12 Grudzień 2019, 04:50:22

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Joker (Todd Phillips)

Zaczęty przez Q, 23 Sierpień 2017, 01:16:25

Shadow of the Bat

Na Jokerze byłem już dwa razy i nadal nie mogę wyjść z podziwu jak genialny jest to film. W zasadzie od czasu trylogii Mrocznego Rycerza nie widziałem filmu/serialu z uniwersum DC który byłby równie dobry. Myślę, że to jest odpowiednia droga dla WB/DC. Przestać kopiować Marvela. Niech oni robią swoje komediowo-przygodowe filmy bo w tym są najlepsi, ale DC jest najlepsze wtedy gdy robi swoje filmy w ambitny i dojrzały sposób zatrudniając świetnych aktorów i poważnych, ambitnych reżyserów. Chciałbym aby dalej poszli tą drogą bo relatywnie niewielkim kosztem zrobili rewelacyjny film który nie dość, że zmusza do refleksji to jeszcze doskonale radzi sobie w box officie.

Chciałbym Wam również zarekomendować recenzję tego filmu którą zrobiłem na swoim kanale. https://www.youtube.com/watch?v=E3qp9yvdg3A

Obywatel Wayne

Joker udowadnia chybioną tezę, jakoby zabójczy klaun potrzebował Batmana do tego by opowiedzieć o nim ciekawą historię. Galeria złoczyńców Batmana zawsze miała potencjał na kino psychologiczne, wyczuli to w latach 90's Paul Dini i Bruce Timm przy swoim serialu animowanym, wyczuł Tim Burton przy swoim drugim filmie, gdy w tym czasie komiksy tak dobrze jeszcze tego nie akcentowały (poza przełomową historią Franka Millera). Następnym w kolejce do swojego solowego, kameralnego filmu powinien być Harvey Dent. Postać o ogromnym filmowym potencjalne, który nigdy nie został wykorzystany.

LelekPL

No to film chyba do tego miliarda jednak dobije. Rewelacyjny sukces i prawdziwa bomba zeitgeistowa. Film, który tak bardzo poruszył ludzi na temat społeczeństwa i systemu, mimo, że tak naprawdę nic na ten temat nam nie powiedział :P

Leon Kennedy

Powiedział, nie powiedział, a miliard będzie!!! Niezła jazda 😋

Maxie Zeus

Trzymam kciuki, że mimo wszystko kontynuacji jednak NIE zrobią. Film "Joker" jest moim, i nie tylko moim, zdaniem filmem rewelacyjnym. Pierwszy raz od czasów wejścia do kin "Mrocznego Rycerza" byłem na tym samym filmie w kinie 4 razy (przeważnie chodzę max. 2). Sequel może tylko zaszkodzić światu, który Philips i Phoenix zbudowali w tym filmie. W szczególności kiedy główną motywacją zrobienia kolejnej części jest to ile wcześniejszy film zarobił i pójście za obecnym trendem mówiącym, że wszystko musi być częścią wielkiego "zajebistego" filmowego universum. Niech to co dalej wydarzyło się w życiu Arthura Flecka (i być może Bruce'a Wayne'a) w tym świecie pozostawią wyobraźni widzów. Tak byłoby najlepiej.
Jak już Todd Phillips chce dalej eksperymentować w tego typu klimatach, to nich spróbuje swoich sił np. z Harvey'em Dentem, Jervisem Tetchem lub Edwardem Nashtonem. Tu byłbym ZA.

Q

Trochę sprzecznych dziś tych doniesień na temat ewentualnej kontynuacji.

Film przebił miliard więc nic dziwnego, że studio chciałoby to kontynuować, ale lepiej, żeby spasowali i co najwyżej spróbowali podobne podejście przy innej postaci.
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

Maxie Zeus

Co do zarobionego przez "Jokera" miliarda, cóż... WB dało nam w końcu film naprawdę solidny, więc "take my money".  Po prawie dekadzie stolcopodobnej kaszany, jaką jest DCEU, miło jest usiąść przed ekranem kina i w końcu obejrzeć film, którego wydanie DVD/Blu-ray nie nadaje się tylko i wyłącznie do pi**olnięcia o ścianę (pardon my language, ale DCEU strasznie zbrzydziło mi markę DC, co mnie, fana DC jeszcze z czasów TM-Semic, strasznie wkurwia).

PS: Nieczęsto już tu zaglądam, także pozdrawiam batcave'owych ziomeczków! 8)

LelekPL

21 Listopad 2019, 10:07:39 #82 Ostatnia edycja: 21 Listopad 2019, 10:13:57 by LelekPL
Joker był dobry, ale kontynuacji nie potrzebuję. Nie dlatego, że to "zniszczyłoby" oryginał, bo nie wierzę w takie pierdoły (niech sobie robią ile chcą sequeli, prequeli i remaków, oryginału i tak nie zmienią), po prostu nie interesuje mnie co dalej się stanie z Arthurem.

