07 Sierpień 2020, 11:57:16

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


SPOILERY - wrażenia po seansie Batman v Superman: Dawn of Justice

Zaczęty przez LelekPL, 26 Marzec 2016, 21:08:17

LelekPL

A kto mówi, że to zniszczyło nasze życie? :P Pisałem tylko o chęci oglądania filmów superhero. Reszta ma się dobrze :P

vincent

Nigdzie nie napisałem o "niszczeniu życia", jeśli tak zabrzmiał mój post, to widocznie niezrozumiale go skonstruowałem ;) Ja na filmy superhero zawsze mam ochotę, bo to spoko rozrywka jest i odskocznia od "zwykłych" produkcji.
Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA

wilddogg13

Cytat: Juby w 01 Kwiecień  2016, 09:51:51
Nie ma szans powiadasz? A wiesz, że w filmie po pościgu pada tekst "cud, że nikt nie zginął" z ust Alfreda? :P


Proszę cię, to co oni gadają, a to co widzisz to różne rzeczy. Równie dobrze mogliby powiedzieć, że jak tumbler wbija sie w śmieciarke to kierowca cudem uszedł z życiem chociaż kokpit śmieciarki nie istnieje.

WezuM

Cytat: wilddogg13 w 01 Kwiecień  2016, 16:55:51
Proszę cię, to co oni gadają, a to co widzisz to różne rzeczy. Równie dobrze mogliby powiedzieć, że jak tumbler wbija sie w śmieciarke to kierowca cudem uszedł z życiem chociaż kokpit śmieciarki nie istnieje.

No właśnie nie ;). Nawet gdyby kokpit śmieciarki nie istniał, a Nolan wymyślił by sobie, że kierowca przeżył (i dostalibyśmy o tym informację) to musielibyśmy przyjąć to do wiadomości bo film rządzi się swoimi prawami. To reżyser kreuje ten filmowy świat i jest w nim możliwe cokolwiek sobie tylko wymyśli- nieważne jak irracjonalne i bezsensowne by to było :D.
It's just so hard to go through life without being told you're DUMBASS every several minutes,  y'know?

Juby

Cytat: wilddogg13 w 01 Kwiecień  2016, 16:55:51
Proszę cię, to co oni gadają, a to co widzisz to różne rzeczy. Równie dobrze mogliby powiedzieć, że jak tumbler wbija sie w śmieciarke to kierowca cudem uszedł z życiem chociaż kokpit śmieciarki nie istnieje.


Aha, czyli wiesz, że tam zginęli ludzie, wiesz to lepiej od scenarzystów i od reszty twórców filmu, z którego jasno wynika, że nikt w pościgu nie zginął?

Nie mamy o czym gadać.


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Q

Po powtórnym seansie muszę przyznać, że moja ocena pozostaje bez zmian (8/10).

Dodałbym nawet, że bez 3D film zyskuje. Przejścia pomiędzy poszczególnymi scenami wydają się płynniejsze a napisy czytelniejsze. Plus ma już pewność co do kilku wątków fabuły, czyli bardzo udana powtórka.

Kto wie, może żeby jeszcze jakieś szczegóły w obrazie wyłapać odważę się na wersję z dubbingiem :D

Ktoś już oglądał wersję z polskim dubbingiem?
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

wilddogg13

Cytat: Juby w 01 Kwiecień  2016, 22:30:59
Aha, czyli wiesz, że tam zginęli ludzie, wiesz to lepiej od scenarzystów i od reszty twórców filmu, z którego jasno wynika, że nikt w pościgu nie zginął?

Nie mamy o czym gadać.


Juby

Masz absolutną rację. Źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że niektóre decyzje w filmach jakie podejmuje Batman obarczone są 95%  ryzykiem utraty życia oponenta i on nie jest w stanie przewidzieć czy kogoś zabije czy nie. Próbują na siłę wmawiać, że on ma szacunek do życia ludzkiego i nikogo go nie pozbawił (filmy nolana)poprzez dialogi takie jak ten z Alfredem o którym wspomniałeś. Gdyby to była prawda to nie szalałby tak po mieście i dlatego to jest śmieszne. Mogliby po prostu powiedzieć, że nie zabija z premedytacją ale ofiary śmiertelne się zdarzają. Dlatego to co on wyprawia w BvS w ogóle przynajmniej mi nie przeszkadza.






