26 Luty 2020, 13:34:57

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Komentarze: Sondy typu vs na BatCave

Zaczęty przez Leon Kennedy, 25 Styczeń 2010, 16:42:08

(A)nonim

Przepraszam pokornie za rozpętanie burzy, byłem jedynie zdziwiony taką dużą przewagą Nolana.
CytujNo i Hydro ma racje...Zresztą tu zawsze się rozchodzi o filmy, które i tak nijak się mają do ogólnego bat-uniwersum. Zobaczymy jak wygląda "polski gust" w sondach dotyczących bat-komiksów.

Zagłosuje pewnie ze sto osób.
Jestem Jen. Najpierw chciałabym założyć panu te rękawiczki. Sondaże mówią, że wyborcy lubią palce.

Mel

Hah, dodaj...30 lub jak dobrze pójdzie to 40.

m2reily

27 Styczeń 2010, 22:36:25 #17 Ostatnia edycja: 27 Styczeń 2010, 22:57:06 by m2reily
Ja też postawiłem na Burtona. Jego Batman jest po prostu ciut lepszy od nolanowskiego.  Może mi się wydaje, ale miał w sobie sporo twórczości Millera. Jednak jak widać przegrywa z po-jedenastowrześniowym Batmanem. Cóż, zostaje przypiąć mi łatę nostalgicznego fana, ktory nie może się pogodzić z teraźniejszością.         
Zapraszam na opowieści ze świata Nowej Warszawy
http://legendynowejwarszawy.pl/

Łubudu

Ehm... Ja jestem uznawany zapewne za jednego "z tych młodszych" chociaż wcale tak nie jest... Pamiętam doskonale czasy TM Semic od którego, nie zaprzeczajmy, przygoda z Batmanem dla większości z nas się zaczęła, a od tego czasu staram się być na bieżąco... Więc tak, Batman to przede wszystkim komiksy i te pyskówki odnośnie filmów najzwyczajniej mnie dziwią. Skąd tyle jadu? Film rządzi się swoimi prawami i jakieś odstępstwa od kanonu szczególnie mnie nie bulwersują. Nie wdawajmy się w spory o pryncypia, bo dojdziemy zaraz do kłótni czym jest Batman a czym nie. Sam zagłosowałem na Nolana mimo wielkiej atencji jaką darzę filmy Burtona (nie tylko te o Gacku). Po prostu Nolan wprowadził Batmana na ten poziom, na którym napuszeni krytycy nie pisali już tylko iż "powstał film który swoją groteskowością i umownością potwierdził że ekranizacją komiksu może zająć się tylko ktoś taki jak Burton". I za to mu chwała.
To złodziej! I pijak! Bo każdy pijak to złodziej!

m2reily

Jeśli wyczułeś jakąkolwiek wrogość w mojej wypowiedzi to wiedz, że nie było to moją intencją kogoś obrażać. Zawarłem tylko to o czym rozmyślałem niedawno, masz rację, że film a komiks to dwie rożne sprawy, ale w sumie taki jest cel tej sondy, żebyśmy konstruktywnie się "pokłócili" na zadany temat.      
Zapraszam na opowieści ze świata Nowej Warszawy
http://legendynowejwarszawy.pl/

Juby

Cytat: Hydro w 27 Styczeń  2010, 21:32:27
Szczerze, tylko czeka?em na takie 'dyskusje' po tej sondzie ; D. Kurrde, Wy powy?ej, mówicie ?e ka?dy mo?e mie? swoje zdanie, to na chu* krytykujecie tych co chwal? Burtona? 



Nie tych co chwal? Burtona, bo nikt tego nie zabrania (i nie wiem gdzie to wyczyta?e??). :P Ale tych co nie podoba si? im, ?e w sondzie przegra? z Nolanem i uwa?aj?, ?e to jedynie sprawka dzieciaków, którzy nie zrozumieli, b?d? nie ogl?dali pierwszych dwóch filmów o Batmanie. :P

Cytat: vincent w 27 Styczeń  2010, 20:56:31
Dlatego, ?e mam inne zdanie na temat filmu, w którym s? zdalnie sterowane pingiwiny (rofl) i samonaprowadzaj?ce batarangi, kobiety za? po upadku z wysoko?ci i pogryzieniu przez koty zmieniaj? si? w lateksowe sex-bomby, a Batman zabija swoich przeciwników? Batman Returns  to by?o ?wietne wprowadzenie do papki Schumachera ;)



