26 listopad 2020, 13:58:52

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Co nowego przyniesie nam kino?

Zaczęty przez Leon Kennedy, 28 styczeń 2008, 20:48:16

Juby

Irlandczyk nie debiutuje 22 listopada na Netflix.


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Disney sobie pojechało z kinami trochę wypuszczając Mulan na Disney+ :P No cóż, Chińczycy będą im go piratowali grubo.

LelekPL

09 wrzesień 2020, 21:01:55 #662 Ostatnia edycja: 09 wrzesień 2020, 21:26:47 by LelekPL
Fajny serial, ciekawe kiedy wyjdzie? :P

Ale serio, wizualnie to on nie zachwyca, nawet jeśli można się było tego spodziewać. Denis nie błyszczy kolorem i pomysłem wizualnym, jest bardzo stonowany, co było widać w jego BR2049, ale zwłaszcza w jego własnych filmach. Na szczęście jest zdolnym filmowcem jeśli chodzi o fabułę i budowanie napięcia i tutaj film powinien błyszczeć (czyli całkowite przeciwieństwo wersji Lyncha :P )

Niestety zwiastun tyłka nie urywa przez to, że skupia się na Paulu, a nie na konflikcie rodzin i stawce wydarzeń. Powinien być reklamowany jako Gra o Tron w kosmosie, pełno Harkonnenów powinno tu być. Diuna to nie Gwiezdne wojny, trzeba pokazać swoje największe atuty w zwiastunie, a nie zachowywać je "dla fanów" bo tych jest zwyczajnie za mało. Inaczej ludzie na to nie pójdą. Zwłaszcza w połączeniu z mało ciekawą formą wizualną.

Ostatnia scena trochę ratuje zwiastun i być może kolejne skupią się na większych wydarzeniach. Jeszcze nic straconego.

Juby

09 wrzesień 2020, 21:26:58 #663 Ostatnia edycja: 09 wrzesień 2020, 21:38:08 by Juby
BR2049 stonowany? Akurat tam kolory były bardzo wyraziste, a zdjęcia znakomite. Film miał tylko tę trudność, że z miejsca porównuje się go do oryginału Scotta, który wizualnie wygrywa ze... wszystkimi filmami świata. :)

A co do Diuny - Od roku czytałem jaki to jest hajp na ten film, a to ze względu na powieść, a to ze względu na obsadę, a to ze względu na zdolnego reżysera (i w sumie tylko to ostatnie zwróciło moją uwagę). Nie chciałem być sceptyczny, czekałem cierpliwie na zwiastun, bo często potrafi on zmienić moje zdanie względem nadchodzącego filmu o 180 stopni. Ten nie zmienił.



"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Cytat: Juby w 09 wrzesień  2020, 21:26:58BR2049 stonowany? Akurat tam kolory były bardzo wyraziste, a zdjęcia znakomite. Film miał tylko tę trudność, że z miejsca porównuje się go do oryginału Scotta, który wizualnie wygrywa ze... wszystkimi filmami świata. :)
Właśnie ze względu na oryginał był to najbardziej wyrazisty wizualnie film w karierze Denisa... ale w porównaniu do tego jak mógł wyglądać nadal był prześwietlony i... "pusty". Nie było w jego świecie tego życia, które było w oryginale.

Tutaj natomiast te tendencje są bardziej podkreślone, jak w jego własnych filmach, bo nie może się opierać na wizjonerskim świecie stworzonym przez ekipę Scotta.

Juby

Niewiele jest filmów, które mają tyle "życia" co BR. ;) Nie pamiętam już za bardzo jak wyglądał Labirynt, ale z filmów Denisa, które widziałem, jedyny jaki zapamiętałem negatywnie pod względem strony wizualnej to Wróg (okrutnie żółty).


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Listy do M 4 przesunięte... Dla mnie chyba najbardziej dotkliwe przesunięcie tego roku po Diunie, Top Gunie i Halloween.

Juby

Mi tam to zwisa (nie widziałem jeszcze trzeciej części), ale sytuacja robi się bardzo nieciekawa. Wygląda na to, że w tym roku - o ile nie dojdzie do kolejnych przesunięć - do kin wyjdzie tylko jeden interesujący mnie tytuł, na którego chciałbym się przejść (Śmierć na Nilu). :-[ Jeśli i on odpadnie, rok 2020 zakończę z 5 kinowymi seansami na koncie (to dla mnie najmniej od roku 2008, kiedy byłem w kinie 3 razy).


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Leon Kennedy

To i tak ciutkę lepiej niż u mnie... W kinie byłem tylko 3 razy!! I coś czuję, że chyba więcej już nie będzie. Szok, z reguły chodzę do kina mniej więcej kilkanaście razy w roku  :'(

Juby

Free Guy z Ryanem Reynoldsem i Śmierć na Nilu odwołane.
https://filmozercy.com/wpis/free-guy-i-smierc-na-nilu-traca-daty-premiery

No to już na 100% wiem, że w 2020 roku więcej do kina nie pójdę, bo nie ma na co. :P No chyba, że naprawdę pod koniec grudnia do naszych kin trafi nowa animacja Pixara, ale nie spodziewam się. WW84 też na pewno przesuną (choć nie ma to za grosz sensu).


