25 Marzec 2019, 13:06:43

Aktualności:

Trwają zmiany na forum. Z czasem zostanie udostępniony styl bardziej odpowiadający klimatowi BC.


Co nowego przyniesie nam kino?

Zaczęty przez Leon Kennedy, 28 Styczeń 2008, 20:48:16

Juby

Ale przecież ja nie napisałem, żeby całkowicie porzucił blockbustery, chyba źle zrozumiałeś mój przykład. Po prostu kiedyś Nolan potrafił nakręcić kryminał rated-R, po nim Batmana za $150 milionów, następnie skromniejszy thriller, a potem znowu Batmana za grube miliony. Po TDK miał się zająć jakimś skromniejszym projektem nad którym pracował już jakiś czas, ale odstawił go na rzecz Incepcji. Później nakrecił TDKR i już wtedy liczyłem, że po trzech blockbusterach sci-fi zrobi coś innego. A on kolejny blockbuster sci-fi w PG-13. Po Interstellar znowu była okazja na coś innego, zwłaszcza gdy ogłoszono, że jego nowy projekt będzie filmem wojennym, a tu klops - gatunek się niby zmienił, ale Dunkierka to kolejny blockbuster w PG-13. Po 5 takich filmach naprawdę przydałaby mu się zmiana (zwłaszcza, że trzy jego ostatnie filmy uważam za jego najsłabsze). Później znowu może nakręcić jakieś widowisko.

Spielberg wypalił się lata temu. Ostatni jego film, który mi się podobał na tyle, że lubię do niego wracać, to czwarty Indiana Jones sprzed 11 lat! Smutno patrzeć jakim twórcą stał się na starość. Na szczęście Scorsese trzyma formę, oby jego Irlandczyk nie zawiódł. A wspominam o nim, bo Netflix w trakcie Oscarów zaprezentował pierwszą oficjalną zapowiedź. Premiera w październiku.


Jeden z największych must see tego roku :D
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

W tempie w którym on teraz pracuje trzeba by było czekać po X lat między filmami gdyby miał robić sobie takie "przerwy". On nie pracuje w takim tempie jak Spielberg kiedyś, który potrafił zrobić dwa filmy w jednym roku. Jego ostatnie wywiady wskazują na to, że chce podchodzić do filmów co raz bardziej eksperymentalnie, przykład Dunkierki. Film, który podobał się krytyce, ale z tego co zauważyłem nieco mniej szerszej publiczności (przynajmniej mniej w porównaniu do jego innych filmów). Jeśli chce iść dalej w tym kierunku to mogą być jego ostatnie blockbustery, które on chce robić, a studio mu na to pozwoli, więc "kuje żelazo póki gorące".

Podejrzewam, że prędzej czy później zrobi jeszcze tego swojego Bonda, a potem to już będzie robić jakieś dramaty, filmy kostiumowe i inne tego typu filmy, które robią starzy reżyserzy, znudzeni filmami akcji.

Juby

Cytat: LelekPL w 06 Marzec  2019, 13:10:36przykład Dunkierki. Film, który podobał się krytyce, ale z tego co zauważyłem nieco mniej szerszej publiczności (przynajmniej mniej w porównaniu do jego innych filmów)

U mnie to samo. I z tego co widzę, na IMDb jest to pierwszy film Nolana od czasu BB, który nie wszedł do Top250.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Mi też podobał się najmniej (nie licząc Following). Nawet Insomnia była lepsza

Juby

Following to akurat bdb film. Wiadomo, że realizacyjnie i aktorsko najgorszy z jego filmografii, bo kręcony z amatorami za grosze, ale sama historia i zawiły sposób jej opowiedzenia są rewelacyjne. Muszę sobie w końcu powtórzyć (Memento i Bezsenność zresztą też).
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Leon Kennedy

09 Marzec 2019, 00:59:02 #620 Ostatnia edycja: 09 Marzec 2019, 02:35:37 by Leon Kennedy
Sadako, kolejna odsłona The Ring. Tym razem i bardzo dobrze wersja japońska www.filmweb.pl/video/zwiastun/nr+1-49430

Q

O nowym filmie Nolana cały czas nic praktycznie nie wiadomo, skoro poprzednim doniesieniom zaprzeczono, ale wiemy już w jednej z ról ma wystąpić John David Washington ("BlacKkKlansman"). Sam film zaś ma być z gatunku "action blockbuster".