Juby

Ale jego karygodne akcje są zazwyczaj w filmach uzasadnione. Pościg, bo Rachel umiera. Pościg, bo Denta zaraz zabiją. Pościg, bo bomba neutronowa zaraz wybuchnie. Z kolei Affleck tak po prostu pruje bronią maszynową w bandziorów. Jest różnica.


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

wilddogg13

03 Kwiecień 2016, 22:50:32 #98 Ostatnia edycja: 03 Kwiecień 2016, 22:57:28 by wilddogg13
W?a?nie wróci?em z seansu i rozumiem czemu temu filmowi wiele si? zarzuca, ale bez przesady. Dla mnie najgorsz? ocen? jak? mo?na mu wystawi?  to 6-6,5/10. G?ównie za spraw? dziwnego rozmieszczenia i poci?cia scen.

Je?li chodzi o Batmana to jest on po??czeniem Arkham z Thomasem Wayne'm. Ogólnie kozak z niego absolutny. Wida?, ?e ma ju? dosy? zabawy ze zbirami. Jego metody ró?ni? si? od tych, które stosowa? wcze?niej o czym wspomina Alfred(najlepszy jaki by? do tej pory). Podoba mi si?, ?e w jakim? stopniu pokazali Wayne'a jako niestabilnego psychicznie. Robi co do niego nale?y tzn. Jest detektywem, wali dobre teksty, dyma laski, chodzi na przyj?cia.

Superman dla mnie zawsze by? nudny, ale od czasu MoS go polubi?em. Tutaj tym bardziej bo kilka scen akcji z nim by?o super.

Wonder Woman za któr? nigdy nie przepada?em nie mia?a du?ego pola do popisu ale wypad?a dobrze. Na tyle, ?e z ch?ci? zobacz? solowy film z jej udzia?em.

Lex Luthor nie przeszkadza? mi tak jak my?la?em, ?e b?dzie, ale wola?bym go w normalnej wersji.

Nie podoba?o mi si?, ?e nie by?o d?u?szej rozmowy pomi?dzy Batmanem a eSem w ca?ym filmie tak jak to ma miejsce mi?dzy Ameryk? a Starkiem.

Co do konkretnych scen:

-Afryk? mogliby wywali?. Niepotrzebnie tylko miesza?a.

-Widz? ma?? wojenk? mi?dzy Jubym a Vincentem odno?nie po?cigu. Dla mnie to Batman wystrzeli? nadajnik w razie czego gdyby jakim? cudem zgubi? ci??arówk? wioz?c? kryptonit. Jego g?ownym celem  by?o zmie?? ich z powierzchni ziemi i zabra? kryszta?. Nie mam z tym problemu.

-Nawrócenie si? Batmana maj?cego zada? ostatni cios Supermanowi nie przeszkadza mi bo Batman u?wiadomi? sobie, ?e obcy ma matk?, a strata jej by?aby czym? strasznym z czym nawet mroczny rycerz sobie nie radzi. 

-Scena z Lois wyrzucaj?c? w?óczni?  by?a bezsensu.  Jej jedynym celem by?o to ?eby Superman powiedzia? Lois, ?e j? kocha i si? ?adnie po?egna?.

-?mier? Supermana wed?ug mnie troch? szybko, tym bardziej, ?e walczy? z Doomsdayem, na poziomie bodaj?e drugim. Re?yser twierdzi, ?e to nie koniec Doomsdaya co oznacza, ?e jego finalna wersja nie b?dzie tak pot??na bo przecie? nie zabij? eSa znowu.   

Ciekaw jestem wersji blu ray, mo?liwe, ?e naprawi ona par? dziur i nie?cis?o?ci. Ogólnie  film uwa?am za dobre wprowadzenie do Justice League.

7/10




Post Merge: [time]03 Kwiecie?  2016, 22:53:06[/time]

Dodam jeszcze, ?e to pierwszy film w którym mog?em ogl?da? Bruce'a Wayne'a i si? nie nudzi?. W poprzednich filmach ilekro? pojawia? si? Bruce to tylko czeka?em a? za?o?y kostium.

