27 Styczeń 2020, 00:56:24

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Akcje z udziałem Batmana w Batfilmach

Zaczęty przez Juby, 04 Marzec 2017, 14:00:55

LelekPL

Dokładnie. W szkole mieliśmy niezłą bekę z niego z czołówki Renegata i tak już został dla mnie Indiańcem z Renegata. Ale w Wygrać ze śmercią też go pamiętam. W Commando go jednak nie pamiętam.

XIII

W Commando miał krótkie włosy Arnold ogłuszył go i wrzucił do szafy.

LelekPL

Oh shit, rzeczywiście. To było wtedy jak ukradł plany... Zapomniałem o tym. Dzięki

Juby

Cytat: LelekPL w 08 Marzec  2017, 00:34:55
Ju? wiele razy by?a mowa o tym, ?e nie wys?ali wszystkich policjantów tylko znaczn? cz???. Na reszt? polowa? Bane w mie?ci, a inni bali si? wychodzi?.


Wys?ali 3000 policjantów na raz w poszukiwaniu Bane'a i jego ludzi, bo porwali zarz?d Wayne Enterprses, a policja nawet nie czeka na ??dania okupu! HISHE ?wietnie to podsumowa?o.

Zreszt?, jakby? tego nie usprawiedliwia? - bo owszem, da si? - Nolan kiepsko to sprzeda?. Polowa? Bane'a na reszt? policjantów i ukrywania si? przez nich nie wida?.

Cytat: LelekPL w 08 Marzec  2017, 00:34:55
1 - 6/10 (Batman tylko czeka znudzony, aby i?? na akcje, wej?cie Batmana, Indianin z Renegata :P )
2 - 6/10 (sztuczka z bomb?, pierwsze spotkanie wielkiej trójki)


Czemu jedna szóstka jest ?ó?ta, a druga zielona?
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Polowań nie widać, ale to nie jest coś co sobie zmyśliłem. Wyraźnie jest to wspomniane, a także nawet pokazane na przykładzie Foleya. Według mnie jest to wystarczająco sprzedane, jak na wątek, który i tak nie wymaga większego wyjaśnienia. Co do wysłania takiej ilości policjantów do kanałów to kiedyś wspominałem o dokumencie Dark Days i tego jak olbrzymie są kanały i opuszczone metra Nowego Jorku. To jest kompletnie nowe miasto pod miastem, więc mnie ta ilość specjalnie nie dziwiła nigdy.

No bo szóstka, szóstce nie równa? Bo jedna jest całkowicie pozytywnie oceniona, co do drugiej mam mieszane uczucia? Jeszcze bardziej wyjaśnić? Znowu czepiasz się oczywistej rzeczy, której nie powinno nawet się wyjaśniać, tak jak z tymi plakatami z 2016... czy powyższą sceną :P

Juby

o.O

Ja si? gdzie? czepiam? Nie ogarniam sk?d u ciebie tyle agresji i czemu ka?de moje pytanie bierzesz za atak? :P Przecie? zada?em zwyk?e pytanie. Dopyta?em, bo skoro specjalnie koloryzujesz swoje oceny to uzna?em, ?e mo?e si? pomyli?e? i w zielonej szóstce mia?a by? siódemka, that's all. :(


O posy?aniu policji do kana?ów w TDKR nie chce mi si? rozpisywa?, bo to nie temat o tym. Powiem tylko, ?e jest to jeden z najg?upszych motywów w trylogii Nolana (w dodatku idiotycznie pokazany, bo o ile SWATy jeszcze id? tam jak oddzia?y szturmowe, tak uj?cia policji id?cej sobie t?umem do ?rodka, zamiast jak?? formacj? przy ?ciankach, przeczesuj?c zak?tki/korytarze, wygl?daj? przera?aj?co g?upio) i ?aden dokument mnie nie przekona, ?e taki nie jest.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

08 Marzec 2017, 23:12:02 #21 Ostatnia edycja: 09 Marzec 2017, 12:34:51 by LelekPL
Hehehe Tyle agresji? Gdzie tam jest jakiekolwiek negatywne słowo, albo agresja? Zwyczajnie sobie żartowałem z Tego, że trzeba wszystko tłumaczyć. Nie było w tym żadnej agresji. I w żadnym wypadku nie traktuję tego co piszesz jako atak. Co najwyżej jak niepotrzebne pytania o oczywiste rzeczy.

