08 Sierpień 2020, 22:04:04

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Najlepszy aktor w roli Wayne'a

Zaczęty przez piotrek1x2, 21 Styczeń 2008, 10:13:11

Najlepszym Wayne'em w filmie by?:

Adam West ('66)
5 (4.8%)
Michael Keaton ('89,'92)
35 (33.3%)
Val Klimer ('95)
1 (1%)
George Clooney ('97)
5 (4.8%)
Christian Bale ('05,'08)
59 (56.2%)

Głosów w sumie: 103

CzarFace

Pisz?c tego posta od razu si? przywitam, bo jestem nowy na forum. Kto jest zarejestrowany na ArkhamInfo.com pewnie mnie zna, poniewa? jestem tam moderatorem.

Który aktor jest najlepszy w roli Bruce'a Wayne'a ? Huh. Pozwol? sobie podsumowa? wszystkich aktorów.

Zacznijmy od pierwszego pana, który jest umieszczony na ankiecie, a dok?adniej o Adama Westa. Zagra? Batmana w latach sze??dziesi?tych. Czasy na zekranizowanie dobrego komiksu o superbohaterze by?y do?? ci??kie. Mówi? tu g?ównie o fabule. Posta? Batmana, jak i zarówno Bruce'a by?a wed?ug mnie odegrana ca?kiem nie?le, ale nie by?o tego zaanga?owania by uto?sami? si? z postaci? Wayne'a.  Serial kierowany bardziej do m?odszej cz??ci widowni, a nie do  starszych wyjadaczy komiksów. Nie powiedzia?bym kiczowaty, bo tak jak wspomnia?em wtedy trudno by?o nakr?ci? co? naprawd? dobrego, ale w pewien sposób naiwny.
Pana Westa za t? rol?, nie podziwiam.

Teraz pan Keaton. O kurcz?. To od tego filmu (Batman '89) zacz??a si? przygoda z Nietoperzem. Mia?em dok?adniej wtedy 6 lat... Pami?tam t? pierwsz? scen?, kiedy Batman podchodzi do dwóch oprychów na dachu. Dla mnie wtedy to by?a magia i... Nadal jest :) Pan Keaton zagra? Bruce'a bardzo dobrze, szczególnie w "Batman Returns". Twarz dopasowana do tej postaci. :P Wida?, ?e dawa? du?o z siebie by zagra? jak najlepiej tego bohatera. Dwa pierwsze, powa?ne filmy z jajem o Batmanie. Za to pana Burtona i Keatona podziwiam.

Kto teraz  ? Aaa... Val Kilmer.



Film dla mnie ?redni. Po prostu ?redniak. Bruce wydaje si? by? tam dla mnie snobem w okularach. Nie spodoba?a mi si? tam gra aktorska Vala. Jedyne co mi si? tam podoba?o to Nicole Kidman :P

George Clooney. Po "Batman Forever" spodziewa?em si? poprawy, a tu ? Zupe?nie odwrotnie !
Ju? wola?em Westa... Fatalny film, fatalny Bruce i tak samo Batman. Za ma?o mroczna posta?, s?abe retrospekcje. Ogólnie, gniot... A szkoda bo potencja? by? du?y. Po Clooney'u spoedziewa?em si? czego? lepszego...

Chris Bale. Czyli trzy ostatnie Batmany. Ca?kiem dobry aktor. Dobre Batki. Posta? Bruce'a bardzo dobrze przedstawiona, jak i zagrana w "Batman Begins". Wida? zaanga?owanie. Bardzo dobrze zagra?. Spodoba? mi si? w tej roli, i jako aktor i cz?owiek ma u mnie du?ego plusa za to, ?e po?wi?ci? swój czas ofiarom masakry w Denver.

Podsumowuj?c, wacham si? nad Michael'em i Chris'em, ale chyba wybior? Keatona. Pierwszy powa?ny Bruce. :)

LelekPL

Po ostatniej cz??ci nie widz? nikogo innego na pierwsze miejsce ni? Bale. Jego po?egnanie si? z rol? by?o wed?ug mnie jego najlepsza kreacj? w tej serii, lepsz? nawet od ?wietnego otwarcia w BB. Odegra? w nim tak wiele wa?nych momentów z ?ycia Bruce'a i wszystkie niesamowicie wiarygodnie, z wielk? pasj? i oddaniem. No i do?? mocno zszokowa? mnie znowu swoim przygotowaniem fizycznym. Wygl?da? bardzo dobrze w tej cz??ci, my?l?, ?e lepiej ni? w TDK, przy czym by? te? ewidentnie chudszy w wielu scenach z pocz?tku filmu, kiedy gra? "starego Wayne'a".

