20 Wrzesień 2020, 09:16:11

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Wrażenia po seansie "Justice League" (spoilery)

Zaczęty przez Juby, 13 Listopad 2017, 17:45:01

kelen

Skakałem z radości przy pierwszej scenie po napisach, przy drugiej miałem odlot.

Film ani dobry, ale też nie skrajnie zły. Dokrętki z wąsatym Cavillem widać i to zbyt mocno. Fabuła i złoczyńca byle jacy, ale chemia między postaciami - bomba, dzięki nim miałem na prawdę udany seans. I Superman jest tu 1000000 razy lepszy, niż w MoS i BvS.

Maxie Zeus

Fabularnie jest bardzo ?le. Ten poziom storytellingu jest jeszcze do prze?kni?cia
w filmach animowanych DC, ale kr?c?c film fabularny scenarzysta i re?yser powinni
si? cho? troch? wysili?. Tym bardziej, ?e WB mia? na pok?adzie Terrio i Afflecka.
Efekty komputerowe tak samo fatalne. Gdy ogl?da?em pierwsz? cz??? Transformers
10 lat temu, by?em mega zaskoczony tym co potrafili wyczarowa? na ekranie spece
od CGI. W przypadku JL, podnosi?em tylko regularnie brwi, zastanawiaj?c si? na co
posz?o te 300 mln skoro wizualnie jest taka kaszanka po kaszubsku.
Dodam jeszcze, ?e od razu wida?, ?e na etapie post-produkcji kto? w ko?cu zda?
sobie spraw?, ?e mo?e by tak do?? jako villanów w kolejnych filmach DCEU robi?
nudnych szarych bezp?ciowych Golemów (odnosz? si? tu do jednej ze scen pod koniec)
- w?tpi?, by przeci?tny widz by? nawet w stanie zapami?ta? imiona tych postaci.
Steppenwolf to Ares 3.0. Równie dobrze jako z?oczy?c? mogli da? Ganona z "Legend
of Zelda", a mother-boxy zast?pi? trójk?tami Tri-force. Marvel ma niema?y problem
ze z?oczy?cami, ale DC pod tym wzgl?dem nie dorastaj? do pi?t.

Ze z?ych rzeczy, to chyba (i A?) tyle. Mo?e jeszcze kilka "continuity problems" wzgl?dem
wcze?niejszych filmów. Ale to wybaczy?em X-Menom, wi?c i JL wybaczam. Interakcja
mi?dzy bohaterami na du?y plus. Domy?lam si?, ?e to bardziej sprawka Whedona ni? Snydera.
Najwi?ksze zaskoczenie - Superman. Nie spodziewa?em si?, ?e filmie w którym mamy na
ekranie Batmana, Flasha i Aquamana (moje ulubione postacie DC), moim faworytem b?dzie
Superman. Taki w?a?nie powinien by? Sups od samego pocz?tku DCEU. I cho?by tylko ze
wzgl?du na t? posta? i Henry'ego Cavilla, który jest w tej roli idealny, warto czeka? na
kolejn? cz???.

Ocena: 5.5/10
Da?bym 6, ale jednak oczekuj? od filmów fabu?y. Tu mamy niechlujny "zlepek"
mega-banalnych i zdecydowanie zbyt campowych jak na mój gust pomys?ów.
Mimo wszystko, ju? za sam? chemi? mi?dzy postaciami nie mog? oceni? filmu
tak nisko jak "Martha Wayne v. Martha Kent: Dawn of Marthas" (czyli 3/10).

Cannibal

Ja osobiście mam dośc mieszane uczucia. Z jednej strony jest sporo rzeczy, które zrobiły na mnie pozytywne wrażenie, jednak są i minusy , których nie wypada pominąć.

