24 Maj 2019, 11:32:20

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Terminator

Zaczęty przez Juby, 18 Lipiec 2008, 21:11:24

Która część Terminatora jest najlepsza?

The Terminator
6 (22.2%)
Termiantor 2: Judgment Day
20 (74.1%)
Terminator 3: Rise of the Machines
0 (0%)
Terminator Salvation
1 (3.7%)

Głosów w sumie: 27

Juby

12 Luty 2019, 08:37:45 #585 Ostatnia edycja: 12 Luty 2019, 09:32:50 by Juby
Mały update o drugiej mojej największej pasji / manii po Batmanie, czyli o Terminatorze. ;)

Pierwsze video z fragmentami nowego filmu, opublikowane po śmierci Andrew G. Vajna (współzałożyciela Carolco Pictures, jednego z producentów T2):
http://www.youtube.com/watch?v=8A2NvaN1BoU&feature=youtu.be

Zdjęcia zakończono przed 5 listopada (trwały od 4 czerwca), a James Cameron, promujący Alitę: Battle Angel w ubiegłą sobotę wyjawił, że tytuł najnowszej dosłony to Terminator: Dark Fate. Cóż, jeśli znajdzie to odniesienie w samej historii, to podtytuł na pewno lepszy od poprzednich "Ocaleń" i "Genitaliów". :P

Umiarkowanie czekam. Pierwsza fotka promocyjna z kobitkami była kiepska, mam nadzieję, że kolejny etap marketingu bardziej mnie zachęci.

"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Leon Kennedy

Dark Fate powiadasz. Oby im wyszło, bo co jak co, ale Terminator na to zasluguje, a więcej szans już nie będzie...

Mr.G

Miałem kiedyś pewne hobby. Uwielbiałem czekać. Kiedy pojawiała się wzmianka o nadchodzącym czymś nowym z kręgu moich zainteresowań, to nie tyle chciałem premierę już - teraz, ale napawałem się tym, co dostawałem po drodze. Lubiłem odliczać dni. Uwielbiałem nowe zdjęcia, zwiastuny. Nie ma jeszcze zwiastuna? No to karmiłem się fan-trailerami na YT. Nie ma jeszcze plakatu? Wbijam na Deviantart. W czasach największego głodu projektowałem sobie nowe materiały promocyjne w głowie.

Czekałem i dostawałem. Było wspaniale.

Ale w ostatnich latach czekanie jakoś przestało się opłacać. Nie oglądam ani fanowskich zwiastunów, ani tych prawdziwych, bo w większości są tak nieudolne, że zdradzają większość filmu.
Powód? Kilka legend mojego dzieciństwa zostało upokorzonych brakiem duszy, którą twórcy jakoś zapomnieli tchnąć w swoje nowe dzieła.
-Ok, Snyder, film wyszedł, nie zapomniałeś o niczym?
-No co ty. Efekty są, aktorzy są, budżet jest... o kuźwa, dusza!

Dlatego teraz, tak na wszelki wypadek, się nie napalam. Podobnie jak u Jubego, Terminator zawsze był dla mnie ważny - hej, czy to nie Kyle Reese od kilku lat na moim awatarze? - ale jeżeli film zawiedzie, to pewnie tylko westchnę. Bo, do licha, jakoś się tego spodziewam. Nie mam podstaw, wiem, ale jednak.

Fajnie, naprawdę fajnie byłoby się mile zaskoczyć, ale nie wierzę, że Terminator może być dobrze opowiedziany, jeżeli ktoś nie odetnie się od tego, co było. Tu nie chodzi o to, by był Arni. Tu nie chodzi o kolejne, lepsze i większe niż poprzednio efekty. Tu nie chodzi o to, by podróż w czasie była jeszcze bardziej zawiła.
Jedynka to horror, w którym najważniejszy był wątek miłosny.
Dwójka to akcyjniak, gdzie najważniejsza była przyjaźń.
Dlaczego Terminator był tak świetny? Bo była w nim odrobina serca.


P.s.
Miałem poczucie, że coś podobnego już tu kiedyś pisałem - znajomy mi był ten żal. Sprawdziłem swoje wiadomości i tak - podobna refleksja pod koniec 2017, w związku z do dziś nieobejrzanym JL. Miałem nadzieję, że przejdzie, ale przecież musieli zabić kolejny kawałek mnie i zrobić "Glass"...

Juby

W pełni cię rozumiem. Terminator to obok Batmana prawdopodobnie druga moja ulubiona fikcyjna postać popkultury, a niestety źle się dzieje z tą marką od wielu lat. Oby tym razem było lepiej.

