15 Grudzień 2019, 03:12:30

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Batman Forever

Zaczęty przez Maik, 23 Styczeń 2008, 23:57:46

Maik

Definitywnie dosyc kontrowersyjny Batmanów gdyz zdania na jego temat są bardzo podzielone. Jednym sie podoba i uwazają go za calkiem niezly, inni mieszają go z blotem ile wlezie i stawiają go gdzieś obok ,,Batmana i Robina". 
Schumacher chcial odejśc od gotyckiego świata Burtona i z miasta rodem z lat 30-stych, Gotham city ląduje gdzieś w latach 90-siątych...  Tu przy okazji dodam ze - prawda Burton jest producentem ale jego rola w filmie sko?czyla sie na kilku wstepnych spotkaniach ze scenarzystami i rezyserem. Chcial oddac w pelnio oddac Schumacherowi paleczke i pozwolic mu oddac sie wlasnej wizji...

Osobiście lubie sobie ten film okazyjnie obejrzec i ,,kolory" jakoś specjalnie mi nie wadzą choc swoje zastrzezenia mam.
Glównym problemem jest dla manie... Two-Face - najwiekszy szkopul w filmie. Juz mniejsza ze w pierwszym filmie ta postac byla czarnoskóra a tu nagle jest biala, ale po prostu ostro go odwalili.
Nie dojśc ze z wyglądu wogóle nie robi wrazenia to jeszcze caly czas robi glupawe miny... (az dziw bierze ze ci jego pakerzy sie go sluchają i biorą na serio).W pierwszej scenie jeszcze sie nie?le prezentuje (scena gdy jego moneta leci w zwolnionym tempie i monolog o ślepym losie) ale dalej jest tylko gorzej. Jeśli juz darowac to wszystko to jedno czego mi naprawde brakuje to jakiś dialog Two-Face'a z Batmanem. Bo to ze olali przyja?? Harvey/Bruce to trudno ale miedzy tymi dwiema postaciami nie ma prawie w ogóle zadnych interakcji.

Po za tym postac Batmana nie prezentuje sie tak powaznie jak w cześci pierwszej... W ogóle to widac w tym filmie (w przeciwie?stwie do pozostalych) ostrą róznice miedzy światem zwyklych ludzi a światem super-bohaterów i lotrów. Jedne sceny starają sie pokazywac super serio, inne komiczne i groteskowe i w sumie to troche jakby zmontowali dwa rózne filmy...

No ale mimo wszystko nie przeszkadza mi to super w oglądaniu... Z kolei na definitywne plusy licze :
- Sceny ,,demonów" Bruce. Raz ze wlaśnie dobrze i powaznie pokazane, a dwa bardzo świetny klimat.
- Riddler - no wlaśnie to jedna z tych rzeczy która jednych zachwyca, innych odtrąca. Ja jestem z tych pierwszych. Jestem fanem Carreya i moim zdaniem (mimo scenariusza) wykreowal ciekawą postac od której wali obledem, czuc obsesje i jest w niej coś diabolicznego. Moze daleko mu do villanów Burtona, ale przynajmniej prezentuje sie o niebo lepiej od pozostalych wrogów z filmów Schumachera (przynajmniej nie wali zadnych ,,punów" na temat zagadek co piec sekund) i jakieś motywacje i geneze ma... (przynajmniej nie wpadl do ,,czegoś tam" a stopniowo oglądamy jak staje sie ,,mega intelektem") No i ma fajne kostiumy i laske.
-  Pokazanie Robina moze nie bylo idealne ale jak na mój gust calkiem przyzwoicie poprowadzili jego geneze
- Sceny Alfred/Dick... Swoją drogą Alfred w moim odczuciu mial nieco wiekszą role w tym filmie i wypadl świetnie.
- Zagadki! (moim zdaniem - po prostu super) Te wycinanki tez fajne. Wiem ze jest naciągana ze hej, ale lubie scene w której Bruce rozwiązuje jak zagadki są powiązane. Jest po prostu zabawna ;)
- ,,Jeśli wiedza jest mocą to Bogiem jestem....JA!!!" (mój ulubiony tekst w calym filmie)
- Wreszcie pokazali Arkham