Q

Scena w Afryce, to nie tylko ?mier? Jimmy'ego, ale przede wszystkim pokazanie, ?e interwencje Supermana nios? ze sob? konsekwencje, a tak?e pokazuj? jego s?abo?? do Lois, co ?wiadczy o tym, ?e od pocz?tku jeden z jego s?abych punktów jest znany.

Relacje Batmana i Supermana s? na zupe?nie innym poziomie ni? Captain Ameryka i Iron Man, przynajmniej na razie. Trudno by Batman rozmawia? z kim? kogo uwa?a za zagro?enie, a na dodatek ten zniszczy? mu samochód, i odkry? jego sekretn? to?samo??. Takie pocz?tki musz? doprowadzi? do starcia.


Scena z Lois w wodzie pokazuje po raz kolejny, ?e Superman potrafi rzuci? wszystko by j? ratowa?. Tak jak zauwa?y?e? daje te? to pretekst do po?egnania, przed po?wi?ceniem si?.
What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

Leon Kennedy

Cholercia... Ta muza była genialna. Serio, chyba każdy kawałek przypadł mi do gustu! W środę chyba drugi seans i w końcu będę mógł zweryfikować jak odbieram ten film.

PS: Analizowanie sceny po scenie trochę nie ma sensu, ale jak ktoś chce jak i również przyczepić sie do czegoś, to w sumie nigdy nie ma z tym problemu ;)

Juby

To chyba normalne, że jeżeli dobrze się bawisz na filmie to dajesz się ponieść i wybaczasz mu wszelkie niedoskonałości, a kiedy cię nudzi i razi jego głupota, to zaczynasz coraz bardziej się na niej skupiać i analizować. ;)


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Leon Kennedy

Oczywiście, ale czasem dokładne analizowanie każdego momentu filmu nie ma zbytniego sensu. Zresztą jak wyżej napisałem xawsze można się do czegoś dowalić. Nawet jeśli film się bardzo podoba.

szymqw2

Sorry że tak po chamsku jeśli administracja powie że należy to zdjąć to niech zdejmą. Chciałbym jednak podzielić się z wami bat-fanami moją opinią o filmie. Nagrałem o tym film na yt mam więc nadzieje że ktoś sprawdzi z ciekawości zobaczy i spróbuje ocenić moje wypociny lub wejść w polemikę. Tak więc będzie mi niezmiernie miło jeśli jakiś z bywalców forum zobaczy co sądzę o filmie. Oto link: https://www.youtube.com/watch?v=2FMstyBqa2g

camel

Na prawde du?e wyzwanie przede mn?. Od dwóch tygodni trawi? BvS, i sam nie wiem co mam my?le?. Z jednej strony 6/10 to za ma?o, z drugiej strony Zack fuckin Snyder momentami doprowadza cz?owieka do sza?u.

W ogóle je?li chodzi o Snydera, widz? wielkie dziecko które spe?nia swoje marzenia. Ma facet jak?? wizj?, jednak?e film to stracona szansa. Na konflikt BvS oparty o co? wi?cej, na The Dark Knight Returns w kinie w najbli?szych latach, na ?mier? Supermana. Nie jest to moja ostateczna opinia, mam w planach w tym miesi?cu- ju? sam, zjawi? si? w kinie jeszcze raz. I to jest problem, podobny by? z TFA- ten film to troch? teledysk, w którym ci??ko nad??y? za zmiennymi kadrami. Podobnie by?o w Man of Steel, filmie dobrym, aczkolwiek nie bez wad. Pami?tacie Batman Begins? Szkielet tego filmu jest bardzo podobny do Cz?owieka ze Stali. Wida? jednak ró?nice w kunszcie re?yserskim. Retrospekcje Bruce'a zawsze by?y na miejscu, opowiednia scena do nich prowadzi?a. W Cz?owieku ze Stali Clark patrzy na autobus, co wywo?uje jego retrospekcje. Nolan, a Snyder.

