20 Wrzesień 2020, 10:19:22

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Nasze recenzje komiksów z Batmanem

Zaczęty przez Juby, 19 Lipiec 2009, 22:01:54

Rado

Nie do końca recenzja, ale niedawno wpadł mi w ręce pierwszy tom omnibusa Knightfalla i chciałem zrobić prezentację. Dużo pomagał mi kelen, który wszystko zmontował i pomagał w kwestii doboru sprzętu, techniki nagrywania i ogólnych porad.


Juby

Bardzo dobra prezentacja, Rado. Aż skomentowałem na fejsie, co rzadko mi się zdarza. ;) Ciekawie opowiadasz, a samo video technicznie wygląda jak należy (8azyliszek, bierz przykład, bo twoje unboxingi są nieoglądalne :P). Sam post chyba bardziej pasuje do tematu o naszych bat-kolekcjach, ale to już decyzja moderatorów, czy go przenieść, czy można go uznać również za video-recenzję komiksu.

Wielkie zazdro z mojej strony. Też w końcu chciałbym postawić na swoim regale Knightfall w innej formie niż stare TM-Semici. Postanowiłem, że jeśli do wiosny nie będzie żadnej zapowiedzi kolekcji Batmana od Eaglemoss, to w końcu również zdecyduję się na kupno któregoś z wydań anglojęzycznych. Bodajże w ubiegłym roku wyszło ciekawe, w 9 częściach (podobno najbardziej kompletne wydanie do tej pory). Fotka grzbietów poniżej.



"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Leon Kennedy

Ładnie Rado, ładnie. A powiec, Kelen jeszcze żyje w takim razie? 😇 Nie pamiętam kiedy ostatni raz tu zaglądnął... Nie mówiąc już o jakimś udzielaniu się.

Johnny Napalm

Recenzją to ciężko nazwać, ale bardzo miło było to obejrzeć. Dobra robota, Rado, pod względem zaprezentowania samej zawartości albumu. Nazwałbym to chłodnym przedstawieniem tego co się w nim znajduje, bez prezentowania za bardzo własnych wrażeń i ich analizowania po lekturze.
W każdym razie, profesjonalne wideo i chciałbym oglądać w tym stylu kolejne.

THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

LelekPL

Youtube jak zwykle zwalił coś z subskrybcjami, bo nie wyświetlił mi się film na mojej stronie. Ale dobrze, że go tu wrzuciłeś.

Rado

Dzięki Panowie, w sumie na Waszej opinii mi najbardziej zależy. Juby, nie wiem w sumie czy te dziewięć trejdów jest najbardziej kompletne. Wiem, że cały event jest w trzech omnibusach i ma to wszystko plus minus trzy tysiące stron. Z tego co ja wyczytywałem, to właśnie omnibusy są polecane, ale może czytałem jakieś nieaktualne info.

Kelen żyje. Czasem pisze jakiegoś newsa na głównej i na fejsie, ale czemu na forum nie zagląda to nie wiem. Pewnie się boi, że i tutaj również będę go bombardował pytaniami o montaż.

YT i subskrypcje to odwieczny temat. Zawsze można też patrzeć na update na głównej BatCave.




Logan

Wydanie o którym pisał Juby to komplet. Sam uzupełniłem swoje 3 tomy (https://www.mycomicshop.com/search?TID=22766731) o prelude i troike z tej edycji. Teraz poluje na the search i będzie całość.

Co do recenzji/prezentacji - bardzo spoko to wypadło. Liczę na więcej. Często zdarza Ci się kupować nowe wydania historii które już posiadasz?

Rado

Kiedyś w ogóle mi się to nie zdarzało, ale ostatnio coraz częściej - głównie ze względu, że upgrejduję do omnibusa lub do wersji absolute jak np. zrobiłem z Justice League Diniego i Rossa i pewnie kiedyś zrobię z Year One.

Johnny Napalm

Rado, na Multi znalazłem ten komiks za 300 zł. Wydaje mi się, że ta cena za zbiorczy Knightfall jest dosyć atrakcyjna. Przy tylu stronach, hmm... Mogli dać trochę więcej szkiców, również okładka mogłaby być inna od tej z obwoluty. Okładka, właśnie... jest paskudna.  :P

THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Rado

No jest słaba ta okładka, ale do drugiego tomu jest chyba jeszcze gorsza. Grubaśny Azbat.

Leon Kennedy

Run Snydera się powiększa, aż miło. Właśnie przed chwilą odebrałem tom 7 i jestem bardzo ciekaw tej szalonej podróży wraz z makabrycznym Jokerem. Poprzedni tom może nie był jakoś wybitny i pewnie większość dość szybko o nim zapomniała, ale ja lubię podejście na zasadzie kilka różnych historyjek, które niekoniecznie muszą się jakoś mocno ze sobą łączyć. Do tego od dawien dawna miałem okazję przeczytać coś z Clayfacem 🙃. Ciekawe co to będzie w następnym gdy bodajże Gordon przywdzieje zbroje Batmana 😋 No i run powoli dobiega końca...

