21 Styczeń 2020, 05:49:47

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Marvel Cinematic Universe

Zaczęty przez Anonimowy Grzybiarz, 20 Kwiecień 2016, 18:10:52

Leon Kennedy

Czarna Wdówka obchodzi mnie tyle, co wczorajsze słońce i w sumie nie wiem po co to robią.  Wiadomo, że jest martwa. Wiadomo, że w swoim śmiesznym solowym filmie poradzi sobie z zagrożeniem. Więc po co i na co to? W nagrodę, że kipła? Za to na nowego Blade'a czekam z wyciągniętym jęzorem. Reszta, zobaczymy.

Juby

22 Lipiec 2019, 12:16:28 #121 Ostatnia edycja: 23 Lipiec 2019, 10:01:44 by Juby
Masakrycznie nieciekawie zapowiada się przyszłość MCU, które zaczynają rozmieniać na drobne (już nie tylko 3 filmy rocznie, ale też seriale?). :P

Po pierwsze, nie widziałem jeszcze najnowszego Spider-Mana (wielkie dzięki Lelku za spoiler z tego filmu, których tak bardzo przez ostatnie 18 dni starałem się unikać >:() i nie wiem czy w ogóle się za niego brać skoro Endgame tak zgrabnie zakończyło MCU, a plany na przyszłość tego świata są takie marne.

- Black Widow - o kilka lat za późno. W dodatku film ma być prequelem (plotki mówią, że akcja toczyć się będzie bliżej wydarzeń z Civil War), więc ode mnie jedno wielkie MEH.

- Eternals - nie znam i dopóki nie zobaczę świetnego trailera nie widzę żadnego powodu, żeby się tym interesować.

- Shang-Chi - nie znam i jak widzę, że w dzisiejszych czasach film o kobiecie superbohaterze musi wyreżyserować kobieta, o czarnym superbohaterze musi wyreżyserować czarnoskóry reżyser, a pierwszego azjatyckiego superbohatera musi nakręcić Hawajczyk, który wygląda jak azjata, to mówię pas. Plus - ma być "prawdziwy" Mandaryn, czyli chcą wycofywać się z odważnych decyzji z Iron Mana 3. Środkowy palec ode mnie.

- Doktor Strange 2 ma bardzo fajny tytuł (bez zbędnych dwukropków), ale podobne obietnice (że będzie horror, odjazd LSD, itp.) padały już przed premierą niezwykle bezpiecznej i wtórnej względem gatunku superhero, pierwszej części. Niemniej, to pierwszy projekt MCU, na którego jeszcze w jakimś stopniu czekam.

- Thor 4 ma już jeden plus - baaardzo fajne logo (oby go nie zmienili po drodze 3 razy, jak to miało miejsce w przypadku Ragnarok). Cała reszta - meh. Nie podobała mi się poprzednia część Taiki, nie podobało mi się to jak bezmyślnie spłukali w kiblu postać Natalie Portman, którą teraz PRZYWRÓCĄ (bez sensu), a promowanie homoseksualizmu jednej z bohaterek już na etapie zapowiedzi filmu uważam za mega słabe.


Seriali nie będę tak punktował, bo jestem antyfanem platform streamingowych (zwłaszcza robienie ich tylu, jakby nie mogli się dogadać i wszystko dawać na Netflixa) i nie zamierzam ich oglądać w ogóle. Jeśli będą się mieszać z filmami, przez co nie będę z nich wszystkiego rozumiał, to zacznę odpuszcząć również filmy.

EDIT:

Zapomniałem dodać, Blade-nie-WesleySnipes, w dodatku zapewne w PG-13 (to Disney, duh!) wprowadzony do tego świata, sugerując że przez ostatnie kilkanaście lat w śledzonym przez nas MCU były wampiry, o których nikt nie wiedział? Sorry, ale to bardzo, bardzo zły pomysł. :P
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

25 Sierpień 2019, 10:11:03 #122 Ostatnia edycja: 25 Sierpień 2019, 10:21:21 by LelekPL
Czarna Pantera 2 wychodzi w maju 2022. Nieźle, że Pantera dostała datę Avengersów, widać jest to teraz flagowy tytuł dla Marvela zanim otrzymamy kolejnych Avengers.

Poza tym, na D23 ogłosili jedynie serialowe wieści i muszę przyznać, że z ich seriali teraz najbardziej czekam na WandaVision - produkt Marvelowy w formie starego sitcomu? Brzmi oryginalnie i fascynująco. Jestem ZA!

