10 Sierpień 2020, 01:41:33

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Batman nie zabija?

Zaczęty przez Picard, 01 Maj 2010, 13:13:16

Leon Kennedy

Dużo osób ciągle myśli, że Gacek zabija... Niech jako fakt posłuży Arkham Asylum i moi kumple, którzy twierdzą, że w tej grze Gacek zabija zadając takie ostre, mocne ciosy. Oczywiście wyprowadziłem ich z błędu, bo Gacek potrafi być ostry, łamać, nogi, ręce itp, ale nie zabija, nawet jeśli to tak wygląda. Zaś jeśli idzie o "ES" to nawet on musiał kiedyś się zbrukać odebraniem komuś życia, jak chyba każdy superbohater...

PS: Proszę mi tu wyluzować, bo zaraz do kłótni może dojść, a tego nie chcecie. 

Anarky

Jak si? jest mroczny, walczy si? z przest?pczo?ci?, nosi mask? i ma si? kontrowersyjne metody niekiedy na granicy prawa to czasami powstaj? takie mylne teorie ?e Batman zabija.To co przedstawiono grze czy w filmach np Burtona, to przecie? wymys? twórcy / twórców. Ogólnie rzecz ujmuj?c Batman nie zabija, Superman zreszt? te?.

PS. Leon Don't Worry, Be Happy ;)
Ja wam pokażę!

Leon Kennedy

CytujTo co przedstawiono grze czy w filmach np Burtona, to przecie? wymys? twórcy / twórców.


Jednak dla wi?kszo?ci ludzi w naszym kraju to jedyny kontakt z Gackiem, który preferuj? i dla tego to mylne pojecie o zabijaniu ;)


CytujPS. Leon Don't Worry, Be Happy


Szcz??cia ju? dawno nie zazna?em, ale spokój to co innego...

Anarky

Czyli większość ludzi w naszym kraju powinna zacząć powiększać swoją wiedzę, Batman to nie Punisher to bohater a nie antybohater. Obaj to jakby nie patrzyć mściciele, obaj stracili bliskich ale jednak ich metodyka i sposób postępowania różni się od siebie.
Ja wam pokażę!

BD96

Właściwie to Jean Paul Valley pozwolił mu umrzeć. Kojarzycie komiks Batman: Manbat? ostatecznie Batman zabija Man-Bata. Ot tak, bez wyrzutów sumienia, wewnętrznych tułaczek, tak po prostu go zabija. Nie pokazano bohatera który zmaga się ze swoimi demonami i ostatecznie dochodzi wo wniosku że musi go zabić. Nie, on tylko go zabił i już. Bóg zapłać iż to był Elseworld ;D.
Życie czasami daje nam mocnego kopa w tyłek. Najważniejsze żeby wstać i iść dalej.
Ja nie potrafię... Ale zawsze mam kogoś kto mnie podnosi!


Batman - The Blackest Knight!

RafBat

 Może to było "zabójstwo z litości"? ;)

Anarky

Raczej ewentualne skrócenie cierpienia Man-Bata
Ja wam pokażę!

Johnny Napalm

Ja lubię jak któryś z przeciwników Batmana zażywa kąpieli w kadzi z kwasem, ewentualnie tyglu z płynnym metalem. Oczywiście chyba nigdy oficjalnie Batman żadnego ze swoich przeciwników tam nie posłał, no może nie pomógł się uratować, ale to co innego. To nie ten paragraf.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Pami

Batman nie zabije bo On jest tym dobrym hallo!  ;D Jego głównym stwierdzeniem, jest że nie chce aby ktoś kiedykolwiek cierpiał tak jak On, a przecież cierpiał przez śmierć, rodziców... Jest On idealny, nie tylko nie pozbawia życia, nie pije On alkoholu, ma zasady. Więc..mi osobiście nawet do głowy nie przyszło, żeby Batman był krwawym mrocznym mścicielem. Podziw obejmuje to, że walczy On oto by świat był lepszy. On dobrze zdaje sobie sprawę, że nie jest sędzią, Bogiem. Stara się zmienić życie wszystkich na lepsze, ale nie decyduje przy tym, o tym co każdy ma najcenniejsze...o życiu!

Johnny Napalm

Ok... nie zabija, ale czy na pewno? Może któryś z modów lub z batmanowskich ubergeeków stworzyłby listę komiksów w których, Batman był bliski zabicia kogoś? Byłoby bardzo fajnie gdyby powstała taka lista. Moglibyście dodać też okładki takich numerów, żeby było łatwiej odszukać te tytuły. To taka moja propozycja. Może ktoś z Was ją podchwyci?
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

kelen

Do głowy przychodzą mi dwa przypadki, jak Batman kogoś zabił, ale może było tego więcej. Zabił Jasona Todda w historii "Under the Hood" i zadał śmiertelną ranę Darkseidowi w "Final Crisis".

Mick Knight

I w obu przypadkach byli to źli skurczybycy. Zabicie Władcy Apokolips, to już chyba jest zrozumiałe, ale Jason (Cofam to co kiedyś powiedziałem) był po prostu.... no, sądze że jego nie trzeba było zabijać.

Post Merge: 06 Luty  2012, 15:35:34

Cytat: BD96 w 03 Wrzesień  2010, 22:06:29
Właściwie to Jean Paul Valley pozwolił mu umrzeć. Kojarzycie komiks Batman: Manbat? ostatecznie Batman zabija Man-Bata. Ot tak, bez wyrzutów sumienia, wewnętrznych tułaczek, tak po prostu go zabija. Nie pokazano bohatera który zmaga się ze swoimi demonami i ostatecznie dochodzi wo wniosku że musi go zabić. Nie, on tylko go zabił i już. Bóg zapłać iż to był Elseworld ;D.

W pełni się zgadzam. Strasznie lubię Profa Langstroma.
;D

Leon Kennedy

Nie dość, że zabił Jasona, to jeszcze uratował Jokera ;D Mocne i dziwne zarazem.

Rado

W "Powrocie..." Millera, zabija tego go?cia, który próbowa? os?oni? si? dzieckiem. W "The Cult", mo?e nie zabija bezpo?rednio, ale te? za bardzo nie interweniuje, ?eby uratowa? Blackfire'a. Takich, nazwijmy to, niebezpo?rednich ?mierci jak w "The Cult", to pewnie wi?cej by si? znalaz?o. Zdziwi?o mnie jak potraktowa? Jokera w "Batman i syn". Po postrzale, zamiast go da? gdzie? do karetki (a Joker co? tam jeszcze j?cza?-wi?c ?y?), rzuca go bodaj?e na ?mieci. No ale klaun by? ju? pewnie martwy tak czy inaczej.

kelen

CytujPo postrzale, zamiast go dać gdzieś do karetki (a Joker coś tam jeszcze jęczał-więc żył), rzuca go bodajże na śmieci. No ale klaun był już pewnie martwy tak czy inaczej.


?? Joker nie zmarł wtedy. To brzmi dziwnie, ale mimo postrzału w twarz nie został zabity.