15 Grudzień 2019, 11:10:54

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Batman Returns

Zaczęty przez Leon Kennedy, 22 Styczeń 2008, 11:15:31

(A)nonim

A ja na Michelle Pfeiffer. ;D
Jestem Jen. Najpierw chciałabym założyć panu te rękawiczki. Sondaże mówią, że wyborcy lubią palce.

RafBat

CytujA ja na Michelle Pfeiffer.  ;D
He he, chyba jak wszyscy. Michelle, chociaż twarz ma bardzo ładną, to jednak deska, ale od czego jest pomysłowy kostium dla bohaterki, który to co małe (ale kształtne) potrafił uwypuklić. :) :)
Btw, ciekawe czy 20 lat temu też były podobne negatywne głosy co do wyboru aktorki, która miała się wcielić w postać Kotki? ;)

LelekPL

Na pewno nie takie jak teraz. Internet ma to do siebie, że zawsze znajdzie się osoba, która będzie marudziła na choćby najwspanialszą z możliwych wieści, po czym kolejna grupka zaczyna mu wtórować.

RemiRose

Wczoraj znów mia?em okazj? od?wie?y? sobie Batman Returns na CBS Europa i jestem z tego powodu zachwycony. To zawsze to tej cz??ci mia?em wi?kszy sentyment. Ogólnie uwa?am t? cz???, za o wiele lepsz? ni? pierwsz?. Batman by? mroczny, ale to w BR Burton poszed? na ca?o?? i zaserwowa? jeszcze mroczniejszy i ca?kowicie ba?niowy klimat. Kreacja Danny'ego De Vito jako Pingwina, by?a w moim przekonaniu lepsza o Nicholsonowego Jokera. Pingwin jest odra?aj?cy, ale jest zarazem postaci? która wywo?uje wspó?czucie. I chyba nierzadko si? zdarza, abym bardziej kibicowa? Pingwinowi ni? Zamaskowanemu Krzy?owcowi. Pingwin zosta? ?wietnie rozpisany, a jego pierwsze spotkanie z Kobieta Kot, by?o mistrzostwem. Kampania Pingwina by?a naprawd? ?wietna, a jego relacje z Schreckiem, có? gorsze nie by?y. Keaton jako Bruce Wayne by? jak zwykle niezawodny. Michelle Pfeiffer w roli Catwoman wypad?a przyzwoicie, mi?o si? j? ogl?da?o, ale jej strój by? co najmniej nieudany. Groteskowo?? niektórych scen, tylko dodawa?a obrazowi uroku. Charakteryzacja, scenografia sta?y na najwy?szym poziomie. Moim zdaniem Burton podo?a? zadaniu i stworzy? godn? kontynuacj? pierwszego filmu.

A i ogólnie cieszy mnie akcja CBS z od?wie?aniem filmów z Batmanem.  :) Jutro Batman: Forever.  ::)
Tyger! Tyger! Burnining bright
In the forest of the night,
What immortal hand or eye
Could frame thy fearfull symmetry?
--------------
Country Stories. Od komiksu, aż po film.
http://remirozanski.tumblr.com/

Johnny Napalm

Równie? obecnie uwa?am t? cz??? za o wiele lepsz? od pierwszej produkcji Burtona.

Jednak nie o tym chcia?em mówi?. W?a?ciwie od nie dawna wzi??em si? porz?dnie za przeczytanie ca?ych ZK o Batmanie - wcze?niej wiele tematów, które pobie?nie z marszu odrzuci?em, bo wydawa?y mi si? dr?twe. Ale nic bardziej mylnego, by?o w?ród nich sporo takich, które mnie zainteresowa?y, chocia? czasem podziela?em opinie autorów, a czasem nie.
Jeden z takich tematów dotyczy? - mniej wi?cej - podobie?stw mi?dzy dzia?aniami Pingwina i Bane'a. Ich dzia?a? i czego? co mo?na nazwa? ide?, czy ideologi?, któr? w?a?ciwie wspólnie podzielali.
I tak, w przypadku Jokera mamwy do czynienia jedynie z twórc? chaosu, tak w przypadku tych dwóch mo?na okre?li? ich rewolucjonistami, d???cymi do zmiany rzeczywisto?ci i takimi, którzy chc? si? odegra? na ?wiecie.
Porównanie mi?dzy tymi filmami, które dzieli 20 lat ró?nicy, jest ca?kiem ciekawe. Batman wtedy i teraz, poza rol? pogromcy zbrodni, by? pokazany jako cz?owiek, który to potrafi - zwalcza? zbrodnie - dzi?ki swoim pieni?dz?. Bez nich nie mia?by na to szans.


Ok, i w innych cz??ciach swojej filmowej historii by tego nie potrafi?, bo nie mia?by mo?liwo?ci prowadzenia a? tak efektywnej i efektownej krucjaty wobec przest?pców. Jednak w tych dwóch filmach zaznaczony jest tak mocno ?wiat finansjery - spekulacje bankowe, gie?da, itd. S? te? pokazani i inni biznesmeni poza Wayne'm.
Batman wi?c mo?e prowadzi? swoj? walk? dzi?ki maj?tkowi, jest silnie zaznaczone, ?e oprócz bycia pogromc? z?a jest te? biznesmenem. Jego wrogowie za? s? po cz??ci ofiarami systemu kapitalistycznego, lub raczej za takich si? uwa?aj?. No i co maj? robi? te poczciwe bidulki? Tak, oczywi?cie oprócz w?adzy, d??? do rewolucji - co w sumie jedno z drugiego wynika.

Pingwin i Bane s? wi?c tymi rewolucyjnymi ?ciemniaczami, mami? swoich wyznawców, lub raczej wyznawców swojej ideologii, k?amstwami i w?a?ciwie mówi? im to co chc? us?ysze?. Zbieranina ich wyznawców jest podobnie do?wiadczona jak oni sami, dzi?ki temu ?atwiej jest im si? z tymi typami uto?samia?. Maj? oni równie? swoje pretensje do ?wiata, który chc? ukara?.

A sam Batman chyba równie? nie jest bez winy. Jego dzia?alno?? charytatywna jest raczej pokazana w bardzo minimalnym stopniu. Tym bardziej w ogóle nie ma pomys?u na rozwi?zanie problemu z przest?pczo?ci? w sposób systemowy. On nie chc? leczy? przyczyn, które prowadz? do powstawania przest?pczo?ci. Woli raczej zwalcza? same skutki. Jest w ten sposób, jako biznesmen Bruce Wayne, po?rednio producentem przest?pczo?ci, a jako Batman j? zwalcza. Bezmy?lne ko?o.
To oczywi?cie jest wszystkim znane - jednak w tych dwóch filmach ten koncept jest tak mocno zaznaczony.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...