Leon Kennedy

BF jest to film, który bardzo sie rózni od tych Burtona. Schumacher chcial stworzyc historie bardziej przypominającą komiks. Chcial równiez aby ta cześc Batmana byla bardziej optymistyczna, widowiskowa i zmniejszą  dawką mroku. Ten cel zostal osiągniety. Po oglądnieciu poprzednich dwóch cześci i ja sam chcialem zobaczyc film, który bedzie mniej powazny i mroczny, a bardziej widowiskowy z dobrymi efektami i szybką akcją. Wiec to co zobaczylem w pewnym stopniu mnie usatysfakcjonowalo. Bardzo zadowolony jestem ze stroju Batmana, który prezentuje sie o wiele lepiej niz ten z poprzednich cześci (sutki praktycznie nie rzucają sie w oczy). Jeśli idzie o obsade: Kilmer, O'Donnell, Carrey, Kidman i Gough zaprezentowali sie naprawde dobrze. Tylko gra T.L. Jones'a byla jakaś taka irytująca, ale jest to bardziej wina rezysera niz samego aktora. Podsumowując BF jest filmem dobrym... Szkoda, ze tylko dobrym, bo mógl sie stac rewelacyjnym...

Juby

24 Styczeń 2008, 15:19:23 #2 Ostatnia edycja: 30 Marzec 2008, 10:38:00 by BAT MAN
"Batman Forever" po tym ja obejrzalem go za pierwszym razem bardziej podobal mi sie od "Powrotu Batmana", bo bylo w nim wiecej tytulowej postaci. Dopiero po obejrzeniu za drugim razem zauwazylem mase bledów i glupich scen. Film mi sie nawet podoba, zwlaszcza Jim Curry jako Zagadka i nowy kostium Batmana (ten, w którym walczyl w banku do BB byl moim ulubionym). W filmie samo Gotham jest o wiele wieksze niz w wersji Burtona, pokazano w nim Arkham i Wayne Enterprises, a w filmach Burtona tego nie widzieliśmy. Nie?le tez wykminiono postac Robina, której nie mogli wcześniej wcisnąc w scenariusz. Niestety popsuli dosyc dobrą role Pata Hingle'go i kompletnie beznadziejnie pokazany zostal Dwie Twarze, masa rzeczy jest niedorzeczna, przez co moja ocena jeśli chodzi o filmy Batmana jest taka a nie inna.
Moja ocena 6,5/10 
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Leon Kennedy

Role Gordona mozna po prostu przemilczec, ale nie tylko jeśli idzie o tą cześc... tylko o te wszystkie zagrane w XX wieku. Gordon to najbardziej zniszczona postac, jeśli patrzymy oczywiście na te pozytywne.

Maik

Z czasem zaczynam sie zastanawiac czy faktycznie tak jest... Jasne! W tej wersji jest przy tuszy i nie robi nic konkretnego dla fabuly [tu daje info o Two-Face na początku filmu, przywozi Dicka do domu Bruce i na ko?cu krzyczy coś tam do Batmana] ale nie licząc sceny w której w biega na dach w pizamie (uch!) to w sumie prezentuje sie nie najgorzej w tej cześci... 
Ale co racja, to racja mogli go pokazac o wieeeeeeeeeele lepiej...

Leon Kennedy

CytujW tej wersji jest przy tuszy


Chcialoby sie krzyknąc, a w której nie jest? ;)

Cytujnie robi nic konkretnego dla fabuly


Szczerze, to on dla mnie w zadnej cześci nie zrobil nic naprawde konkretnego dla fabuly... No dobra po za jedynką :)

Cytuj[tu daje info o Two-Face na początku filmu, przywozi Dicka do domu Bruce i na ko?cu krzyczy coś tam do Batmana]


Doradzil równiez, aby skontaktowal sie z Chase w sprawie tych zagadek które dostaje... Chod? w filmie tego nie pokazali, tylko zostalo to powiedziane przez Wayne'a, ale jednak ;).