Mo?e do Schumachera to tego filmu jeszcze nie porównujmy, bo jego Batmany mia?d?y, ale poza tym masz u mnie pe?ne poparcie. ;)



"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Leon Kennedy

28 Styczeń 2010, 13:13:08 #21 Ostatnia edycja: 28 Styczeń 2010, 13:22:18 by Leon Kennedy
CytujDlatego, że mam inne zdanie na temat filmu, w którym są zdalnie sterowane pingiwiny (rofl) i samonaprowadzające batarangi, kobiety zaś po upadku z wysokości i pogryzieniu przez koty zmieniają się w lateksowe sex-bomby, a Batman zabija swoich przeciwników? Batman Returns  to było świetne wprowadzenie do papki Schumachera


Zabijał już w pierwszej części Burtona i w początkowych komiksach. Samonaprowadzający batarang to betka, Pingwiny były przesłotkie, a Selina potrzebowała tylko katalizatora do tego, aby stać sie tym kim jest ;). A tak po prawdzie, to jest to właśnie ta konwencja Burtona jaką obrał, ale oczywiście zasłanianie się nią przy pewnych głupotach (które tu są, bo są wszędzie, ba nawet u Nolana ) jest po prostu głupie. Jednak to wszystko co wymienieniłeś bardziej pomaga niż przeszkadza filmowi, bo to już taki baśniowy świat Burtona i Gacka.

CytujBatman Returns  to było świetne wprowadzenie do papki Schumachera


No proszę znów udowadniasz, ze byłbyś dobrym komikiem :)

CytujPrzeczytaj sobie to i się zastanów nad sensem swojej wypowiedzi  Przy braku argumentów jedziemy z "młotami", co? Bardzo przykre. Tym bardziej, że jesteś tu niby moderatorem  Trochę śmiech na sali.


Młota dodałem tak z rozpędu, a całą resztę nadal podtrzymuję, bo może i czasem jesteśmy odnośnie tego ostrzy, ale napewno nie uprzedzeni.

CytujWolne tłumaczenie sensu tej wypowiedzi: dziwne jest, że ludzie mają inne zdanie niż ja!


Nie mój drogi. Dziwne, że tak szybko zapominają... A młodzi jeśli jeszcze nie widzieli powinni od razu nadrobić zaległości, takie moje zdanie.

CytujI serio myślisz, że taki docinek mnie boli?


Nie wiem... ja tylko pisałem prawdę.

CytujMam bogate życie prywatne i nie muszę się dowartościowywać na forach jak niektórzy, Leon


Ja również nie narzekam, a tutaj jak i na forum RE jestem, bo kocham Batmana i RE oczywiście, a że rzadko mam z kim o tym pogadać, to jestem tutaj, tam i czasem na DC ;)

CytujZobaczymy jak wygląda "polski gust" w sondach dotyczących bat-komiksów.


Może być ciekawie, ale

CytujZagłosuje pewnie ze sto osób.


CytujPo prostu Nolan wprowadził Batmana na ten poziom, na którym napuszeni krytycy nie pisali już tylko iż "powstał film który swoją groteskowością i umownością potwierdził że ekranizacją komiksu może zająć się tylko ktoś taki jak Burton". I za to mu chwała.


Oscara bym mu za to dał ;). I na tym możemy zakończyc rozmowę, tak rozmowę, trochę ostrą, ale jednak rozmowę.


LelekPL

No ja zagłosowałem na Nolana, ale specjalnie uzasadniać tego nie będę...
Nie chcę przyłączać się do tej kłótni. Powiem tylko, że dla mnie filmy Burtona są dobre, były świetne jak oglądałem je pierwszy raz (ale teraz widać, że nie poszedł na całego i trochę te filmy były papką jego stylu ze zwykłym pocorniakiem, co czasami nie wychodzi mu najlepiej), ale wizja i wykonanie Nolana są dla mnie na wyższym poziomie intelektualnym i artystycznym.

m2reily

Jednak widać po wynikach tej sondy jak bardzo zmienia się postrzeganie super herosów, nie tylko Batmana na przestrzeni lat. Od gotyckiej wizji Burtona do wręcz industrialnego obrazu Nolana. To sporo mówi o nas fanach. Nie chcę rozpętywać kolejnej burzy chociaż pewnie niechcący i tak to zrobię, ale sprawa jest ciekawa z punktu widzenia socjologii. Nowa generacja wielbicieli lubi urealnionego Batmana, który pozbawiony jest tej nuty metafizyki. Natomiast dla tych "starych wyg", niefortunne określenie przepraszam, bolesny może być brak tego elementu, bo w ich mniemaniu to jest istota Nietoperza. Powinniśmy sobie zadać pytanie jak definiujemy Batmana?               
Zapraszam na opowieści ze świata Nowej Warszawy
http://legendynowejwarszawy.pl/

