21 Sierpień 2019, 21:53:26

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Batman Returns

Zaczęty przez Leon Kennedy, 22 Styczeń 2008, 11:15:31

Grim Knight

Ja powiedzialem, ze Nolanowi sie przyda noir, a nie ze u Burtona bylo :D
"Okrutny ?wiat... Nabi?e? bro?. U?pi?e? go, dziurawi?c skro?. To nie jest zemsta, bracie od ko?yski. To moja praca- zabójcy. Artysty."

JaRo

 Zdecydowanie jest to mój ulubiony Batfilm jak i ulubiony film wogóle. Co tu duzo pisac, podoba mi sie w nim poprostu wszystko, czyli powtórka z "Batmana" z jeszcze wiekszą ilością plusów. Przede wszystkim podoba mi sie zmiana konwencji. W pierwszej czesci mieliśmy do czynienia z filmem z gangsterskim klimatem kina lat '40, tu zaś mamy do czynienia z mroczną baśnią na pograniczu horroru. Obsadzenie filmu w czasie świąt Bozego Narodzenia to wielki plus filmu. Zwiekszenie dawki mroku i ponowny udzial kompozytora Danny'ego Ellfmana dodatkowo wplywają na klasycznośc tego filmu. Świetnym pomyslem bylo umiejscowienie kryjówki Pingwina w kanalach, wywolują one prawdziwy dreszcz emocji. Skoro przy wrogach...
Pingwin to mój ulubiony filmowy przeciwnik Batmana, odrazający i jednocześnie wzbudzaacy litośc potwór, prawdziwa mroczna legenda miasta, o którym mieszka?cy opowiadają sobie historie. A ta baśniowa śmierc Pingwina to zdecydowanie najlepsze uśmiercenie Batwroga w historii calego universum Batmana. Kobieta Kot równiez zostala bardzo dobrze tu przedstawiona. Chod? nie lubie Michelle i uwazam, ze jest bardzo brzydką aktorką, to jednak przyznaje, ze w tym filmie zrobiono z niej prawdziwe sex cudo, zarówno w kostiumie, jak i bez niego ladnie sie prezentuje. Ten film ukazuje najlepszy wątek milosny Batmana. Podoba mi sie takze Max Shrack, ubrany jak jakiś londy?ski kryminalista z klasą, który spokojnie czmycha po trupach do celu. Gang Cyrkowców to najlepsi filmowi pomagierzy czarnego charaktera, osobiście uwazam, ze ich obecnością Burton chcial zlozyc chold Jokerowi.
Jak juz pisalem, uwazam, ze jest to najlepszy Batfilm, film, w którym wszystko ubustwiam. Ale jednak są w nim pewne bledy, tzw. dziury scenariuszowe, otóz:

- Pingwina wychowaly pingwiny. Mozna na to przymknąc oko, gdyz Tarzana wychowaly malpy, Mowgliego wilki, a Jason Voorhees wychowal sie sam w lesie. Ale jakim cudem pingwiny nauczyly Pingwina ludzkiej mowy, ludzkich zwyczajów?! Uwazam to za bląd, za dziure, którą niedopatrzono w scenariuszu. Powinna byc w filmie jakaś scena, która by nam mówila np. Alfred mówi do Bruce'a (pod koniec filmu, jak jadą samochodem):
Alfred: Paniczu, zatem jaką tajemnice skrywal ten Pingwin? Skąd nauczyl sie ludzkiej mowy, naszych zwyczajów?
Bruce: Nie wiem Alfredzie. Calą swoją tajemnice zabral ze sobą do grobu.
Coś takiego powinno byc, jakaś taka scena. Przez brak takiej sceny widz ma wrazenie, ze Burton prubuje wcisnąc nam ciemnote, ze to pingwiny nauczyly Oswalda mówic, ubierac sie, rozumiec nasz świat.
Nastepna sprawa (takze dziura scenariuszowa):
- w jaki sposób ludzie Pingwina zdobyli plany budowy Batmobilu?
Pomijając te drobne bledy (które jednak razą) film jest prawdziwą klasą samą w sobie. Christopher Nolan myśle, ze nie ruszy postaci Pingwina, ani Kobiety Kota. Obydwie zostaly zbyt dobrze przedstawione, aby ukazywac je na nowo. Nowy Joker musi byc, gdyz Batman bez Jokera zyc nie moze. Nowy Dwie Twarze tez byc musi, bo wersja Tommy Lee Jonesa nie zdobyla uznania. Ale Pingwin i Kocica zaslugują na spoczynek.
Na zako?czenie taka ciekawostka. Pierwotnie w filmie Kobieta Kot miala zginąc w czasie wybuchu z Maxem Shrackiem. O jej ewentualnym przezyciu mial świadczyc cie?, zucony na ceglany mur. Pó?niej widzimy Batsygnal na nocnym niebie i koniec. Scene finalową z Kobietą Kotem, która unosi glowe ku Batsygnalowi dodano na kilka dni przed oficjalną premierą filmu. Michelle nie mogla sie zjawic, wiec ekipa stworzyla na predce popiersie robota. Tak wiec na ko?cu nie widzimy Michelle, tylko robota. Dodanie tej sceny bylo pomyslem Burtona. To równiez Burton wpadl na pomysl z zalobnym marszem pingwinów.
Zawsze gdy oglądam ten film to robi mi sie na ko?cu przykro. Michael Keaton zamyka drzwi od bentleya i odjezdza. Jest to jego ostatnia tak istotna w karierze rola i jak do tej pory ostatni film o Batmanie, który mnie w pelni usatysfakcjonowal.

Moja ocena: 12 / 12.

Plusy:
+ mroczny, baśniowy klimat,
+ obsadzenie akcji podczas świąt Bozego Narodzenia,
+ muzyka,
+ galeria przeciwników,
+ ambitne podejście do tematu*
+ efekty wizualne i specjalne,
+ aktorstwo,
+ kostiumy,
+ monumentalna scenografia,
+ final i zako?czenie.

Minusy:
- drobne dziury scenariuszowe, które jednak razą.

* Warto zwrócic uwage w plusach na to, ze film jest ambitny, gdyz zadko sie to zdarza przy adaptacjach komiksu.
Na początku duże Jot, a pomiędzy małym 'a' i 'o' znak Robina rozświetla to = JaRo

Juby

12 Maj 2008, 15:24:14 #32 Ostatnia edycja: 06 Styczeń 2017, 19:02:33 by Juby


Wczoraj póki miałem wolny wieczór powtórzyłem sobie Powrót Batmana, i także o nim wspomnę w kilku zdaniach. Tym razem będzie trochę więcej tekstu i mniej zawartych w nim pochlebstw.

- Staranniejsze wykonanie i maska sprawiają, że oba kostiumy z filmów Burtona podobają mi się tak samo.
- Muzyka w filmie jest świetna ale zawsze rozczarowuje mnie to jak bardzo się różni od wcześniejszego soundtracku Elfmana (zdecydowanie za mało motywu muzycznego Batmana).
- Batman zamiast stać na dachu jakiegoś budynku i w razie zadymy pędzić na miejsce zdarzenia, siedzi wygodnie w domu i zanim by przyjechał do Gotham minęłaby godzina! Policja posiada tylko jeden radiowóz z Gordonem w środku i kiedy przyjeżdżają w miejsce zamieszek nie robią nic poza wezwaniem Batmana! Batman przyjeżdża, wszystkich rozwala (to akurat jedyna minuta tej akcji, która mi się podoba), ale nie skuwa bandytów tylko odchodzi, a policja też chyba nie zajmuje się znokautowanymi cyrkowcami, bo w końcu pojawią się znowu w kolejnej akcji! Nie podoba mi się to.
- O ile mimo wykonania tylko małego fragmentu Gotham w Peanwood, nie czuję klaustrofobii w poprzednim filmie, tak ten jest niesamowicie zamknięty. Nowe miasto... wróć. Nowe WSZYSTKO względem pierwszego Batmana podoba mi się mniej.
- Wolę Anne Hathaway od Michelle Pfeiffer jako aktorkę, w dodatku to u Nolana Selina jest bliższa mojemu wyobrażeniu o niej, bo Catwoman u Burtona to dla mnie pełnoprawny czarny charakter (co sama przyznaje w rozmowie w Pingwinem), w dodatku działający nielogicznie (chce się zemścić na Shrecku, dlatego po wysadzeniu jego sklepu idzie się bawić z Batmanem i Pingwinem, a go zostawia w spokoju?). ALE mimo to, Kobieta kot z Returns jest dla mnie dużo lepsza od tej z TDKR (groźniejsza, dziksza, ma lepszy kostium). Uwielbiam ją.
- Nie lubię zbytnio postaci Pingwina (w większości interpretacji) ale w tym filmie jest zajebisty (DeVito wymiata)!
- Max Shreck w wykonaniu Christophera Walkena to moja ulubiona postać z filmu!
- Scena, w której cyrkowiec porywa lalkę udającą dziecko burmistrza jest zdecydowanie najgłupszą w filmie (gdzie ochrona konferencji? gdzie policja? jeden wielki WTF?)!!!
- Druga akcja z Batmanem jest chyba najlepszą w filmie, a byłaby jeszcze lepsza tylko czemu (WHY?) nigdzie w trakcie zamieszek nie ma nawet jednego policjanta?
- Akcja z wrobieniem Batmana jest równie dobra co poprzednia (o, nawet jest policja), ale finał rozczarowujący. Praktycznie zero pościgu, strzelanin, i walk - tylko gadanie. Jest statycznie, mało spektakularnie i wypada blado przy poprzednim finale. Ale ma kilka świetnych momentów, jak ostatnia scena z Pingwinem. PS: Podczas marszu Pingwinów, ludzie w Gotham wyparowali?
- Selina musiała pędzić do biura, aby przygotować dokumenty na jutrzejsze spotkanie Shrecka z Waynem. Ale to spotkanie nie odbywa się następnego dnia, mijają dwa dodatkowe dni. W dodatku na owym spotkaniu mówi do Shrecka, że "ostatnia noc to dla niej pustka", a przecież spadła 3 noce temu? Wtopa w scenariuszu.

Pewnie tym postem podpadnę wielu "fanom" na forum. Wielu uważa BR za genialny film ponieważ Burton miał wolną rękę przy jego realizacji. Ja niestety sądzę, że co za dużo Burtona to nie zdrowo. I pomijam tu fakt, że trzeba zaakceptować konwencję, w której parasole latają (choć nie ma przy nich nawet jakiegoś silnika), i gdy Batman zabija przestępców to jest spoko, a jak "zabił" księżniczkę to jest od razu poszukiwanym mordercą. Nawet kiedy to wszystko akceptuje to i tak pod niemal każdym względem uważam sequel za słabszy od poprzednika. Ocenę trochę naciągam i przyznaję że pewnie gdyby nie mój ogromny sentyment do filmu i fakt, że jestem fanem Batmana, byłaby o oczko niższa. 8/10
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Grim Knight

Akurat to, ze miasta nie widac z lotu ptaka, to maly hold , oddany przez Burtona niemieckim impresjonistom, m.in. Fritzowi Langowi i jego "Metropolis".
"Okrutny ?wiat... Nabi?e? bro?. U?pi?e? go, dziurawi?c skro?. To nie jest zemsta, bracie od ko?yski. To moja praca- zabójcy. Artysty."

Juby

Moze i to z miastem to hold, ale jak widzisz Grim, nie wymienilem tego w minusach, tylko napisalem, ze sądze, iz mogloby byc tego trochą wiecej.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Grim Knight

Byloby troche wiecej, to nie bylby hold :D
"Okrutny ?wiat... Nabi?e? bro?. U?pi?e? go, dziurawi?c skro?. To nie jest zemsta, bracie od ko?yski. To moja praca- zabójcy. Artysty."

Crane

Cytat: JaRo w 12 Maj  2008, 14:32:57Zdecydowanie jest to mój ulubiony Batfilm jak i ulubiony film wogóle.
Widze ze nie jestem sam :)

Cytat: Grim Knight w 12 Maj  2008, 20:46:06maly hold , oddany przez Burtona niemieckim impresjonistom, m.in. Fritzowi Langowi i jego "Metropolis".
Ekspresjonistom.


Whatever doesn't kill you simply makes you... stranger.

Grim Knight

Fakt, meine kleine blende. Dziekowac, dziekowac.
"Okrutny ?wiat... Nabi?e? bro?. U?pi?e? go, dziurawi?c skro?. To nie jest zemsta, bracie od ko?yski. To moja praca- zabójcy. Artysty."

Mihcim

17 Czerwiec 2008, 23:23:16 #38 Ostatnia edycja: 07 Grudzień 2008, 22:28:35 by Mihcim
Po prostu Batman
9/10
+Pingwin
+Catwoman
+Mroczny
-pojazd pingwina

To po prostu... to po prostu za malo. Rozwi? to.

Hydro

Świetny film. Kreacja DeVito po prostu boska. Histroia wciagająca. Wreszcie Burton pokazal na co go stac. Catwoman - cud-miód. Moze scena z kotami troche kiczowata, to i tak dobrze to rozwiązali. I bardzo dobry wybór aktorki. Shreck równiez dobry, i ten wygląd Christopera Walkena :) Jedyny minus to gliny i Batman. Malo go tu, och malo, ale jak juz sie pojawi, to porządnie zrobi swoje. Ocena: 10/10
It's a funny world we live in.

Mel

Dokladnie, Hydro! Ja bym dodala taki jeden maly minus, ze film jest strasznie klaustrofobiczny, brakuje pelnych widoków na miasto, a efekt ciasnoty daje po sobie znac w scenach z najwiekszym rozmachem.

Juby

Cytat: Mel w 05 Lipiec  2008, 20:03:27
...Ja bym dodala taki jeden maly minus, ze film jest strasznie klaustrofobiczny, brakuje pelnych widoków na miasto, a efekt ciasnoty daje po sobie znac w scenach z najwiekszym rozmachem.


Dokladnie. W filmie akcja toczy sie praktycznie tylko na "Gotham Plaza". A gdzie reszta Gotham, Batman w zime pracuje tylko w jednej dzielnicy? To samo mozna powiedziec o willi Wayne'a. Przeciez to taki palac, a w filmie widzimy w nim tylko dwa pokoje.  :P

Ale tak czy siak najwiekszy minus to policja, a wlaściwie jej brak.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Epid

Cytat: Mel w 05 Lipiec  2008, 20:03:27
Ja bym dodala taki jeden maly minus, ze film jest strasznie klaustrofobiczny, brakuje pelnych widoków na miasto, a efekt ciasnoty daje po sobie znac w scenach z najwiekszym rozmachem.


to wlaśnie jeden z cytatów z ekspresjonizmu niemieckiego, o którym bylo juz tyle mowy w tym wątku...  ;)
dla mnie - fana niemieckiego przedwojennego kina - jest to wielki plus!  :D

a

Ten film to prawdziwa klasyka popis wyobra?ni Burtona i jego talentu inscenizacyjnego którym góruje nad innymi twórcami filmów o Batmanie, niestety nie wszystkie jego zabiegi mi sie podobają to znaczy jeden kaczka pingwina. Poza tym tu wlasnie Keaton pokazal prawdziwego psychologicznie batmana czekajacego w mroku na sygnal i zdeterminowanego do walki. Mamy  tez świetnie skonstruowane inne postacie Catwoman ,pingwina i Shrecka nikt znich nie jest calkiem dobry ani calkiem zly nawet Max tak jak w zyciu. W tym filmie obserwujemy tez prawdziwy dramat (dla mnie zaskakujace) czego nie ma ani we wcześniejszych ani pózniejszych ekranizacjach. Moim skromnym zdaniem jeden z najlepszych filmów Burtona i najoryginalniejszy film o gacku (na razie).

Final Cloud

28 Lipiec 2008, 20:48:30 #44 Ostatnia edycja: 28 Lipiec 2008, 22:01:45 by Final Cloud
Batman Begins to jak na razie mój ulubiony Batman jaki widzialem (chcialem powiedziec "powstal" ale jeszcze nie oglądalem Dark Knighta ;) czekam na kino).
Co mnie takiego urzeklo? Na pewno to jak świat Gothan zostal przedstawiony- po tym batmanie jesteś w stanie uwierzyc, ze Batman istnieje, w poprzednich cześciach nie bylo takiej mozliwości (oczywiście ja nie wierze, ze Batman istnieje, tylko podalem taki przyklad ;p).
Mój ulubiony tekst:
"Nie to kim jestem pod spodem...ale to, co robie...określa mnie."
"Bruce?"
Az, sie wtedy gesiej skórki dostalo :P
Gra aktorów jest naprawde na wysokim poziomie, chociaz i tak wedlug mnie najlepszym Batmanem byl Keaton!
Co mi sie podobalo? Caly film!
Czego mi brakowalo? http://pl.youtube.com/watch?v=MVN0y4ssX3Q
Co mnie na początku denerwowalo? Glos Batmana ;> ale chwile potem przyzwyczailem sie ;].
Ocena: 9/10