Źródło: Deadline
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

LelekPL

20 Marzec 2019, 14:02:57 #622 Ostatnia edycja: 20 Marzec 2019, 17:05:13 by Q Powód: Łącznie postów
Chciałem, żeby Denzel był głównym aktorem w filmie Nolana, ale niech już będzie jego syn. W BlacKkKlansman pokazał się z bardzo dobrej strony i posiada ekranową charyzmę, aby grać główne role.

Teraz tylko czekamy na dodanie kilku gwiazd, Michaela Caine'a i podanie fabuły.


No i mamy update: PODOBNO, bo to jednak mniej uznane źródło niż Variety, Robert Pattinson dołączył do obsady filmu Nolana. Co prawdopodobnie wyklucza go z udziału w Batmanie Matta Reevesa


No i proszę, mamy też zwiastun do nowego filmu Tarantino:

Juby

11 lat na forum, w dodatku moderator, a edycji postów nie zna, :P Po co wysyłać trzy osobne wiadomości w tym samym wątku w tak krótkim czasie? Q, na nowym forum nie działa funkcja, która automatycznie łączyła posty, jeśli nie minęło w danym temacie 24h (jeśli dobrze pamiętam?) od ostatniej wypowiedzi?

A sam zwiastun wygląda bardzo, bardzo dobrze. Pomijając tę bzdurę o "dziewiątym filmie od Tarantino" (jest dziesiątym, ale widzę że Quentin się uparł na ten chwyt marketingowy) wszystko na plus. Liczę na najlepszy film QT od czasu Bękartów, a kto wie, może od czasu Kill Billa?

Z kolei oba plakaty (pojawiły się w ostatnich dwóch dniach) okropne, oby poster główny był ładniejszy.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Q

Kolejne źródła potwierdzają casting  Pattinsona. Wiadomo też, że w filmie wystąpi Elizabeth Debicki. Innych szczegółów brak.

Źródło: Deadline

Co do nowego filmu Tarantino, to zwiastun jest bardzo klimatyczny i z taka obsadą oczekiwania są naprawdę wielkie.

Skoro przy "Nienawistna ósemce" zaznaczali, że to 8. film Tarantino, to nagle nie przeskoczą, że "Once Upon a Time in Hollywood". Bo jeśli Quentin będzie słowny i poprzestanie na 10 filmach, to lepiej, żeby tak je liczyli.
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

Johnny Napalm

CytujLiczę na najlepszy film QT od czasu Bękartów, a kto wie, może od czasu Kill Billa?
Jak dla mnie, to po Pulp Fiction i Czterech pokojach mógłby on nic więcej nie nagrywać. Wielką stratą by to nie było, a może i zaletą. Quentin Tarantino jest tym dla kina kim został już w latach czterdziestych Pablo Picasso, czyli szkodnikiem swojej dziedziny sztuki. Tacy truciciele wybijają się na swoim wcześniejszym dorobku, który owszem niósł powiew świeżości, nowe spojrzenie i podejście do różnych tematów, co samo w sobie było rzeczą chwalebną. Tylko co z tego, jak szybko taki Quentin został zagłaskany i zaczął robić filmy parodiujące swój własny wcześniejszy styl.

Porównanie do Picassa jest celowe. Jednemu i drugiemu nie można odmówić znajomości swojego rzemiosła. Tylko sztuka w ich wykonaniu szybko się skończyła - u hiszpańskiego malarza ten twórczy okres trwał zdecydowanie dłużej. Dalej to już tylko odcinanie kuponów od swojego stylu od frajerskiej publiczności, która jednak sra kasą i przez to jest grupą docelową, do której można adresować swoje gnioty przypominające wcześniejsze dzieła. Taka niedorobiona publiczność nie zastanawia się nad tym co konkretnie otrzymuje, tylko wali w majtki ze szczęścia, że mistrzu znowu coś pokazał. A pokazał dupę...

Film o śmierci żony Polańskiego na pewno będzie ciekawy ze względu na temat. Podejrzewam jednak czego można się spodziewać po QT.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Juby

Cztery pokoje to nie jest jego film, tylko ostatni pokój. ;)

Moim ulubionym filmem/filmami Tarantino jest Kill Bill, a spadek formy zaczął zaliczać dopiero ostatnio. Nienawistna ósemka jest dla mnie nieoglądalna!
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman