21 Styczeń 2020, 22:14:37

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Co w Marvelu piszczy?

Zaczęty przez (A)nonim, 07 Maj 2009, 12:37:45

8azyliszek

Punisher był dobry. Czarna Pantera. Anihhilators. A-Force zabawny i fajny komiksik. Ale przyznam, że trochę za dużo rzucili feministycznych tytułów w tej części. A u nas to się jeszcze zagęściło, bo Egmont przyblokował Avengersów, Strange'a i Logana. Kapitan Hydra to kolejne międlenie wokół Kosmicznej Kostki. I ogólnie mi się nie podoba ta fabuła bo jest wtórna. Ale to zawsze coś - komiks ledwo 3-letni i prowadzący do kolejnego eventu.

Ale mam nadzieję, że rozumiecie, że ten McFarlane od Egmontu powstał teraz tylko i wyłącznie dlatego, że wyszła Kolekcja Spider-Mana. To już norma, że TK wie co Hachette będzie wydawać wcześniej niż my, więc na szybko robi dubelki 3 miesiące przed Hachette. To samo było w zeszłym roku z Conanem - nagle sobie Egmont o nim po 14 latach przypomniał. Ale ponieważ uwalili WKKDC, to za cholerę nie ma i nie będzie od nich Kingdome Come. Co jest zupełnie nielogiczne, skoro wznowili Potwora z Bagien. Ale znowu - tylko dlatego, że miał być w Kolekcji.


Johnny Napalm

Może i tak jest, jak piszesz, że Egmont robi to z czystą premedytacją. Ten McFarlane jest jednak naprawdę zacny, tzn. oprócz pierwszej otwierającej historii - Cierpienia. Nigdy nie byłem fanem tej historii jak i kolejnej z Hobgoblinem i Ghost Riderem. Trochę tu faktycznie za dużo okultyzmu i chyba jakiegoś podjarania się przez Todda czarną magią. Od razu powiem, jeszcze nie kupiłem ale chyba to zrobię, mimo niechęci do tych opowiadań, bo później jest dużo lepiej. Historia z Wendigo i Wolverinem, ale też cholernie mroczna. Coś ten McFarlane widział wtedy tylko samo zło na świecie. No i dlatego część z X-Force wypada w tym albumie nad wyraz rubasznie.

Ale dość gadania o tym co kupię lub nie. W sierpniu Egmont wypuści coś wspaniałego, co na 100% zakupię.



Pierwsze X-meny rysowane przez Jima Lee. No muszę to mieć!Egmont zyskał w moich oczach. Heh, zaraz 8azyliszek powie mi, że TK wiedział o planach Hachette związanych z wydawaniem historii z mutantami. No i będzie smutno. :-\
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Rado

CytujTrochę tu faktycznie za dużo okultyzmu i chyba jakiegoś podjarania się przez Todda czarną magią.

Widać co mu w głowie siedziało jeszcze zanim zrobił Spawna.

Nie wiem czy Johnny jeszcze wpada na forum, bo chciałem się własnie o to wydanie X-men zapytać. Też chciałem kupić, ale słyszałem, że jest to album strasznie poszatkowany. Brak jakiejś spójnej fabuły, tylko wyrywkowe historie, czasem niezrozumiałe, a umieszczone tutaj dlatego, że rysował je Jim Lee. Jeśli to prawda, to trochę szkoda, bo jak już mam kupić to wolę też jakąś historię do tego.

Mr.G

W świecie "superhero" zawsze szczególnie ceniłem sobie historie, które nie są aż tak "super". Wiecie, walka nie tyle z kosmicznymi multiwymiarowymi najeźdźcami, ale raczej z bardziej przyziemnym brudem - gangi, narkotyki, przemoc seksualna, tego typu sprawy. Jakkolwiek w świecie Batmana raczej o takowe nietrudno (choć też nie obraziłbym się o więcej), tak już u mojego ex aequo ulubionego Spider-Mana są one szczególnie pożądane. Dlatego naprawdę dobrze czytało mi się Zło, które ludzie czynią. Może nie jest to komiks z najbardziej wartką akcją i zaskakującymi rozwiązaniami fabularnymi, ale porusza dosyć ważne kwestie i przypomina, że także w świecie supermocy i kostiumów też największym wrogiem może być zwykła ludzka podłość. Komiks godny polecenia zwłaszcza tym, którzy chcą lepiej poznać postać Felicii Hardy - jej wątek został wyeksponowany nie mniej niż jej dekolt na większości kadrów i zarówno jedno, jak i drugie jest mocną stroną komiksu ;) Właściwie to ona jest tu główną bohaterką, przyćmiewając nieco samego Pajączka, ale w niczym nie przeszkodziło to w nawiązaniu wiarygodnej chemii pomiędzy nimi i do tego głębszej niż po prostu flirt dwojga goniących się po dachach fanów trykotu. Nie, tutaj nasi bohaterowie są już dojrzalsi, dojrzała także ich relacja.