19 Wrzesień 2020, 01:51:15

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Batman Forever

Zaczęty przez Maik, 23 Styczeń 2008, 23:57:46

JaRo II

 Usunięto kilka scen w tym kilka naprawdę dobrych:

- ucieczka Denta z zakładu (bardzo dobra scena),
- Dent i Batman w helikopterze (ta scena jest w filmie, ale pierwotnie była znaczniej dłuższa),
- Batman przypadkowo trafia do zakładu fryzjerskiego (debilna scena, chwała, że chociaż ją usunęli),
- Dick ćwiczy, wyżywając się na worku treningowym z podobizną Dwóch Twarzy (też bardzo fajna scenka),
- scena kiedy Zagadka uderza policjanta była dłuższa (i tak samo żenująco głupia),
- scena kiedy Edward zwraca uwagę Dentowi na swoim przyjęciu, że Batman miał lepsze wejście też była dłuższa.

Hmmm, tyle usuniętych scen pamiętam.

Ostatnio udało mi się zdobyć oryginalną kasetę VHS z tym filmem w wersji niemieckiej. Film jest całkowicie zdubbingowany, początkowo, gdy się to ogląda to śmiech sam się nasuwa na twarzy. Z czasem można się przyzwyczaić do tego dubbingu, nie mniej Niemcy całkowicie psują tym klimat filmów. Poza wprowadzeniem dubbingu wersja niemiecka niczym nie różni się od tej, którą znamy.
Na początku duże Jot, a pomiędzy małym 'a' i 'o' znak Robina rozświetla to = JaRo

BD96

04 Wrzesień 2010, 09:38:47 #46 Ostatnia edycja: 04 Wrzesień 2010, 17:25:45 by BD96
Wypowiem się o tym filmie. A więc krótko - słaby. Na taki jak Batman & Robin ale słaby. Two Face jest pokazany jako marna podróbka Jokera, zachowuje się nie poważnie. Riddler jest słabym mistrzem zagadek, nic specjalnego. Gotham jest moim zdaniem zbyt świecące, za dużo w nim kolorów i świateł. W dodatku jest jeszcze jedna znacząca wada - Dick Grayson. Uważam że powinien zostać przygarnięty jako nastolatek, obstawiam wiek 14-16 lat. Nie widzę tutaj męczącego treningu który pozwoli Dickowi zostać godnym pomocnikiem i następcą Batmana. Od tak z dnia na dzień ubiera się w kostium Robina i biegnie "na ratunek". Mimo wszystko BF nie powoduje u mnie takich strasznych wymiotów podczas seansu jak B&R, i jest mniej głupot niż w sequelu, jednakowoż i tak to nie uratuje tego filmu. Nawet patrzenie przez pryzmat sequela.

Ocena: 3-/10
Życie czasami daje nam mocnego kopa w tyłek. Najważniejsze żeby wstać i iść dalej.
Ja nie potrafię... Ale zawsze mam kogoś kto mnie podnosi!


Batman - The Blackest Knight!

Anarky

Cytat: BD96 w 04 Wrzesień  2010, 09:38:47
Nie widzę tutaj męczącego treningu który pozwoli Dickowi zostać godnym pomocnikiem i następcą Batmana.


W filmie to jednak dobrze wyszkolony akrobata i początkujący bohater u boku Batmana. Nie dziwie się więc że nie widziałeś tego męczącego treningu, gdyż ten motyw (motyw jakiegoś specjalnego szkolenia) jest uważam zupełnie zbędny. Zresztą w filmie Batman nie chciał się zająć nawet jego treningiem, poza tym patrzenie na tą postać z perspektywy komiksowego następcy Batmana jest uważam błędne.

Ja wam pokażę!