Johnny Napalm

O w mord?! @CzarFace, nie dopijaj ju? tak biednego, roztytego Vala Kilmera. ?al patrze?.
Temat dotyczy najlepszego aktora w roli Wayne'a - Bale jest zar?bisty jako Batman. Tu nie zmieniam swojego zdania. Keaton by? od pocz?tku na pograniczu odpowiedniego wieku do zagrania Batmana w sile wieku. To mnie w nim razi?o. Jednak jako Bruce... minimalnie przewy?sza Bale'a.
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

jakura

Trudno powiedzieć, Bale i Keaton to 2 różne spojrzenia na tę postać. W mojej wizji Batmana Bruce powinien być bardziej tajemniczy i ekscentryczny, a w tej roli Keaton jest lepszy. Z drugiej Bale świetnie oddał Playboya, a w oczach cały czas ma takie ukryte szaleństwo. Więc nie umiem się zdecydować:P
Powiedzieli mi, że nie da się tego zrobić. Odpowiedziałem maniakalnym śmiechem.


Vespertilio

Każdy z nich miał swoje lepsze i gorsze momenty jako Bruce. Ja jednak zagłosowałam na Christiana. bardzo mi odpowiadało to jak potrafił wcielić się w playboya za dnia jak i mrocznego rycerza w nocy. Mnie jego głos jako Batman całkowicie odpowiadał.

franek

Ja nie zmieniam zdania, Keaton u mnie prowadzi. Vala nie dobijajcie, ostatnio oglądałem The Doors, 20 lat temu był taki wychudzony... ma pecha.


Show Must Go On!!!

LelekPL

Zach talks Batman with Christian Bale

Zach Enjoys Gifts from Christian Bale

My?l?, ?e warto wrzuci? jako news na stron? g?ówn?. Znowu bez udzia?u mediów, znowu bezinteresownie, Bale pokazuje, ?e tak?e poza ekranem potrafi by? czasami wiernym odzwierciedleniem Bruce'a Wayne'a (takiego niepisanego przez Millera oczywi?cie :P). Godne podziwu i przyznam si? szczerze wzruszaj?ce jak si? patrzy na takiego ma?ego Bat-fana.

Tengu

Zastanawiałem się nad Michaelem Keatonem a Christianem Bale, jednak minimalnie wygrywa u mnie Bale, mimo ogromnego sentymentu do starych dzieł Tima Burtona. Co by nie mówić, to Bale był najbardziej przekonywujący jako Bruce Wayne. Oglądając go, miałem wrażenie że to człowiek z krwi i kości, realistyczny, że gdybym był Brucem to postępywałbym bardzo podobnie. Natomiast kreacja Keatona zawsze wydawała mi się mało emocjonalna, lekko sztuczna, i nieco pozbawiona człowieczeństwa. Jako playboy też średnio się spisał, sprawiał wrażenie bardziej ekscentrycznego milionera. Co nie znaczy że do wersji Burtona to nie pasowało.

Człwowieknietopeż

Keaton jest najgorszy, zbyt komediowy.
Bale najlepiej zagra?, ale jego twarz w ogóle ni przypomina komiksowego Bruce'a
Mam 8 latek i jeztem fanem batmena.<br />Niestey, nie chcą mi zprzedać komiksuw o Batmanie, bo styłu jest flaga japoni bez białego tła.