MJ

Nie mam zamiaru się kłócic ale nie pomyślałeś że "nowa generacja" wielbi urealnionego Batmana bo innego nie zna głównie dlatego że to są młodsi, nowi i nie mieli sposobności bo obecnie mało jest wydawanych w Polsce dobrych komiksów z Batmanem, a w telewizji leci jakiś szajs typu Ben10 czy jakieś inne,(no teraz akurat Zig Zap przypomniał trochę Batmana)?
Codziennie nie wypada mój dzień, niezmiennie chce wyjść z mroku lecz mrok nie chce wyjść ze mnie...

m2reily

Masz rację przeoczyłem ten fakt, ale z drugiej strony mają internet, mogą niemal całe TAS obejrzeć na You Tube, strona Batcave oferuje sporo informacji na temat Nietoperza. Chodziło mi w tej w gruncie rzeczy luźnej refleksji, że przez lata istniało zapotrzebowanie na inne i różne Batmany. Nie jest powiedziane czy  od serialu Timma nie woleliby np. The Batman. Niemniej to tylko moje gdybanie na bazie tej sondy.               
Zapraszam na opowieści ze świata Nowej Warszawy
http://legendynowejwarszawy.pl/

TheBeatles

Nie chcę się czepiać ale jak podliczyć procenty dla Nolana i Burtona wychodzi 99%

LelekPL

krótko na ostatni komentarz MJa: Nie. Przynajmniej nie do końca.
Widziałem Batmany Burtona na długo przed tym jak Nolan zaczął w ogóle kręcić filmy. Były wtedy czymś nowatorskim, bo przywróciły mrok i trochę powagi do tej postaci. Jednak nawet sentyment nie spowoduje, iż uznam tamte Batmany lepszymi od tych, które mamy obecnie. Wtedy oba filmy były określane jako "bardzo dobre filmy jak na adaptacje komiksu". Filmy Nolana przełamały tę barierę. Było to ciekawe i wciągające kino, które nie tylko dostarczyło sporo wrażeń wizualnie, ale też dawały do myślenia. Według mnie Nolanowi udało się właśnie coś czemu nie podołał Burton - połączenie inteligentnego kina z brawurowym filmem akcji. Oczywiście jest też wiele innych czynników, które wpływają na ogólną ocenę, ale jak dla mnie "nolany" wygrywają prawie w każdej kategorii, za wyjątkiem muzyki i ... i to chyba było by wszystko.

Donald

Głos poszedł na Nolana. Zanim przez inne zdanie zostanę spalony na stosie, powiem że to walka reżyserów filmowych. Redaktor umieścił sondę "Burton vs Nolan" a nie "Batmany Burtona vs Batmany Nolana". I nie chodzi mi że Nolan ma jezzy fryzurę czy coś (bo w tym przypadku wygrywa Tim Burton :D) tylko oto że robi niezłe filmy, i wszystkie z wypiekami na twarzy oglądam, takich jak Incepcja, Batmany, czy Memento. Gdyby to była walka Batmanów tych właśnie reżyserów to pewnie zagłosował bym na Burtonszczyznę, chociaż uwielbiam te filmy prawie na równi, jednak wiecie sentyment, pierwsze filmy z moim ulubionym bohaterem... u ludzi sentymentalnych takich jak ja, to ma znaczenie, i często burzy obiektywizm.

MJ

Air nie chodziło mi że tylko dlatego. Młodsi jak już wspomniała Mel nie zawsze zauważają to o czym ty mówisz czyli połaczenia inteligentnego kina z brawurową akcją, raczej widzą głównie brawurową akcję, ja np w Mrocznym Rycerzu cenię odniesienia do komiksów chocby tą najbardziej znaną scenę przesłuchania, ale to nie znaczy że skoro ja je cenią to inni też bo może niektórzy tego nawet nie widzą bo nie czytali komiksów.
Codziennie nie wypada mój dzień, niezmiennie chce wyjść z mroku lecz mrok nie chce wyjść ze mnie...