Ogłosili również trzy nowe seriale:

She-Hulk, Ms Marvel i Moon Knight. Z tej trójki to Moon Knight trendował na mediach społecznościowych. Niestety mi to nie robi różnicy bo tak naprawdę żadna z tych postaci mi wiele nie mówi.

Wiem, że She Hulk to po prostu kobiecy Hulk i pewnie podobnie jak córka Hawkeye'a wygryzie oryginalnego bohatera w przyszłości, ale z komiksów mi to nic nie mówi.

Ms Marvel wiem, że jest muzułmanką i... to tyle. Nie wiem czy ma zastąpić Kapitan Marvel (trochę chyba na to za wcześnie :P ), czy ma takie same moce, itd.

Moon Knight wiem, że jest niby Marvelowskim Batmanem, ale z opisu postaci to kompletnie nic mi to Batmana nie przypomina. Podejrzewam, że jest podobny do Batmana tylko w tym jak wygląda (tyyle, że ubrany na biało, a nie czarno), a to dość powierzchowne podobieństwo, które mnie nie ekscytuje.

Leon Kennedy

25 Sierpień 2019, 11:22:40 #123 Ostatnia edycja: 25 Sierpień 2019, 12:36:14 by Leon Kennedy
She Hulk to kuzynka Bruce'a, którą uratował poprzez transfuzje krwi. Jej przemiana jest chyba trwała i nie oglupia jej.

LelekPL

W ogóle może jest ktoś w stanie wytłumaczyć mi o co chodzi z tą Kapitan Marvel. Bo rozumiem, że Ms Marvel będzie dla niej coś jakby Robinem i potencjalnym następcą. Ale postać, która będzie w serialu Ms Marvel, to nie Monica Rambeau z pierwszego filmu o Kapitan Marvel. Myślałem, że ona będzie pomocnikiem "pani Kapitan", a tu w serialu dostaniemy jeszcze kogoś innego.

O co chodzi w tym dziwnym trójkącie, w którym mamy Carol Danvers, Monice Rambeau i Kamale Khan? Czy one wszystkie będą miały takie same moce? Jak tamte dwie je otrzymają? WTF, nie wiem już jak się nazywam :P

Mr.G

Wpadł mi swego czasu do ręki komiks przestawiający genezę Ms Marvel - Kamali Khan. Jeśli dobrze pamiętam, była sobie tzw. "typowa nastolatka", tyle że muzułmanka, mająca tzw. "typowe nastoletnie problemy" jak trudności z rodzicami czy wredna popularna koleżanka ze szkoły. Aż na miasto zeszła mgła. Dziwna mgła od której ludzie się pochorowali, ale Kamala doznała mistyczno-narkotycznego objawienia bodajże Iron Mana, Kapitan Marvel i jeszcze kogoś z Avengersów, a po wszystkim ocknęła się m.in. z możliwością przeobrażenia swoich ciuchów na oryginalny kostium Kapitan Marvel (czarne body z czerwoną wstęgą, lecz Kamala nie czuła się w tym szczególnie komfortowo) oraz zwiększania lub zmniejszania swoich rozmiarów. I uznała, że stanie się Ms Marvel.
Nie żeby Ci to wyjaśniło związek pomiędzy trzema Paniami/Kapitankami Marvel (nawet nie wiedziałem, że są trzy) ;P Zakładam, że kolejne przygody wyjaśniły źródło dziwnej "mgły mocy", ale kto by to czytał...

Co do planów Marvela, rzucam szybko okiem czy aby nie pojawił się Spider-Man i idę dalej.

Night_Wing

"What if?...", czyli kolejna z możliwości zakończenia wielkiego zwieńczenia 11-letniego cyklu działalności MCU, "Avengers: Endgame".

Tym razem, o dziwo, doczekaliśmy się drugiej interpretacji mrocznego końca w "Avengers: Endgame". W pierwszym z fanowskich filmików pokazujących takowe zakończenie filmu, widać jak Kinowe Uniwersum Marvela w bardzo krótki i brutalny sposób po prostu... się kończy: Thanos pstryka palcami Rękawicy Nieskończoności majestatycznie ulokowanej na jego prawej dłoni i przedramieniu i zaraz po tym dostajemy napisy końcowe. Teraz, w kolejnej, bardziej apokaliptycznej odsłonie finalnych scen "Avengers: Endgame" - ukazaniu końca walecznych Mścicieli, i wyłanianiu się początku panowania mocarnego Thanosa zarazem, mamy równie okrutną, jednakże o wiele bardziej logiczną, rozdzierającą fanowskie serducho wizję zakończenia "Avengers: Endgame" i całego 11-letniego cyklu działalności MCU... Mroczna niesamowitość!