Cytujto w sumie prezentuje sie nie najgorzej w tej cześci...


Porównując go z Gordonem z komiksu, to byla to istna tragedia Titanica.

Marquss

25 Styczeń 2008, 12:30:30 #6 Ostatnia edycja: 25 Styczeń 2008, 12:47:04 by Leon Kennedy
Ogólnie to mi sie film nie podobal, za bardzo humorystyczny i kolorowy. Owszem obsesja  Riddlera byla fajna ale i tak film mi nie przypadl do gustu .(A zastanawialiście sie kiedyś jakby zagral jokera Jim Carrey??)

(A)nonim

Podobnie jak Riddlera blaznowato. O ironio Carreyowi najlepiej wychodzą nieliczne powazne role.
Jestem Jen. Najpierw chciałabym założyć panu te rękawiczki. Sondaże mówią, że wyborcy lubią palce.

Funky

29 Styczeń 2008, 18:45:55 #8 Ostatnia edycja: 29 Styczeń 2008, 18:52:49 by Funky
Batman Forever to byla dla mnie porazka, "Gacek" z sutkami (moze i na pierwszym kostiumie az tak nie rzucaly sie w oczy ale mnie razily) neonowe Gotham City i wrogowie którzy byli marnymi podróbkami Jokera. Rozumiem ze studio kazalo Schumacherowi nakrecic taki film po kapitalnym "Powrocie Batmana" ale dlaczego Joel zgodzil sie na shit które ośmieszylo postac Batmana czyli "Batman i Robin"... A wracając do Forever to plusy jakie zauwazylem to Arkahm z Dr. Burtonem :P i niektóre teksty Riddlera. Ale film i tak uwazam za porazke

4,5/10 (i tak zawyzona :P )

P.S. Leon tak dobrze ocieniasz to "dzielo" poniewaz masz do niego sentyment z dzieci?stwa (ja w wieku 10 lat równiez kochalem ten film ;) ) czy tez podoba ci sie ten film?...

Firm

Batman Forever - Definytwnie gorszy od poprzedników. Tym razem Burton byl jedynie "wspólpracą". Tragiczne gumowe sutki, latający Batmobile, O'Donnel - denerwujący nastolatek, Tommy Lee Jones - świetny aktor ale Two Face przedstawiony tragicznie...co to mialo byc?! Jim - którego średnio przelykam....w niektórych scenach dobrze w innych tragicznie, motyw z mózgami...i to chyba tyle...mrok gdzieś uciekl tak jak klimat

Jednak ten film nie jest tragiczny ma pare plusów: Fajny strój fajnie sie prezentuje, fajne garnitury Tommy'ego, nowa wizaj Gotham - bardziej wspólczesna....jednak stara byla lepsza, motyw z powstaniem Robin'a (nie O'Donnel ale akcja z Batmobilem - kazdy by chyba tak zrobil), pierwszy kostium Robin'a, moglo byc gorzej (i bylo...BiR)

Ocena: 6

Leon Kennedy

CytujP.S. Leon tak dobrze ocieniasz to "dzielo" poniewaz masz do niego sentyment z dzieci?stwa czy tez podoba ci sie ten film?...


