22 Maj 2019, 23:28:43

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Batman Forever

Zaczęty przez Maik, 23 Styczeń 2008, 23:57:46

Johnny Napalm

03 Styczeń 2014, 03:43:49 #90 Ostatnia edycja: 03 Styczeń 2014, 04:21:59 by Johnny Napalm
CytujZastanawia mnie jednak dlaczego nikt nie czepia się nieścisłości między tymi filmami, jak np Harvey Dent którego u Burtona grał Billy Dee Wiliams a w BF Tommy Lee Jones? pomijam inne zmiany obsady, bo przecież nic nie stoi na przeszkodzie żeby w postać wcielało się wielu aktorów, ale myślę że żeby uznać to jako jedną postać wszyscy powinni mieć jeden kolor skóry. Wybielił się między filmami zanim oblano go kwasem?

O, to ciekawostka. Może to podpadałoby pod twoją tezę, że gdy znajdzie się lepszy aktor z lepszymi umiejętnościami aktorskimi, to zmiana koloru skóry nie powinna nikomu przeszkadzać?
Zresztą, chociaż niedawno oglądałem - przyznaję, wyrywkowo - pierwszego Batmana Burtona, to nie usłyszałem ani razu nazwiska Dent. Z poprzednich, już pełnych seansów, ale to było dawno, również jego sobie nie przypominam. Pewnie Burton był rasistą i celowo dał mu jakąś małą rolę.

Z absurdów, bardziej rzuca mi się na oczy kwestia włosów Riddlera. Gdy jest normalnym facetem-naukowcem ma długie włosy, później jako Zagadka ma krótkie, a jak wpada na przyjęcie ma znowu długie. Czy włosy są po prostu przekazem szaleństwa?
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Doctus

CytujZ absurdów, bardziej rzuca mi się na oczy kwestia włosów Riddlera. Gdy jest normalnym facetem-naukowcem ma długie włosy, później jako Zagadka ma krótkie, a jak wpada na przyjęcie ma znowu długie. Czy włosy są po prostu przekazem szaleństwa?


A moim zdaniem to jest taka slapstickowa umowność, i nie należy się tego czepiać tylko dać się ponieść świetnej rozrywce i kupie śmiechu jaką ten film dostarcza. Fryzurę Riddlera wrzucam do tego samego wora co sutki Batmana. Tak, bezapelacyjnie, te sutki są już kultowe.

CytujO, to ciekawostka. Może to podpadałoby pod twoją tezę, że gdy znajdzie się lepszy aktor z lepszymi umiejętnościami aktorskimi, to zmiana koloru skóry nie powinna nikomu przeszkadzać?


Dżony mój drogi, przeinaczyłeś trochę moją tezę. Forever miał być kontynuacją Batmanów Burtona, a trudno żeby ta sama postać nagle zmieniła kolor skóry, skoro wcześnie odgrywał ją czarnoskóry aktor. Co innego kiedy pokazuje się postać od nowa, a co innego kiedy film ma kontynuować inną historię, w której Harvey Dent był czarnoskórym politykiem. Mnie ten błąd cieszy, bo to kolejna kwestia dzięki której mogę uważać Batmany Schumachera i Burtona jako dwa kompletnie oddzielne światy. Mi to pasuje, bo nie psuje mi to odbioru pierwszych dwóch części, a BF mogę traktować nie jako zmarnowanie potencjały trylogii wg Burtona, ale osobny film, pastisz, który został nakręcony dla młodszej widowni.

Dezerter

W jednym z nieistniejących już magazynów filmowych natknąłem się na ciekawą reklamę kaset VHS zawierających tylko wersję oryginalną, gdzie do promocji wykorzystano plakat filmu Batman: Forever. Co ciekawe sam film gościł w 1997 roku na antenie Canal+. Oba zdjęcia załączam poniżej. Może przydadzą się na stronę:

Juby

06 Styczeń 2017, 18:52:20 #93 Ostatnia edycja: 06 Styczeń 2017, 19:08:02 by Juby


W dzieci?stwie Batman Forever by? dla mnie ekstra! Barwniejszy, zabawniejszy, bardziej widowiskowy, bli?szy komiksom, które zna?em od filmów Burtona. By? taki moment, ?e wola?em go od Batman Returns i stawia?em na równi z pierwszym Batmanem. W latach 2000-2004 spokojnie ocenia?bym go na 8/10, jednak po ostatniej powtórce, przy której znowu chcia?em poczu? to, co czu?em ogl?daj?c ten film w dzieci?stwie, niestety si? rozczarowa?em i nie mog? wystawi? mu wi?cej ni? 5/10