Jak dla mnie jest to normalna scena, nawet nie zwróciłem na ta scenę uwagi pod tym względem, kiedy ten film oglądałem. Policjanci idą szukać terrorysty, który zaatakował Wall Street, porwał ludzi do których należy miasto, na obszarze absurdalnie wielkiego labiryntu. Bardziej niezrozumiałe jest dla mnie "bronić się rękami i nogami przed świetnym dokumentem, bo już mam utartą opinię, której nigdy, za nic w świecie nie zmienię, bo tak." Jakbyś go obejrzał nadal byś jej nie zmienił, ludzie nie zmienią myślenia na przekór po jednym filmie, tak to nie działa, więc spokojnie. Ale mimo wszystko omija Cię świetny dokument.

Juby

09 Marzec 2017, 17:11:50 #22 Ostatnia edycja: 10 Marzec 2017, 16:31:14 by Juby
o.O = zdziwienie. Jedno to małe oczko, drugie to szeroko rozwarta powieka. ;)
https://www.google.pl/search?q=o.O&client=firefox-b&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiujc3h58nSAhXKlSwKHRNhDYwQ_AUICCgB#imgrc=x3N3vzhE8qB7KM:

Słuchaj, mogę obejrzeć ten dokument i może mnie on przekonać, że to wcale nie jest takie głupie. Ale nie mam zbytnio czasu, poza tym i bez tego potrafię sobie usprawiedliwić to tym, że "ludzie popełniają błędy, robią głupie rzeczy, a komisarz był wściekły i na prochach", no i przede wszystkim - jakoś zbytnio mi to nie przeszkadza. TDKR ma sporo o wiele większych problemów, ten to przy nich pikuś.


Specjalnie powtórzyłem sobie akcje z BR, żeby ocenić je na świeżo i nastąpiła zmiana jednej oceny. Finał ma teraz 4 nietoperki, nie 4,5. Reszta bez zmian.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Johnny Napalm

CytujAle u Burtona nie było debilnej policji. Problemem było to, że w ogóle jej nie było! :P


No i bardzo dobrze! Zdecydowanie wolę, żeby policja, lub armia, nie pojawiały się na ekranie filmów superbohaterskich, niż żeby tam były i wypadały żenująco. Tak jak ci kretyni z ostatniego filmu Nolana.
W ogóle ten twórca przestaje mi się podobać. Nie całkowicie, ale na pewno jeśli chodzi o filmy o Batmanie.
O co chodzi? Cenię go za robotę, którą wykonuje pieczołowicie w filmach, z dbałością o niemal każdy szczegół. Jego fabuły są skomplikowane i w sumie fajnie się zazębiają, przez co wszystko pięknie gra. Tylko to wszystko dla mnie się popsuło w jego ostatnim Batmanie. Tam naprawdę wiele rzeczy można było sobie odpuścić i ich nie pokazywać. Nie wyszłoby to z pewnością ze szkodą dla filmu.
Zdecydowanie wolę niedopowiedzenia Burtona, gdzie i tak każdy jak chcę będzie się dobrze bawił bez babrania się w całej chronologii, co z czego wynikało, itp.
Nolan postawił na tzw realizm, więc nie ma co się dziwić, że będzie za niego rozliczany. I tu przykład z gliniarzami jest arcy trafny.

CytujNie będę pisał nic obiektywnego, bo to moje subiektywne opinie. Ale akurat o Nolanie będzie bardzo pozytywnie, gorzej ze scenami akcji z BvS i B&R. :/


Cytujbiektywnie to on może co najwyżej powiedzieć jak długie były te sceny :P (co zresztą zrobił) Tylko ten aspekt można ZMIERZYĆ co czyni go obiektywnym. Reszta z natury rzeczy musi być subiektywna, Johnny :P