Kolejn? bol?czk? tego filmu jest brak kategorii R. Wida? tu brak wizji - u Snyderów, producentów, szefostwa WB. Fani komiksów (przynajmniej z tego co s?ucham poza bastionami wzajemnej adoracji jak np. Avalon) marz? o filmach w odmiennej stylistyce ni? Marvel, o Batmanie w eRce czy przez lata marzyli o Deadpoolu. Dlatego ?miesz? mnie g?osy ?e, film by? zbyt "mroczny". Id?c na film spodziewa?em si? klimatu Watchmen - i go nie dosta?em. A szczerze mówi?c, to w?a?nie tego chcia?em.

Zarzuty ?e, Superman jest gryma?ny niczym Batman przykryje zas?on? milczenia. Fakt, ?e Snyder go zdj?? z pomnika i zrobi? bardziej ludzkiego, ale motyw Lois i Marthy trzymaj?cej go przy ludzko?ci uwa?am za bardzo zgrabny. Dzisiejsze kino nie przyje?o by Supermana Donnera, co pokaza? Powrót Singera.
Najwi?kszym problemem filmu jest DCEU. Bardzo ba?em si? ?e, DC zamiast przyj?? swoj? filozofi? skopiuje Marvela. Jest w sumie jeszcze gorzej. Prawd? mówi?c, gdy pojawi? si? poddtytu? si? zacz??em tego obawia?. Sposób wprowadzenia postaci do JL jest b??dny pod ka?dym wzgl?dem. Wonder Woman by?a wystarczaj?ca cho? uwa?am ?e, po raz pierwszy powinna si? pojawi? ratuj?c Batmana (nota bene, jak dla mnie, pojawienie sie WW- nerdgasm). To ?e Lex zaprojektowa? loga Cyborga, Aquamana i Flasha to jest samobój- ciekawe co teraz Snyder i WB zrobi?, BvS i zniszczenie Metropolis pokazuje ?e reaguj? na krytyk? (cho? ten w?tek by? zdecydowanie za ma?o poci?gni?ty). Kolejn? fataln? scen? jest wizja Wayne'a. O ile sama wizja ?wiata podbitego przez Darkseida mi si? szalenie podoba?a (szkoda, ?e po wyj?ciu z kina musia?em to t?umaczy? drugiej po?ówce..), o tyle Flash w tej scenie to by?o jedno wielkie WTF.

Z rok temu pojawi?a si? plotka, jakoby film mia? wyj?? w dwóch cz??ciach: Enter the Knight i Dawn of Justice. Wielka szkoda ?e, tak si? nie sta?o. Film nakre?li? nam wszystko pobie?nie, na szybko, z braku czasu wrzucaj?c pojedyncze uj?cia (np. kostium Jasona) licz?c ?e widz zna materia? ?ród?owy. Có?, gdyby moja dziewczyna nie widzia?a Arkham Knighta i nie obejrza?a Under the Red Hood, pewnie kompletnie nie mia?aby poj?cia co ta scena znaczy. Film by? bardzo hermetyczny, i nie dziwi mnie ?e si? nie sprzedaje. Robisz film dla niszy, to nisza go pokocha. Cho? jak wida? nie ca?a, du?a cz??? przyzwyczai?a si? do marvelowskiej ?opatologii.