Sentyment z dzieci?stwa pozostal... W ko?cu to mój pierwszy film o Gacku, który zobaczylem w kinie. Jednak z czasem kazdy dorasta i zmienia zdanie o filmach, które uwielbial w dzieci?stwie. Natomiast moje zdanie o BF nie uleglo jakiejś wielkiej zmianie, mimo paru glupich scen które sie tam znajdują... no i ten Dwie Twarze... Zawsze jak sie zabieram za ponownie oglądanie Batmanów po kolei, to BF ogląda mi sie dośc przyjemnie, po tych dwóch mrocznych i groteskowych cześciach. Zresztą w BF jest kilka scen które naprawde uwielbiam... Początek filmu, cala akcja w banku, scena z helikopterem, rozmowa Gacka z Chase na dachu komisariatu, pierwsze spotkanie Bruce'a z Chase, scena w cyrku, wszystkie te retrospekcje i pare innych dobrych momentów. Uwielbiam równiez pierwszy strój Batka, a drugi uwazam za calkiem dobry, strój Robina, Zagadki ( te jego świecące byly do bani) i garnitur Dwóch-Twarzy to bylo po prostu zrobione rewelacyjne. Bardzo spodobal mi sie Val Kilmer w roli Gacka, O'Donnel, Carrey, polubilem równiez kreacje Kidman i Gougha. Uwielbiam równiez muzyke jaką slyszymy w tym filmie... Moim zdaniem pasuje ona do Gacka ;).

Cytujja w wieku 10 lat równiez kochalem ten film


W wieku 10 lat uwielbialem ten film, a teraz uwazam go za dobry i chetnie do niego wracam :).

PS: BF to film który podzielil fanów tak po polowie... lubie nie lubie, a BiR to film który na nowo zjednoczyl wszystkich fanów...

Funky

30 Styczeń 2008, 17:51:04 #11 Ostatnia edycja: 30 Styczeń 2008, 19:08:49 by Funky
CytujPoczątek filmu, cala akcja w banku, scena z helikopterem, rozmowa Gacka z Chase na dachu komisariatu, pierwsze spotkanie Bruce'a z Chase, scena w cyrku, wszystkie te retrospekcje i pare innych dobrych momentów. Uwielbiam równiez pierwszy strój Batka, a drugi uwazam za calkiem dobry, strój Robina, Zagadki ( te jego świecące byly do bani) i garnitur Dwóch-Twarzy to bylo po prostu zrobione rewelacyjne.


Co do akcji w banku to Two-Face byl tam marną podróbką Jokera bardzo irytujący. W spotkaniu na dachu komisariatu Chase patrzyla na Batka jak na obiekt seksualny :P Cyrk byl ok tylko ten strój Denta byl taki zbyt "jaskrawy" (no ale to Schumacher) Retrospekcje to akurat mocna strona filmu (szczególnie zastrzelenie Waynów gdzie nie widac twarzy zabójcy jedni mogą myślec ze to Jack Napier a inni ze ktoś inny ;) ) Strój pierwszy byl zbyt "anatomiczny" te miesnie niczym jak u Strong-Mana no i te nieszczesne sutki. Drugi byl lepszy ale zniszczyly go przekombinowane bajery no i zblizenie na póldupki (!) Strój Robina Ok tylko bez sutków i gdyby byl troszke mniej kolorowy i bez tych mieśni na brzuchu. Zagdki zabawne a strój Denta zbyt jaskarwy (te panterki dlaczego nie mógl byc taki prosty jak ten z "TAS"-u) Kilmer dla mnie taki bezbarwny, O`Donnell chyba najlepiej wypadl pod wzgledem aktorskim. Cough bardzo dobrze a Chase byla zwyklą laską która czekala na ratunek Batmana (chociaz mozna bylo zawieśic oko ;) ) A muzyka do dziś mi sie podoba i jest bardzo mocną stroną filmu.

CytujW wieku 10 lat uwielbialem ten film, a teraz uwazam go za dobry i chetnie do niego wracam .

PS: BF to film który podzielil fanów tak po polowie... lubie nie lubie, a BiR to film który na nowo zjednoczyl wszystkich fanów...


Niestety chyba nawet najwieksi pesymiści wizji Schumachera na postac Batmana nie mogli sie spodziewac sie takiego kalu...

P.S. Akurat trzeba ich pochwalic za ten plakat ;)


Leon Kennedy

CytujCo do akcji w banku to Two-Face byl tam marną podróbką Jokera bardzo irytujący.