Pisząc o obiektywizmie, chodziło mi o bycie obiektywnym wewnętrznie, zgodnie ze swoimi przemyśleniami, a nie o ocenianie scen akcji pod wpływem tzw fazy na aktualne lubienie lub nielubienie jakiegoś reżysera.
Nie jestem telepatą, a Juby jak wszyscy ma prawo pisać co o kim i o czym myśli, jednak wydawało mi się, że Juby wszedł nieco w fazę arcy uwielbienia Burtona. Zresztą, nie było tematu.  ;)
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Juby

10 Marzec 2017, 16:30:44 #24 Ostatnia edycja: 16 Marzec 2019, 10:53:11 by Juby
Cytat: Johnny Napalm w 10 Marzec  2017, 10:04:17Pisząc o obiektywizmie, chodziło mi o bycie obiektywnym wewnętrznie, zgodnie ze swoimi przemyśleniami
Czyli pisząc o obiektywizmie, chodziło ci o subiektywność. ;D



AKCJA #1: Drugi bank Gotham
Czas trwania: 7:11'
Streszczenie: Drugi bank Gotham zostaje przejęty przez Harveya Denta, który właśnie uciekł z zakładu zamkniętego Arkham. Dent, alias Two-Face, ma zakładnika. Bezradna policja wzywa na pomoc Batmana.
Moja opinia: Sceny akcji u Schumachera - tak jak reszta filmu - są mocno przesadzone i kiczowate, ale na swój sposób również je lubię, zwłaszcza otwarcie w Batman Forever. Podoba mi się pomysł na odbijanie przejętego banku, bardzo lubię scenę walki Batmana ze zbirami Two-Face'a (pamiętacie jakie wrażenie robiła przy pierwszym seansie?!), w której Joel pamiętał o bardzo ważnej rzeczy, o której wraz z kolejnymi filmami zapominał Nolan - Batman nie wpada na wariata w uzbrojonych przeciwników, tylko najpierw odczekuje aż wyprztykają się z amunicji, potem atakuje ich z zaskoczenia, a następnie UŻYWA GADŻETÓW do walki jeden na wielu. Pomysł na sejf-pułapkę pełną kwasu też bardzo fajny. Później następuje absurdalne odstawienie sejfu na miejsce, przy którym nie wiem w jaki sposób Batman wyliczył odpowiednią długość linki, a hak na jej końcu nie wypadł z ewidentnie styropianowej ściany, ale jestem w stanie to przełknąć. W końcówce robi się trochę nudno, jednak podoba mi się ponowne podbicie skali względem poprzedniego filmu (tłumy na ulicach Gotham przyglądające się Batmanowi doczepionemu do uciekającego helikoptera).
Ocena: 4,5 nietoperka


AKCJA #2: Zasadzka
Czas trwania: 2:40'
Streszczenie: Wezwany przez komisarza Człowiek-nietoperz przemierza ulice Gotham swoim Batmobilem. W pewnym momencie okazuje się, że uzbrojony w granatnik Two-Face i jego ludzie zastawili na niego pułapkę.
Moja opinia: Okej, tę scenę akcji też na swój sposób lubię, choć nie mogę jej ocenić wyższej. Czemu? Po pierwsze, o ile w oryginalnym scenariuszu, oraz książkowej i komiksowej adaptacji filmu ma ona sens, tak w filmie ni ch*ja. Batman nie wraca tu z rozmowy z Chase, tylko rusza na akcję bo ktoś go wzywa - Kto? Po co? - tego się nie dowiemy. Skąd Two-Face wiedział gdzie ustawić zasadzkę? Też nie. Po drugie, całość wygląda jak krótka wstawka - to też minus, to druga najkrótsza akcja z Batmanem do tej pory - bo od pół godziny nie było w filmie żadnej akcji z udziałem głównego bohatera. Po trzecie, cały pościg jest statyczny (widać, że pojazdy poruszają się wolno) i bezsensowny, bo Batmobile jest tak zajebisty, że nie rozumiem po co właściwie Batman nim ucieka. To ludzie Two-Face'a powinni brać nogi za pas, a Batman mógł tutaj złapać swojego obecnie największego wroga. No i ten nieszczęsny moment, kiedy Two-Face odrzuca leciuchny, plastikowy granatnik, od którego odpada jakiś element w tle. :P 2 nietoperki za muzykę, fajne gadżety Batmobile'u i finałową ucieczkę po ścianie (to też w dzieciństwie robiło mega wrażenie).
Ocena: 2 nietoperki