RafBat

 Po ?wietnych filmach Burtona szanse na realizacje swojej wizji ?wiata Batmana dosta? hollywodzki spec od kina akcji (ale i nie tylko, pami?tam jego ?wietne "Ognie ?w. Elma"), czyli Joel Schumacher. Dosta? wszystko co tylko chcia? do stworzenia kasowego filmu, który by zachwyci? fanów. Po pierwsze-gwiazdorski Real Madryt. I?cie "galaktyczna" obsada, w której mielismy i Vala Kilmera, Tomy Lee Jones'a, Jima Carrey'a i Nicole Kidman. Jednak nazwiska same nie graj? i potrzebuj? do rozwini?cia skrzyde? dobrego scenariusza a tego najzwyczajniej zabrak?o w "dziele" Schumachera. Do filmów Burtona te? mo?na si? przyczepi? (jak si? chc?), ?e mo?e czego? w nich zabrak?o, co? mo?na by?o zrobi? lepiej, jednak jego filmy co? w sobie mia?y, przede wszystkim jak?? sensowna fabu??, która potrafi?a wci?gn??, no i klimat. U Schumachera ca?y film przypomina? t? kolorow? wydmuszk?, która jest w ?rodku pusta. Gdyby to jeszcze by? rodzaj ho?du dla Batmana z 1966r. i samego serialu z tego okresu, ale nie, Schumacher robi? ten film ca?kiem na serio (sam kiedy? to powiedzia?), nie by? wi?c to pastisz filmu z lat sze??dziesi?tych. Ca?o?? dobija te? schumacherowa wizja Robina (Chris O'Donnell), który ma aparycje m?odocianego przest?pcy (czeka?em a? w ko?cu przypierd... Bruce'owi po której? k?ótni). Pr?dzej on by si? nadawa? na villainsa Batmana, ni? ci "?li" w tym filmie, którzy tak naprawd? ?miesz? widzów. :D

Mikoto

Jedyny plus tego filmu to to, ?e Batek nareszcie pokazuje swoje umiej?tno?ci detektywistyczne przy rozwi?zywaniu zagadek Edwarda Nigmy. Reszta to niestety czysty kicz. Od nadmiaru kolorów w pewnym momencie widzowi robi si? niedobrze. Tak samo sprawa si? ma z ci?g?ymi ?artami w wykonaniu Carrey' a. St??enie tych elementów w filmie jest tak wielkie, ?e widz po pewnym czasie ma ca?ej zabawy do?? (naprawd?, ci??ko mi by?o wysiedzie? do ko?ca na tym filmie).

4/10 za Batmana - detektywa i za to, ?e nie jest, a? tak tandetny jak kontynuacja ;).

Johnny Napalm

Ten film jest chyba najrzadziej przeze mnie oglądanym ze wszystkich o Batmanie. Mam do niego stosunek bardziej obojętny niż do BiR, który mimo wszystko wywoływał u mnie jakieś emocje. Z kolei pierwszy film Schumachera nie jest wart zapamiętania. Był zbyt papierowy, sztuczny.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

franek

Co wy macie do Batmana Forever? Ja wychowałem się na tym filmie, może stąd sentyment. Jim Carrey świetny, kostiumy Batmana i Robina zaje*iste, Gotham z neonami wygląda tak futurystycznie, fajne gadżety, fajny Batmobil. Jedynym błędem dającym w dupę jest Two-Face. Reszta całkiem, całkiem. 7/10


Show Must Go On!!!

Corso

Forever jakoś ujdzie w tłoku. Carey ostatecznie może być. Tommy Lee Jones jako Two Face, wygląda jak opętany muppet po lsd, tragedia. Zaś Batmobile to jeżdżąca choinka, total kicz! Sam model pojazdu też został fatalnie wykonany. W każdej scenie "skrzydełka" trzęsły się jak ręce babci chorej na parkinsona. Ostro pojechałem, ale tą są potwornie tandetne i kiczowate elementy filmu.
"...and all those moments will be lost in time, like tears in rain..."


lady_ozzy

Cytat: franek w 28 Luty  2012, 15:40:19
kostiumy Batmana i Robina zaje*iste


Czyżby fan gumowych sutków ?
<br /><br />[glow=red,2,300]Dom to organizm... żywiący się szaleństwem...<br />To labirynt, który śni...<br /><br />...a ja się zgubiłam...[/glow]

franek

W Forever nie było widać tych sutków. Poza tym tam gdzie oglądam DVD mam TV 14 cali i siedzę od ekranu jakieś 2 metry, więc ja nie widzę ;)


Show Must Go On!!!