Co kocham w tym filmie? Affleck. Po tym filmie, wraz z dziewczyn?, obejrzeli?my w domowym zaciszu wszystkie kinowe (tak, Forever i Robin te?, ciekawostk? jest to ?e wola?a totalny camp z Robina od Forevera) Batmany od 1989 roku. I Affleck w wielu kwestiach wypada najlepiej z poprzedników. Przygotowanie do roli to nokaut techniczny. Christian Bale, którego uwielbiam jako aktora i Wayne'a, przy muskulaturze Afflecka wygl?da ?miesznie. Rozpisywa?em si? o tym w temacie o Batmanach, ale i Keaton, i Bale nie mieli "arystokratycznych" rys bogacza- i tu Affleck si? sprawdza znakomicie. Jego Wayne jest naprawd? ?wietny, nie mog? go postawi? wy?ej ni? Bale'a (który w swojej trylogii jest cz??ciej Wayne'em ni? Batmanem) czy Keaton'a ze wzgl?du na zbyt ma?y mu czas poswi?cony- jednak?e przy odpowiednim re?yserem, który nie jest Zackiem Snyderem który nie jest wielkim dzieckiem dla którego ka?da bezsensowna scena "zaprocentuje", mo?e spokojnie by? najlepszym Wayne'em. Najlepszym Batmanem ju? jest. Wy?ej mog? stawia? tylko Conroya z facjat? z serii Arkham :). Scena pierwszego pojawienia si? Batflecka, sekwencja do niej prowadz?ca (el diablo), by?a perfekcyjna. Nie s?dzi?em ?e cokolwiek pobije pierwsze pojawienie si? Balemana. Jak wida? d?ugo nie musia?em czeka?. Tutaj mam pytanie do bardziej obeznanych komiksowo fanów Gacka - czy motyw wypalania znaku Nietoperza pojawi? si? wcze?niej w jakim? komiksie? Nie przeczyta?em wielu serii, wi?c mo?e zwyczajnie to omin??em. W ka?dym razie- bardzo mi si? podoba? ten motyw, Batmana który oznacza wi??niom najwi?ksze ?cierwa do sprz?tni?cia (bo tak to zrozumia?em). Równie?, my?l? ?e Batmana przekraczaj?cy granic? to tylko pewna faza rozwoju postaci. To samo by?o po ?mierci Todda w komiksach, która tu jest zaakcentowana. Mo?e ju? ?mier? Supermana go zmieni?a. Poza tym Affleck wyg?osi? ?wietn? mow? do eSa, ci?gn?c go po ziemi jak ubitego zwierza. Nigdy nie odpuszcz? Snyderowi pomini?cia kwesti "I want you to remember the one man who beat you". Czeka?em na to, jak na z?amanie Batsa w Rises. Niestety si? nie doczeka?em.

Teraz kilka s?ów o Supermanie. Mniej ni? o Batmanie, bo Batman to Batman. Cavill jest bardzo dobrym Supermanem, ale niestety fatalnym Kentem. Nie chce mi si? rozwodzi? dlaczego tak jest, ja bym zwali? na scenariusz i re?yseri?.
Pozytywne odczucia zostawi? po sobie Lex. Naprawd? podoba? mi si? Eisenberg w tej roli, odebra?em ten film jako pocz?tek Lexa, co dobitnie sugeruje jedna z ko?cowych scen.
Szkoda patrze? te? na Amy Adams z takim scenariuszem. Od pocz?tku wydawa?a mi si? za "ciep?okluchowa" jak na Lois,  cho? w The Fighter pokaza?a pazur jakiego bym od niej wymaga?. Jednak?e duet Goyer&Snyder z dodatkiem Terrio wysy?aj?cy ?rednio co 50 minut z misj? (3 razy w jednym filmie!) uratowania Lane to kpina.
Szkoda te? ?mierci Supermana. To by?by materia? na ca?y film, idealne zako?czenie trylogii Man of Steel. Doomsday by? ZDECYDOWANIE za szybko u?yty. Znakiem fatalnej re?yserii jest, ?e przed walk? Batmana i Supermana wiemy to ?e zaraz b?dzie inne wi?ksze zagro?enie. Sama walka pokaza?a g?upot? Supermana. Kiedy Batman uwija si? by prze?y?, Wonder Woman dwoi si? i troi ,a Cavill... ucina romantyczne po?egnanie z Lois. W kinie my?la?em ?e wyjd? z siebie i stan? obok. Mog?o si? to sko?czy? ?mierci? Batmana. Ciekawi mnie co dalej z Doomsdayem, pono? Snyder powiedzia? ?e, to nie koniec postaci.

Finalnie- daje filmowi 7/10. Nie b?d? wyci?ga? krety?skich argumentów jak Juby, ?e e-mail do WW to najg?upsza scena w Batmanach (argument a'la jak Bruce wróci? do GC w Rises), ani nie b?d? mówi? ?e jest to film bez wad. Na ?adnym filmie Marvela nie bawi?em si? tak dobrze, aczkolwiek nieudolna re?yseria rzuca si? raz po raz. Niestety Snydera nikt od JL nie odsun??, aczkolwiek moim marzeniem jest osoba ala Kevin Feige w Marvelu która takiego Snydera mog?aby utemperowa?. Bo chyba w?a?nie temperówki temu filmowi brakowa?o, aby pozby? si? nie potrzebnych warstw, skróci? troch? i naostrzy?. Có?, czekam na R cut i Suicide Squad.