Plusy:
-Przedstawienie Pana S jest świetne;w końcu mamy porządnie przedstawioną postać harcerza, który  wreszcie utożsamia się z nadzieją i bezpieczeństwem, aniżeli ponuraka, który sam nie wiem co powinien ze sobą zrobić. Widać, że sam Cavill jest zadowolony ze zmiany kierunku , którym ta postać podąża i cóż, takiego Supermana chce się oglądać.
-Cyborg - naturalnie CGI nie jest na wysokim poziomie i wszyscy o tym dobrze wiemy. Oczywiście na pierwszych trailerach Victor wyglądał o wiele gorzej, choć pod koniec został "lekko" poprawiony. Nie wiem czy to zasługa Whedona , badz co badz pomijając CGI to sama postać pozytywnie mnie zaskoczyła. Motywy Cyborga są jasne od samego poczatku. Dokładnie wiemy co nim kieruje, jest gotów zrobić wszystko aby sprobowac odnalezc się w obecnej sytuacji. Jest to bezwtąpienia najbardziej dramatyczna postać z całej Ligi w tym filmie, stąd jego poczatkowe podejście jest zrozumiałe.
-Aquaman oraz Wonder Woman również trzymają poziom i tutaj byłem tego pewien od samego poczatku. Tym bardziej, że Diana zrobiła na mnie świetne wrażenie w swojej niedawnej solówce.
-Realcje między bohaterami są przedstawione w dość spójny i ciekawy sposób. Nie ma tutaj tak sztucznych dialogów jak miało to miejsce w BvS czy SS.
-Sceny po napisać choć dla samej fabuły mało znaczące to naprawdę konkretne i solidnie dobrane. Pierwsza to oczko w kierunku fanów komiksu, druga natomiast rokuje dobrze na przyszłość w kwestii dalszej fabuły.


Minusy:
-Postać Batmana według mnie została przedstawiona w słaby sposób; Batman wygląda tu momnetami na podstarzałego, zmeczonego życiem mściciela, który jedyne co ma w głowie to ciągłe gloryfikowanie Supermana. Nietoperz porusza się dośc ociężale, mam wrażenie że jego strój jest zbyt ciasny a sam Affleck przygotował się do tego filmu o wiele słabiej fizycznie , niż do BvS(pamiętamy scenę ratunkową- miodzio!).
Druga sprawa po za sprawnością fizyczną to kwestia intelektu. Przez cały czas miałem nadzieję, że w końcu Bruce czymś nas zaskoczy odnośnie swojego piekielnego zmysłu detektywsistyczno-taktycznego. Gośc, który jest przygotowany na każda sytuację powinien miec jakiś plan, jakaś głębszą strategię;niestety Nietoperz został tu dośc w tyle nie tylko pod względem fizycznym...
-Efekty specjalne pozostawiają wiele do życzenia i to widać gołym okiem. Pytanie, gdzie podziało się to rzekome 300 mln?
-Główny antagonista ssie po całości. Jest nijaki, ma w sobie zero charyzmy, gada w kółko jakieś głupoty, które mało kogo obchodzą i nie mają większego znaczenia. Steppenwolf bezapelacyjnie świetnie dogadałby się z Malekithem z Mrocznego świata...Mam nadzieję, że producenci nie pójda tą drogą w kwestii Darkseida.
-Kolejna rzecz to origin postaci, który musiał siłą rzeczy być wcisnięty tu na siłe, aby widzowie chociaż w jakimś stopniu wiedzieli cokolwiek o przedstawionych bohaterach. Oczywiście wszystko kosztem czasu, który z powodzeniem mógł być o wiele lepiej wykorzystany(na przykład na wzbogacenie nieco fabuły).
-Flash budził we mnie mieszane emocje od samego poczatku. Nie uważam, że Ezra to zły aktor jednak jako Flash nie przypadł mi jakoś do gustu(może to wina scenariusza a Ja po prostu się czepiam). Śmieszkowate teksty Barryego nie są momentami dośc męczące i mało wyraziste, tak jakby robił to całkowicie na siłe byleby tylko były. Spodziewałem się tutaj czegoś lepszego, a sam Flash był dla mnie zawsze bardziej śmiały i charyzmatyczny i może nieco wyższy :P



Pewnie gdybym chciał napisał bym tutaj jeszcze więcej, ale póki co na filmie byłem tylko raz ,więc parę rzeczy mogło mi umknąć. Znajać życie za drugim razem będę wstanie dostrzec więcej szczegółów i lepiej wbić się w klimat tego filmu. Generalnie nie powiem , że na filmie nie bawiłem się dobrze bo z pewnością były momenty bardzo dobre a może i nawet rewelacyjne, jednak nie zabrakło też sporej ilości negatywów.