AKCJA #3: Two-Face rujnuje bankiet E. Nygmy
Czas trwania: 5:17'
Streszczenie: Znudzony czekaniem na Batmana, Two-Face wkracza na przyjęcie NygmaTech. Bruce Wayne szybko reaguje, ponownie wkładając na siebie czarny kostium. Nie wie jednak, że dwufazowy plan Denta to kolejna, śmiertelna pułapka.
Moja opinia: Uwielbiam w tej akcji dwie chwile: wejście Batmana przez szybę w suficie (nic na to nie poradzę, it gets me every time) i jego CGI skok z budynku (chciałbym zobaczyć jeszcze coś takiego w filmie z Batmanem na dużym ekranie - epic!). Podoba mi się także fakt, że to jedyna akcja w filmie, w której Mroczny Rycerz przegrywa i zostaje uratowany przez Dicka. No i humor (Carrey). Nie podoba mi się natomiast sama walka Batmana z ludźmi Two-Face'a z której zrobiono skecz, facet psujący wielkie wejście Batmana komicznym okrzykiem "Batman!" oraz zbir Denta wydający z siebie jakieś dziwne odgłosy gdy dobiera się do Chase. No i czemu Dent nie strzelił z tej armaty bezpośrednio w Batmana, tylko w podest pod nim? Zapomniałbym - peleryna odporna na ogień - super gadżet, lubię to, serio. :)
Ocena: 4 nietoperki


AKCJA #4: Dwóch na dwóch
Czas trwania: 13:30'
Streszczenie: The Riddler i Two-Face porwali dr Chase Meridian i przetrzymują ją na wyspie NygmaTech. Batman łączy siły z nowym sojusznikiem - Robinem - i razem wyruszają odbić zakładniczkę oraz złapać szaleńców.
Moja opinia: Finał, po walce w banku, to druga moja ulubiona akcja z tego filmu. Świetna sceneria (długaśny korytarz, główne pomieszczenie z tronem Zagadki), muzyka i zdjęcia. Całość jest o wiele bardziej naładowana akcją i bardziej widowiskowa od finału z poprzedniego filmu, a największym jej plusem jest scena skoku Batmana w celu uratowania Chase i Robina - bardzo ekscytująca. Moja dziewczyna po raz pierwszy oglądała film dwa miesiące temu - nie podobał jej się zbytnio, delikatnie rzecz ujmując - ale po niej, także powiedziała: "No dobra, ta scena była fajna". Na minus: żenująca gra w statki czarnych charakterów oraz dziwny montaż, gdy Batman palnikami z butów psuje zapadnię, która miała go zabić w tunelu - co on tam właściwie zrobił?
Ocena: 4 nietoperki



Jeszcze trzy sprawy:
1) Na górze wstawiłem logo do filmu. Teraz do każdego będę tak robił. :)
2) Choć finałową akcję oceniłem dokładnie tak samo jak finał Batman Returns, to od zawsze bardziej podoba mi się ten z BF.
3) Przy tej części miałem problem z oszacowaniem czasu trwania sekwencji akcji. Nie chodzi mi o to, że nie mam filmów Schumachera na Blu-ray, a żeby czas trwania pokrywał się z innymi filmami (24fps) musiałem posiłkować się wersją znalezioną w sieci, ale o to, od kiedy liczyć dane sceny akcji. Pierwszą liczę od najazdu kamery na bank, tuż przed tym jak wielka kula przebija ścianę. Wcześniej w filmie wprowadzona jest postać Denta, oraz pokazany jest dialog Batmana z Gordonem i Chase - choć to na pewno część całej sekwencji, to nie widzę w tym akcji. Jeszcze większy problem miałem z imprezą u Nygmy. Stoper włączyłem dopiero od ujęcia, w którym Two-Face i jego ludzie wychodzą z windy, bo wcześniej nic się tam nie dzieje, więc bez sensu byłoby podawać ponad 10-minutowy czas trwania, skoro sama akcja to tylko połowa z tego. Tak więc, możecie się ze mną zgadzać lub nie, wasza decyzja. Ja od zawsze tak postrzegałem te sceny akcji i tak sobie zapisałem ich czas trwania.[/i]
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

15 Marzec 2017, 13:05:05 #25 Ostatnia edycja: 15 Marzec 2017, 13:13:11 by LelekPL
Jeśli chodzi o sceny akcji to filmy Schumachera są w większości krokiem do przodu. Batman porusza się nieco lepiej i żywiej w scenach walki, same sekwencje są większe i bardziej bombastyczne. Przez to też nieco głupsze, ale to głównie ze względu na komediową stylistykę tych filmów.

