16 styczeń 2021, 03:22:54

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Nowelki Graficzne

Zaczęty przez Arkard, 13 marzec 2008, 20:32:36

Arkard

Albo nie wiem, "Dlugie komiksy gdzie literacki rozwój fabularny gra wiekszą role niz kolorowe obrazki". Jak je zwiecie tak zwiecie. Graphic Novels są jednym z najwspanialszych inkarnacji medium komiksowego. Dlugie zamkniete w sobie historie, które wielokrotnie pozwalają sobie na znacznie wiecej niz miesieczne wydania (czemu DC nadal podporządkowuje sie CCA to ja nigdy nie zrozumiem). Najlepsze komiksy wyszly wlaśnie w formie GN. Tyle tylko ze Marvel musi przestac spinac stare zeszyty swoich bohaterów i nazywac to Nowelką Graficzną. To po prostu glupie.
Anyway, wymie?cie swoje ulubione:

- Watchmen;
Nie trzeba przedstawiac mam nadzieje.
- Joker: Devil's Advocate'
Prawdopodobnie najlepsza opowieśc Jokera.
- For the Man who has everything.
Prawdopodobnie najlepsza opowieśc o Supermanie

Grim Knight

Ja tutaj wrzuce kilka tytulów najlepszych noweli, jakie mialem okazje czytac:

"Umowa z Bogiem- trylogia"
"Nowy Jork"

(obydwie Willa Eisnera)

"Maus" Arta Spiegielmana

"Kaznodzieja" Gartha Ennisai Steve'a Dillona

"Sandman" Neila Gaimana

"Lucyfer" Mike'a Carreya

I wszystkie albumy Alana Moore'a, który jest moim mistrzem.
"Okrutny ?wiat... Nabi?e? bro?. U?pi?e? go, dziurawi?c skro?. To nie jest zemsta, bracie od ko?yski. To moja praca- zabójcy. Artysty."

naz_

Ja osobiście nowele i komiksy Vertigo DC uwielbiam najbardziej z wszystkich komiksów jakie czytuje :) Z wymienionych przez Grima podpisuję się obydwoma rękami ( Szczególnie pod Kaznodzieją, Luckiem i Sandmanem i Moorem!). Do tego chciałbym dopisać Loveless, przepiękny western i Hellblazera, który w polsce właśnie w takiej "graphic novel" formie jest wydawany. Y : Last Man też jest niezły, podobnie jak niedawno przeczytany przezemnie DMZ - w strefie. Zabieram się wkrótce za kolejny Sandmanowy spinoff, czyli Śmierć.

Apropo Lucka - ostatnio w naszym kraju ukazał się 4 tom, zatytuowany "Boska Komedia". Jako że postać Gwiazdy uwielbiam, za zdjęcie komiksu z półki zająłem się od razu. Historia opowiedziana w czwartej części dotyczy (w ogólnym zarysie) walki Lucyfera z Arkanami Tarota, które chcą zawładnąć jego wszechświatem. Historia, chociaż niestety słabsza niż w poprzednich tomach, nadrabia historią o dziewczynce córce Michała i jej wędrówce w poszukiwaniu Lucyfera razem z upadłym serafinem, który ma jej pomagać :) Świetny wątek, bardziej mnie zainteresował niż główna linia walki o świat Lucyfera. Polecam wszystkim fanom tej postaci, całą resztę zapraszam do rozpoczęcia przygody z Gwiazdą Zaranną bo warto, oj, warto :) 8/10
"-To, co mogę uczynić ze sobą, zależy tylko ode mnie. Nie mogę być pewny tego, co zależy od wroga." - sun tzu

Anonimowy

Popieram, Vertigo to zdecydowanie moje ulubione wydawnicwto. Gdyby ominąć Batmana, to wszystkie postacie komiksowe jakich wielbie to wyłącznie postaci z Vertigo. Amazing, Amazing, Spectacular. Sandman, Lucyfer, i wiele innych postaci to prawdziwe perełki DC Comics, pod które Vertigo jest podczepione. Tym który nie doznali niewątpliwej przyjmeności zapoznania się z tym, naprawdę polecam.

Rado



Ostatnio przeczytałem dość ciekawy kryminał widoczny na zdjęciu powyżej. Album wydany pod szyldem Vertigo Crime sugerowałby lekturę raczej dla dorosłych miłośników kryminałów. I tak w sumie jest. Komiks posiada chyba większość klasycznych elementów tego gatunku. Mamy bowiem historię prywatnego detektywa z San Francisco Franka Grissela, który lata świetności ma już dawno za sobą, a jego życie jest do bani. Szuka rozwiązania swoich problemów na dnie kolejnych butelek po alkoholu, sypia ze swoją sekretarką i nie narzeka na nawał pracy detektywistycznej. Pewnego dnia, do jego zakurzonych drzwi puka kobieta (akurat nie jest to atrakcyjna i długonoga blondynka) i zleca mu pewne śledztwo. Owo łatwe z pozoru dochodzenie odnalezienia młodej dziewczyny, z czasem przekształca się oczywiście w grubszą i brudniejszą sprawę, w którą zaangażowane okazują się prominentne osoby z San Francisco. 

Ten komiks to na pewno nie jest klasa światowa. Z pewnością są lepsze kryminały, jednak Fogtown to i tak dobra historia. Momentami porusza trudne tematy takie jak wykorzystywanie seksualne lub homoseksualizm. Jest jeden dość ciężki twist fabularny dotyczący głównego bohatera, który obraca historię do góry nogami. Są mocne sceny, rynsztokowy język i klimat noir z czarno-białymi rysunkami z fajnie ukazaną atmosferą zepsutego miasta.

Album ma pomniejszony format książkowy, dzięki czemu łatwo mieści się do plecaka czy jakiejś torby. Jak mówię, komiks nie jest mistrzostwem świata, ale śledztwo Franka Grissela na tyle wciąga, że można sobie umilić lekturą podróż autobusem czy pociągiem.