Funky



Batman Gotyk

Będąc w Gdyńskiej bibliotece wziąłem ten komiks ot tak żeby cokolwiek przeczytać z Batmanem i spodziewając się przeciętnej historii natrafiłem na jedną z najlepszych przygód Batmana!. Fabuła i klimat to największe zalety tego komiksu, mamy okultyzm, zdemoralizowanych mnichów, Szatana, tajemniczego pana Szepta oraz klasycznych gangsterów z Gotham City. Nie lubię jak przeciwnika i Batmana łączy jakaś osobista więź (wyjątek to Two-Face) tak w tym przypadku jest to rewelacyjne posunięcie (szkoła Bruce`a). Klimat jest jak z najlepszego horroru i czułem się jakbym śledził historię Nosferatu lub Draculi w Gotham City. Niestety o ile fabularnie wszystko się sprawdza (no ok jedynie klimat siada kiedy Batman jest w Austrii i rozmawia z mnichem) to rysunki są bardzo nierówne. Bardzo niedokładne i chaotyczne co w połączeniu z chłodnymi barwami mnie męczyło. Na szczęście wszystko wynagradza scenariusz i jest to najlepszy komiks jaki przeczytałem od czasu "Długiego Halloween"

9/10

Juby

Muszę w końcu dopaść tego Gotyka, albo zasugerować komuś, żeby podarował mi pod choinkę. :)

Cytat: Juby w 18 Czerwiec  2014, 13:05:35

W końcu (po tylu latach!) nabyłem trzecią cześć tego komiksu, więc powtórzyłem sobie całość. B&S jest głównie nastawiony na akcję (fabuła szału nie robi) ale nie wiem jak tu go nie lubić. Uwielbiam McGuinnessową kreskę (!!), ta historia jest żywa (ciągle coś się dzieje), prezentuje ogromną ilość postaci i motywów ze świata DC. Szkoda tylko, że finał jest tak rozczarowujący a maszyna, którą odlatuje Kapitan Atom wygląda tak jak wygląda. Oceniam dość wysoko, bo pamiętam rozczarowujący film animowany, który powstał na podstawie tego komiksu.





Wczoraj wziąłem się za serię Superman/Batman wydawaną przez Egmont w okolicy premiery filmu Zacka Snydera. Oczywiście zacząłem od początku, czyli tomu pierwszego - Wrogów publicznych, których już tu krótko recenzowałem szmat czasu temu (wydanie od DK Komiks). Nie napiszę wiele nowego, bo dość dobrze pamiętałem tę historię (czytałem ją wcześniej 2 razy). Lubię scenariusze Jepha Loeba, bardzo podoba mi się to jak wplata w historię tytułowych bohaterów szeroką galerię łotrów oraz różnych postaci z uniwersum DC. Tutaj robi to na swoim poziomie i do tego fantastycznie przedstawia relację "The World's Finest", którzy rozumieją się bez słów. Ed McGuinness rysuje tak, jak lubię, jego kreska jest doskonała, a komiks swoimi barwami nieustannie cieszył moje oczy. Dużo akcji, dużo przygód, po tylu latach wciąż się dla mnie sprawdza. Ocena bez zmian, ew. może dałbym nawet pół nietoperka więcej za porządny replay value.

Jedyny minus wydania (poza drobnymi wgnieceniami i naddarciem mojego egzemplarza, który może pochodzić z jakiegoś zwrotu do sklepu Egmont, stąd tak duża promocja na tę serię) to brak okładek oryginalnych wydań zeszytowych, które były umieszczane w starszym wydaniu.


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Funky



Batman Mroczny Książę z Bajki

Kolejny komiks z biblioteki i jestem pod dużym wrażeniem , dobra historia kryminalna z udziałem Jokera oraz małej dziewczynki. Efekt wizualny jest świetny, Batman wygląda rewelacyjnie, Gotham przypomina te z filmów Burtona a Catwoman jest seksowną złodziejka a nie myszą z wielkimi uszami (genialny kostium), jedyny zgrzyt do wygląd Jokera bardziej przypomina kosplej a nie prawdziwego księcia zbrodni. No i tło otoczenia powinno mieć więcej kolorów. Historia jest ciekawa i byłem naprawdę ciekaw kto jest ojcem dziewczynki. Dobrze przedstawiono relacje Bruce`a z klaunem oraz to jakich idiotów przyjmuje do gangu (naszyjnik z zębów :D ). Nietypowy i dość oryginalny komiks.

8/10

Johnny Napalm

16 Wrzesień 2020, 22:02:28 #314 Ostatnia edycja: 16 Wrzesień 2020, 23:19:45 by Johnny Napalm
Przeczytałem Gotyka i powiem, że jest naprawdę niezły. Batman: Legends of the Dark Knight, jako seria, zaczął z prawdziwym przytupem. To nie pierwsza historia z tej serii, wiem o tym, żeby było jasne. Tutaj jest jednak naprawdę wiele rzeczy, które mogły się nie podobać przeciętnym Czytelnikom z tamtych, a może i obecnych czasów. Bowiem jak twierdzę, co roku powstają głupsi ludzie. Ja nie byłem z poza tego wyłączony.

No i tu trzeba czytać, wczuwać się w klimat i trochę cokolwiek kumać cza-cze. Nie wszystko było dla mnie tu tak oczywiste. Dodatkowo dochodzą również trudne rysunki. W sumie wyprzedzające epokę komiksu pop-kulturowego, ekspresyjne, ale jednak przy tym początkowym wrażeniu kaszany - bardzo profesjonalne. Klaus Janson pokazał klasę. Polecam przeczytanie tych kilku numerów Legend Mrocznego Rycerza.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...