Potwierdzono, że kompozytorem Terminator: Dark Fate będzie Junkie XL (idiotyczny przydomek, btw), którego fani Batmana powinni doskonale kojarzyć, w końcu to on odpowiadał za "brzmienie" Batmana w BvS Snydera.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Night_Wing

Terminator to absolutna klasyka; ot taki ,,Święty Graal" w tego typu gatunku / podgatunku Science-Fiction, który został dostrzeżony i wyłoniony, jakby jego powstanie było tylko kwestią czasu. Skynet, i jego wysłannik - zabójcza, przypominająca istotę ludzką maszyna z przyszłości, działająca w obrębie pętli przyczynowo-skutkowej, to coś czego nigdy nie zapomnę! IV część Terminatora w cyklu, jako tako, jeszcze się sprawuje - zniszczona, zapomniana, skąpana w absolutnym rozkładzie i w uległości ku mechanicznemu okupantowi, Ziemia; ten widok robi wrażenie. Natomiast Terminator i Terminator 2: Dzień Sądu, to najważniejsze, będące ponad oceną i podziałem ikony tego cyklu, jak i kina sci-fi w ogóle; sceny z udziałem T-1000 i ciężarówką skaczącą z mostu w Dniu Sądu zapiszą się na zawsze w świadomości fanów!


Juby

04 Kwiecień 2019, 09:59:01 #590 Ostatnia edycja: 04 Kwiecień 2019, 17:54:08 by Juby
Oooołkeeej. A teraz powiedz, dla kogo to napisałeś, po co to przybliżenie serii? A T-1000 skoczył z ulicy do kanału burzowego, tam nie było żadnego mostu. :P

Anyway, dziś w nocy, podczas trwającego CinemaCon w Las Vegas, zaprezentowano pierwszy trailer nowej części. Prawdopodobnie wkróce poznamy pierwsze szczegóły, co w nim pokazano. Myślę, że niedługo ruszą z kampanią, pierwszy poster, logo. itp.

EDIT:
Miałem rację, :) Paramount właśnie ruszył z kampanią. Pierwsze zdjęcia z filmu.







Fotki okej. Żenady jak przy pierwszych zdjęciach z Genisys nie ma. Miscastów pokroju Jaia, lub Emilki też nie, obsada wydaje się w porządku. Na razie na plus, ale w sumie trudno, żeby było gorzej niż poprzednio. :P
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Johnny Napalm

Night_Wing lubi się po prostu nadmiernie dzielić swoimi wrażeniami, musisz to w końcu zaakceptować Juby.
A zdjęcia faktycznie, robią robotę. Szkoda tylko, że Arnie jest dalej tym wyliniałym ziutkiem jak z Genisys. Widocznie tutaj naprawdę będzie się cholernie dużo działo ze skakaniem pomiędzy różnymi czasami. Może jeszcze jakoś wygumkują to całe Genisys. Tak, to się w ogóle nigdy nie wydarzyło, heh. ;D
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Mr.G

CytujPodczas panelu na CinemCon pokazano dwie sceny. Dzięki obecnym tam dziennikarzom do sieci trafiły opisy:

Wszystko rozpoczyna się w Mexico City na autostradzie. Nagle ulica zaczyna zamarzać i pojawiają się elektryczne wyładowania. Ludzie zaczynają dostrzegać dziwne zjawisko. Pojawia się świetlista kula na środku mostu. Samochody zaczynają się rozbijać i nagle widzimy ujęcie spod mostu, gdzie para właśnie wychodzi z samochodu. Niespodziewanie wyładowania stopiły drogę i z góry spada kompletnie naga kobieta. Podchodzą do niej i odkrywają, że ona żyje. To nowa postać grana przez Mackenzie Davis (pierwsze zdjęcie w galerii). Podjeżdża policja, która przesłuchuje parę i następnie aresztuje jedną osobę. Gdy chcą pojmać kobietę graną przez Davis, rozprawia się ona z nimi w oka mgnieniu, ale ich nie zabija (sugestia, że jest dobrą bohaterką). Para jej dziękuje, ale w tym momencie dziewczyna podchodzi i mówi: jeszcze mi nie dziękuj. Następnie widać, jak postać Davis odjeżdża w ubraniach mężczyzny, którego dopiero co uratowała.

W następnej scenie pokazano terminatora granego przez Gabriela Lunę. Ma on zdolność rozdwajania się na terminatora w płynnej formie oraz w metalicznej. Postać Davis chroni dziewczynę imieniem Dani Ramos (nie wiadomo nic na temat fabularnych okoliczności). Nagle do akcji wjeżdża Sarah Connor uderzając autem jednego z terminatorów. Wychodzi z bronią i od razu rozprawia się z drugim, zrzucając go z mostu. Następnie bierze wyrzutnię rakiet i rozwala tego pierwszego. Rzuca jeszcze granat na dokładkę i mówi do postaci Davis kultowe hasło z ,,dwójki": I'll be back i odchodzi powoli, a za jej plecami widzowie zobaczą efektowną eksplozję.

Potem pokazano kilka scen, które były bardzo brutalne i mroczne. W jednej z nich był też Arnold Schwarzenegger, który strzelał z ogromnego działa z helikoptera. Opinie po pokazie scen są bardzo pozytywne. Zwłaszcza o Timie Millerze, który był bardzo rozemocjonowany i poruszony, gdy wyszedł na scenę.

Opis zamieszczony na naekranie.pl
I opis ten nie naprawił moich złych odczuć. Lądowanie po skoku w czasie na środku autostrady. Serio? Nie widzieliśmy już tego przypadkiem... dwa razy? "Genisys" zerżnął ten motyw z serialu, a od kogo rżnie "Dark Fate"?
Lecimy dalej. "Nagle do akcji wjeżdża Sarah Connor uderzając autem jednego z terminatorów. Wychodzi z bronią i od razu rozprawia się z drugim, zrzucając go z mostu. Następnie bierze wyrzutnię rakiet i rozwala tego pierwszego..." - może to tylko brak talentu reportera, ale toż to brzmi jak wycinek jakiegoś fan-fika pisanego przez piętnastolatka. Zróbmy duże bum dużymi spluwami! Poza tym Sarah uderzająca wozem z Terminatora, uzbrojona po zęby - o, Genisys, znowu się spotykamy.
"Rzuca jeszcze granat na dokładkę i mówi do postaci Davis kultowe hasło z ,,dwójki": I'll be back i odchodzi powoli, a za jej plecami widzowie zobaczą efektowną eksplozję" - czy i dla Was nie wydaje się to sztampowe?
Mamy również nowego-złego, który ma zaskoczyć kolejną fascynującą wariacją na temat płynnego metalu. Bo Skynet w przyszłości zamiast rozwalać resztki ludzkości starym, dobrym żelastwem, woli brać unijne dotacje na innowacje i tworzyć cuda techniki totalnie niepotrzebne na polu walki, a ewentualnie przydatne podczas ewentualnej podróży w czasie. O ile oczywiście w przeszłości nie mają ciekłego azotu lub kwasu. Motyw płynnego metalu był dla mnie durny już w "dwójce", ale jako że był to film doskonały, to zaakceptowałem to i przyjąłem. Ale później? Po co? Wróg, spod którego ran wyziera stal i czerwona dioda w oku jest straszny, natomiast taki, któremu po postrzale robią się śmieszne dziury, jest śmieszny. A w serii było już zbyt wiele śmieszności. Ale ok, skoro już dali tego złego, to niech przynajmniej będzie godnym przeciwnikiem. Niech będzie tropił, zabijał, niech będzie cholernie uciążliwy, a każde jego pojawienie się niech wzbudza w widzu niepokój. Niech nie będzie po prostu kolejnym nowym-złym, który łazi za tymi dobrymi.
Piszą, że było brutalnie i mrocznie. Byłoby miło, aczkolwiek pamiętam, że walkę dwóch Arnoldów z Genisys też zapowiadano jako brutalną.

Pozytywy? Raczej odrobina nadziei, którą pokładam w postaci pani Davis. Wygląda na to, że to człowiek w ciele maszyny, hybryda niczym Marcus z "Ocalenia", biorąc pod uwagę jej blizny oraz fragment o bezproblemowym rozprawieniu się z kimś-tam. Ten motyw akurat mi się zawsze podobał, takie odwrócenie ról, a jeśli do tego dodać odrobinę dramatyzmu utraty człowieczeństwa, to już jest fajnie.
Nie wiem jaka jest rola gościa z drugiego zdjęcia, ale wygląda dosyć Reesowato, więc kto wie, może moja ulubiona postać powróci w końcu jak należy? Chociaż, jak już tu kiedyś pisałem, może lepiej żeby nikt nie wracał. Po co nam znów Arnold?

Podsumowując, z powyższych fragmentów można wywnioskować, że seria nadal jest uwięziona w narzuconej sobie niegdyś formie. Wybuchy, efekciarstwo, Arnold, płynny metal i wyładowania elektryczne na środku autostrady. Staram się nie oglądać zwiastunów, ale ten obejrzę na pewno, bo bardzo, bardzo chcę w nim znaleźć odrobinę świeżości. Bo póki co dla tego filmu widzę tylko dark fate.