Doctus

24 Lipiec 2013, 17:40:47 #100 Ostatnia edycja: 25 Lipiec 2013, 15:39:40 by AntyDoctus
@Cz?wowieknietope?, niby w czym Keaton by? komediowy? bo moim zdaniem to On by? najmroczniejsz? wersj? filmowego Bruce'a Wayne'a, czy nawet samego Batmana. Nie bawi? si? w udawanie playboy'a, by? po prostu sob? - kim? kto dalej nie poradzi? sobie ze ?mierci? rodziców oraz jest n?kany przez w?asne demony. Bruce u Burtona by? na tyle autentyczny, ?e patrz?c na jego twarz widzia?em Batmana, a nie Wayne'a, playboya, czy kogokolwiek innego. Kto? tu mo?e zarzuca? jedno wymiarowo?? postaci, ja jednak postrzegam to jako przedstawienie nam Batmana który za dnia musi ukrywa? si? przed spo?ecze?stwem jako Bruce Wayne. U Nolana postawa i motywacje Bruce'a Wayne'a s? roz?o?one na czynniki pierwsze, z czego wersja Bale'a jest zdecydowanie bardziej ludzka i realniejsza emocjonalnie. Tamten Wayne nie chcia? by? Batmanem, pod?wiadomie pragn?? normalnego ?ycie u boku Rachel, a bycie Batmanem by?o raczej jego smutnym obowi?zkiem.

Emocjonalny realizm w przedstawianiu bohaterów u Nolana jest naprawd? godny podziwu, a jednak dalej b?d? niezmienny w moim osobistym przekonaniu ?e Batman powinien by? obdarty z emocji i autentycznie zatracony w swojej misji. Zapewne wywo?a to oburzenie fanboy'ów Nolana (dobra k?ótnia nie jest z?a) ale bardziej mi pasuje lekko szalona wersja Keatona ni? Bale'a przy którym mam wra?enie ?e chcia?by wyrzuci? kostium i pobiec do swojej ukochanej. A? mi si? przypomnia?a scena wyrzucenia Rachel przez okno, w której po udanym upadku Batman uci?? sobie z ni? pogaw?dk? na dachu taksówki, zamiast mo?e sprawdzi? czy czasem Joker nie morduje na górze ludzi. Ale ?eby nie by?o ?e si? czepiam, to nie tylko TDK mia?o takie krety?skie sceny, a jednak pasuj? one jak ula? do nolanowskiego interpretacji Bruce'a Wayne'a. To tyle ode mnie - flame on.

Człwowieknietopeż

Keaton ma dla mnie komiczną twarz, stworzoną do komedii.
Ale to może przez to, że kojarzę go głównie z Jackie Brown i z Sokiem z żuka.
Dla mnie u Burtona to był lepszy Joker niz u Nolana
Mam 8 latek i jeztem fanem batmena.<br />Niestey, nie chcą mi zprzedać komiksuw o Batmanie, bo styłu jest flaga japoni bez białego tła.

franek

I tutaj popieram przedmówcę, nareszcie ktoś kto myśli w tej sprawie tak samo jak ja. Co do Ciebie @Człowieknietopeż, czekam aż choć raz wesprzesz jakimś dowodem swoje argumenty, bo na tą chwilę to puste słowa.


Show Must Go On!!!

LelekPL

24 Lipiec 2013, 21:33:43 #103 Ostatnia edycja: 24 Lipiec 2013, 21:52:46 by LelekPL
Cytat: AntyDoctus w 24 Lipiec  2013, 17:40:47
Zapewne wywo?a to oburzenie fanboy'ów Nolana (dobra k?ótnia nie jest z?a, wi?c jestem gotowy!)


Z takim nastawieniem nie wró?? powodzenia. Nawet bym podyskutowa?, ale nie z kim? kto notorycznie szuka zaczepki, musi obra?a? ludzi o innych pogl?dach i chce si? w?a?nie "k?óci?", a nie dyskutowa?. Odnosisz si? w miar? sensownie do wypowiedzi poprzedników, ale zaraz potem nie mo?esz sobie darowa? niepotrzebnej zaczepki, wrzucaj?c kolejn? osob?, która napisze z perspektywy mi?o?nika trylogii i kreacji Bale'a, do jednego wora z jakimi? fanboyami. I po co to? Nie, ?ebym si? obra?a? na co? takiego, ale jest to straaaasznie m?cz?ce.

Cytat: AntyDoctus w 24 Lipiec  2013, 17:40:47
To tyle ode mnie - flame on.


Gratuluj? bardzo szczytnych intencji co do dalszej dyskusji.

Doctus

CytujGratuluję bardzo szczytnych intencji co do dalszej dyskusji.


Gratuluje braku poczucia humoru.