Moim zdaniem to byla jego najlepsza akcja w calym filmie... zal tylko, ze wycieto monolog pomiedzy Gackiem a Harveyem, który odbyl sie w trakcie akcji w helikopterze.

CytujW spotkaniu na dachu komisariatu Chase patrzyla na Batka jak na obiekt seksualny


Jestem pewien, ze tak to wlaśnie mialo wyglądac ;).

CytujCyrk byl ok tylko ten strój Denta byl taki zbyt "jaskrawy"


Najlepszy garnitur nosil na początku filmu i w trakcie napadu na przyjecie Edwarda. Reszta byla ok, chod? bez zadnych rewelacji.

CytujStrój pierwszy byl zbyt "anatomiczny" te miesnie niczym jak u Strong-Mana no i te nieszczesne sutki.


Jakoś nigdy mi nie przeszkadzalo to uwydatnienie mieśni, a do Pudziana mu bardzo daleko :). Co do sutek, to byly one zbedne... Chod? w tej cześci są przynajmniej malo widoczne :).

CytujDrugi byl lepszy ale zniszczyly go przekombinowane bajery no i zblizenie na póldupki (!)


Te bajery byl dośc sensownie i dobrze ukazane, a zblizenie na póldupki mogli sobie podarowac, ale trudno.

CytujKilmer dla mnie taki bezbarwny


Dla mnie wypadl świetnie jako Batman i Wayne.

CytujNiestety chyba nawet najwieksi pesymiści wizji Schumachera na postac Batmana nie mogli sie spodziewac sie takiego
kalu...


Jeśli tu mowa o BiR to jak najbardziej sie zgadzam.

Harvey Dent

Cytat: Leon Kennedy w 31 Styczeń  2008, 11:58:41
Moim zdaniem to byla jego najlepsza akcja w calym filmie...


Zdecydowanie najlepsza scena z Two Face'm. Gdyby wycieli ten irytujący śmiech kiedy stoi przed windą byloby idealnie. Nawet z uwielbieniem wycinane z przerabianych filmików z YouTube "Blast him!" mi sie podobalo.

Funky

31 Styczeń 2008, 21:21:00 #14 Ostatnia edycja: 31 Styczeń 2008, 21:38:36 by Funky
CytujMoim zdaniem to byla jego najlepsza akcja w calym filmie... zal tylko, ze wycieto monolog pomiedzy Gackiem a Harveyem, który odbyl sie w trakcie akcji w helikopterze.


Jak zauwazyl kolega wyzej powinni darowac sobie ten śmiech i ogólnie krety?sko-irytujące usposobienie.

CytujNajlepszy garnitur nosil na początku filmu i w trakcie napadu na przyjecie Edwarda. Reszta byla ok, chod? bez zadnych rewelacji.


To juz kwestia gustu ja uwazam jego garnitury za kiczowato-świeciące a ty Leon za fajne ;)

CytujJakoś nigdy mi nie przeszkadzalo to uwydatnienie mieśni, a do Pudziana mu bardzo daleko . Co do sutek, to byly one zbedne... Chod? w tej cześci są przynajmniej malo widoczne


Heh moze do Pudziana faktycznie bylo mu daleko ale dla mnie ten strój byl po prostu za "anatomiczny" nie lubie Batmana z przesadzonym kaloryferem na brzuchu. No i przypominalo to zbroje Rzymskiego legionisty ;)

CytujTe bajery byl dośc sensownie i dobrze ukazane, a zblizenie na póldupki mogli sobie podarowac, ale trudno.


Chyba dopalacz w butach jest lekko kiczowaty, no i ciesze sie ze krytycznym okiem patrzysz na zblizenie na pośladki Batmana.

CytujDla mnie wypadl świetnie jako Batman i Wayne.


Kwestia gustu tobie sie podoba komu innemu nie ;)

CytujJeśli tu mowa o BiR to jak najbardziej sie zgadzam.


Wlaśnie chodzilo mi o "BiR" dobrze ze Nolan przywrócil do zycia "Mrocznego Rycerza".

Pozdrawiam.