Cóż, obronić ten film może fakt, iż powstawał wokół dużego chaosu; zmiana reżysera na zaawansowanym etapie produkcji, przez to widać gdzieniegdzie dwa odmienne, gryzące się ze sobą style Sndyera i Whedona. Do tego te wszystkie dokrętki na szybko i chęci Whedona do tego, aby film wyglądał jak najlepiej mimo braku czasu. Z drugiej strony, być może gdyby filmem od poczatku do końca zajmował się Snyder, mielibyśmy coś pokroju BvS? Ciężko stwierdzić.

Mimo wszystko warto iśc do kina i samemu przekonać się jak naprawdę wypadła ta nasza Liga Sprawiedliwości :)

LelekPL

Udało się, byłem na filmie. Poszedłem na Morderstwo w Orient Expressie (kompletnie niepotrzebny remake, tak btw) i po filmie zostałem na Justice League.

http://www.batcave.com.pl/filmy/justice-league/recenzja-3/

Nad miejscem w rankingu DCU i filmów Batmana jeszcze się zastanowię.

Prometeusz

To może ja nieco rozluźnię kołnierz w tym temacie, i zaprezentuje (niczym rezurekcja Człowieka ze Stali na łamach omawianego filmu) nieco bardziej optymistyczne i przychylne podejście. Zanim przejdę do konkretów, chciałbym jednak zadeklarować swoje wyrazy współczucia dla Was. Nie mogliście poczuć tego co ja na premierze, a było to uczucie spełnienia marzeń. Myślę że najlepszą analogią byłaby premiera "The Force Awakens" dla fanów Gwiezdnych Wojen. By być uczciwym względem Was i samego siebie, powinienem także przyznać że prawdopodobnie mam klapki na oczach. Są jednak bardzo wygodne, ani myślę ich zdejmować.

Film jest praktycznie tą samą historią którą zobaczyliśmy lata wcześniej w "Avengers" od konkurencyjnego studia, tylko że z gorszym antagonistą. Jednak podobnie co Mściciele, Liga Sprawiedliwości wynagradza nikłe zagrożenie i pretekstową fabułę świetnymi bohaterami. O każdym z nich można coś powiedzieć, wyczuć ich charakter. Zdecydowanie najbardziej błyszczą tu Aquaman i Flash. Nie wiele ustępują im Wonder Woman, Batman, i Cyborg, jednak prawdziwą wisienką na torcie jest Superman. W końcu Superman, na którym się wychowywałem, bardzo klasyczny i uroczy. Wręcz wyjęty z komiksów. Miał ledwie kilka interakcji z Batmanem, które i tak wypadły rewelacyjnie. Chciałoby się zobaczyć kolejny film z tą dwójką. Tym razem z lepiej zarysowanymi różnicami między nimi.

Bałem się że problemy Bena Afflecka odbiją się na jego kondycji w filmie. Zmęczony Batman, zmęczony i jego aktor... na szczęście wypadł dobrze. Affleck kupił mnie już przy "Dawn of Justice", sceny z nim w "Suicide Squad" to najlepsze co znalazło się w filmie, a w "Justice League" tylko potwierdził że jest świetnym Batmanem. Uważam że urodził się do tej roli. Często kiedy myślę o odtwórcach Batmana odruchowo przypominam sobie Bena jako tego najlepszego. Nigdy nie poświęciłem temu zagadnieniu więcej niż powinienem, więc nie jest to póki co moja oficjalna opinia na ten temat. Konkurencję w końcu ma mocną - Keaton i Bale.

Wiele się mówi o tym że film jest niezrozumiały i pocięty. Dla mnie to kompletna bzdura. Ani przez moment nie miałem wrażenie że oglądam chaotyczny obraz. Wszystko wyglądało płynnie i prosto, historia wskakiwała z jednego szczebla na drugi. Najlepszy jest pierwszy i trzeci akt. Pierwszy dzięki formowaniu drużyny przez Batmana (pochwała za to, że nie ignorowano źle przyjętego poprzednika, a odniesiono się do wydarzeń z niego i Wayne miał mocne wyrzuty sumienia), trzeci natomiast za świetny występ Supermana.