To g?ównie za spraw? re?ysera, czyli nies?awnego Joela Schumachera, który mia? idiotyczne podej?cie, ?eby nie nagrywa? tego na serio, bo "pami?tacie, to tylko komiks" - co powtarza? przed ka?dym klapsem. To przez to ten fajny materia? na film wyszed? taki kiczowaty. Nie przeszkadza mi jak kolorowy i przesadzony jest, lubi? jego komiksowo??, ale to jak niepowa?ne s? w nim postacie i jak je zagrali tak dobrzy aktorzy to... no po prostu oczy bol?. Val Kilmer by? dobrym Batmanem, fizycznie pasowa? do tej roli bardziej od Keatona, ale w scenach gdy jest Bruce'm Wayne'm - lunatykuje. O'Donnell i Kidman s? okej, ale ten pierwszy by? za stary do roli (nie odm?odzi? go nawet ten pedalski kolczyk), a ta druga jest uczesana i umalowana nawet kiedy ?pi (bo to "tylko komiks") i nie wytrzymuje porównania z poprzedniczkami. Alfreda prawie nie ma, Gordon jest autoparodi? samego siebie, a najgorsi w tym wszystkim s? The Riddler i Two-Face. Cz?owieka-zagadki nie lubi?, uwa?am za jednego z najbardziej przecenianych ?otrów z uniwersum Batmana. Wersj? Jima Carrey'a kupuj?, ale ewidentnie wida?, ?e gra na pe?nej szar?y, podrasowan? wersj? Ace'a Ventury. W finale pyta, czy czasami nie przesadza - tak, Jim, czasem przesadzasz. Jeszcze gorzej wypada Dwie Twarze Tommy Lee Jonesa, bo raz, ?e to jeden z najlepszych przeciwników Batmana, który zas?ugiwa? na wi?cej, a tutaj jego origin i "motywacj?" przedstawiono po ?ebkach, to dwa, zosta? zagrany na zasadzie "jestem szalony, wi?c b?d? szar?owa?, udawa? drugiego Jokera i wydawa? z siebie niewiarygodnie dziwne odg?osy":
[spoiler]
https://www.youtube.com/watch?v=AY9uXrshAhs#
[/spoiler]
I to od zdobywcy Oscara. Serio, Tommy Lee? Serio?

Dobra, wyla?em ju? z siebie troch? jadu, trzeba si? skupi? na pozytywach. A wi?c:
- Film wprowadzi? troch? ?wie?o?ci i bywa bli?szy komiksom od tego co zaserwowa? Burton. Pokazano klimatyczne Arkham, jest Wayne Enterprises, a Batman w ko?cu przybywa nie tylko na akcje, ale i na dach komendy policji, gdy w??czony zostanie reflektor z symbolem nietoperza.
- Otwieraj?cy film suit-up montage.
- Udanie wprowadzono Robina (cho? wzi?li za starego aktora).
- Elliot Goldenthal skomponowa? bardzo chwytliw? i dobr? muzyk? do filmu.
- Akcja otwieraj?ca i fina? s? lepsze od akcji otwieraj?cej i fina?u z Batman Returns. Zw?aszcza lubi? walk? Batmana z oprychami po wyskoczeniu z windy (co? o czym zapomnia? Nolan w TDKR - podczas walki jeden na - uzbrojonych w bro? paln? - wielu, Batman powinien atakowa? z zaskoczenia i korzysta? z gad?etów) i scen? skoku po Chase i Robina na koniec (ca?kiem emocjonuj?ca).
- Dobre zdj?cia, z paroma znakomitymi kadrami (pó?niej dodam screeny).
- Kilka gagów, jak ten z uczeniem si? uderza? przez Riddlera.
- Absolutnie epickie uj?cie skoku Batmana z budynku!! Chc? co? takiego jeszcze obejrze? w filmie o Batmanie na du?ym ekranie.
- Panther suit, mimo sutków, by? ?wietny. Sonar suit zreszt? te?, cho? nie lubi? tego, ?e jest ca?y srebrny i - zw?aszcza na szyi - mocno rzuca si? w oczy, ?e to wci?? tylko pianka.
- Charakteryzacja i stroje Two-Face'a! Lubi? jego wygl?d, nawet oddzielenie twarzy co do milimetra przy linijce.
- Nostalgia, bo to tak, jak i poprzednicy jeden z najwa?niejszych filmów mojego dzieci?stwa.