Nadal nie ma tutaj co szukać jakiejś wiarygodności, i wszystko jej robione z brakiem powagi, zwłaszcza kiedy samochód jedzie po ścianie budynku, ale mimo wszystko tym razem jest co docenić w samych sekwencjach...

Natomiast jeśli chodzi o to co było mocne w filmach Burtona, czyli klimat, tutaj mamy jego kompletny brak. Brak napięcia i brak dramaturgii. Na pewno problemem jest brak równie emocjonującej muzyki. Po BvS jest to najsłabszy motyw muzyczny jaki Batman dostał do tej pory. Wizualnie nadal wszystko prezentuje się bardzo dobrze, choć kostiumy oczywiście są absolutnie do dupy. I nie chodzi mi o sutki, które nigdy mi nie przeszkadzały, ale po prostu o ich absurdalny wygląd na złoczyńcach i pomocnikach. Natomiast sam strój Batman w Forever bardzo mi się podobał. Zarówno ten główny (Pantera) i ten finałowy (Sonar).

Poszczególne sceny:
1 - 8/10 (świetne wejście, niezła walka wręcz, emocjonujący pościg, dużo dobrego. Wszystko psują tylko Two-Face i ten irytujący policjant, ale jest to najlepsza scena akcji do tej pory w filmach z Batmanem)
2 - 1/10 (co tutaj mam mówić? po co to było w filmie?)
3 - 7/10 (też dobra scena, podoba mi się skok Batman na początku i z budynku, komentarz Nygmy, praktyczne użycie peleryny)
4 - 5/10 (lepszy finał niż ostatnio, ale też mało ekscytujący, gdyby wybór miał jakieś znaczenie wypadłoby lepiej, a tak zdążył uratować i ją i jego)

Juby jej nie uwzględnił, ale walka Robina z gangiem też jest sceną akcji niejako z Batmanem, a więc:
5 - 2/10 (Robin ssie jak zawsze, ale wejście Batmana fajne)

Wszystkie sceny byłyby znacznie lepsze gdyby nie Tommy Lee Jones.

Juby

Cytat: LelekPL w 15 Marzec  2017, 13:05:05
Juby jej nie uwzględnił, ale walka Robina z gangiem też jest sceną akcji niejako z Batmanem, a więc:
5 - 2/10 (Robin ssie jak zawsze, ale wejście Batmana fajne)


Ano nie uwzględnił. Może trochę oszukuję, ale pierwsza część ustaliła poniekąd standard czterech głównych sekwencji akcji (wybija się z niego jedynie TDK) i tego staram się trzymać. Mniejszych sekwencji, zwłaszcza tych gdzie Batman nie bierze czynnego udziału, tylko robi za tło, jak ta podana przez ciebie, nie znajdziecie w moich zestawieniach. To samo będzie przy B&R, które jest w trakcie pisania - nie planuje opisywać akcji z pojmaniem Poison Ivy, bo to w zasadzie wprowadzenie postaci Batgirl i podwalina pod prawdziwy finał z Mr. Freezem.

Co do kostiumów Kilmera - również nie przeszkadzały mi sutki i również je bardzo lubię, choć zdecydowanie bardziej Panther Suit od Sonar Suit, bo ten drugi był srebrny (wolałbym czarny) i mocno było widać w zbliżeniach na niego, że to tylko pianka lateksowa.


