego starcia ich obu. Batman szybko wygrywa, wstrzykując Zgubie jakąś toksynę do Jadu, co momentalnie go "wyłącza". Dalej jest już finał. Krótkie starcie Batmana z Batwoman, którego wynik nie jest rozstrzygnięty.

Po końcówce widać wyraźnie, że to miało toczyć się dalej. DiDio powinien pozwolić zostać obu scenarzystom przynajmniej do zakończenia przez nich tej historii, czyli do numeru 26 włącznie. Klimatyczne były też okładki rysowane właśnie przez Pana Williamsa III.
"To już nowa gra -- Nie ma czasu na miękkie rękawiczki !"
~ Jean Paul Valley - Batman