"Justice League" nie tylko podsumowuje dotychczasowe filmy z filmowego świata DC, ale daje także podwaliny pod kolejne. Nie sądziłem że to kiedykolwiek powiem, ale po JL czekam na solowy film o Cyborgu, oraz o każdym innym członku drużyny. Niech Warner Bros. szybko znajduje reżysera do "Flashpoint", a Matt Reeves zabiera się za pracę przy filmie z Affleckiem. Nie widzę także innego scenariusza jak debiut Darkseina i Green Lanterna w drugiej części JL. A ona powinna być teraz priorytetem studia.

LelekPL


Prometeusz

Dzięki, zgłębię temat i się wypowiem w swoim czasie.

Juby

Cytat: LelekPL w 18 Listopad  2017, 19:43:24
Udało się, byłem na filmie. Poszedłem na Morderstwo w Orient Expressie (kompletnie niepotrzebny remake, tak btw) i po filmie zostałem na Justice League.

http://www.batcave.com.pl/filmy/justice-league/recenzja-3/

Nad miejscem w rankingu DCU i filmów Batmana jeszcze się zastanowię.

Bardzo fajna recenzja, zgadzam się z jej większością.

Jeśli miałbym jakoś ułożyć ranking filmów DCEU, to wyglądałoby to tak:
1. Man fo Steel

.... długa, długa przerwa...

2. Wonder Woman
3. Justice League
4. Batman v Superman
5. Suicide Squad

Czyli jeden dobry film, a później cztery skopane podczas produkcji średniaki/potworki z oceną w okolicach 4-6, w zależności od nastroju przy oglądaniu.


A co do dokrętek. Wyciekł wiarygodny opis, co zmieniono i wygląda na to, że w 90% Whedon popsuł film (Q już wrzucał opis w innym temacie), a wizualnie sceny przez niego kręcone to TRAGIEDIA przy tym jak wyglądają sceny Snydera.


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Chciałbym jeszcze poruszyć kilka debilizmów związanych z Batmanem, o których zapomniałem wspomnieć w recenzji. Takie jak np. zwracanie się bezpośrednio do Alfreda jego imieniem przy przestępcy (w tej roli niewymieniony w obsadzie Holt McCallany). Podobnie było kiedy rozmawia z Aquamanem.

Gieferg

Nie ma to jak pójść na film z niskimi oczekiwaniami.
-> Z postaci dają radę Flash, Aquaman, Wondy i Superman, Batman dość nijaki, Cyborg z dupy czyli zgodnie z oczekiwaniami.
-> Steppenwolf choć bez szału to i tak wypadł zdecydowanie lepiej niż przypuszczałem,  najlepszą scenę miał chyba tą z Amazonkami. Parademony ujdą w tłoku, ale wciąż nie lubię przeciwnika w postaci roju jednostrzałowców i nic tego nie zmieni.
-> Wizualnie dość biednie w porównaniu z poprzednimi filmami - przykładowo - przelot nad Themyscirą sprawiał wrażenie przelotu nad rozłożoną na stole miniaturką, coś jak w przypadku źle zrobionego 3D.
-> muzyka sprawdziła się o NIEBO lepiej niż wypociny Zimmera, z tym, że pokpili sprawę z theme Batmana w scenie, w której słychać go najdłużej i będę to musiał poprawić. Williamsa słychać tyle co na soundtracku i słychać wystarczająco wyraźnie, motyw Wondy, który w wydaniu Elfmana nie od razu mnie przekonał, w filmie wypadł bez zarzutu.
-> jak już zostało wiele razy powiedziane - film jedzie na głównych bohaterach i ich interakcji, drugi plan na niewiele się tu przydaje, a sama fabuła to zbiór ogranych motywów, ale - bohaterowie dają radę do tego stopnia, że nadrabiają praktycznie wszystkie braki.
-> na minus uwalenie klimatu Snyderowskiego, ale o to już zadbał sam Zack zmieniając AR. Film jest też zdecydowanie zbyt "gładki" w porównaniu z poprzednimi, no i kolory przydałoby się może lekko przygasić.

