23 październik 2020, 08:42:24

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


X-Men TAS

Zaczęty przez Drawski, 21 kwiecień 2011, 20:04:54

Drawski

21 kwiecień 2011, 20:04:54 Ostatnia edycja: 21 kwiecień 2011, 20:26:38 by Drawski
X-Men TAS to zdecydowanie najlepsza animacja o X-Men. Bije na głowę beznadziejne (moim zdaniem) "X-Men: Evolution". "X-Men The Animated Series" to kreskówka z charakterem, z gamą niesamowitych postaci. Świetny klimat, genialnie pokazani mutanci i nie tylko, po prostu najlepsza kreskówka z mutantami. Zakończenie było zarazem genialnym zamknięciem serii, jak i otwarciem do kontynuacji (ostatnia scena gdzie Magneto wraz z X-Men stoi w ciszy po odejściu Charlesa z instytutu). Ten serial to kawał mojego dzieciństwa, mam do niego taki sam sentyment jak do czytania TM-Semiców jako zasmarkany dzieciak ;D. Na łamach serialu przedstawiono wiele świetnych wątków, zaczerpniętych z najprzeróżniejszych komiksów o X-Men. Ze wszystkich kreskówek Marvela, ta jest w mojej osobistej czołówce.

http://www.youtube.com/watch?v=3YD4Zy_J8f0&feature=related

Mikoto

Oglądało się to kiedyś :) . Wprawdzie grafika z początku lat 90 - tych dzisiaj nie robi już takiego wrażenia, a zbyt przypakowane postaci z początku mogą niezaznajomionego z tematem widza irytować to sam serial to kawał świetnej roboty. Również stawiam go sobie ponad Evolution (choć tą kreskówkę też bardzo lubię). TAS wygrywa moim zdaniem klimatem. Jest on nieco cięższy niż w Evo i mamy tu wspaniale pokazaną nienawiść ludzi do mutantów.

A ostatnio go sobie odświeżam i oglądam po angielsku ;).

Leon Kennedy

Bardzo dobry serial :) Kreska z lat 90 nadal się podoba. Tak jak Drawski ceniłem sobie w tym przedstawieniu ukazanie mutantów ( bez zbędnego koloryzowania ), klimat i właśnie tą kreskę ;)

Rado

01 wrzesień 2012, 12:43:02 #3 Ostatnia edycja: 01 wrzesień 2012, 12:49:23 by Rado
Świetny serial. Mutantowy klimat został uchwycony dokładnie tak jak trzeba. Niektóre odcinki miały naprawdę ciężki i brudny klimat, jak na tamte czasy, w których animacja była tworzona. Szczególnie te odcinki, które działy się w przyszłości epatowały taką "zgnilizną" w dobrym tego słowa znaczeniu. Moimi ulubionymi odcinkami były oczywiście te z Loganem w roli głównej. Rosomak miał ich kilka. Samotnie wędrował po Japonii, gdzieś tam w Kanadzie spotykał swoją dawną grupę operacyjną, jego starcia z Omegą Redem i Sabretoothem. Był nawet odcinek, coś na kształt Weapon X. Jednak problem z Wolviem w kreskówce, którą oczywiście oglądali też młodsi widzowie, jest taki, że nie może on używać pazurów na ludziach lub jakiś organicznych istotach. Wiadomo, nie mogło być krwi ani latającego mięsa. W związku z tym, jak już się zauważyło ten fakt, walki Rosomaka wydawały się trochę sztuczne. Mając wysunięte pazury, wolał on, sprzedać kopniaka albo złapać delikwenta za szmaty i nim po porostu rzucić. Nigdy nie mógł nikogo dźgnąć. Scenarzyści próbowali to ograniczenie jakoś omijać i często były sceny w których Logan ucina pazurami drzewo, które akurat spada na jego przeciwnika. Tego typu schematów w serialu było dużo. Co innego kiedy przeciwnikami były jakieś roboty. Wtedy Wolvie się nie hamował i ciął wszystko jak popadnie. Niezapomniana dla mnie scena, w której stoi na Strażniku i tak długo wbija mu pazury aż ten pada na ziemię.

Dubbing postaci był bardzo dobry. Do dziś, gdy słyszę lektorów z tej animacji w jakimś innym filmie lub dokumencie, to od razu przypomina mi się właśnie ten serial. Aktorzy podkładający głos pod Gambita, Logana, profesora, Bishopa, Storm w moim odczuciu byli najlepsi.

Jakbym miał sto godzin na dobę wolnego czasu, to i dzisiaj chętnie bym sobie ten serial przypomniał. Były jakieś tam błędy w originach postaci, ale rzadko można było je wychwycić - przynajmniej ja większych nieścisłości nie zauważyłem. Jedynym takim babolem, który teraz sobie przypominam, to był odcinek gdzie X-men walczyli z X-factor czyli bratobójcza walka pomiędzy Scottem i Alexem Summersem. No właśnie, tyle że nie było nawet żadnej wzmianki o tym że jest to rodzeństwo. Po prostu walczyli i tyle. Nic się potem nie wyjaśniło. Ale takie błędy to drobiazg, akurat przy tym świetnym serialu. Masa fajnych odcinków. Savage Land, Genosha, Dark Phoenix Saga i wiele innych.