Autor Wątek: Co nowego przyniesie nam kino?  (Przeczytany 84673 razy)

Offline Night_Wing

  • Stróż prawa
  • ***
  • Wiadomości: 323
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #600 dnia: 06 Grudzień 2017, 18:12:06 »
O Premierze "Star Wars - The Last Jedi" mówi się tak głośno i spojleruje się nawet pierwszymi słowami z tego filmu, a jest to totalnie niepotrzebne, że zaczyna się już spekulować odnośnie fabuły nowej, czwartej trylogii "Gwiezdnych Wojen" i spin-offów. Grająca Rey Daisy Ridley zaprzeczyła plotkom jakoby miała rozstawać się z sylwetką Rey po zakończeniu epizodu IX-ego "Star Wars". Aktorka oznajmiła, że ,,zbieraczka złomu" z Jakku to tak silna osobowość, że jeśli będzie taka możliwość, to wcieli się w nią jeszcze raz lub tyle razy ile trzeba. Sugeruje to pomysł na trylogię, w której ileś lat po cz.IX Rey ,tak jak np. w cz.IV-VI Luke był nadzieją i odrodzeniem dla Jedi, tak tu Rey byłaby oznaką budowy nowej siły, która ostatecznie pokonałaby mrok. Śmiałe hipotezy, które tak na serio możnaby budować dopiero za dwa lata, po finale epizodu IX.

Co do spin-offów, to Denis Villeneuve - twórca Blade Runnera 2049 byłby zainteresowany wyreżyserowaniem jakiegoś dzieła z Sagi "Gwiezdnych Wojen". Najlepiej czułby się reżyserując ważną historię poboczną pokroju "Rogue One". Mówi się o filmie o Obi-Wanie, i rzekomym wprowadzeniu wątku wiążącego go z krewnymi Rey. Miałoby to łączyć całość "Gwiezdnych Wojen" w jedną spójną opowieść.



Jeśli Rian Johnson miałby stworzyć tryptyk, który rozgrywałby się w czasach na długo przed Epizodem I, to takie "Kenobi - Star Wars Story" Villeneuve'y wpasowałoby się kanoniczne i idealnie.

Offline Q

  • Administrator
  • Pomocnik bohatera
  • *****
  • Wiadomości: 1420
    • Zobacz profil
    • BatCave
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #601 dnia: 19 Marzec 2018, 15:51:54 »
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w 2020 na ekrany kin wejdzie nowy Indiana Jones. W roli głównej powróci Harrison Ford.

Spielberg potwierdził, że zdjęcia rozpoczną się w kwietniu przyszłego roku.

http://www.superherohype.com/news/413539-indiana-jones-5-filming-to-start-in-april-2019
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

Offline Night_Wing

  • Stróż prawa
  • ***
  • Wiadomości: 323
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #602 dnia: 21 Marzec 2018, 22:54:35 »
"Power Rangers" - najsłynniejsi Wojownicy Mocy, zdobywcy dziecięcych serc cukierkowych lat 90-tych. Jednakże wersja filmowa z 2017r. to kawał dobrego kina, niesamowitej energii, dużo większej odpowiedzialności i poczucia przynaleźności do drużyny, tworzenia jej, co z kolei umożliwiało morfowanie w scaloną z ciałem zbroję, niż poprzednik z 20-tu lat wstecz. Nieważne, że Rita Repulsa, która okazała się narwaną postacią, ,,złolem", którego zgubiła wybujała ambicja, tak słabo została reaktywowana na wielkim ekranie. Oczywiście, ona i ten jej Goldar trochę skwasili ów film, lecz geneza Zordona i to, że stał się on częścią matrycy pamięci Statku, a nie jak w dawnych ,,Power Rangers" od razu był bytem zawieszonym w czasoprzestrzeni, spowodował, że ten reboot gigantycznie zyskał na wartości. Każdy z Wojowników Mocy mógł odejść i zapomnieć o całej sprawie odkrycia ,,energetycznych monet" i to, że przez kontakt z nimi stał się fizycznie nadczłowiekiem. Lecz to jest piękne, że każdy z nich miał coś na sumieniu, przeżywał jakiś dramat, który gdy o nim wspominał wzmocniło go  to na duchu. "Power Rangers" z 2017 roku to: młodzi ambitni aktorzy, a grając "Rangersów" zrobili to w wyjątkowo dobry sposób, i przede wszystkim fenomenalne urzeczywistnienie transformacji w Rangera, co wyglądało na fizjologiczno-technologiczny majstersztyk. Nie zapomnijmy o Megazordzie, który po transformacji wyglądał jakby rzeczywiście zasilała go gwiezdna moc, jakby w jego środku pracowała miniaturowa gwiazda, pulsar.


Gdyby nie Rita, i krótka wymiana ciosów Goldara z Megazordem, to film bym ocenił na 10/10. Jednak oceniłem go: 9/10.