Wahałem się między 6 a 7 ale Elfman przesądza na korzyść wyższej oceny. Na chwilę obecną jest to więc drugi najlepszy film DCEU zaraz po MoS, minimalnie wyżej niż BvS i zgodnie z żywioną przed seansem nadzieją, lepszy zarówno od WW jak i tym bardziej SS.

7/10  - blu-ray z pewnością stanie na półce.

PS. co do wąsów - waliły po oczach w pierwszej scenie, po której spodziewałem się, że będzie bardzo źle, ale potem... potem o nich w sumie zapomniałem i jakbym nie wiedział, możliwe że nie zwróciłbym nawet uwagi. W paru miejscach coś ewidentnie było nie tak, ale nie do tego stopnia, bym się tym przejmował.
http://filmozercy.com/ - wydania Blu-ray & DVD - promocje/dyskusje/recenzje

Leon Kennedy

Cytuj. Takie jak np. zwracanie się bezpośrednio do Alfreda jego imieniem przy przestępcy


Tak samo po wskrzeszeniu Supermana, bez problemu mówi do niego Clark, jak i Lois zresztą, a dwóch policjantów jest dość blisko, aby to usłyszeć. Z drugiej strony, co oni z robią z Clarkiem gdy oficjalnie jest martwy? Oby to jakoś dobrze wytłumaczyli. Sam film dał mi sporo radości i frajdy. Świetna chemia między postaciami, ogólnie dobre sceny akcji, kilka fajnych żartów, ale na szczęście ton filmu nadal jest bardziej poważny i super Superman. Antagonista mógłby nawet i być, bo silny z niego madafaka. W końcu praktycznie cała liga nie mogła się z nim równać, no przynajmniej do jego powrotu, ale wypadałoby dać nam jakieś jego sensowne motywację, a tak to wyszło trochę bez polotu. Co jeszcze, sporo smaczków, Green Lanter, ostatnia scena po napisach, zajebiste. Po dwóch seansach myślę, że spokojnie można by dać 7/10.

Q

O wyjaśnieniu powortu Clarka w jednym z wywiadów mówił Henry Cavill - https://www.comicbookmovie.com/justice_league/justice-league-henry-cavill-weighs-in-on-the-possibility-of-us-getting-an-explanation-for-clark-kents-return-a156335

Wygląda, że wszystko sprowadza się do tego, czy widzowie chcą historię o tym jak Clark wraca, czy o Supermanie.


Tak na marginesie porównanie (na dziś) ocen na Rotten Tomatoes "Justice League" i "Star Wars: Last Jedi"


Justice League - krytycy 40%  (5.3/10) | widzowie 80% (4.1/5)
Star Wars: Last Jedi - krytycy 93%  (8.2/10 ) | widzowie 59% ( 3.4/5)
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

Leon Kennedy

Zdecydowanie powinni nam wyjaśnić jak Clark wrócił do życia i jak to inni przyjęli.

PS: Widać widzowie trochę kręcą nosem odnośnie GW, ale z czasem pewnie podskoczy.

LelekPL

Jakieś trolle sabotują ocenę SW na RT i Metacritic. Na imdb ma 8.1/10

Cytat: Q w 15 Grudzień  2017, 18:47:42
Justice League - krytycy 40%  (5.3/10) | widzowie 80% (4.1/5)
Star Wars: Last Jedi - krytycy 93%  (8.2/10 ) | widzowie 59% ( 3.4/5)

Dlatego nigdy nawet nie patrzę na ocenę widzów :P

Q

Cytat: Leon Kennedy w 16 Grudzień  2017, 03:19:59
PS: Widać widzowie trochę kręcą nosem odnośnie GW, ale z czasem pewnie podskoczy.

Jak na razie to spada.

Cytat: LelekPL w 16 Grudzień  2017, 10:41:09
Jakieś trolle sabotują ocenę SW na RT i Metacritic. Na imdb ma 8.1/10
Dlatego nigdy nawet nie patrzę na ocenę widzów :P


"Justice League" ma na IMDB 7.2, co nie pokrywa się z opinią krytyków.

Kto co woli. Jedni wybiorą opinię widzów, a inni krytyków. Albo trzeba tylko wybierać filmy co do których widzowie i krytycy są zgodni.
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)