19 Wrzesień 2020, 04:54:40

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


MOJE ULUBIONE FILMY

Zaczęty przez Juby, 16 Czerwiec 2009, 20:43:09

KillingJoke87

Wielkie dzięki Mr.G, moja lista również jest dosyć luzna (kolejność jest zupełnie przypadkowa) gdybym miał wymienić wszystkie moje ulubione filmy nie starczyło by mi nocy ;) ta dziesiątka ta tylko taka próbka klimatów jakie mi pasują i filmów jakie do mnie trafiają, dzieła takie jak Nieśmiertelny, Terminatory to filmy mojego dzieciństwa, a co do Rambo, polecam książke Pierwsza Krew, pokazuje Historie Rambo i jego samego w zupełnie innym świetle, jako żołnierza spaczonego psychicznie który nie potrafi odróżnić lasów Oregonu (?) od dżungli Wietnamu i morduje wszystkich jak leci w wymyśl sposób a nie tylko ich obezwładnia jak to było pokazane w filmie
so you're gonna have to play my little game if you  want to save one of them...

m2reily

CytujEe tam książka znacznie lepsza, bardziej obiektywna.

A propos czego tak sądzisz?
Kierujesz to do wypowiedzi Mr.G?  
Zapraszam na opowieści ze świata Nowej Warszawy
http://legendynowejwarszawy.pl/

Mr.G

Na to wygląda. Jest bowiem książka dotycząca dziejów bohatera "Wszystko za życie", której niestety nie mogę dorwać w żadnej księgarni, a wielce chciałbym ją przeczytać.
Skoro już przy książkach, to odwołując się do KillingJoke87, "Pierwsza krew" cholernie przypadła mi do gustu, tak więc i ja ją polecam.

Roy_v_beck

To ja też dam swoje typy. Mimo, że sporo widziałem już, kinem się mocno interesuję, to swoją ulubioną, żelazną czwórkę mam od dawna i pewien jej jestem:
- Excalibur - John Boorman
- Full Metal Jacket - Stanley Kubrick
- Tombstone - George P. Cosmatos
- Buntownik z wyboru - Gus van Sant

A co do "Nieśmiertelnego" to nie mogę pojąć jego fenomenu. Słaby montaż. Sceny akcji mało dynamiczne. Choreografia walk na miecze przeciętna. Jedyna konkretna zaleta to muzyka Queen. W każdym razie to przeciętniak nawet biorąc pod uwagę rok, w którym powstał i nigdy mnie nie przekonał do obejrzenia kolejnych części.

A "Wszystko za życie" jest istotnie wzruszający. Przede wszystkim podoba mi się podróż głównego bohatera, ze szczególnością tego, co na jej samym końcu odkrywa, bardzo dobry wniosek/morał. Do tego muzyka Eddiego Veddera, piękne zdjęcia, świetne aktorstwo. Sean Pean ma u mnie wielkiego plusa tym filmem.

m2reily

Nie zgodz? si? co do przeci?tno?ci "Nie?miertelnego". Historia by?a ciekawa to raz, walki na miecze, mówisz, ?e s?aba choreografia, ale jak sobie wyobra?asz pojedynek ze ?miertelnym wrogiem? To jak w Star Wars, kiedy porównujesz pojedynki z ESB i ROTJ z tymi w nowej trylogii. Te wspó?czesne, dopracowane do perfekcji s? niemal sterylne, bardziej przypominaj? balet ni? walk?. Z kolei zarówno pojedynek w "Nie?miertelnym" i batalie Luke'a z Vaderem tak nie wygl?daj?, przeto nosz? wi?kszy ?adunek emocjonalny.
               
Zapraszam na opowieści ze świata Nowej Warszawy
http://legendynowejwarszawy.pl/

Roy_v_beck

No nie, w "Powrocie Jedi" to sprawnie machano mieczami, bardzo mi się podoba ta walka. Natomiast w Niezwyciężonym to tak jakby te miecze ważyły po 20 kilo i samym cudem jest, że już je uniesiono, stąd zamachy są długie, powolne. To wygląda tak, jakby aktorzy po raz pierwszy mieli w ręku broń białą i załamywali się pod jej ciężarem. Zwłaszcza ta pierwsza walka, w podziemnym parkingu, to jest beznadzieja.

m2reily

Może, niemniej dla to nie psuje odbioru filmu. Swoją drogą dobrze, że nie oglądałeś kontynuacji. Hghlander 2 to totalna żenada i na moim top 10 najgorszych filmów zajmuje wysokie miejsce. Nie wiem dlaczego w swoim zestawieniu Jordan tak wysoko go ocenił.       
Zapraszam na opowieści ze świata Nowej Warszawy
http://legendynowejwarszawy.pl/

