Autor Wątek: Kultowe filmy Sci-Fi i Horror z lat 50-tych i 60-tych.  (Przeczytany 74 razy)

Offline Night_Wing

  • Przypadkowy obrońca
  • **
  • Wiadomości: 239
    • Zobacz profil
    • Email
Kultowe filmy Sci-Fi i Horror z lat 50-tych i 60-tych.
« dnia: 14 Maj 2018, 19:53:36 »
Na "Batcavie" otwieram nowy wątek, a warto, bo o dziedzictwie kinowego sci-fi i horror powinno się rozmawiać, dzielić się opiniami i informacjami. Dlatego też na początek coś z lat 50-tych, coś, co stało się po części prowodyrem ku dalszej ewolucji fantastyczno-naukowej kinematografii; a jest to: "Inwazja porywaczy ciał"  z 1956r., czyli z tego samego okresu, w którym wyemitowano "Zakazaną Planetę" z Leslie Nielsenem.

"Inwazja porywaczy ciał" to świetne, wciągające kino, z przykładem tego, z perspektywy współczesnego widza, jak taki gatunek jak Sci-fi rozwijał się na przestrzeni dziesiątek lat, mając na swojej drodze wiele przeszkód. Zamysłem filmu nie należy się przejmować, w tym sensie, że miałby kreować produkcję na sztampową, nudną itp. Nie. Ów filmowy klasyk jest płynnie zmontowanym, z prostymi niezbyt skomplikowanymi planami kamery, dziełem. Na ,,brak" efektów specjalnych, ówczesny sympatyk kina Sci-fi z elementem tajemnicy i dreszczyku, znajdzie lekartswo w fabule "Inwazji porywaczy ciał", a ta stopniowo nabiera kolorytu. Na początku, teoretycznie nie dzieje się tu nic bardzo porywającego, ot, zmiana osobowości niektórych osób w małym miasteczku, gdzie toczy się główna akcja. Lecz im więcej znajomych głównych postaci zaczyna przejawiać brak emocji, typowe jak u ograniczonej Sztucznej Inteligencji zimno, wyrachowanie, a przed oczami jest tylko logika, to cała produkcja nabiera odpowiedniego do gatunku i charakteru filmu tempa. Coś od czego rozum tężeje, coś co może widza przestraszyć w niniejszym filmie to ta prosto ukazana sytuacja, gdzie obce istoty opanowały małomiasteczkową społeczność i inne tereny również, w taki sposób, że nie ma żadnego rozróżnienia z kim możemy mieć do czynienia, czy z człowiekiem, czy z ,,podmieńcem". "Inwazja porywaczy ciał" to dodatkowo czarno-biała, szara produkcja, bez koloru, co jest niczym lekarstwo na technologiczne uzależnienie widzów. Ten film bez dwóch zdań zobaczcie koniecznie!


Offline Funky

  • Pomocnik bohatera
  • ****
  • Wiadomości: 1166
  • Gentleman
    • Zobacz profil
Odp: Kultowe filmy Sci-Fi i Horror z lat 50-tych i 60-tych.
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Maj 2018, 23:34:39 »
Z takich kultowych produkcji kojarzę tylko słynny "Plan 9 z kosmosu" ze statkami kosmicznymi na sznurkach oraz "Wioskę przeklętych" z aryjskimi dziećmi o przerażającym spojrzeniu. O ile ten pierwszy film to klasyka kiepskiego kina i przy okazji niezła komedia to drugi film jest dla mnie nijaki i mało straszny.

Offline Night_Wing

  • Przypadkowy obrońca
  • **
  • Wiadomości: 239
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Kultowe filmy Sci-Fi i Horror z lat 50-tych i 60-tych.
« Odpowiedź #2 dnia: 24 Maj 2018, 08:34:54 »
"Wioska Przeklętych" z lat 50-tych to swoisty pierwowzór do filmu o tym samym tytule z 1995r., którego zaszczytu wyreżyserowania dostąpił John Carpenter. Dzieło Carpentera to Remake, i to - jak wiadomo na okres, w którym powstał - w kolorze, więc efektu strasznych bezimiennych, trupioszarych aryjskich dzieci, jak w oryginale, nie było. O "Wioskę Przeklętych" z 1995 roku zahacz koniecznie, ze względu na , jeśli Cię to interesuje, rolę Marka Hamilla i Christophera Reeve'a - byłego odtwórcy Supermana lub z racji porównania czegoś klasycznego do jego remake'u.

Czymś absolutnie kultowym pod względem nieumiejętności podejścia do tworzenia filmów sci-fi, nawet jak na lata 50-te jest przykład "Planu 9 z kosmosu", o którym wspominałeś, gdzie fakt faktem papierowe czy plastikowe spoki UFO zwisały na widocznym sznurku. A jeśli nie oglądałeś "Zabójczych Ryjówek" z 1959 r. , to szczerze polecam! Niby w legendzie temu dziełu przypisany jest horror, ale porównuje się go do Prometeusza kiczowatych produkcji.  ;D