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Kina od jutra będą zamknięte, więc nie miałbyś specjalnie szansy na pójście do kina. WW84 nie ma opcji w tej chwili, żeby zachowało swoją datę i niedługo usłyszymy pewnie o przenosinach filmów z stycznia i lutego. Niestety, koniec 2020 wcale nie zmieni sytuacji kin, a 1 stycznia 2021 magicznie nie naprawi sytuacji. 2021 będzie miał podobne problemy co obecny rok, przynajmniej przez kilka pierwszych miesięcy. Ja bym strzelał, że gdzieś do kwietnia nie ma co liczyć na wielkie hity w kinie i trzeba się liczyć z kolejnymi opóźnieniami.

Zabawne, że jak Szybcy i wściekli 9 przenieśli się o cały rok, uznawałem to za przesadę, a teraz zaczynam się zastanawiać czy rok to nie było za mało :P

Juby

Tak samo pomyślałem, kiedy premierę Bonda przenieśli z kwietnia na 20 listopada 2020. Teraz zaplanowany jest na pierwszy piątek kwietnia przyszłego roku, a mi ta data wydaje się mało realna (musieliby naprawdę zacząć szczepić ludzi skuteczną szczepionką od początku stycznia, aby sytuacja do tego czasu się poprawiła).

Zmiana daty premiery WW84 (szósta!) jest pewna i w moich oczach to bardzo zła decyzja. Ten film nakręcono i zapowiadano jeszcze przed Ptakami Nocy, pierwotnie miał trafić do kin w 2019 (1 listopada minął rok od jego drugiej daty premiery!), a zaraz będziemy mieli 2021. Z pewnej perspektywy, sequel Wonder Woman wydaje się być filmem "starym", na którego hajp kompletnie się wypalił. Warner Bros. powinien ratować HBO Max, które zaliczyło kiepski start w tym roku i któremu brakuje ciekawej zawartości, wrzucając WW84 tak, jak Disney zrobił to z Mulan, aby widzowie w końcu mogli zobaczyć film, na który czekają już tyle czasu. Odkładanie premiery nie ma sensu, dopóki nie będzie pewności, czy nowo wyznaczona data naprawdę będzie zrealizowana (a takiej pewności nie ma, nawet jeśli przesuną ją na lipiec 2021), ani czy w tej dacie film będzie w stanie wygenerować przyzwoite przychody (żeby później nie było narzekania, jak przy Tenet).


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

HBO Max w USA ma świetną zawartość, znacznie lepszą od Disney+, które do tej pory wydało praktycznie tylko Mandaloriana i Hamilton :P Problem polega na tym, że nie jest dostępny na większości smart boxów, które przypinane są do telewizorów. Ani Roku, ani Firestick, chyba też na googlowym go ciągle nie ma. To jest porażka. No i wtopa z apką DC Universe, która powinna była być w całości wchłonięta przez HBO Max, wraz ze wszystkimi klasycznymi filmami, serialami i komiksami dostępnymi na tamtej apce.

Także nie uważam, że dodanie WW84 do HBO Max jest konieczne. Odkładanie w tej chwili też nie ma sensu bo...końca nie widać. Ja bym po prostu zrobił to co Disney z filmami FOXa i po prostu usunął je z kalendarze na tą chwilę i czekał. Tylko to im zostaje. A w międzyczasie zastanawiałbym się które mniejsze i średnie filmy mogą wystawić na HBO Max (WW84 o takich się zdecydowanie nie zalicza). Patrząc na ich program na 2021 jest sporo kandydatów na streaming:
- Mortal Kombat (film na podstawie gry, nawet jeśli dobry, to wiele nie zarobi w kinie)
- Let Them All Talk
- Superintelligence
- The Little Things
- Tom & Jerry
- The Many Saints of Newark (na boga, to Soprano, bez pandemii powinno iść na HBO Max :P )
- Reminiscence
- In the Heights
- Conjuring 3
- Space Jam 2 (to może i by przeszło w kinach USA, ale LeBron to nie Jordan i na świecie nie będzie miał film takiej popularności jak jedynka)

To wszystko tylko pierwsza połowa roku, ale wszystkie te powyżej powinny iść do streamingu, a zostają z tego okresu w kinie tylko Godzilla vs Kong i WW1984. Tylko te dwa są filmami, które muszą wyjść w kinie, bo wiadomo, że tam na siebie zarobią. Pozostałe mają albo wystarczająco mały budżet, albo żadnej gwarancji, że nawet w normalnych warunkach by się w kinie zwróciły.