LelekPL

No tu musisz być ślepy jeśli nie widzisz sutków w Forever. Jedynie na kostiumie z sonarem ich nie ma (za to mamy bardzo wyraźne ujęcie tyłka znowu), ale tak to są równie widoczne jak w BiR. Kostiumy są fatalne... choć ten z sonarem przyznam, nie był aż tak tragiczny, i w końcu porzucił żółtą elipsę.

Funky

Jak tak sobie piszecie o tym filmie to przypomnia?o mi si? ?e Two-Face by? najs?abszym elementem tego filmu. Pocz?wszy of fatalnej charakteryzacji (chocia? w dzieci?stwie uwielbia?em jego kiczowat? koszul? w panterk? ;D) sko?czywszy na ci?g?ych wyg?upach. Chyba w ka?dym pojawieniu si? ci?gle rechota?, a scena z monet? w Wayne Manor jest dla mnie czym? skandalicznym (podrzucanie a? wyjdzie ''z?a'' strona) Z postaci tragicznej Schumacher zrobi? ?miej?cego si? g?upka który jest strasznie irytuj?cy ::)

lady_ozzy

Cytat: franek w 28 Luty  2012, 20:20:27
W Forever nie by?o wida? tych sutków. Poza tym tam gdzie ogl?dam DVD mam TV 14 cali i siedz? od ekranu jakie? 2 metry, wi?c ja nie widz? ;)


S? wyra?nie widoczne... nawet na malutkich ekranach.

Cytat: Air Jordan w 28 Luty  2012, 21:32:02
(za to mamy bardzo wyra?ne uj?cie ty?ka znowu


No co ? Jedna z ostatnich szans, ?eby zobaczy? taki sexowny ty?eczkek Vala Kilmera... chyba kto? przeczuwa? co si? z nim stanie i specjalnie pokazano go d?u?ej.

Cytat: Funky w 28 Luty  2012, 22:25:17
Z postaci tragicznej Schumacher zrobi? ?miej?cego si? g?upka który jest strasznie irytuj?cy ::)


Ma po prostu talent do o?mieszania postaci (Bane w 'BiR')
Natomiast uwa?am, ?e JC as Riddler wypad? fajnie... podobnie jak 'historia' Dick'a te? jest ca?kiem sympatycznie pokazana...
<br /><br />[glow=red,2,300]Dom to organizm... żywiący się szaleństwem...<br />To labirynt, który śni...<br /><br />...a ja się zgubiłam...[/glow]

Rado

29 Luty 2012, 10:04:17 #58 Ostatnia edycja: 29 Luty 2012, 10:18:21 by Rado
Zgadzam si?, ?e origin Robina wypad? ca?kiem nie?le. Mam tu na my?li ?mier? rodziców w cyrku, bo potem jak je?dzi? batmobilem i si? wydurnia?, to ju? mniej mi si? to podoba?o. Je?li ju? mia?bym wskaza?, jaki? mój ulubiony moment w filmie, to by?by to test Rorschacha, któremu nie?wiadomie podda? si? Bruce. K?ania si? Arkham Asylum. Oprócz tego, za plus uznaje Nicole Kidman. Im jestem starszy, tym bardziej mi si? ona podoba. Nie mówi? tu o aktorskich umiej?tno?ciach, których swoj? drog?, nie uwa?am za tragiczne.

Co do, chwalonego tu, Jima Careya to zagra? on dobrze. Tyle ?e on nie zagra? Riddlera, tak samo jak Jones nie zagra? Twoface'a. Patrz?c na Careya (szczególnie w scenie demolowania Batcave) widz? wiginaj?cego si? i robi?cego miny Ace'a Ventur?. To nie jest Riddler.

lady_ozzy

Cytat: Rado w 29 Luty  2012, 10:04:17
Zgadzam si?, ?e origin Robina wypad? ca?kiem nie?le. Mam tu na my?li ?mier? rodziców w cyrku, bo potem jak je?dzi? batmobilem i si? wydurnia?, to ju? mniej mi si? to podoba?o.


Mam tutaj na my?li w?a?nie sam pocz?tek... ?mier? rodziny i pó?niej przygarni?cie przez Bruce'a. Dla mnie to 'fajne' ko?czy si? w momencie odkrycia jaskini.
<br /><br />[glow=red,2,300]Dom to organizm... żywiący się szaleństwem...<br />To labirynt, który śni...<br /><br />...a ja się zgubiłam...[/glow]