Jeszcze dwie sprawy. Batman Forever by?by lepszy gdyby zmontowano go tak, jak wygl?da? w scenariuszu, czyli zaczyna? si? od sceny ucieczki Denta z Arkham. Wi?kszo?? scen wyci?tych pasowa?aby do ca?o?ci bardziej ni? idiotyczna scena wieszania prania przez Dicka, czy pajacowanie Nygmy po napadzie. No i w ko?cu scena po?cigu nabra?aby jakiegokolwiek sensu, bo w wersji, która trafi?a do kin - nie ma. "Kto?" wzywa Batmana symbolem nietoperza na niebie, ten sobie jedzie i nagle w ?rodku miasta atakuje go Two-Face! Akcja dla samej akcji, bo za d?ugo nie by?o Batmana. :P W ogóle film ma kilka dziwnych "kwiatków", np. Batman zapala butami ?a?cuch w tunelu na wyspie Zagadki, nast?puje jaki? dziwny monta?, w którym Batman si? ?apie ?a?cucha, a ca?a maszyneria, która mia?a go zabi? spada. Dlaczego? Jak? Nie mam poj?cia.

Kiedy? napisa?em te?, ?e BF jest lepszym Batmanem od TDKR i ocenia?bym go wy?ej w wymarzonej wersji fan-edit. Cofam to stwierdzenie. TDKR, pomimo tego jak ma?o klimatycznym i g?upim jest filmem, jest i zawsze b?dzie lepszy, z trzech powodów.
1.Opowiada lepsz? histori?. Od kilku lat mam to samo, mimo ?e BF jest najkrótszym z Bat-filmów (122 minuty), nudzi mnie najbardziej. 165 minutowy TDKR nie nudzi mnie w ogóle.
2. W TDKR jest gra o najwy?sza stawk?, a w BF w sumie o nic. Batman i Robin lec? na wysp? Nygmy, bo ten ma odbiorniki w ka?dym domu w Gotham i potrafi czyta? ludziom w my?lach, i... co z tego w?a?ciwie wynika? Nic, jedyn? zagro?ona osob? jest porwana dr Chase Meridian.
3. Obsada i postacie z TDKR z Banem-Hardym i Cathaway na czele > obsada i postacie z BF, o których pisa?em w pierwszym akapicie.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Istnieje fan-edit Batman Forver. Nazywa się chyba Red Book Edition.

Juby

Jest jakiś opis zmian? Bo mam swoją wizję co bym dodał, a co usunął wpiździec. ;)
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL


Juby

"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

kelen

Red Book edition ponoć jest w tej chwili zagubione... nikomu się nie ostała żadna kopia.

https://ifdb.fanedit.org/batman-forever-red-book-edition/

Night_Wing

Szanuję postać Batmana, ogólnie cenię sobie wszystkie filmy, w których on występuje. Jednak jeśli chodzi o ulubioną interpretację komiksową Batmana, najbardziej przepadam za, wręcz jestem entuzjastą w tym względzie, Batmanem będącym częścią zamkniętego otuliną niesamowitości, baśni i mroku, jakby tworzącego odrębne Uniwersum, świata filmowej kwadrologii, przeznaczonej tej postaci, tworzonej od 1989-1997 roku. Wczoraj obejrzałem "Batman: Forever", trzeci z czwórki kinowych obrazów przygód Batmana ze słynnej kwadrologii. W filmie Val Kilmer potrafił kupić uwagę widza na tyle, że śmiało mogę powiedzieć, że jest to najlepsza rola męska dla Mrocznego Rycerza w nie najlepszym, mocno kontrastującym z samym wizerunkiem Mściciela Gotham City, filmem. Zbroja Batmana, a w "Forever" mieliśmy jej dwie wersje, ta całkowicie czarna, z charakterystycznym logotypem nietoperza w owalnym żółtym kształcie, zaraz po zbroi / kostiumie Batmana z "Justice League (2017)" jest tą moją ulubioną, tak właściwie drugą najbardziej właściwą zbroją, którą zaprezentowano we wszystkich dotychczasowych filmowych adaptacjach komiksowych historii Batmana.

Jednak, gdyby nie ta ,,głupotka" jaką odstawili w "Batman: Forever (1995)": Jim Carrey w roli Nygmy (patrz obrazek poniżej), oraz Tommy Lee Jones jako Two Face, co było absurdalnie zbyt szalone w stosunku do powagi Bruce'a Wayne'a / Batmana; oraz, gdyby dzieła tego nie reżyserował Joel Schumacher, który ,,Na Boga!" odpowiadał za reżyserię słynnego serial: "House of Cards", "Batman: Forever" byłby nieco stabilniejszym, jako całość, filmem.



Do dziś zastanawiam się, dlaczego nie zaangażowano Jima Carrey'a do roli Jokera w Kinowym Uniwersum DC; wystarczyłoby zebrać to jego obłąkańcze szaleństwo z "Batman: Forever", podrasować wyraźniejszą agresją i Jokera a.k.a. ,,zbrodniarza wśród klaunów" mamy gotowego.


Nie wiem, jak wy, ale mi ten motyw muzyczny, dobrze wprowadzający widza do "Batman: Forever", z dynamicznym, lekko mrocznym i baśniowym angażem, mającym w sobie coś z poprzednich dwóch filmów: "Batman" (1989), "Powrót Batmana (1992)", dość mocno zawrócił mi w głowie. Melodia ta tak mi przypadła do gustu, że wwierciła się w moje geekowskie gusta, aż samemu zaczyna się ją nucić... Po prostu! :D :O

Leon Kennedy

Ścieżka dźwiękowa, to jeden z największych atutów tej produkcji.

Juby

Cytat: Night_Wing w 13 Maj  2019, 21:38:19kwadrologii

Antologii (taka jest oficjalna nazwa tej serii).

Cytat: Night_Wing w 13 Maj  2019, 21:38:19tworzonej od 1989-1997 roku

Powstałej w latach 1989-1997.

Cytat: Night_Wing w 13 Maj  2019, 21:38:19"Batman: Forever"

Batman Forever! Bez żadnych ch*#owych dwukropków, na które panuje moda od kilkunastu lat w Hollywood. :P

Cytat: Night_Wing w 13 Maj  2019, 21:38:19Do dziś zastanawiam się, dlaczego nie zaangażowano Jima Carrey'a do roli Jokera w Kinowym Uniwersum DC

Bo był za stary i nie pasował do obranej konwencji. Pewnie dyskwalifikowało go również to, że był już kojarzony z innym czarnym charakterem ze świata Batmana. Gdyby nie grał go wcześniej Nicholson, jestem przekonany, że Jim dostałby rolę Jokera już w latach 90-tych.



Poza tym, całkiem niezły i w miarę zrozumiały post, na którego można odpowiedzieć i normalnie z tobą pogadać. Oby tak dalej. ;)

A muzyka w BF jest bardzo dobra, od zawsze to powtarzam. Elliot Goldenthal to zapomniana perła kompozytorów 90s.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

XIII

Batman Forever w dzieciństwie widziałem najwięcej razy ze wszystkich bat filmów- dokładnie  3 seanse  2 na tvp i  raz na tvn. Przed filmami Nolana to chyba był najbardziej znany  bat film w Polsce  ze swoich doświadczeń wiem że  jak pytało się  o tytuł filmu z Batmanem każda osoba  mówiła Batman Forever- chyba tu działała magia tytułu. Z ciekawostek  w filmie w roli lidera  neonowego gangu wystąpił   były kickboxer  i b-klasowy kopacz z filmów ery vhs Don "Dragon" Wilson.

Juby

Podobnie to wspominam. W latach 90-tych fraza Batman Forever oznaczała tyle samo, co samo Batman. Wielu osób dodawało to, jakby "Forever" było nazwiskiem, a "Batman" imieniem. ;D

Pierwszy seans BF to pożyczona piracka kaseta VHS, ale miałem wtedy może ze 3-4 lata, przy kolejnym podejściu pamiętałem może dwie początkowe sceny (ubieranie się w Batmana i walkę w banku) i jakieś ogólne wrażenie, nie jestem nawet pewien czy jako brzdąc obejrzałem to w całości. Pierwszy już świadomy seans zaliczyłem jakoś w lutym/marcu 2000 roku w TVP. Nagrałem wtedy ten film i powtórzyłem co najmniej raz, a później - gdy kaseta się zniszczyła - powtórzyłem manewr, gdy film puścił TVN jakoś w 2004 roku (leciała cała seria). W 2006 kupiłem na DVD wydanie z Antologii i dopiero wtedy miałem oryginał dla siebie. ;)
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Cytat: XIII w 14 Maj  2019, 18:58:18Z ciekawostek  w filmie w roli lidera  neonowego gangu wystąpił   były kickboxer  i b-klasowy kopacz z filmów ery vhs Don "Dragon" Wilson.

WOW! Tego nigdy nie wiedziałem, ale kilka filmów z Wilsonem się widziało jak miałem szał na tego typu filmy (chociaż nigdy filmów z nim nie lubiłem - zawsze wolałem Billy'gp Blanksa)