A tak w ogóle to wspominałem już, że strasznie fajnie jest czytać twoje opinie w tym temacie? Jeszcze nigdy nie konfrontowałem się na ten temat z nikim innym, bardzo mnie cieszy, że w tylu przypadkach mamy odmienne zdanie. Ciekawe jak będzie dalej? :)
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Juby

18 Marzec 2017, 09:34:47 #27 Ostatnia edycja: 23 Luty 2019, 17:37:27 by Juby

AKCJA #1: Nowy przestępca w Gotham, "Mr. Freeze".
Czas trwania: 11:21'
Streszczenie: Muzeum w Gotham zostaje zaatakowane przez nowego złoczyńcę, który każe siebie nazywać "Mr. Freeze". Bezradna policja wzywa na pomoc swoich superbohaterów, Batmana i Robina.
Moja opinia: Eh, od czego by tu zacząć? Supersilny Mr. Freeze rzuca policjantami ewidentnie zawieszonymi na linkach. Jego broń zatrzymuje się w dziwny sposób na jakimś posągu, przecząc prawom fizyki. Robin przebijając ścianę zostawia w niej swoje logo, później odbija się jakąś włócznią i leci do góry, a potem skacze na statek Freeze'a - również przecząc wszelkim prawom fizyki. Łyżwy w butach(!) i gra wielkim brylantem w hokeja z ludźmi Freeze'a. Gigantyczna Bat-bomba wyciągnięta przez Batmana z tyłka. ;D Dick wykonujący ten śmieszny skok, którym nie doleciałby do Freeze'a (i nie wiadomo czemu wcześniej nie odłożył brylantu). Freeze odpuszczający zamrożenie Batmana, którego również mógłby mieć z głowy. Batman podnoszący leciutkie ciało Robina i rozmrażający je w wodzie. Tyle tego, że trudno wszystko spamiętać. Dlatego napiszę czemu ocenę tej sekwencji odbiłem od zera. Po pierwsze, za ponowne podbicie skali względem poprzedników. Jest to najdłuższa i najbardziej spektakularna akcja otwierająca w całym cyklu, która z zamkniętej lokacji przenosi się nawet na 25 tyś. stóp nad Gotham (surfowanie)! Mimo rekordowej długości, końcówka sekwencji nie nuży tak, jak moment, gdy Batman zostaje sam na sam z Two-Facem w helikopterze w BF. Po drugie, muzyka Goldenthala jak zwykle daje radę, scenografia też - bardzo podoba mi się ogromny plan muzeum Gotham, mimo ewidentnie plastikowych sopli lodu. Po trzecie, i najważniejsze, Arnold i jego one-linery - dzięki niemu jest zabawnie i niekiedy mina zażenowania zmienia mi się w grymas uśmiechu.
Ocena: 3 nietoperki


AKCJA #2: Licytacja brylantów
Czas trwania: 11:00'
Streszczenie: Batman wpada na pomysł zorganizowania licytacji diamentów i nagłośnieniu sprawy, w celu zwabienia Mr. Freeze'a. Jednak jeszcze przed pojawieniem się kryminalisty, uroczystość przerywa tajemnicza Poison Ivy.
Moja opinia: Musiałem główkować, żeby przy tej scenie wynaleźć jakieś pozytywy. Nie dość, że cała sekwencja jest równie kiczowata i przegięta, co poprzednia (te wszystkie postacie ewidentnie latające na linkach), to dodatkowo toczy się w gorszej lokacji, robi z Batmana i Robina ochroniarzy (bleh) i zawiera w sobie prawdopodobnie jedną z najczarniejszych plam w historii Mrocznego Rycerza - licytowanie się superbohaterów, zakończone pokazaniem Bat-karty kredytowej! :P Cóż, spróbuję. Na plus teksty Arnolda ("Alright everyone, chill! Chill! Chill!"), podoba mi się to, że w końcu wykorzystano ciekawą infrastrukturę Gotham przy pościgu (wskoczenie na rękę wielkiego posągu i ściganie się na niej), lubię także ujęcie Batmana wylatującego nad Gotham z zamrożonego Batmobile'u. To chyba tyle.
Ocena: 2 nietoperki