Gieferg

Totalna żenada to był Highlander Endgame. Dwójka mimo że słaba, to i tak najlepsza z wszystkich sequeli.
http://filmozercy.com/ - wydania Blu-ray & DVD - promocje/dyskusje/recenzje

m2reily

No nie wierze! Fabuła była pozbawiona sensu, zaprzeczająca temu co zostało powiedziane w pierwszej części. Dialogi są wręcz durne, żadna postać, nawet Connery nie jest przekonująca. Żadna scena w tym badziewiu nie trzymała się kupy. Cały film to jedno wielkie WTF. Endgame przynajmniej trzymał się "kontinuum".                   
Zapraszam na opowieści ze świata Nowej Warszawy
http://legendynowejwarszawy.pl/

Gieferg

17 Czerwiec 2010, 16:52:53 #69 Ostatnia edycja: 17 Czerwiec 2010, 17:02:20 by Gieferg
Cytujzaprzeczająca temu co zostało powiedziane w pierwszej części


W którym miejscu?

Jedynka nie wyjaśniała pochodzenia nieśmiertelnych, dwójka to uzupełniła, problem tylko w tym, że wywalono z niej fragment dialogu obecnego w scenariuszu, co wprowadziło trochę zamieszania. Poza tym takie gadanie że wszystko jest do dupy bez podania żadnych argumentów jest niewiele warte więc jak się bardziej postarasz to może pogadamy ( z tym że przydałby sie odpowiedni temat poświęcony tylko Highlanderowi), a tak to wypadnie  w tym miejscu pogawędkę zakończyć.

A HII widziałem z 10 razy i zdecydowanie nie wszystko się nie trzyma kupy, sprawę skopała jednak doszczętnie zamiana planety Zeist na odległą przeszłośc.

CytujEndgame przynajmniej trzymał się "kontinuum".                    


Highlander ma kilka alternatywnych continuuów:

1. Highlander -> Highlander II
2. Highlander -> Highlander III
3. Highlander -> serial -> Endgame -> Source (chyba, bo tego ostatniego nie oglądałem).

Więc HII tworzy jedno continuum, podczas gdy Endgame jest częscią innego.
http://filmozercy.com/ - wydania Blu-ray & DVD - promocje/dyskusje/recenzje

Mr.G

Highlander jest tylko jeden - część pierwsza. Owszem, jest kiepsko zrobiony pod względem technicznym, walki są mało efektowne, wszystko przyozdobione kiczem typowym na tamte lata (koleś uderzył w auto, spod którego wtem wydobyły się miliardy iskier), a w scenie zdobycia Nagrody widać wyraźnie sznurek za plecami "latającego" Connora, ale sama historia, sposób jej opowiedzenia... sam nie potrafię dokładnie określić, co to jest dokładnie, ale ten film ma w sobie coś, co czyni go świetnym wpisującym się w pamięć wzruszającym filmem.
Ale to tylko część pierwsza, wszelkie kolejne mogłyby nigdy nie powstać.

Cowboy

1. "Unforgiven" ("Bez przebaczenia")
2. "Per qualche dollaro in piu" ("Za kilka dolarów więcej")
3. "Giù la testa" ("Za garść dynamitu")
4. "The Godfather" ("Ojciec Chestny")
5. "The Godfather III" ("Ojciec Chestny III")
6. "The Godfather II" ("Ojciec Chestny II")
7. "Inglourious Basterds" ("Bękarty Wojny")
8. "Saving Private Ryan" ("Szeregowiec Ryan")
9. "The Dark Knight" ("Mroczny Rycerz")
10. "The Da Vinci Code" ("Kod da Vinci")
11. "Sherlock Holmes" ("Sherlock Holmes")
"The Bat-Man swiftly picks up the paper that the...
murderer stole from Steven Crane's safe..."

Kadaver

Ten najnowszy Sherlock Holmes?

BD96

Juby twoja lista nie działa.
Życie czasami daje nam mocnego kopa w tyłek. Najważniejsze żeby wstać i iść dalej.
Ja nie potrafię... Ale zawsze mam kogoś kto mnie podnosi!


Batman - The Blackest Knight!

LelekPL

to ja może wrzucę moją już ulepszoną i unowocześnioną listę, tym razem ograniczyłem się do TOP 200 i w końcu zaczyna to nabierać kształtów:
http://www.forum.batcave.098.pl/index.php?topic=432.msg23447#msg23447