Juby

Właśnie miałem pochwalić twórców, bo widziałem logo filmu, w którym w końcu użytko oryginalnej (choć lekko zmodyfikowanej) czcionki Terminatora, które wygląda okej. Ale teraz przeczytałem ten opis trailera i... Eh. ??? Poważnie znowu już w pierwszej zapowiedzi rzucają "I'll be backami"? Żenada. :P

A płynny metal będzie powtarzany i kopipowany, bo łatwiej przepchnąć z nim przemoc w PG-13. Niestety, ale zapowiada się, że trzeci raz z rzędu dostaniemy film o "morderczych maszynach z przyszłości", które nie zabijają, albo zabijają poza kadrem, a brutalności w tym jak na lekarstwo.

Cytat: Johnny Napalm w 04 Kwiecień  2019, 18:01:13Night_Wing lubi się po prostu nadmiernie dzielić swoimi wrażeniami, musisz to w końcu zaakceptować Juby.
Gdyby on jeszcze dzielił się swoimi wrażeniami. Ja tam widzę przybliżenie serii jak z wikipedii, o które nikt nie pytał, a nie jego zdanie.

Cytat: Johnny Napalm w 04 Kwiecień  2019, 18:01:13Może jeszcze jakoś wygumkują to całe Genisys. Tak, to się w ogóle nigdy nie wydarzyło, heh. ;D
Taki jest plan. Wymazują Genisys, Salvation, a także T3. Tylko czy kolejna próba reanimacji tej martwej serii coś da? Szczerze w to wątpie.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Juby

"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Leon Kennedy

Nie mogę się doczekać trailera!!!! Oby im się udało.

Johnny Napalm

Kurczę, jeszcze dwie godziny do trailera, jak nie będzie żadnej obsuwy.  :)  Plakat jest bardzo klimatyczny, jednak zawsze wolałem takie postery na którym był Arnie lub inny cyborg. Takie plakaty mimo wszystko bardziej przyciągają uwagę.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Night_Wing

Na wielkiego Homeopatixa! "Avengers: Endgame", "Captain Marvel", "Spider-Man: Far From Home", "Godzilla 2: Król Potworów", "X-Men: Dark Phoenix", "Star Wars, Episode IX: The Rise of Skywalker", czy w końcu "Terminator: Dark Fate" z arcy-złowróżbnym i oby to miało swój skutek tytułem. Jak widać ten rok w światowym kinie, nie dość że posypie od groma ,,filmodolarami", to dla fanów popkultury i dla samej popkultury w ogóle, będzie to wręcz nieprawdopodobne wzbogacenie o kolejne doświadczenie. Anno Domini 2019 da nam tyle ciekawych produkcji, że ten filmowy wysyp, to ciekawe zjawisko będzie można porównać do ,,perpetuum mobile" - bo każdy z fanów popkultury będzie mógł z tej filmowej machiny wziąć coś dla siebie, i tak bez końca. Z tego co pisze się o fabule szóstego z kinowych Terminatorów, "Terminator: Dark Fate" umiejscowi się w dość specyficznym momencie na Osi Czasu Uniwersum Termnatora: po (ale kiedy ,,po", to nie wiadomo: całe lata, dekady itp.?) akcji produkcji: "Terminator 2: Dzień Sądu" z 1991r. Słowa Camerona - naszego Prometeusza, który w cudowny sposób ,,ulepił" Terminatora, dając go światu w 1984r. są dość wymowne. Otóż reżyser stwierdził, iż wszystkie dotychczasowe filmy nakręcone bez jego własnego zaangażowania można uznać za ,,zły sen" bądź ,,alternatywną linię czasu", która jest dopuszczalna w Uniwersum Terminatora. Mało tego, "Dark Fate" ma ponoć być pierwszym dziełem z trylogii "Terminatora", którą mają poprowadzić Cameron i Miller oraz poszczególni scenarzyści.

Juby

Już jest i. . .


. . . można już przestać czekać. :(

Wygląda jak Genisys, tylko bez sucharów i ze starszą Sarą. Serio, te fikołki Mackenzie Davis, design nowego T-1000(?), si dżi jaj i efekciarskie akcje (w ujęciach z kraksą samolotów przypomniał mi się pościg helikopterami z filmu A. Taylora) mnie dobiły. No i stuprocentowy, kolejny Terminator w PG-13.

Wygląda to źle. Tak źle, jak wróżyli co niektórzy. Nadzieja umiera ostatnia, a tej serii nie dadzą umrzeć z godnością. Kolejne $160 milionów wywalone w flopa.

Jestem załamany. . .
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Q

Przynajmniej nie streścili całego filmu. Na tym jednak pozytywy się kończą. Kompletnie obojętny zwiastun. Sceny akcji nie robią wrażenia. Brakuje czegoś zachęcającego. Po prostu kolejny film akcji z cyborgami.

Ale od samego początku nie miałem wobec niego specjalnych oczekiwań, więc wielkiego rozczarowania nie ma.
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)