Pomysł na podobne historie z innymi postaciami jest ciekawy, ale nie ze strony Phillipsa, który już udowodnił, że lubi kopiować samego siebie (bądź Scorsese). I co teraz by zrobił? Two-Face jako dramat kryminalny osadzony w Gotham-Bostonie a'la Infiltracja z Mattem Damonem? Pingwin jako Kasyno z Joe Pescim w małej roli? :P

Man-Bat jako body-horror w stylu Davida Cronenberga byłby ciekawszy, choć pomysł też wtórny jak Joker, jeśli również wizualnie odnosiłby się do oryginału.

Myślę, że takie przedstawianie filmów o złoczyńcach remakując stare klasyki może się szybciej znudzić niż standardowe filmy superhero bo będzie szybko pachniało nieśmiesznym żartem, jeśli będzie tak samo oczywiste jak Joker.

Ogólnie Joker byłby lepszym filmem, gdyby chociaż wizualnie był zbliżony do tradycyjnego Gotham, a nie małpował Taksówkarza i pod tym względem.

Maxie Zeus

Nie uważam, że sequel jakkolwiek "zniszczyłby" oryginał. Mr.?? słusznie zauważył w komentarzach do newsów na głównej, że Terminator I i II pozostaną nietykalne bez względu na to, ile jeszcze producenci będą tę "złotą krowę" doić.. nie zdwajając sobie sprawy, że na Terminatorze II historia stworzona przez Camerona powinna się zakończyć. Tam nic więcej nie trzeba było dodawać.

Z Jokerem tak samo. Chodzi o to, że jeżeli zrobią, moim zdaniem absolutnie niepotrzebną, kontynuację, która będzie kanonicznie powiązana z pierwszym filmem, i KTÓRA nie pełni oczekiwań (a te będą na pewno ogromne), to:
A) zdegraduje się rolę "Jokera" do po prostu ot "kolejnego" filmu komiksowego
B) pozostanie mały (a może wcale taki niemały) niesmak

CytujPomysł na podobne historie z innymi postaciami jest ciekawy, ale nie ze strony Phillipsa, który już udowodnił, że lubi kopiować samego siebie (bądź Scorsese). I co teraz by zrobił? Two-Face jako dramat kryminalny osadzony w Gotham-Bostonie a'la Infiltracja z Mattem Damonem? Pingwin jako Kasyno z Joe Pescim w małej roli? :P
Man-Bat jako body-horror w stylu Davida Cronenberga byłby ciekawszy, choć pomysł też wtórny jak Joker, jeśli również wizualnie odnosiłby się do oryginału.
Myślę, że takie przedstawianie filmów o złoczyńcach remakując stare klasyki może się szybciej znudzić niż standardowe filmy superhero bo będzie szybko pachniało nieśmiesznym żartem, jeśli będzie tak samo oczywiste jak Joker.

Przyznać trzeba, że możesz tu mieć rację. Od tej strony o tym nie pomyślałem. Jeżeli inne "one-shoty" również bazowałyby na kalkowaniu starych dobrych klasyków kina, dodając do tego postać z rodowodem komiksowym, mogłoby to się rzeczywiście szybko przejeść.

Juby

Jeśli chcą kręcić jeszcze jakieś origin story o czarnych charakterach z uniwersum Batmana, to myślę że Clayface byłby idealny. Ewentualnie Mr. Freeze. I niech odcinki TAS z tymi bohaterami robią za inspiracje. :)

Sequel TEGO Jokera jakoś mnie nie interesuje. Ale w sumie, ten Joker też mnie nie interesował, a ostatecznie byłem w kinie i film się podobał, więc... Niech robią, pewnie obejrzę.

@Maxie Zeus - TY ŻYJESZ?! :D Wiedziałem, że wrócisz, pamiętam jeszcze jak jakoś w 2008 pisałeś tu, że nigdy nie opuścisz forum i widzę słowa dotrzymujesz. ;)
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Night_Wing

Oglądając "Jokera" od Todda Phillipsa, poczułem się jakby - choć to zupełnie inna kategoria gatunkowa filmu - wszystkie obrazy kinowe adaptujące w mniejszy bądź większy sposób komiksowe Uniwersa, czy to Marvela, DC i inne, które do tej pory widziałem, przetarto starą, zużytą ścierą i papierem ściernym potem na dokładkę. "Joker", to obraz absolutny, odrębny. A to, czy świat gotowy jest na sequel tej produkcji, to konfliktowa i trudna kwestia i zagwozdka zarazem. Najistotniejsze jest to, kto spośród klasycznych postaci komiksowego Uniwersum DC w sequelu by się pojawił, i jak przedstawiono by ją lub je w stylu i konwencji gatunku, które widzieliśmy w "Jokerze". Nie zapomnijmy o samym ,,żartownisiu" Arthurze Flecku a.k.a. Joker, którego idea w filmie rozgrzała całe Gotham. Miłośnicy komiksowych światów zapewne chcieliby ujrzeć klasyczną już konfrontację ,,klauna wśród zbrodniarzy" z Mrocznym Rycerzem Gotham City; ale, jak to przedstawić przy zachowaniu tonu opowiadania historii filmu, podobnego do "Jokera" Phillipsa?