I jak forumowicze; co wy na to?

Leon Kennedy

Koniec końców i tak umiera  ;) A na takowe zakończenie nie mieliśmy żadnych szans.

Night_Wing

Cytat: Leon Kennedy w 25 Wrzesień  2019, 12:48:59Koniec końców i tak umiera  ;) A na takowe zakończenie nie mieliśmy żadnych szans.

Rzecz jasna mam świadomość jakimi prawami rządzi się gra w potężnym hollywoodzkim biznesie, rozgrywanym pośród blichtru, przepychu, wyższych sfer i uroku osobistego. MCU powstało nie tylko z myślą o stworzeniu dla komiksowych geeków i entuzjastów popkultury wspaniałego świata Uniwersum Marvela w materii kinowej, bazującego na potędze możliwości ,,Domu Pomysłów", ale i z myślą o czysto-ekonomicznym wzbogaceniu się tych, którzy za to wszystko płacą, odpowiadają, u czego steru stoją. Z inną wersją zakończenia "Avengers: Endgame", które widzieliśmy wiązałoby się następujące ryzyko: gdy film nie spodobałby się szerszej publiczności, na pewno nie zarobiłby tyle, ile faktycznie zarobił. Nikt nie chciałby oglądać dziwnego finiszu filmu, z którego wynikałoby np., że Kinowe Uniwersum Marvela nagle się... kończy bądź Thanos wygrywa i zmienia nie tylko Wszechświat, ale i całe Multiversum (o ile pozwoliłby mu na to One-Above-All bądź Beyonder, czy inne abstrakcyjne byty strzegące porządku w Multiversum). Widz nie poszedłby drugi, następnie trzeci, czwarty itd. raz na seans "Avengers: Endgame". Plotka o fatalnym zakończeniu produkcji poszłaby w eter. Świat byłby zawiedziony. Zamiast 2,7 miliarda dolarów z kawałkiem, mielibyśmy miliard lub może mniej w zakończeniu zestawienia światowego Box Office dla "Avengers: Endgame"... Kto wie, kto wie. To tylko ,,takie tam teorie".

A wracając do przyszłości działalności MCU, chciałbym, aby Franklin Richards i David Haller zostali włączeni do V albo VI Fazy filmowej MCU; po prostu z tak wyróżniających się pod względem mocy mutantów bezwzględnie trzeba skorzystać. Już widzę, jak Franklin i Legion ukazują się w scenie po napisach filmu "Fantastyczna Czwórka"; jak któryś z nich mierzy się z jakimś niesamowicie mocarnym przeciwnikiem. Zresztą w "Infinity Saga" od MCU mieliśmy aż trzy pstryknięcia Rękawicą Nieskończoności. Zakrawa więc na cud ostateczne odgadnięcie, jak takowe akty uwolnienia potężnej formy energii wpłyną na całe Multiversum. Gdzie tam dopiero kombinowanie, jak w tym wszystkim w MCU odnaleźć ,,miejsce" dla Franklina Richardsa.

LelekPL

Tymczasem, Martin Scorsese...


Żałosne i smutne niestety.

LelekPL

Dość szokujące wieści:
https://www.hollywoodreporter.com/amp/heat-vision/christian-bale-talks-thor-love-thunder-1267315?__twitter_impression=true

CytujThis casting news is hitting like a thunderbolt. Christian Bale is in talks to join Marvel Studios' Thor: Love and Thunder, The Hollywood Reporter has confirmed. Character details are being kept in Odin's Vault.
Bale w rozmowach do Thora 4! Nie wiadomo jaka rola, ale czy to będzie główny złoczyńca, mentor czy Beta Rey Bill, i tak jestem za. Po prostu Bale i Taika to świetne zestawienie, a sam Bale ma naprawdę niedoceniany komediowy timing (w American Psycho czy The Fighter)

Juby

Wow. Po znakomitym Jojo Rabbit i takim castingu, z automatu o wiele bardziej czekałbym na czwartego Thora (choć fanem Ragnarok nie jestem).
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Leon Kennedy