AKCJA #3: W kryjówce Freeze'a
Czas trwania: 7:06'
Streszczenie: Po ucieczce Freeze'a z Arkham, Batman i Robin śpieszą do komisarza Gordona, który odnalazł kryjówkę szaleńca. Na miejscu czeka na nich nie tylko Freeze, ale też Poison Ivy i jej prawa ręka - Bane.
Moja opinia: Bez wątpienia najgorsza scena akcji z udziałem Batmana w filmowej antologii 1989-1997, a może i w całej jego kinowej filmografii. Najkrótsza i najskromniejsza z tego filmu, zamknięta w kiepskiej lokacji, idiotyczna (Freeze ma wielką wajchę z ustawieniem na CIEPŁO / ZIMNO(!) i załatwia nią policjantów-kretynów), mało w niej nawet Arnolda, który rzuciłby jakimś dobrym żartem. Głównym jej elementem jest żenująca walka Batmana i Robina z Banem (no comment). W zasadzie, jedyne co lubię w tej scenie, to krótka wymiana zdań Batmana z Robinem na temat Posion Ivy i ich wejście do komnaty z Norą Fries (muzyka). Reszta - szkoda gadać.
Ocena: 0,5 nietoperka


AKCJA #4: 11 minut na ocalenie miasta
Czas trwania: 14:39'
Streszczenie: Znaczna część Gotham została pokryta lodem. Batman i Robin jednoczą siły z nową sojuszniczką, Batgirl, i ruszają do nowo otwartego teleskopu, gdzie mogą znaleźć sposób na uratowanie miasta przed grożącym mu Mr. Freezem.
Moja opinia: Na plus ponowne podbicie skali, bo chyba jeszcze nigdy wcześniej nie było tak wielkiego zagrożenia dla Gotham. Gorzej z jego wykonaniem, bo pokazanie zaledwie kilku zaułków zamrożonego miasta, starcie pojazdami na krótkim odcinku jednej ulicy i walka w planetarium sprawiają, że całość nie wygląda tak spektakularnie, jak mogłaby wyglądać. Drugi plus za pierwsze w tej serii starcie na pięści Batmana z głównym wrogiem, jak równy z równym. I ponownie muszę ponarzekać na wykonanie tego pojedynku, robionego ewidentnie z myślą o najmłodszych widzach. Trzeci i największy plus za ostatnią rozmowę Batmana z Freezem - porusza mnie, są emocje. A największe zgrzyty? Pierwsza karna kuśka za niedopowiedzenie czemu bohaterowie zmienili stroje na posrebrzane (w komiksowej adaptacji jest wzmianka o tym, że tych nie da się zamrozić). Druga za zrobienie z Robina najgorszej melepety. Barbara pokonała Ivy, Bruce Freeze'a, wypadałoby, żeby to Dick skończył z Banem (ponownie, komiksowa adaptacja filmu w tym miejscu plusuje), ale nie. On wpada tylko na pomysł, ale to kopniak Batgirl sprawia, że Bane pada suchy jak liść. To również Batgirl ratuje Robina gdy spadają z teleskopu i to Barbara okazuje się na końcu informatycznym geniuszem, który ratuje miasto. W sumie, Batman powinien od teraz działać w duecie z Batgirl, bo Robin absolutnie do niczego mu się nie przydaje, wręcz przeciwnie, tylko mu przeszkadza. Trzeci faul to nagranie, które Batman puszcza Mr. Freeze'owi jako dowód, kto tak naprawdę odłączył jego żonę. Przecież to fragment tego filmu! Scena normalnie jak z Kosmicznych jaj Mela Brooksa. ::)
Ocena: 2 nietoperki



Trzy zdania komentarza:
1) Jak już wspomniałem, pominąłem scenę, w której Batgirl kopie tyłek Posion Ivy i skupiłem się wyłącznie na czterech głównych sekwencjach akcji.
2) Ponownie miałem problem przy dokonaniu pomiaru jednej z sekwencji, mianowicie "Licytacji brylantów". Ta akcja również zaczyna się w środku imprezy, ale w przeciwieństwie do BF, gdzie było jasne cięcie między sceną, kiedy akcji jeszcze nie było, a wtargnięciem Two-Dace'a na bankiet NygmaTech, tutaj takowego nie ma. Poza tym, bohaterowie nie są w cywilu. Batman i Robin bacznie obserwują imprezę od początku, a Poison Ivy ujawnia się bardzo szybko, ogłupiając tłum. Dlatego tak, jak w przypadku pierwszego filmu Burtona, gdzie Batman pojawił się w muzeum dopiero po kilku minutach, a wcześniej akcja dotyczyła tylko wtargnięcia Jokera, tak i tutaj zdecydowałem się liczyć całość jako sekwencję akcji. Możecie się ze mną nie zgadzać, ja tak to widzę.
3) Niewiarygodne jak często rzuca się w oczy, że Mr. Freeze to nie Arnold, tylko jego dubler! XD
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