Offline Johnny Napalm

  • Miejska legenda
  • *****
  • Wiadomości: 1731
    • Zobacz profil
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #603 dnia: 14 Sierpień 2018, 01:56:30 »
Krzysiu, gdzie jesteś?
/ Christopher Robin


Nawet nie wiem jak to opisać. Nigdy zagorzałym wielkim fanem Kubusia Puchatka nie byłem. Być może zabrakło tylko jednego roku, aby to on właśnie zrobił mi dzieciństwo. Wcześniej zrobiły to Gumisie, Gigi La Trotola i Generał Daimos. Aaa! No i Kacze Opowieści i Brygada RR.

Wychodząc jednak z dziecięcej indolencji, rzutem na taśmę, zahaczyłem też o serial animowany inspirowany po części książkami Alana Milne.

A teraz, w najbliższy piątek, czeka na mnie fabularyzowana wersja ich przygód. Ich? Nie do końca. Tak naprawdę to opowieść o dorosłym życiu Krzysia, Krzysztofa już. Człowieka, który gdzieś po drodze pogubił samego siebie. Chyba jak większość ludzi podczas naszej ziemskiej drogi.

Cholera, nie wiem czy na pewno na to iść. Trochę wiocha. Nie chcę wypaść na dziwnego człowieka na sali kinowej. Swoich dzieci jeszcze nie mam, a chrześniak już trochę wyrósł – trzeba było mu lać wódkę do płatków śniadaniowych.  ;)

A chromolę to, a co mnie ludzie obchodzą. Stawię się na seansie tego filmu. Naprawdę wzruszyłem się oglądając sam zwiastun tego filmu. Zobaczcie sami:

https://www.youtube.com/watch?v=x4f6EXV4nEw

Ja będę oglądał film prawdopodobnie w centrum Wawy.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Offline Night_Wing

  • Stróż prawa
  • ***
  • Wiadomości: 323
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #604 dnia: 14 Sierpień 2018, 13:16:31 »
"Krzysiu, gdzie jesteś?" przeniesie starszych widzów w świat baśni, przyjaźni. pasji oraz marzeń. W filmie zetkniemy się z lekko przytłaczającą, ale i piękną nostalgią, która wyjątkowo miło, co trailer kupił mnie kompletnie, uwypukla to, że warto mieć kumpli, znajomych, że warto ich szanować, kochać i o nich nie zapominać, mimo że wejście w dorosły etap życia sporo u nas weryfikuje. Możliwe, że na tą produkcję się wybiorę, lecz obawiam się, że rozkleiłbym się podczas seansu, tak że przypominałbym jedną wielką łzę.  :D



A' propos nowości kinowych, czyli wartych uwagi produkcji "MCU".

"Ant-Man and The Wasp" zostało przeze mnie właśnie obejrzane; dosłownie jestem dwie godziny po ,,obiadowym", puszczanym o 14.00 seansie w Cinema City w technologii IMAX 3D, w wersji z Dubbingiem, który jest najlepiej zdubbingowanym przez nas, Polaków, filmem w ciągu ostatnich lat, włączając w to wszystkie gatunki i podgatunki filmowe, oprócz bajek oczywiście. Wystarczy wsłuchać się w jakże stylowy, barwny i zawadiacki głos Antoni Pawlickiego, który w tym filmie wcielał się w postać Luisa, a nie ukrywam, że na to w tym dziele :shock: najbardziej czekałem. Backstory opowiastkowe Luisa o tym, jak poznał Scotta, które w swoim ,,luzackim" stylu streścił on oprychom po podaniu mu serum prawdy, było super-mega-przekozackie; to było prawie bezcenne i dużo przyjemniejsze niż momentami zbyt dziecinne zachowanie Scotta.

Podróż do świata kwantów, którego wyobrażenie, doświadczone przeze mnie w technologii "IMAX" zbiło mnie z nóg i było jednym z najpiękniejszych, oczyszczających doznań zaaranżowanej w tej niebywałej technologii, które kiedykolwiek doświadczyłem w życiu, jest czysto-fikcyjnym, autorskim wyobrażeniem subatomowej macierzy, gdyż fizycy znają ten świat tylko i wyłącznie przez język równań matematycznych. Fazowanie Kwantowe ciała "Ducha", tunele kwantowe i inne zastosowane tu ,,teoretyczne", mocno nadszarpnięte przez filmowców elementy mikrorzeczywistości, otworzyły "Mikrowersum" drogę do stania się jakąś częścią "MCU". Jedynym, co łączyło "Ant-Man and the Wasp" z "Avengers: Infinity War", wydaje się być:
Spoiler for Hiden:
wyparowanie Hanka i Janet, w pierwszej scenie po napisach; no tak, Thanos pstryknął i zrobił swoje. Natomiast drugiego zlepku ujęć po napisach z lekka nie rozumiem; jedynie może podkreślić to rozmiar i wydźwięk tego, co uczynił Thanos, przy czym reperkusje będą po prostu katastrofalne dla pozostałej przy życiu ludzkości.

Czyżbyśmy dostali spoiler w ostatnim, długo po napisach końcowych, zdaniu filmu: ,,Ant-Man i Osa powrócą?"

Moja pewna i śmiała ocena niniejszej produkcji: 9/10.

SKOCIK!!! :mrgreen:

Offline Q

  • Administrator
  • Pomocnik bohatera
  • *****
  • Wiadomości: 1420
    • Zobacz profil
    • BatCave
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #605 dnia: 23 Listopad 2018, 00:00:06 »
Pierwszy zwiastun "Króla Lwa" z CGI



pierwszy plakat - https://pbs.twimg.com/media/DspCPgMU4AAj3iQ.jpg


Ostatnie przeróbki wierne animacjom Disneya wypadały całkiem nieźle i wygląda, że sprawdzi się to w przypadku "Króla Lwa"
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

Offline Night_Wing

  • Stróż prawa
  • ***
  • Wiadomości: 323
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #606 dnia: 23 Listopad 2018, 07:13:53 »
Być może nie jest to fenomen,czy cokolwiek istotnego dla mojego geekowskiego zaspokojenia, co miałoby wyjść w 2019r. i na co czekałbym niezmiernie, lecz z powodu pewnego przywiązania do tej takowej tematyki z lat dzieciństwa, nie ma takiej możliwości, abym ten film opuścił:

"Pokemon: Detective Pikachu" w 2019 roku!

Klasyka z lat 90-tych, teraz w wersji adaptacji filmowej, i w nieco odważniejszym stylu. To były czasy pokemonowej kreskówki... 6.30 rano przed szkołą, włączam telewizor, ustawiam na stację "Polsat" i wsłuchuje się w energetyczny utwór i przyśpiewuję sobie:

Pokemon czy już wszystkie masz?
To ty i ja
Musimy ocalić świat!
na na na...



Pika, Pika! I Ryan Reynolds jako Pikachu. Więcej od tego filmu nie potrzebuję.
Pokemony? Są. Pikachu? Jest. Ryan Reynolds? Jest... i wszystko jasne.  8) 8)

https://www.youtube.com/watch?v=im2E87V_8G8

Offline Q

  • Administrator
  • Pomocnik bohatera
  • *****
  • Wiadomości: 1420
    • Zobacz profil
    • BatCave
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #607 dnia: 23 Listopad 2018, 19:11:20 »
Pikachu z głosem Deadpoola wydawał się zbyt szalonym pomysłem, ale pierwszy zwiastun, o dziwo, zachęcił mnie nie do obejrzenia tej produkcji.
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

Offline Leon Kennedy

  • Mod Team
  • Miejska legenda
  • *****
  • Wiadomości: 3913
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #608 dnia: 07 Grudzień 2018, 21:49:10 »
Mam tak samo!! Trailer mnie bardzo zachęcił do tej produkcji, a fanem Pokemonów nigdy nie byłem.

Online LelekPL

  • Moderator
  • Miejska legenda
  • *****
  • Wiadomości: 3243
    • Zobacz profil
    • Mój facebook
    • Email
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #609 dnia: 08 Grudzień 2018, 07:28:56 »
Mnie kompletnie nie zainteresował, ale ogólnie nigdy nic z Pokemonami mnie nie przekonało. Nie jestem chyba grupą docelową. Za to ogólnie rok 2019 zapowiada się fantastycznie! Już niedługo lista najciekawszych pozycji

Offline Night_Wing

  • Stróż prawa
  • ***
  • Wiadomości: 323
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Co nowego przyniesie nam kino?
« Odpowiedź #610 dnia: 08 Grudzień 2018, 18:24:11 »
Nigdy nie lubiłem popularnej w naszym kraju subkultury Anime: Pokemonów. Moja opinia odnośnie "Pokemonów" dotyczy wszystkich ,,entych" odmian tego widowiska. Nie wspomnę o grach, i innych gadżetach. Lubiłem tylko pierwsze "Pokemony", które emitował "Polsat" na początku lat 2000-nych, codziennie rano w dni robocze, akurat przed pójściem do szkoły. Miałem ,,przegrany", gdy nie obejrzałem "Pokemonów", dlatego z racji szacunku ku ,,początkowej" wersji tego Anime, na film z reynoldsowskim Pikachu z nieskrywaną ochotą się wybiorę.

W 2019 roku liczą się dla mnie, jak na razie: najważniejszy "Avengers 4" (Nie zdradzam tytułu, aby nie spojlerować), "Captain Marvel", "Spider-Man: Far From Home", "Shazam!", "Star Wars: Episode IX", "Toy Story 4".  Nad resztą filmów się nawet nie zastanawiałem... Wyjdzie w praniu.