18 Marzec 2017, 16:29:06 #28 Ostatnia edycja: 18 Marzec 2017, 16:50:29 by LelekPL
No teraz to przesadziłeś z tymi ocenami. Daj spokój, część z tych scen jest naprawdę niezła, z resztą nawet sam wymieniasz kilka plusów, po czym dajesz 0/6 :P

Ogólnie o Schumacherze pisałem już wcześniej, tutaj mogę to tylko powtórzyć. nie mam nic innego do dodania, czego nie powiedziałem przy Batman Forever.

Co do samych scen to krótko:
1 - 8/10 (fajne odniesienie do filmów z Adamem Westem, świetny motyw z surfowaniem w powietrzu i Arnold jest pierwsza klasa, najlepsza scena w filmie. Szkoda tylko, że tandeta dekoracji bije po oczach)
2 - 5/10 (no dobra, tu już jest gorzej. Choć karta mnie nie irytuje już. Tak samo jak sprej na rekiny z Westa, tak i to ma swój urok. Pościg za Freezem byłby bardzo fajny, gdyby nie marudzący robin)
3 - 1/10 (ja pierd*le... Robin ssie)
4 - 4/10 (finał nie jest taki zły, trochę zawodzi i jest minimalnie gorszy niż ostatnio, ale stawka jest wysoka, dużo się dzieje i jak wspomniał Juby, to rozmowa Batmana z Freezem wypada bardzo dobrze. Ogólnie wątek Bruce - Alfred - Freeze to najmocniejszy punkt tego filmu... poza tekstami Arnolda oczywiście)

Ogólnie oceny byłyby lepsze w trzech scenach, gdyby nie robin. Jest to największe ścierwo jakie kiedykolwiek spotkało Batmana, a ten film tylko mnie w tym utwierdza.

I jeszcze szybkie podsumowanie tej serii filmowej:
1) Batman - 25/40
2) Batman Forever - 21/40
3) Batman Returns - 20/40
4) Batman & Robin - 18/40


Ogólnie po wynikach tego nie widać, ale akcja u Schumachera wypada lepiej niż u Burtona. Niestety w tych filmach są też takie sceny, że nie mogę dać więcej niż 1/10 i one zaniżają ogólną ocenę. Ale za to dwie najlepsze sceny akcji z tej serii pochodzą właśnie z filmów Joela i obie to sekwencje otwarcia tych filmów.

Juby

18 Marzec 2017, 23:09:13 #29 Ostatnia edycja: 13 Luty 2019, 14:38:23 by Juby
Cytat: LelekPL w 18 Marzec  2017, 16:29:06No teraz to przesadziłeś z tymi ocenami. Daj spokój, część z tych scen jest naprawdę niezła, z resztą nawet sam wymieniasz kilka plusów, po czym dajesz 0/6 :P

Ej, przecież żadnej nie dałem takiej oceny. Zresztą uważam, że zero w żadnej skali nie powinno istnieć i najniżej jak wystawiam to 0,5/6. Za plusy, tylko tyle mogę wyciągnąć. No może dla akcji otwierającej mógłbym jeszcze trochę podnieść i pół nietoperka finałowi za ostatnią rozmowę Batman-Freeze. Ale reszta, no sorry, jest jaka jest. Lubię teksty Freeze'a, jazdę po wielkiej ręce posągu i wylot Batmana z zamrożonego Batmobile'u, ale to stanowi maks. 1/10 tej sekwencji. Z kolei w trzeciej sekwencji, którą oceniałem, nie ma praktycznie nic za co mógłbym coć dodać. :P

IMO, z filmu na film akcje z udziałem Batmana w tej serii są coraz gorsze. Ewentualnie tak bym je ustawił: B'89 > BF >= BR > B&R. Ale dopiero teraz się zacznie, trylogia Nolana. Cytując Arnolda Boczka - to moje ulubiene jest. ;D
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman